08.06.10, 09:37
(wątek zainspirowany lawendą)

się mi wprosiła w sobotę na zaległe imieniny i zamiast kwiatu ciętego
przywiozła trzy krzaki róż, nie powiem wam jakich, bo na etykietach było tylko
różowa parkowa, takie z drobnymi liśćmi i mnóstwem kwiecia, śliczne. No to je
wetknęłam w taki kawałek, co do tej pory nie miałam na niego specjalnego
pomysłu, bo jest tam szambo na samym środku i przeszkadza, że trudno bardziej.

I powiem, że trzy głupie krzaczki zmieniły kawałek nie do poznania i on zaczął
mieć wymagania. Główne wymaganie to przechadzanie się po ogrodzie w białej
sukni i muskanie kwiatów wypielęgnowaną dłonią w białej rękawiczce :)

W każdym razie pasują mi tam zioła i lawenda i koniecznie jeszcze ze dwie
róże, tylko nie takie rozkrzaczone - i znowu stówa pęknie...
Obserwuj wątek
    • leloop Re: Rodzina 08.06.10, 10:15
      zaległe WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO zatem :)
      rodzina znaczy się dobrze wyszkolona ;)
      • yoma Re: Rodzina 08.06.10, 10:28
        Dziękuję, owszem, dostałam także nożyce do gałęzi :)
        • lellapolella Re: Rodzina 08.06.10, 12:11
          ja tam imienin nie obchodzę, bo imię to sprawa przypadkowa, ale, nie powiem,
          prezenty, zwłaszcza trafione, to rzecz pierwszorzędna. Dajże, damo w białej
          sukni i takichże rękawiczkach(grube aby?bo kolce...), zatem, dajże, damo,
          zdjęcie tych róż, co?
          • yoma Re: Rodzina 08.06.10, 14:32
            Ssę właśnie. Ja też nie obchodzę, ale moja rodzina tak...
            • yoma Re: Rodzina 08.06.10, 15:11
              Więc

              tak ten kawałek wyglądał rok temu, szambo w całej krasie
              yfrog.com/31p1040320wj

              a tak teraz :)
              yfrog.com/izp1020217tj

              no i brakuje mi wokół róż lawendy
              yfrog.com/2mp1020229dj
              • horpyna4 Re: Rodzina 08.06.10, 15:54

                Jeżeli to ma być lawenda wąskolistna, to służę sadzonkami.
                Przycięłam swoją i powtykałam odpady gęsto do gruntu, większość się
                przyjęła i jest to dużo za dużo.

                A co do sukni i białych rękawiczek, to powinien być do tego jeszcze
                letni romantyczny kapelusz z wielkim rondem...
                • yoma Re: Rodzina 08.06.10, 16:05
                  Chętnie bym, dziękuję, tylko nie wiem, czy w tym tygodniu dam radę. A kapelusz
                  mam :)
                  • irenazu Re: Rodzina 08.06.10, 17:39
                    No i jeszcze jakiś pan Tadeusz ukryty za krzakiem by się przydał...
                    A tak w ogóle to Ty masz gdzie poszaleć.Ja to już tylko ukradkiem zmniejszam
                    powierzchnię trawy,tak coby ślubny nie bardzo od razu zauważył.I tak np.grządka
                    warzywna co toku o jakiś szpadel coraz szersza...
                    • yoma Re: Rodzina 08.06.10, 19:22
                      Hihi :)

                      Trzy palce, Jas'ku, trzy palce... :)
                    • ginger43 Re: Rodzina 08.06.10, 19:25
                      irenazu napisała:

                      > No i jeszcze jakiś pan Tadeusz ukryty za krzakiem by się przydał...
                      Pan Tadeusz pewnie się sam znajdzie, ja służę zastępami mrówek,
                      jakby co ;)

                      > A tak w ogóle to Ty masz gdzie poszaleć.Ja to już tylko ukradkiem
                      zmniejszam
                      > powierzchnię trawy,tak coby ślubny nie bardzo od razu zauważył.I
                      tak np.grządka
                      > warzywna co toku o jakiś szpadel coraz szersza...
                      A ja wręcz przeciwnie, całkiem jawnie wymyślam co tu jeszcze
                      dosadzić, żeby ślubny miał mniej koszenia :)

                      ................................................................
                      Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru,
                      mru, mru...
                      • tu_lucy Re: Rodzina 09.06.10, 09:05
                        ja zrobiłam trawnik, żeby ślubny nie margał, że chwasty rosną... teraz mu
                        wytłumaczyłam, że niezbędna jest mi nowa grzęda kwiatowa i wyrywam trawę :D
                  • horpyna4 Re: Rodzina 08.06.10, 17:58

                    W tym tygodniu mają być upały, to chyba lepiej poczekać.
                    • ewa9717 Re: Rodzina 08.06.10, 18:44
                      A kapelusz koniecznie z takimi spływającymi aż za dupek jedwabnymi
                      wstązkami ;)
                      No to wszystkiego na te nieobchodzone!
                      • yoma Re: Rodzina 08.06.10, 19:23
                        Dobrze mówisz!

