wiosna

21.03.10, 17:07
jeszcze co prawda oficjalnie nie nadeszla ( dzien w ktorym moj kot poraz
pierwszy wychodzi na dwor i spaceruje po ogrodzie , jest pierwszym dniem
wiosny)ale wczoraj bylo cieplo i fajnie. Po sekator poszly lawendy, budleja,
hortensja krzewiasta, zeszloroszne badyle marcinkow, botaniczne klematisy i
czesciowo roze.
Co prawda jeszcze nic nie kwitnie, nawet krokusy ale wiosna wisi w powietrzu
:) nareszcie.
    • bez19 Re: wiosna 21.03.10, 18:42
      szadoka napisała:

      > Co prawda jeszcze nic nie kwitnie, nawet krokusy ale wiosna wisi w powietrzu
      > :) nareszcie.

      A przebiśniegi ? Ranniki ? Nie uprawiasz ich ?

      bez
      • marbor1 Re: wiosna 21.03.10, 22:37
        U mnie na działce, pomimo że jest b. mokro kwitną przebiśniegi, łan krokusów na
        zagonku i na trawniku.
        Hiacynty wyszły z ziemi na wys. 4-5 cm. Nie wyszły jeszcze ranniki i anemony
        greckie, ale myślę ze jeśli będzie dalej tak ciepło, to lada dzień o one zakwitną.
        • piktavovere Re: wiosna 22.03.10, 18:41
          Ale wam zazdroszczę:) Ja jeszcze na działce w tym roku nie była. Może w przyszły weekend się wybiorę, ale mam nadzieję, że wszystko w porządku.
        • gabula777 Re: wiosna 22.03.10, 19:39
          Ranniki powinny już być, jeśli nie wyszły to prawdopodobnie bulwki były
          przesuszone.Podobnie z zawilcami greckimi, też często bulwki w sklepach są
          przesuszone i jakoś nie mogłam wprowadzić ich do ogrodu, kiedyś z całego
          opakowania wyrósł jeden kwiatek.
          Postanowiłam inaczej i w zeszłym roku w lutym kupiłam zawilce odrośnięte w OBI,
          przesadziłam z wielopaku do płytkich mis, trzymałam w zimne dni na parapecie w
          garażu, a potem wkopałam w grunt aż przekwitły( długo kwitły).Tak zostały aż
          liście zaschły, wyjęłam bulwki i niezwłocznie posadziłam pod krzewami oznaczając
          miejsce.na zimę zasypałam liśćmi , teraz odgarnęłam i są chyba wszystkie, spora
          'plama', maja pąki i lada dzień zakwitną.Zobaczymy czy będzie ich ubywało, czy
          się utrzymają no i chciałabym by się wysiewały.
      • szadoka Re: wiosna 22.03.10, 08:11
        Masz racje, przebisniegi juz kwitna, i ciemierniki tez juz rozwinely
        kwiaty.
        Rannikow nie mam niestety.
        Ale jestem pewna, ze do soboty juz bedzie kolorowo. W piatek na
        Mazowszu prognozuja 19 stopni.
        • kocia_noga Re: wiosna 22.03.10, 21:59
          U mnie kwitną od kilku dni wszystkie kolory krokusów, przebiśniegi,
          śnieżyce, miodunki, ciemiernik i scilla (zapomniałam polskiej
          nazwy).Z sekatorem w ręku wybiorę się jutro może, pogoda mnie
          rozleniwia.
          • kocia_noga Re: wiosna 23.03.10, 07:56
            jeszcze kilka pierwiosnków i wrzosiec.
            • ewa9717 Szadoko, 23.03.10, 08:15
              a co ciachasz lawendzie?
              • szadoka Re: Szadoko, 23.03.10, 09:29
                o tej porze roku przycinam ja do wysokosci ok 10 cm. Zdecydowanie
                dobrze jej to robi na pokroj. A latem, po przekwitnieciu , przycinam
                kwiaty, powtarza kwitnienie jesienia.
          • horpyna4 Re: wiosna 23.03.10, 09:24

            Scilla to cebulica.
            • kocia_noga Re: wiosna 23.03.10, 11:29
              Dzięki, w międzyczasie sobie pzrypomniałam.Zawsze lepiej pamiętam że
              scilla (od Scylli i Harybdy) niż że cebulica, bo te niebieskie
              kwiatuszki nijak mi się z cebulą nie kojarzą.
              I też zaraz idę ciachać lawendę, róże i co tam jeszcze zobaczę do
              ciachania.
              Miałam zamiar też powydzierać mech, ale w związku z apelem
              miłośników zaniecham, niech się gadzina wije.
              • kocia_noga Re: wiosna 23.03.10, 15:54
                Żywiec już ma kolorowe pączki - dzień, dwa i zakwitnie na całego.
              • doroteja_z_brzozy Re: wiosna 23.03.10, 16:32
                noga (czy na pewno kocia?): "I też zaraz idę ciachać lawendę, róże i
                co tam jeszcze zobaczę do ciachania."

