wadera3 12.06.10, 10:00 Czy to żółte "cudo" to chwast, czy coś pożytecznego? Bo mam toto na działce i nie wiem czy karczować, czy podziwiać. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
leloop Re: Pytanie, pewnie do Horpyny 12.06.10, 11:33 nie umiem Ci powiedzieć co to jest za roślina, trochę wygląda jak rzepak ale liście chyba są inne (zdjęcie mało wyraźne) jeżeli jest ładna i Ci się podoba to dlaczego miałabyś ja wyrywać ? Chwastem nazywamy roślinę, która rośnie nie na swoim miejscu ;) jeżeli na grządce pietruszki rozsieje Ci się maciejka lub niezapominajka to tez będzie chwastem ;) punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Pytanie, pewnie do Horpyny 12.06.10, 11:56 Hmmmm...trochę toto wygląda, jak(znalezione w sieci) samosiewy rzepaku. A pytanie w kwestii chwast, czy nie, zadałam nieprecyzyjnie. Otóż na miejskiej działeczce pokazało się tego mnóstwo, i nie wiem, czy mam się bać, że mi się rozsieje i będę od nowa kopać i wykopywać, czy będzie "stało" w jednym miejscu i cieszyło oko. Stawiam raczej na to pierwsze niestety, więc wolę wiedzieć wcześniej. W nieświadomości, w zeszłym roku, zostawiłam trochę nawłoci między malinami(nie wiedziałam, że to nawłoć)i maliny zostały normalnie zagłuszone. W tym roku wyrwałam z korzeniami do cna, i maliny, zadziwione przestrzenią, zaowocowały bodaj 20-to krotnie. A toto żółte rośnie mi tuż przy pomidorach, i pietruszce właśnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Pytanie, pewnie do Horpyny 12.06.10, 12:18 Jak mnóstwo, to lepiej powyrywaj. I tak pewnie jeszcze trochę nasion leży w ziemi i wzejdzie. A nawłoć jest klasycznym przykładem chwastu, chociaż jest byliną ozdobną. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Pytanie, pewnie do Horpyny 12.06.10, 11:58 Masz rację - to właściciel ogrodu decyduje, co jest chwastem. A roślina niewątpliwie należy do rodziny krzyżowych, zwanych również kapustowatymi. Ale czy jest to rzepak, czy gorczyca polna, czy jeszcze coś innego? Niestety, bez wyraźnego zdjęcia liści nie podejmuję się identyfikacji. Zbyt wiele roślin z tej rodziny jest podobnych do siebie nawzajem, zwłaszcza z kwiatów. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Pytanie, pewnie do Horpyny 12.06.10, 22:44 Zdjęcie liści takiej samej rośliny. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Pytanie, pewnie do Horpyny 13.06.10, 09:24 To może być gorczycznik pospolity, wskazuje na to fioletowy pigment w ogonkach liściowych. Podobne z kształtu liście mają też niektóre gatunki gorczycy, dwurzędu (dwurządu?), kapusty, czy rzepichy. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Pytanie, pewnie do Horpyny 13.06.10, 22:02 NO, jak obejrzałam sobie gorczyczniki w necie, to faktycznie mam gorczycznika/i, kurde, dużo tego, znów muszę karczować:( Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Pytanie, pewnie do Horpyny 14.06.10, 08:48 Czyli zagadka kryminalna została rozwiązana i przestępca skazany... Odpowiedz Link Zgłoś
krista57 Re: Pytanie, pewnie do Horpyny 12.06.10, 23:10 Za moim długim 40-sto metrowym płotem jest pole uprawne na którym w ubiegłym roku rósł sobie rzepak. O ile tym "chwastem" jest faktycznie rzepak to nie należy się martwić o jego rozsiewanie.W każdym razie nie z nim mam kłopot. Nie mam sumienia wyrywać lwie paszcze/wyżlin/ z ogórków dwukrotnie wysiewanych.Nasionka wyżlinu same się rozsiały,przezimowały,powschodziły w całym warzywniku. Ciekawa jestem kto kogo zmoże...chociaż jak pamiętam, dosyć ciężko szło mi w listopadzie wyrywanie krzaczorow mocno ukorzenionych i jeszcze kwitnących. Chyba samo sobie dałam odpowiedz hi!hi! Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: Pytanie, pewnie do Horpyny 13.06.10, 10:14 Kristo, a może je po prostu przesadź póki są małe, tzw. druga szansa ;) ja tak robię gdy jakaś roślinka ewidentnie się "zapomni" i wyrośnie bardzo nie na swoim miejscu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
krista57 Re: Pytanie, pewnie do Horpyny 13.06.10, 11:21 Nie da rady.Tego są tysiące i wciąż nowe się pojawiają. Obdzieliłam już sąsiadów. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Pytanie, pewnie do Horpyny 15.06.10, 13:20 Co do chwastów coś, co sobie u mnie rośnie samodzielnie/samosiejnie jako kwiat łąkowy/chwast/roślina niehodow(l)ana, u ogrodnika, odkryłam właśnie, kosztuje 18 PLN za badylek. Ha! Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Pytanie, pewnie do Horpyny 15.06.10, 13:28 Nic, tylko otworzyć sklepik... Odpowiedz Link Zgłoś