                        Dziękuję :)
                  • horpyna4 Re: Rodzina 08.06.10, 19:11

                    A ile ich chcesz? Bo może zadoniczkuję w wolnych chwilach i dam znać,
                    że gotowe. Zadoniczkowane nie muszą trafić od razu do gruntu, mogą
                    kilka dni poczekać.
                    • yoma Re: Rodzina 08.06.10, 19:23
                      Ile możesz i ci się chce, miejsce mam :)
                      • bei Re: Rodzina 08.06.10, 19:39
                        100 lat owocnej i satysfakcjonujacej pracy w ogrodzie- ze zdrowiem i
                        siłami, e dobrym humorku, z taczką kasiory w ogrodniczym:)
                        • yoma Re: Rodzina 08.06.10, 20:39
                          Bardzo dziękuję, ale naprawdę nie dlatego wątek zakładałam :)
                          • lellapolella Re: Rodzina 08.06.10, 23:21
                            ładne:)można by i kocimiętkę i naparstnice i bodziszki jakoweś:)
                            • yoma Re: Rodzina 08.06.10, 23:42
                              :) Kocimiętkę by można, i tak miałam zamiar nasadzić kotu...

                              ŁAjza trzyma się ostatnio bardziej terenu, to niech ma.
                              • lellapolella Re: Rodzina 09.06.10, 15:23
                                wiesz jak z kotem...mój kocimiętkę ma w poważaniu, w cebuli się tarzać, o, to i
                                owszem:)
                                • yoma Re: Rodzina 09.06.10, 15:28
                                  Wiem jak z kotem. Specjalnie pierwszego roku łajzie nasadziłam i olała, ale
                                  teraz jest więcej na terenie niż lata do sąsiada, to spróbuję jej znowu nasadzić.

                                  Aha, i żaden, ale to żaden kot nie tarza mi się w aktinidii.
                                  • dar61 Re: Rodzina [kocia] 09.06.10, 17:20
                                    yoma napisała:

                                    ...Wiem jak z kotem (...) i żaden, ale to żaden kot nie tarza mi
                                    się w aktinidii...


                                    Do czasu, do czasu!
                                    Nasza kocica zatarzawszy się, kiedy ja podkopawszy i uszkodziwszy
                                    korzenie aktynidii.

                                    Przedtem to ja też nie pamiętałem - dopiero jak {Horpyna} o chcicy
                                    kociej kocimiętoszenia aktynidii wpisała, to zwróciłem
                                    baczniejszą uwagę, że kotka przysiadała tam często, pazur wrażała...

                                    Dziś, kiedy nasz futrzak już na polach Walhalli tips pręży,
                                    obkopałem na metr głęboko cały obwód altanki, gdzie m.in. aktynidia -
                                    i całość korzeni oddzieliłem wkopaną tam plastikową falistą płachtą.
                                    [Przedtem korzenie aktynidii et consortes rozpłożyły się
                                    szeroko i każde skopanie grządek i siew wywoływało po-kocie kłopoty]

                                    Choć korzenie z wykopu skrzętnie wybrałem, to okoliczne kocury
                                    conocnie jeszcze przez dwa tygodnie grządkę tam wizytowały, płożyły
                                    się wijąc lubieżnie i pianę z pyska tocząc. Sladów nie sfotkowałem,
                                    muszą forumianki uwierzyć - duże place wytarzane były noc_w_noc.

                                    Proszę więc, niech {Yoma} nie mówi hop - a odnajdzie na
                                    [kilkuletniej, w korze] łodydze swej aktynidii ślady pazurów.
                                    Nasze miały wręcz girlandy złuszczeń po pazurach, musiałem je
                                    jeszcze rok temu osiatkować...
                                    • yoma Re: Rodzina [kocia] 09.06.10, 17:50
                                      Wierzę. Co do pazurów, u mnie do ostrzenia tychże służy akacja...
                                      • irenazu Re: Rodzina [kocia] 09.06.10, 19:29
                                        A u mnie do ostrzenia pazurków służy moja wspaniała malinówka,stara,to i kara
                                        gruba.Ale mój niecnotek ostatnio mnie trochę wkurzył.Otóż zrobił sobie sralnicę
                                        w całkiem już dorodnym szpinaku i tyle go wytarmosił z ziemi,że aż mi
                                        żal.Oczywiście szpinaku,nie kotka.Jemu i tak się nie oberwało za to.
                                        • irenazu Re: Rodzina [kocia] 09.06.10, 19:30
                                          Miało być,że kora gruba,nie kara.
                                          • yoma Re: Rodzina [kocia] 09.06.10, 19:32
                                            Nie szkodzi, ty mówisz, a reszta rozumie.
                                    • leloop Re: Rodzina [kocia] 09.06.10, 20:21
                                      wykopywałam kiedyś z asfaltu korzenie bzu czarnego (na naszym podwórku kończy
                                      się państwowa droga, stad asfalt), koty zgłupiały dokumentnie tarzały się w
                                      kawałkach korzeni, obcierały pyski a potem to samo na pustej już drodze :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka