rabarbar

05.05.10, 09:52
Witam, 2 lata temu posiałam rabarbar, niestety tylko jedna kępka
przetrwała. W tym roku właśnie ta kępka wyrosła bardzo wybujała i
pojawiły się 2 kwiatostany (chyba tak to się nazywa). Chciałabym
mieć kilka "kępek" ale w innym miejscu. Czy mogę jakoś wykorzystać
te kwiatostany i jak to zrobić? Szukałam w literaturze fachowej, ale
jak dla mnie tłumaczą zbyt ogólnie. Chciałabym wiedzieć
detalicznie, gdyby ktoś zechciał mi pomóc, pozdrawiam
    • yoma Re: rabarbar 05.05.10, 10:00
      Kwiatostany do niczego, rabarbar przez kłącza się rozmnaża. Jesienią wykopujesz
      kłącze i dzielisz, choć nie wiem, czy dwuletni to nie za młody jeszcze.
      Sprawdzę. Kwiatostany obetnij, bo będzie kwiaty zamiast liści produkował.

      Jesteś pewna, że to kwiatostany? To gdzie ty mieszkasz, na Hawajach? :)
    • bei Re: rabarbar 05.05.10, 10:02
      Z nasion nie polecano rozmnażać rabarbaru...moze podzielisz "kępkę":)
      Najlepiej rozejrzec się po znajomych ogrodach- moze ktoś podzieli
      sie swoimi karpami, mozna tez kupic sadzonki lub same karpy..
    • hbinko Re: rabarbar 05.05.10, 10:22
      "kwiatostany (chyba tak to się nazywa)", też nie byłam pewna, to
      takie coś okrągłe, grube, jakby kalafiorowate.
      • yoma Re: rabarbar 05.05.10, 10:35
        W każdym razie to, co nie jest liśćmi. Urwij.
        • hbinko Re: rabarbar 05.05.10, 10:54
          dzięki, ale i tak jestem ciekawa, bo jakiś cel ma ta "narośl"
          • yoma Re: rabarbar 05.05.10, 11:55
            Takie ło?

            www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4c528f1ee0615372.html

            Cel jak cel, zachowanie gatunku. Tylko wegetatywnie (przez kłącza) lepiej mu to
            wychodzi. I bez lilak tworzy owoce, tylko nie wiem, czy ktoś rozmnażał bez z
            nasion i jak mu się udało :)

            Mądra książka pisze, że rozmnaża się kłącza 3-4 letnie. Wykopuje się całą kępę i
            dzieli szpadlem tak, żeby na każdym kawałku były ze 2 pąki i 2 korzenie. Zdanie
            są podzielone, czy lepiej jesienią, czy na wiosnę.

            BTW gdyby ktoś wiedział, gdzie kupić kłącze, niech da znać. Mój staruszek ma 25
            lat i boję się go tykać :)
            • lellapolella Re: rabarbar 05.05.10, 12:40
              zdecydowanie rozejrzeć się za kłączem, może jakieś ogródki działkowe są w
              pobliżu? Kwiatostany wyłamywać, bo osłabiają roślinę, która inwestuje wtedy w
              nasiona zamiast w rozrost. We wszystkich źródłach odradza się wysiew nasion, bo
              wyrastają rośliny nie powtarzające cech.
              Rabarbar lubi wilgoć i nie przeszkadza mu cień,ja się męczyłam kilka lat a
              wreszcie za radą sąsiadki posadziłam karpy pod zachodnią ścianą domu i już chyba
              od dekady mam tyle, że się nie da przejeść:) Dobrze byłoby obejrzeć rabarbar, z
              którego sępi się kłącze: powinien mieć grube, zdrowe łodygi. Osobiście
              najbardziej lubię te czerwone:)
              • deerzet Re: rabarbar 05.05.10, 14:11
                {Lellapolella}:

                ... nie da przejeść ...

                A ja wręcz dokupuję, by zdżemować!
                Sąsiad dawał swoje, jeszcze mi brakło.

                {Lellipolelli} zachwalam dżemów na zimę z niego porobić.
                Czystosmakowe, mięszane z gruszą, jabłkiem, śliwką - bo same
                uszorstniają niezdrowo zgryz ...
                Zima i racuszki z tym dżemem - palce obgryzać!
                [GULP!]

                d.
                • leloop Re: rabarbar 05.05.10, 14:31
                  deerzet napisał:
                  {Lellipolelli} zachwalam dżemów na zimę z niego porobić.


                  a jaki placek na kruchym cieście z rabarbarem pod bezowa pierzynka ... mniam :)
                • lellapolella Re: rabarbar 05.05.10, 19:56
                  Deerzecie, dzięki za radę ale robię dżemy, jakkolwiek coraz mniej, bo rodzina
                  wybitnie nie-dżemowa:( Część damska na wiecznej diecie, męską ruszają tylko
                  czekodżemy i tylko czasem.
                  A fakt, że dżem czysty z rabarbaru dziwnie działa, jakoś po nim w paszczy
                  niewygodnie:)
                  • yoma Re: rabarbar 06.05.10, 15:53
                    Można zrobić na pikantnie, do mięska, ciam :)
            • katarzyna4511 Re: rabarbar 05.05.10, 17:01
              Co do przesadzania staruszka - udało się, szpadel pękł wprawdzie przy
              wykopywaniu olbrzymiej karpy, ale rabarbar przeżył. W zeszłym roku był jeszcze
              taki "nie bardzo", ale zebrał się w sobie i teraz rośnie ładnie, co bardzo
              cieszy ;-)
              • yoma Re: rabarbar 06.05.10, 15:54
                O, a jak stary staruszek?
              • hbinko Re: rabarbar 07.05.10, 08:01
                Witam, poszłam za Waszymi radami i ucięłam kwitnący rabarbar, ale
                żeby nie zmarnował się, wyniosłam go za płot od strony rzeczki-
                właściwie strumyczka (mam taki 1,5 m za płotem) i "rozsiałam"; może
                zamiast perzu, samosiejek drzew będzie rósł rabarbar.
                • yoma Re: rabarbar 07.05.10, 10:35
                  Tja, to mi przypomina, jak chwast z balkonu do ogrodu woziłam, żeby mi się
                  rozsiał :) Wierzbownica chyba, czy wierzbówka, nie pamiętam; dość wysokie,
                  rozłazi się, na różowofioletowe kwiatki, z których robi się puch, który się
                  rozsiewa, ładne w sumie :)
                  • horpyna4 Re: rabarbar 07.05.10, 13:13

                    Wierzbówka kiprzyca, bardzo ładny chwast. Dobrze się komponuje w
                    miejscach naturalistycznych z równie ekspansywną nawłocią (złotą
                    rózgą).

                    Jednej i drugiej trzeba obcinać przekwitające kwiatostany, rozłogi
                    wystarczą...
                    • yoma Re: rabarbar 07.05.10, 14:05
                      U mnie nawłoć nie chce ekspandować :(
                • leloop Re: rabarbar 07.05.10, 11:21
                  hbinko napisała:
                  Witam, poszłam za Waszymi radami i ucięłam kwitnący rabarbar, ale żeby nie
                  zmarnował się, wyniosłam go za płot od strony rzeczki- właściwie strumyczka (mam
                  taki 1,5 m za płotem) i "rozsiałam"; może zamiast perzu, samosiejek drzew będzie
                  rósł rabarbar.


                  chyba nie będzie, za wczesne. on dopiero zaczął kwitnąc, nasiona jeszcze mu się
                  nie zawiązały :(
                  • leloop Re: rabarbar 07.05.10, 11:22
                    większy pożytek byłby gdybyś rzuciła to na kompost :)
                    • hbinko Re: rabarbar 07.05.10, 12:47
                      chyba nie można wyrzucać na kompost, gdzieś przeczytałam, że kwiaty
                      wytwarzają jakieś niezdrowe związki
                      • leloop Re: rabarbar 07.05.10, 13:17
                        hbinko napisała:
                        chyba nie można wyrzucać na kompost, gdzieś przeczytałam, że kwiaty
                        wytwarzają jakieś niezdrowe związki


                        to dotyczy calego rabarbaru nie tylko kwiatow, ale nic sie nie
                        stanie gdy rzucisz kilka galazek. nie wskazane jest rzucanie duzych
                        ilosci :)
                  • dar61 Ad siew młodociany 07.05.10, 12:16
                    Niektóre rośliny mogą znosić siew "na zielono".
                    A nuż_widelec się tu tak zdarzy.
              • katarzyna4511 Re: rabarbar 07.05.10, 10:34
                Co najmniej 15 lat rósł w tym miejscu, był olbrzymi, sama karpa ważyła chyba z
                30 kg. Nie udało się go wykopać w całości, więc obawialiśmy się, że tej
                przeprowadzki nie przeżyje, ale bardzo ładnie wypuszcza nowe liście :-)
                • yoma Re: rabarbar 07.05.10, 11:14
                  Gratuluję. Ale nadal się boję :)
    • bei sadzonki malinowego rabarbaru 05.05.10, 12:58
      www.allegro.pl/item1017033761_rabarbar_sadzonki_malinowe_grube_czerwone.html
      • hbinko Re: sadzonki malinowego rabarbaru 05.05.10, 13:54
        yoma, to jeszcze na razie pąk, pewnie potem takie będzie jak na
        zdjątku. Co do sadzonek, to właśnie nie chciałabym, bo mam sentyment
        do tej jedynej kępki, która mi wyrosła i tak sobie wymyśliłam, że to
        coś co wyrosło ma nasiona i sobie posieję w cień nad stawem i niech
        się rozrasta, a przy okazji korzenie utrzymają w ryzach skarpę
        • leloop Re: sadzonki malinowego rabarbaru 05.05.10, 14:03
          rozumiem sentyment ale podział rabarbaru wykonuje się co kilka lat nie tylko,
          żeby go było więcej ale głównie, żeby go odmłodzić, będzie wtedy lepiej rósł i
          mniej kwitł na początku a o to nam wlasnie chodzi ;)
        • horpyna4 Re: sadzonki malinowego rabarbaru 05.05.10, 15:18

          Rabarbar jest byliną taką... niezupełną. Jeżeli pozwoli mu się
          rozsiać, to może (choć nie musi) zmarnieć.

          Usuwanie pędów kwiatowych przedłuża mu życie, podział karp również.

          Dlatego lepiej wycinać pędy kwiatowe możliwie wcześnie.
          • hbinko Re: sadzonki malinowego rabarbaru 05.05.10, 15:24
            cóż, będę obcinać kwiat, a kiedy przyjdzie czas-kępy rozsadzę,
            dzięki, pozdrawiam
          • tu_lucy Re: sadzonki malinowego rabarbaru 18.05.10, 15:02
            a kiedy najlepiej dzielić??
            bo ja się pogubiłam...
            mam dużo, kilka kęp, ale siedzą w jednym miejscu już chyba kilkanaście lat
            do tego głupie miejsce bo prawie pod jabłonką,trochę tam przeszkadza
            znalazłam dla niego nowe miejsce i chcę i odmłodzić i przesadzić - podzielić się
            też mogę, jak się uda
            • yoma Re: sadzonki malinowego rabarbaru 18.05.10, 15:18
              Jedni mówią, że wiosną, drudzy, że jesienią... Gdybyś dzieliła, to ja bym z tymi
              fiołami też :)
              • tu_lucy Re: sadzonki malinowego rabarbaru 18.05.10, 16:59
                muszę iść go obejrzeć, czy nie za wielki do dzielenia teraz, bo z tego co widzę,
                to duże liście już są i chyba pąki puścił, trzeba łamać,
                ale co się odwlecze to nie uciecze
                • yoma Re: sadzonki malinowego rabarbaru 18.05.10, 17:23
                  To nie, nie będziemy łamać.
                  • tu_lucy Re: sadzonki malinowego rabarbaru 18.05.10, 17:50
                    nie, no łamać pąki trzeba, coby mi nie zakwitły
                    tylko skoro są pąki (a są i to już prawie całkiem rozwinięte, poszłam popatrzeć)
                    to chyba za późno na przesadzanie
      • yoma Re: sadzonki malinowego rabarbaru 05.05.10, 14:29
        Dzięki, a na żywca gdzie w sklepie kto nie widział?
        • irenazu Re: sadzonki malinowego rabarbaru 06.05.10, 15:49
          Jedna z moich małych kępek w ubiegłym roku zakwitła i choć nie pozwoliłam w
          pełni rozkwitnąć,raczej można powiedzieć,że wypuściła pęd kwiatowy to pomimo
          szybkiego wyrwania go cała kępka wypadła.Owszem są nowe roślinki,ale na razie
          jakieś takie cienieńkie.
Pełna wersja