                kocionogo, wpadnij do poradniczka ogrodnicz-ka/ek -
                jeśli jesteś lawendziarą. jest tam wątek o. :-)

                "Miałam zamiar też powydzierać mech, ale w związku z apelem
                miłośników zaniecham..."
                no! ;-)))
                • kocia_noga Re: wiosna 31.03.10, 08:01
                  doroteja_z_brzozy napisała:

                  wpadnij do poradniczka ogrodnicz-ka/ek -
                  > jeśli jesteś lawendziarą. jest tam wątek o. :-)

                  Nie, jestem zwykłą posiadaczką i żałuję,że nie powsadzałam tych
                  odciętych pędów w ziemię, jak tu ktoś radził, tylko wywaliłam,
                  trudno, jak nie zapomnę, to w przyszłym roku.
    • mjot1 A on śpiewa 30.03.10, 20:47
      Mimo że zima jeszcze usilnie wspomina o sobie znikomymi resztkami
      śniegu to już niepodzielnie polanką zaczyna władać Pani Wiosna.
      Już nie tylko cytrynek, ale i żałobnik radosnym chaotycznym pląsem
      oko cieszy i żuk gnojowy i biegacz da się dostrzec i z brudnego
      szarego pobocza drogi filuternie podbiał mruga.
      Jak co roku matka natura w łaskawości swej raczyła polankę naszą
      uczynić swoistą filharmonią.
      Cichy dotychczas las rozbrzmiewa teraz przedziwnymi dźwiękami sujek,
      kwileniem myszołowa i dzięcioła werblem doniosłym.
      Rejwach nieustanny czyni drobiazg ptasi. Prym oczywiście wiodą
      sikory wszelakiego autoramentu świergoląc radośnie i zalotnie, ale
      jest i kowalik i rudzik i on.
      Koncert swój zaczął półtora tygodnia temu i nad polanką pieśń jego
      niesie się niemalże nieustannie, bo z niewielkimi antraktami jeno.
      Czy zmierzch to czy też świtanie, słońce to czy wiatr, on tam na
      jednym z trzech modrzewi stojących przed chałupinką jest i śpiewa...
      Zwyczajna to rzecz... Zwykły to drozd śpiewak przecie a krew jakoś
      raźniej w żyłach krążyć zaczęła i człek cieszy się jak dziecko
      obdarowane nową (trafioną) zabawką.

      Najniższe ukłony!
      Jak zwykle zwykłością zachwycon M.J.
      • doroteja_z_brzozy A on śpiewa, a owi nie słyszą... 30.03.10, 21:36
        mjot1: "Czy zmierzch to czy też świtanie..."

        czyżby ogrodnicy dzielili się na tych i owych?
        Owi pędzą przepędzając, pryskają spryskując, sypiąc posypują,
        oblewają polewając. owi nie słyszą świtu, nie słyszą
        zmierzchu...

      • dar61 A on wiąże słowo [w: 011001] 30.03.10, 23:22
        No, nareszcie, {eMJocie}.

        Co tak rzadko?
        Aż {Doroteje} nam się dziwią, że to nowość poznać.

        Wyjaśnijże, czemu me zaokienne jeszcze przed świtem świergolą?
        Wiem, że powinienem wsłuchiwać się, nie dociekać, podziwiać frazę i
        kadencję - ale ciekawi przyrodnika...

        Jednego
        śpiewaka
        to zawsze przed zmierzchem, kiedy tak panoszy się i
        puszy, przedrzeźniam, próbuję nadążyć - a on utrudnia, dodaje
        kolejne zwrotki... A bywa, dla równowagi, kiedy nie chcę znów mu dać
        ostatniego "słowa", to go w mej kolejce gwizdów zaskakuję marszem
        niewolników z Aidy. Czasem się on już nie odezwie. Jak długo nasz
        {MJ}, choćby.
        Częściej! Daj zwrotkę - a piej, a leć ...

        Jeszcze niższe.
        I z polska, czapką bejzbolówką - do ziemi!
        D61
        • bakali fauna 31.03.10, 08:43
          A ja widziałam bociana. Uratowani jesteśmy! :)
        • mjot1 Re: A on wiąże słowo [w: 011001] 01.04.10, 22:12
          dar61 napisał:
          > Co tak rzadko?

