Dodaj do ulubionych

Liście ! Czy mi się wydaje...

24.10.09, 15:24
...czy może w tym roku liście później spadają?
Za tydzień 1 listopada, a u mnie jeszcze wszystkie drzewa zielone
Obserwuj wątek
    • wanda43 Re: Liście ! Czy mi się wydaje... 24.10.09, 16:24
      Zielone, to nie bardzo, ale jeszcze są na brzozach, dębach. Nawet na klonach,
      ktore zwykle najszybciej gubią liscie. Za to moj orzech zgubił już wszystkie.
    • horpyna4 Re: Liście ! Czy mi się wydaje... 24.10.09, 19:30
      Mój cypryśnik błotny zaczął się lekko przebarwiać dopiero
      przedwczoraj. Do rudego jeszcze mu daleko, nie mówiąc o ogołoceniu.

      I bardzo dobrze. Żeby jeszcze było trochę słońca, to te jesienne
      barwy byłyby bardziej jaskrawe.
      • dagusia333 Re: A ciemierniki? 24.10.09, 23:23
        U mnie w zeszłym roku kwitły pod koniec października i w listopadzie, mam taką
        odmianę ciemiernika białego, a w tym roku się nie zanosi, pączki ledwo widać
        przy ziemi.
        Winobluszcz trójklapowy w zeszłym roku był o tej porze bordowy, a teraz jest
        jeszcze zielony i co dziwne zaczął gdzieniegdzie przebarwiać się na rudo.
        • horpyna4 Re: A ciemierniki? 25.10.09, 09:11
          Rośliny nie zawsze kwitną w tym samym terminie, zwłaszcza te kwitnące
          późną jesienią lub zimą. Pogoda wiosną, latem i jesienią bywa tak
          różna w naszym klimacie, że wegetacja nie przebiega tak samo co roku.

          Czasem takie rośliny opóźniają kwitnienie, czasem kwitną wcześniej.

          U mnie kiedyś zbarzyło się, że wawrzynek wilczełyko miał pełnię
          kwitnienia w Boże Narodzenie. A ciemiernik biały, kwitnący zwykle w
          lutym, zakwitł kiedyś w listopadzie (czyli odwrotnie do Twojego).
          • kropka Re: A ciemierniki? 25.10.09, 10:20
            u mnie też zielono, a forsycja zakwitła :)
    • inguszetia_2006 Re: Liście ! Czy mi się wydaje... 25.10.09, 10:33
      Witam,
      U mnie jest tak; sumak stracił liście i przy okazji opitoliłam go na
      krótko. Poszedł pod topór. Dobrze mu to robi. Lubi to.
      Na wierzbie mandżurskiej są liście, ale wierzbę też przycięłam, choć
      wiem,że lepiej na wiosnę przycinać.
      Jesiony okoliczne nie mają już liści, ale ja je mam w ogródku,bo
      wiatr je przyniósł i ,niestety, muszę je wygrabić, bo boję się
      zgnilizny.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • wieshniak Re: Liście ! Czy mi się wydaje... 25.10.09, 13:12
      Rzeczywiście, liście na jabłoniach są jeszcze zielone i wiszą w
      najlepsze. Ale bardziej mnie zaskakują kwitnące sasanki o tej porze
      roku. :-)
    • mali_na Re: Więc nie wydaje mi się:) 25.10.09, 15:22
      Podejrzewam ,że winien jest słoneczny,ciepły wrzesień
    • mjot1 Re: Liście ! Czy mi się wydaje... 26.10.09, 18:44
      Nastała jak co roku. Jesień ot zwykła to rzecz.
      Od zawsze przecie była i będzie.
      A ja gapię się nań z gębą rozdziawioną zachwytem...
      Po zaskakującym ataku zimy drzewa zachowały liście zielone, ale w
      ostatnich dniach zaczęło się gwałtowne ich przebarwianie.
      Jesień tegoroczna wokół naszej chałupinki jest jednobarwna. Nie ma
      brązów lśniących mosiężnie i czerwieni wszelakiej. Wszystko od
      brzóz, jaworów i topole drżącą począwszy aż po buki i dąb czerwony,
      wszystko w jedną złotożółtą seledynem podszytą szatę strojne.
      Zadziwiające... Las im gęstszy podszytem, tym jakby w nim jaśniej,
      jakby był podświetlony od wewnątrz. Mimo dnia pochmurnego jakoś tak
      weselej... Masz wrażenie, że słoneczny promień skądś się jednak
      przesącza rozproszony albo zaplątał się ugrzązł i pozostał na stałe.
      Każda jesień jest inna niepowtarzalna i piękna...
    • mjot1 ;-) 28.10.09, 19:41
      Z każdym dniem jest inaczej.
      Wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie. Dęby i buki już nie
      złotem, lecz szlachetnym brązem się pysznią. Modrzew jeszcze w
      poniedziałek zielony już złotoseledynową smugą wybija się na tle
      ciemnej butelkowej zieleni sosen. Ale czerwieni jednak brak...
      Jednak bezsprzecznie królową tegorocznej jesieni jest brzoza.
      Gdzie nie spojrzysz właśnie ona płomieniami jasnego światła
      rozwesela horyzont.
      Jednak szczególnie zapraszam na spacer po lesie grabowym. Bo właśnie
      teraz najwłaściwsza jest na to chwila. Bo właśnie teraz nawet w
      pochmurny dżdżysty dzień taki las sprawia wrażenie jakby cały
      skąpany był w jasnym słonecznym blasku.
      Gdy wejdziesz w taki las to tak jakbyś cały zanurzył się w
      świetlistym złocie. Bo las grabowy po prostu świeci ;-)
      • deerzet Z punktu widzenia leśnego lenia 29.10.09, 00:09
        ... Bo las grabowy po prostu świeci ...

        Echemmmm...

        Las czysto grabowy, grabina, jest sztucznością i lekceważeniem
        sztuki samoodnawiania się lasu. Zmorą snu ambitnego gajowego!
        Pokraką udającą doskonały wielogatunkowy, wielopiętrowy i
        różnowiekowy las.
        Bez szans na samoodnawianie - cieniem wydatnym a nadmiernym to
        uniemożliwiające.
        Pożarem jeno naprawialnym.

        Grabie! Jeśliś król zakątka {eMJotowego} to wiedz, że Twe dni jako
        władcy górnego piętra policzone są.
        Zostaniesz zawrócony tam, gdzie twe miejsce - do dolnego pięta
        w "drzewostanie".
        Albowiem tak cienioznośnego stwora, jako i Ty, ze smolną szczapą
        szukać.

        Po co ci udawać brzozę, dąb, albo, nie przymierzając, sekwoję czy
        mamutowiec?
        Przecież pokurcz i krętacz włókienny z Ciebie niesamowity. Kto
        widział meble z grabiny?!

        Słowem: monokultura zawsze degeneruje monokulturowca.
        O szczęce Habsburgów, jakże wydatnej, już nie wspomniawszy...

        Taaak... Rasowy leśnik powinien być rasistą.
        Botanicznym.
        Z niego wykluje się doskonały zwolennik doskonałości,
        biorożnorodność ukochający ponad wszystko.


        ---

        Może dziwaczę, ale do germanizmu w postaci "drzewostan" nie pałam
        mięty.
        Poszukiwania jego ekwiwalentu trwają. Na liście zastępników na razie
        jest las, drzewa, gaj i bór.

        Są propozycje ad meritum "drzewostanowego"?
        • obrobka_skrawaniem Re: Z punktu widzenia leśnego lenia 29.10.09, 11:23
          Sa lasy naturalne, w ktorych grab tworzy gorne pietro: sa to grądy.
          • deerzet Re: są 29.10.09, 11:39
            Są to też, na szczęście, nie piętra leśne jednogatunkowe, a z
            udziałem grabu.

            ---

            Są też, na nieszczęście, ludzie dociekliwi, choć rzadko się
            uśmiechający.
            • mjot1 Re: ;-) 29.10.09, 19:19
              To ja Cię w ostępy zapraszam byś Deerzecie niezwykłą chwilą oko swe
              wraz ze mną cieszył a Tyś miast listowia zwiewnego (dosłownie)
              piękna drągowinę monotonną dostrzegł jeno?
              Hm... Niechybnie masz rację, że do kniei podchodzę niezbyt
              politycznie... Bo też faktem jest, że jakoś nie po drodze mi z
              leśnikiem a już szczególnie z drzewiarzem w odbiorze doznań
              estetycznych, gdy na las spoglądam... Ja wbrew obowiązującym zasadom
              z gębą rozdziawioną zachwycam się drzewem guziastym, sękatym,
              dziuplastym, pokręconym nieużytecznie. Cóż... Takie już ze mnie
              indywiduum; krnąbrne i niereformowalne.
              Ale przecie już i brać leśna, choć niechętnie to zwolna dostrzegać
              zaczyna no może nie piękno, lecz sens istnienia w drzewostanie
              takich właśnie egzemplarzy „bezwartościowych” i „zbędnych”.
              A grabowa monokultura rośnie sobie w odległości ok. 3 km od
              chałupinki i dożywa właśnie „wieku rębnego” (brrr!) ciesząc me oko
              jesiennym złota blaskiem i muślinem zielonego półmroku wiosną ;-)

              PS Że nie jeno monokulturą zachwycać się potrafię niech świadczą me
              żale w wątkach zamierzchłych wylane z powodu wyeliminowania z łanów
              zbóż chwastu wszelakiego.
              Szczerze boleję nad brakiem maków, chabrów i szczególnie! kąkoli ;-)

              Najniższe ukłony!
              Nawet do „bezwartościowej zbędności” z szacunkiem podchodząc M.J.
            • obrobka_skrawaniem Re: są 30.10.09, 14:41
              > Są to też, na szczęście, nie piętra leśne jednogatunkowe, a z
              > udziałem grabu.

              Z przewaga grabu. Zreszta nazwa tego zbiorowiska pochodzi wlasnie od
              grabu. Jest tam tez dab, ale juz jego udzial jest mniejszy, pozostale gat. drzew
              (lipa, wiaz, klon) jako domieszka.
    • mali_na Re: Liście ! Spadły! 29.10.09, 19:16
      Nieoczekiwanie, nie patrząc na "koleżanki" i "kolegów", wszystkie jednocześnie!
      Czy nie mogłyby po klei? I tylko w dni słoneczne?
      A najlepiej gdy mam wolne? :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka