Dodaj do ulubionych

szkieletory!

24.02.04, 14:26
Czy robinie akacjowe trza aż tak ciąć (odmładzać?), by wyglądały jak
szkieletory wzdłuż ulicy????????????????? Kikut za kikutem!:)
Obserwuj wątek
    • maryy Re: szkieletory! 29.02.04, 19:40
      ?????
      • mjot1 Re: szkieletory! 01.03.04, 22:58
        Mniemam, że bark odzewu powodowany jest faktem, iż tu na tym forum wszyscy
        myślą podobnie. A dyskusyja wśród podobnie myślących potakiwaczy skazaną być
        musi na niechybną i szybką agonię niczym skra.

        Rację masz twierdząc, że tak okaleczone robinie (i nie tylko one) to dzieło
        chorej wyobraźni.
        Przecie robinia, jeśli zdrowa to okrutnie wytrzymałą jest na wszelkie urazy
        mechaniczne, więc ewentualny argument o ewentualnym zagrożeniu spadających
        konarów nie ma tu najmniejszego uzasadnienia. Podobnie z zaśmiecaniem otoczenia
        opadłym listowiem.
        Faktem jest też, że młode drzewka potrafią dać się mocno we znaki stanowiąc
        chaszcze krzakom podobne i nie do przebycia. Lecz jeśli staną się już drzewem
        mają swój niesamowity i niepowtarzalny urok.
        Okres kwitnienia, gdy nawet najzagorzalszy ich wróg nie jest w stanie nie ulec
        ich urokowi.
        I ten zniewalający zapach...
        I ta fantazyjna faktura kory
        Cóż skoro wspaniała większość decydentów ma swoiste poczucie piękna...

        Najniższe ukłony!
        Okaleczaniu stanowcze nie wołający M.J.
        • maryy Re: szkieletory! 02.03.04, 00:03
          Sacrable!!! Zatem pies pogrzebany jest w ewentualnym spadaniu konarow lub
          listowiu nielad czyniacym, powiadasz...
          To w takim oto razie, słowo honoru,ze preferuje po pas w owym listowiu sunąć
          lub nawet przez makówkę takowym konarem dostać...byle by nadal cieszyc paciorki
          me drzewem o wygladzie drzewowym i basta!!! Na miłosc!! Tytułowe szkieletory
          przyprawiaja mnie o majaki nocne!! Pewnikiem dlatego, iz imaginacyja u mnie
          niebagatelnych rozmiarow, taj tylko...
          Wdziecznam za odzew, bom okrutnie ciekawą celu szkieletorow tworzenia byla.:))
          Moje uszanowanie:))
          M.J. plci zenskiej;)
        • palo_ma1 Re: szkieletory! 02.03.04, 21:43
          mjot1 napisał:
          > Mniemam, że bark odzewu powodowany jest faktem, iż tu na tym forum wszyscy
          > myślą podobnie.
          Akurat ja nie, ale nie chciałbym powodować dyskusji o tym, jak to
          drzewa zasłaniają ludziom z parteru światło, a ktoś znowu napisze,
          że on mieszka na parterze i mu wcale nie przeszkadza, a ktoś inny,
          że drzewa czują, i tak dalej...
          Możliwe, że robiniom dostało się trochę z rozpędu za topolami, które
          gdyby nie ogławianie, musiałyby być po prostu wycięte. Sam obserwowałem
          topole pomiędzy blokami, które z małych drzewek stały się potężnymi
          kolosami o średnicy prawie metrowej i koronie sięgającej piątego piętra.

          Pozdrawiam pm
          • floretta Re: szkieletory! 03.03.04, 15:44
            Wszystko rozumiem, pojełam sens ogławiania drzew. Ale proszę jeszcze o
            wyjaśnienie, czy w przypadku topól-kolosów ma sens taki zabieg, jeśli cięcie
            przeprowadzane jest na wysokości 13-15 metrów od ziemi. Czy takie drzewo będzie
            wyglądalo ładnie mając "czuprynkę" na takiej wysokości a dołem nieobcięte
            gałęzie?
    • jerzy.wozniak Re: szkieletory! 02.03.04, 20:39
      To po prostu taka zwane drzewa ogławiane ,czyli silnie cięte aby spowodować
      zmniejszenie ich wymiarów i bardziej "dekoracyjny wygląd". Taka estetyka dotyka
      często także lipy i klony. Drzewa te są całkowicie pozbawiane gałęzi które
      szybko odrastają na wiosnę, są jednak małe i tworzą drobną czuprynkę.
      Najlepszym przykładem są wiejskie wierzby co mieszka w nich Boruta.
      Jurek
      • maryy Re: szkieletory! 02.03.04, 22:16
        Bardzo dziekuje Panie Jurku. Teraz jestem madrzejsza o cel tworzenia
        szkieletorow:)))
        Oby nasz Boruta jak najdluzej mial gdzie mieszkac!
        :))))))))
        • jerzy.wozniak Re: szkieletory! 03.03.04, 12:20

          Niestety Boruta ma coraz gorzej, a wraz z nim dudki nietoperze i wiele innych
          stworzeń kryjących się w spękaniach kory i spróchniałych pniach wierzb. Widzę
          to po wsiach które odwiedzam regularnie od 30 lat bo obserwuje w ich okolicach
          ptaki. Wierzby takie jako coś chyba niemodnego sa nagminnie wycinane a ich
          miejsce zajmują iglaki lub "nowoczesne" drzewa.
          Jurek
      • mkhj Re: szkieletory! 05.03.04, 14:55
        Witam,
        W starych, pochylonych wierzbach mieszka diabeł Rokita, chłopskiego pochodzenia
        a Boruta jak na diabła szlachciurę przystało mieszka w starym, rozpadającym się
        zamczysku. Typu zamek z Zemsty Fredry.
        A jeśli chodzi o drzew ogławianie i inne tym podobne zabiegi (np.szczepienie
        wierzb aby tworzyły zwisające cóś) to az mnie otrząsa. Własciwie to jedynie
        ogławiane wierzby do mnie przemawiają(chyba ze względu na wielowiekowa
        tradycję), a reszta sa to sztuczne twory.Be..
        pozdrawiam
        mkhj
    • jerzy.wozniak Re: szkieletory! 03.03.04, 12:22
      Chyba powinno się mówić drzewa głowione a nie ogławiane bo ogławianie to
      usuwanie przekwitłych kwiatów. Zresztą jak go zwał tak zwał.
      Jurek
      • ptasik Re: szkieletory! 04.03.04, 12:24
        No napisze, trudno, swiadomam ryzyka tego, ze moze mi sie dostac...

        Jestem zdecydowanym przeciwniekiem wycinania, przycinania, glowienia i
        oglawiania drzew za wyjatkiem sytuacji kiedy sie bidulkom umarlo (drzewa
        umieraja stojac) lub ewidetnie stanowia jakies zagrozenie, ale EWIDETNIE!!!!
        Te co mi bezmyslnie wzdluz drogi wyciely zagrozenia nie powodowaly, wrecz
        przeciwnie wywolywaly wiecej ostroznosci i uwagi u kierowcow, ktorzy teraz
        mysla, ze jak droga taka czysta to mozna poszalec.

        I ponowie przy okazji pytanie, a wlasciwie dwa pytania:
        1. jak szybko i czy odrosna krzewy przyciete przy ziemi?
        2. czy drzewa tez nie wykarczowane, a wyciete przy ziemi maja szanse odrosnac?
        Byly tam topole, klony, brzozy.... no i jesli maja taka szanse to jak szybko?
        • piasia Re: szkieletory! 04.03.04, 15:14
          ptasik napisała:
          > 1. jak szybko i czy odrosna krzewy przyciete przy ziemi?

          pocieszę Cię - BARDZO SZYBKO! W moim pięknym mieście tak się odmładza krzewy
          rosnące wzdłuż niektórych ulic - przycina na wys. 10 cm, wszystkie gałęzie jak
          leci.
          Po dwóch latach ( wniektórych przypadkach po trzech) krzewy powracają do punktu
          wyjścia.

          > 2. czy drzewa tez nie wykarczowane, a wyciete przy ziemi maja szanse
          odrosnac?
          > Byly tam topole, klony, brzozy.... no i jesli maja taka szanse to jak szybko?

          Chyba tylko jako krzaki a i tak ie wszystkie. Mam przed blokiem taki pień po
          lipie, który dookoła jest obrośnięty młodymi pędami. Niestety, jakiś totalny
          idiota przycinając trawnik przycina i te pędy. Mam nadzieję, że o Ciebie nikt
          nie będzie przycinał trawy w rowach i na łąkach.
          Jak widzę tak idiotycznie przycinane drzewa i krzewy, to chce mi się wyć.
          • ptasik Re: szkieletory! 04.03.04, 15:37
            Pi.Asiu - Twoja odpowiedz jest dla mnie niczym nektar dla motyla:)
            A niech wiec odrastaja, a i drzewa jako krzaczory tyz, te drzewa powycinane nie
            byly zbyt wielkie, mlode samosiejki, takie maksymalnie na dwa metry wysokosci i
            jak odrosna jako chaszcze to dopiero ptaszki beda mialy frajde.
            Tylko tych najstarszych zal, bo o tych to chyba trzeba zapomniec.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka