z serii: przesądy

30.03.10, 09:50
we Francji istnieje zwyczaj przypatrywania się wiatrowi, który wieje w
godzinach przedpołudniowych w Niedzielę Palmową. jaki będzie kierunek wiatru
takie będą wiosna i lato (ja na swój użytek rozciągam to na jesień i zimę ;) ).
w tym roku wiało z południowego-zachodu czyli ciepło i wilgotno :/
chociaż to i tak lepiej niż dwa lata temu gdy wiatr był północno-wschodni ;)
nie muszę chyba dodawać, ze przesąd się sprawdza :)
    • bei Re: z serii: przesądy 30.03.10, 10:53
      Lel-u a to tylko administracyjnie pogode wiatr przepowiada Francji,
      czy do nas też to sie jakoś tyczy?
      • bakali Re: z serii: przesądy 30.03.10, 12:26
        A ja lubię kiedy lellop pisze jaka jest u niej pogoda, bo dwa dni później zawsze
        taka sama jest u mnie :)
        • ewa9717 Re: z serii: przesądy 30.03.10, 13:33
          bakali napisała:

          > A ja lubię kiedy lellop pisze jaka jest u niej pogoda, bo dwa dni
          później zawsz
          > e
          > taka sama jest u mnie :)
          A gdzie mieszkasz? To może i ja jakąś orientację złapię ;)
        • lellapolella Re: z serii: przesądy 30.03.10, 14:44
          ja mam tak samo jak Bakali- Leloop pisze i dzień - dwa się
          sprawdza:)Zachodniopomorskie zapomnianą prowincją Bretanii:)
          Ciepło i wilgotno, powiadasz... To grzyby będą!
          • leloop Re: z serii: przesądy 30.03.10, 14:51
            Zachodniopomorskie zapomnianą prowincją Bretanii

            gdyby dzielił nas jakiś akwen to można by rzec "zamorską" prowincją ;)
      • leloop Re: z serii: przesądy 30.03.10, 13:46
        A ja lubię kiedy lellop pisze jaka jest u niej pogoda, bo dwa dni później
        zawsze taka sama jest u mnie
        Lel-u a to tylko administracyjnie pogode wiatr przepowiada Francji,
        czy do nas też to sie jakoś tyczy?


        jezeli wiatr jest zachodni to najczesciej tak jest, dzisiaj np. rano padalo a
        teraz jest silny zachodni wiatr i troche slonca, zobaczymy czy do was dojdzie.
        natomiast jak wieje ze wschodu to mam podobna pogode jak u Was ;)
        mozna wyprobowac czy w Polsce tez dziala, tym razem troche pozno ale w kolejna
        Palmowa obserwuj wiatr przed poludniem :)
        • bakali Re: z serii: przesądy 30.03.10, 14:55
          Tak, z dumą przyznaję, że mieszkam w Zachodniopomorskiem :)
          I pogoda idzie do mnie prosto od lellop. Nie pamiętam jaki wiatr był w
          niedzielę, na pewno bylo zimno :(
          • ewa9717 Re: z serii: przesądy 30.03.10, 18:39
            bakali napisała:

            > Tak, z dumą przyznaję, że mieszkam w Zachodniopomorskiem :)
            > I pogoda idzie do mnie prosto od lellop. Nie pamiętam jaki wiatr
            był w
            > niedzielę, na pewno bylo zimno :(
            O, ja też, czyli nareszcie będę miała pewne prognozy ;)
    • dar61 Z cyklu marzenia 30.03.10, 15:57
      Otóż to! Niedokładność polskich pogodynek!
      Nasze są tak skażone warsiawskością, że dla zachodnich
      kresów, gdzie mam korzenie swe, sprawdzają się jedynie prognozy
      niemieckie.
      Można by pożartować, że Galowie nadal tkwią w swych marzeniach o
      wpływaniu na cały świat [pogody]...

      Kiedyś próbowałem w forum sąsiednim podsunąć temat prognoz pogozy
      z natury
      , ale coś nie było odzewu.
      A jest to wiedza tajemna, dość sprawdzalna, od lat zapominana.
      Zepsuła ją epoka wdrażania przez kościół kalendarza z patronami.

      Kiedyś wiadomo było, że obserwuje się nie tylko chmury [cirrusy
      widzieć - góra za 3 dni ciepła pogoda jest] czy czerwone zachody
      słońca [Księżyc we mgle - deszcz bydzie] - ale i zachowania zwierząt.
      Klasyczna w leśnictwie obserwacja nasilenia przyszłej zimy -
      jesienne [wykopki] poszukiwania szkodników sosny pod ściółką, po 1.
      przymrozkach - im głębiej szkodniki te, np. larwa osnui w glebie
      mineralnej - tym cięższa i dłuższa zima.

      W Polsce ludową tradycją jest wróżenie w 12 dni poświątecznych,
      zdaje się (albo od wigilii?) - które mają dać obraz pogody
      przyszłych 12 miesięcy.
      Jest to dla mnie świadectwo przedchrześcijańskiej wiedzy - bo kiedyś
      wigilią nowego roku były, w zimowym przesileniu właśnie a nie 1.
      dnia stycznia.
      Jądro prawdy więc w tym jest - jak i u Brytów w morzu Galów ;)
      • bei Re: Z cyklu marzenia 31.03.10, 09:10
        Mam znajomą w Duisburgu- i pogoda z jej zagłębia jest bliźniacza do
        naszej w małopolsce, niekiedy ma z 30 godzin opóźnienia:)U niej
        zapowiadają snieg- w czwartek i w piątek ma on spadać:(- ja go wcale
        nie chcę:((
        • leloop Re: Z cyklu marzenia 31.03.10, 09:43
          U niej zapowiadają snieg- w czwartek i w piątek ma on spadać:(- ja go wcale
          nie chcę:((


          niż, który u nas kreci idzie raczej na północ, do Polski raczej dochodzi
          powietrze z południa, może padać ale chyba nie śnieg ;)
          www.yr.no/satellitt/1.5941760
          • leloop Re: Z cyklu marzenia 31.03.10, 09:45
            albo bedzie tylko zimno :/
            tinyurl.com/yh8vn9e
            • se_nka0 Re: Z cyklu marzenia 31.03.10, 10:36
              Nie podoba mi się ta mapa, inną poproszę ;)
              • leloop Re: Z cyklu marzenia 31.03.10, 18:41
                se_nka0 napisała:
                Nie podoba mi się ta mapa, inną poproszę ;)


                na życzenie raz można, sobota 3 kwietnia :)
                tinyurl.com/ygjw5bj
      • yoma Re: Z cyklu marzenia 31.03.10, 11:38
        To, co mówi Dar, przypomina mi staaary dowcip o Czukczach, którzy drewno zbierali :)
        • horpyna4 Re: Z cyklu marzenia 31.03.10, 19:36

          Słuszna jest też przepowiednia:

          "Jeśli na świętego Prota jest pogoda, albo słota - na świętego
          Hieronima jest deszczyk, albo go ni ma..."
          • yoma Re: Z cyklu marzenia 31.03.10, 20:03
            W Działkowcu jeszcze niedawno dawali przysłowia ludowe na dany miesiąc. Nie mam
            pod ręką...
            • deerzet Z cyklu wróżenia 31.03.10, 23:23
              yoma:

              ... Nie mam pod ręką ...

              Coś byśmy na to sklecili...

              Może tak:

              31 III - Na Balbiny siać bób - kopiesz wiośnie grób.

              1 IV - Jak Grażyna pąki zgina to są kłosy-kabanosy.

              2 IV - Daj, Franciszku, kwiatu mniszku - Zocha za to da już lato
              .

              ***

              Patronko {Yomy} - daj Jej kraśne plony...
              • yoma Re: Z cyklu wróżenia 01.04.10, 09:16
                Dziękuję :)
                • ewa9717 Re: Z cyklu wróżenia 01.04.10, 10:08
                  Hm, a na czym polega zginanie pąków?
                  • deerzet Z ciągot do Częstochowy rymy składać 01.04.10, 11:17
                    1 IV - Jak Grażyna pąki zgina to są kłosy-kabanosy.
                    1 IV - Gdy Grażyna pąku szczędzi puchnie kłos na postać pięści.

                    1 IV - Jak Grażyna pąki warzy - chudnie sąsiek gospodarzy.

                    Daj, Grażyno, kop Marzannom, wymrażają hebe pannom!

                    Kiej Deerzet rymy splata to mu los figliki płata.
                    Z ręki
                    {Ewowego} brata.
                    Albo swata.