          Cóż Darze... Widać Wena ulecieć musiała ;-)
          A tak po prawdzie to niezmienny jakiś taki jestem niczym krowa...
          Wciąż to samo w zachwyt mnie wprowadza a i zachwyty me niezmienne,
          więc i po cóż Forum zaśmiecać słowem jednakim?

          > Wyjaśnijże, czemu me zaokienne jeszcze przed świtem świergolą?
          Hm... Przez wzgląd na przemijanie by czasu nie mitrężyć?
          Nie wiem Darze :-) Jam przecie laik kompletny tu w krzaki przez los
          rzucony i niczym dziecko we mgle staram się widzieć czegom onegdaj
          dostrzec nie potrafił.
          Ot cieszę się, że są, że pozwalają mi słyszeć i słuchać... ;-)
          Muszę się przyznać, że bardziej ujmuje mnie swą melancholią kosa
          flet... Ale ja nawet w zew żurawia wsłuchuję się z zachwytem.
          Dla mnie dziwaka nawet cisza jest muzyką przez wielkie M.
          Na prywatny użytek ubzdurałem sobie teorię, że tak jak zwykłe białe
          światło źródłem jest tęczy - tak właśnie cisza praprzyczyną jest
          dźwięków wszelakich.

          Muszę przecie przy okazji nadmienić, że na Forum zaglądam przez
          wzgląd (m.in.) na Twych Darze porad formę i treści swoiste,
          cieszę się też Dorotejo niezmiernie gdy ktoś, gdzieś dostrzega
          potrzebę istnienia i piękno w owadzie czy badylku zwykłym :-)

          Najniższe ukłony!
          Cieszący się na „zmysłową ucztę”, którą właśnie jak co roku
          Pani Wiosna serwować zaczyna M.J.
          • wkrasnicki0 Re: A on wiąże słowo [w: 011001] 01.04.10, 22:38
            A dla mnie od jakiegoś czasu prawdziwa wiosna to "wypięte
            baby"
            . One to wyczuwają najlepiej. ;-)
            Wiadomo coś o "Bambim"?
            Pozdrawiam.
            • doroteja_z_brzozy bab wyczuwanie wypinające ;-) 01.04.10, 23:01
              wkrasnicki: "...wiosna to "wypięte baby". One to wyczuwają
              najlepiej. ;-)"


              a jakże to? chłopu wypinka oszczędzona? chyba że o inną
              wypinkę idzie. ;-)

              • wkrasnicki0 Re: bab wyczuwanie wypinające ;-) 01.04.10, 23:07
                To mjota określenie, jest taki wątek gdzieś w czeluściach archiwum.
                Eee, chłop by nie dał rady, za sztywny jest a tu trza być mientkim. ;-)
                • wkrasnicki0 Re: bab wyczuwanie wypinające ;-) 01.04.10, 23:13
                  Mam.

                  forum.gazeta.pl/forum/w,309,11959337,11959337,Wiosna_.html?wv.x=1
                  • doroteja_z_brzozy Re: bab wyczuwanie wypinające ;-) 01.04.10, 23:27
                    Mjot: "...gdy baby wylazłszy z chałup na pola
                    porozłażą się po zagonach i tam powypinane tkwią od świtu do
                    zmierzchu..."

                    ha! wkrasnicku, cosik mię się, że to były być ostatnie
                    egzemplarze. moderna jakaś post nastała i baby tera w
                    dżipach
                    polne drogi rozjeżdżajo, a i kręgosłupy na
                    wypinkę wielogodzinną za wiotkie. ;-)
          • doroteja_z_brzozy Re: A on wiąże słowo [w: 011001] 01.04.10, 22:44
            mjot: "...cieszę się też Dorotejo niezmiernie gdy ktoś, gdzieś
            dostrzega potrzebę istnienia i piękno w owadzie czy badylku
            zwykłym :-)"

            Mjocie, skądeś Ty taki... praprzyczyną uci(e)szny... jako i
            ja. ha!
            fajnie, że są wsłuchujący się. w ciszę.
            cichusio pozdrawiam dorotejnie badylem wymachując:-)


      • waga40 Re: A on śpiewa 05.04.10, 13:26
        coś pięknego :)
    • ciociaklementyna Re: wiosna 02.04.10, 00:02
      szadoka napisała:

      > dzien w ktorym moj kot poraz pierwszy wychodzi na dwor i spaceruje
      po ogrodzie , jest pierwszym dniem wiosny

      Masz takiego samego kota, jak mój. To znaczy moja, bo to dziewczynka.
      Z nastaniem zimnych dni przestaje interesować się drzwiami wyjściowymi
      aż do wiosny :)
Pełna wersja