anikl
03.03.04, 22:45
Bo ja dzisiaj! Pierwszy raz w życiu!!
Jest to o tyle niezwykłe, ze mieszkam w Łodzi.Zobaczyłam ją czekając na
autobus przy ruchliwej ulicy (Obywatelskiej), o siódmej wieczorem. Było
jasno, bo śnieg i latarnie, nadleciała od strony nieużytków. Najpierw
myślałam, że to jakiś nocny gawron :-)ale ta płaska głowa!! Sowa delikatnie
i majestatycznie (a pewnie również bezszelestnie)przefrunęła nad ulicą, dość
nisko, tak na trzy-cztery metry i zaszyła się w dorodnym srebrnym świerku
rosnącym koło jednorodzinnego domku.
Taka chwilka i wszystko zrobiło się magiczne jak z Harrego Pottera :-))))