                    ;)
                    • yoma Re: Z ciągot do Częstochowy rymy składać 01.04.10, 16:46
                      Na świętego Deerzeta w polu rolnik i kobieta... eeee, coś nie tak.

                      :)
                      • deerzet Z tęsknot do ... marchwi rymy składać 01.04.10, 23:46
                        {Yoma} zaintonowała:

                        ...Na świętego Deerzeta w polu rolnik i kobieta ...

                        ?
                        (...)
                        !

                        Na naszego Deerzeta w polu nornik i kobieta
                        Zaczajają się.
                        On tam sieje, kopie, sadzi, myśląc, że nic nie zawadzi,
                        Że odsapnie już.
                        Przyjdą - myśli - takie czasy, że człek marchwi soku łasy
                        Kupi butle dwie.
                        Takie sokiem napełniając już nie zgrzejesz się jak zając
                        Przy robocie swej.
                        Aż tu ... nagle - och! - niewiasta! Wrzaśnie! Tupnie! "Dość i basta!
                        Mam namawiać cię
                        Byś za grabie chycił chyżo?! Drew narąbał? Pranie wyżął?
                        Nerw oszczędził mnie?"
                        Gdzie zaś nornik, zapytacie? Jest. Jak zawsze - wcina nacie
                        Niedaleko, tuż.
                        Morał taki, Deerzecie: gdy opierasz się kobiecie -
                        Daruj jej kosz róż.
                        Włosy zaczesz, kancik sprasuj, wąs podetnij - a dopasuj
                        Się dziewczynie swej.
                        A osiągniesz stan nirwany i poczujesz się kochany
                        Lub ... obudzisz się...

                        • yoma Re: Z tęsknot do ... marchwi rymy składać 02.04.10, 09:50
                          Mistrz :)
                          • deerzet Ot, tak, rymy skażać 02.04.10, 11:44
                            Nie do końca się zgadzam z {Yomą}.
                            Tam wiele niedoróbek!
                            Np. takie: "... Kupi butle dwie ...".
                            To zupełnie nietrafione.
                            Lepiej brzmiałoby wręcz: "... Kupi butle z dwie ...".
                            A w innych miejscach:
                            "... A osiągniesz stan nirwany ..."
                            na:
                            "... Tak osiągniesz stan nirwany ..." przerobiłbym.

                            I w ogóle wywaliłbym stamtąd ten podmiot liryczny. Bo zbyt ten
                            Deerzet idylliczny.

                            D.
    • leloop ja sie chyba zaszczelę :/ 02.04.10, 08:56
      dwa dni słońca (i zimna) to było zdecydowanie za duzo !!! teraz jest zimno,
      wieje i leje (Lella przykro mi :/ )
      moje tulipany rozwiną się pewnie w połowie maja (jeśli dożyją) albo, co bardziej
      prawdopodobne, w czasie gdy będę w Polsce :(

      • deerzet Wszczymmy szczelca! 02.04.10, 11:49
        Jest li we Francyjej aby odpowiednik polskich "W marcu, jak w
        garncu
        "?
        Albo i tego: "Kwiecień, plecień, bo wyplata trochę słońca, trochę
        lata
        "?
        • lellapolella Re: Wszczymmy szczelca! 02.04.10, 14:21
          Deerzecie, piękny wiersz, a że Mistrz niezadowolony z efektu końcowego, to chyba
          u mistrzów normalne, zbytnie samouwielbienie jest grobem weny:)
          Leloop, się nie szczelaj, na dole ponoć śnieg pada... Zdjęcia wczoraj, z
          racji znalezienia kabelka, oglądałam i powiem ci: lepiej jest:)
        • leloop Re: Wszczymmy szczelca! 02.04.10, 23:37
          deerzet napisał:
          Jest li we Francyjej aby odpowiednik polskich ...

          jako takiego odpowiednika nie ma ale jest cale mnóstwo innych, które podobnie
          mówią o niestabilności pogody np:
          "En mars quand il fait beau, Prends ton manteau"
          "Jak w marcu jest pogodnie weź (ze sobą) płaszcz"
          to kwietniowe, to chyba miało być: kwiecień-plecień bo przeplata trochę zimy,
          trochę lata
          ;)
Pełna wersja