Dodaj do ulubionych

Pytanie za 100 punktów

19.06.10, 23:56
Z racji znacznej odległości działki od miejsca zamieszkania nie bywam na niej
codziennie ( co z tego?) ano właśnie. 2 lata temu kupiłem piękne doniczkowe
kwiaty, zawiesiłem je w koszyku pod daszkiem tarasu, było piękne słonce,
mnie nie było kilka dni- no powiedzmy 6 - i moje kwiaty doniczkowe padły. A że
lubię takie pięknie kwitnące bukiety, próbę w tym roku ponowiłem. No właśnie,
nie wykluczam że znowu kiedyś nie będę mógł być kilka dni- i co- przy pięknej
słonecznej pogodzie kwiaty miałyby znowu paść??.Zrobiłem automatyczne
podlewanie. Kanka po mleku(powiedzmy) na strychu, od tej kanki instalacja
rozprowadzająca z rur PP i kap kap do doniczek. Kapanie reguluje kranik przed
każdą doniczką. No ale jest problem. Najwolniejszy możliwy kap to i tak za
dużo jak na doniczkę. Nawet jak jedna kropla spada co ok 30-40 sekund- już
wolniej się nie da wyregulować - to i tak na dobę jest to ok. 3 l. A to jest
na doniczkę stanowczo za dużo!. Może ktoś ma pomysł na takie zasilenie żeby na
dobę nie było więcej jak powiedzmy 1/2 litra. Czy da się taki rezultat
osiągnąć z automatycznego, bezobsługowego nawadniania? Pomożecie? Zaznaczam:
doniczki zawieszone.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Pytanie za 100 punktów 20.06.10, 09:32

      Niestety, kwiaty w wiszących doniczkach to nienajlepszy pomysł w
      miejscu, gdzie bywa się z dużymi przerwami. Lepiej te same kwiaty
      wsadzić do gruntu przy tarasie.

      Jeżeli jednak upierasz się przy takim rozprowadzaniu wody, to możesz
      zrobić jeden kranik i dopiero po nim rozprowadzenie do doniczek.
      Wtedy jedno kapanie samo się podzieli.

      Pewnie gdybym zobaczyła, jak to wygląda w realu, wymyśliłabym coś.
      Aha, czasem mogą pomóc kraniki ustawione szeregowo.
      • nieskorzanka Re: Pytanie za 100 punktów 20.06.10, 10:38
        A żele utrzymujące wilgoć?
    • obrobka_skrawaniem Re: Pytanie za 100 punktów 20.06.10, 11:42
      Jak doniczki sa zawieszone to przeciez ten nadmiar z nich wycieknie.
      Fakt, ze szkoda wody. Mozesz wstawic doniczki po kilka w jakies korytko lub
      skrzynke bez otworow w dnie i kranik doprowadzic do niego. Woda bedzie podsiakac
      do ziemi w doniczkach (tylko trzeba te skrzynke wypoziomowac). Ja bym jeszcze w
      razie czego zrobila dziurki z boku skrzynki, zeby nadmiar wody wyciekal. Inaczej
      rosliny mozna zalac.
    • obrobka_skrawaniem Re: Pytanie za 100 punktów 20.06.10, 14:45
      Mozesz jeszcze zainstalowac wylacznik czasowy, zeby kapalo ntylko w okreslonych
      godzinach.
      Mozesz od kranika pociagnac slepo zakonczona rurke, a z niej male kapilary do
      kazdej doniczki.
    • agnieszsz Re: Pytanie za 100 punktów 22.06.10, 09:28
      Ja wolałabym posadzić kaktusy.
      • bakali Re: Pytanie za 100 punktów 22.06.10, 14:25
        1. 6-dniowej przerwy w podlewaniu nie przetrwa latem żadna roślina która nie
        jest kaktusem lub sukulentem
        2. Zastanów się nad posadzeniem czegoś bardziej wytrzymałego, np. rojników,
        rozchodników, one też mogą być zwisające i kwitną
        3. Próbowaleś tradycyjnych sposobów urlopowych? np. wsadzenia w ziemię butelki z
        wodą?

        Jestem ciekawa jakie kwiaty chciałbyś mieć w tych wiszących doniczkach. Bo np.
        surfinie raczej takich warunków nie przetrwają?
    • dar61 Kamień/ kroplowniki 24.06.10, 12:56
      Mam podobne kroplowniki od wielu lat.

      Niechże się do swojego {Dziejanusz} zaopatrzy obowiązkowo w
      minikomputer
      , nakręcany na kran przed instalacją rozgałęziającą.
      Jest on zasilany wodą z sieci wodociągowej.
      Do niego warto dokooptować jeszcze wkłuwany w ziemię czujnik
      wilgotności. Pozwoli on na dostosowanie nasilenia nawadniania do
      wilgotności powietrza, wysuszająego ziemię w doniczce.
      Czasem przydaje się wkręcany w wąż reduktor ciśnienia wodąciągowej
      sieci. Niedrogi :)

      Istnieją też instalacje kroplujące zaopatrywane ze zbiornika z wodą,
      z pompką zasilającą, filtrami, też ze zbiornikiem pośrednim z
      pożywką. Ale te wymagają z kolei przyłącza elektrycznego do pompki.
      Te nakręcane na [stale odkręcony] kran z wodą napędza samo ciśnienie
      wody [plus 9V bateria w nikrokomputerku].

      Końcówki kroplujące mogą być z nakrętką regulującą skapywanie
      - można wtedy wręcz indywidualnie potraktować każdą doniczkę.
      Końcówka ta, w odróżnieniu od innych, daje tym pokręceniem możność
      okresowo skruszać tworzące się wewnątrz kanalików redukujących
      ciśnienie wody złogów kamienia kotłowego.
      To on jest największym utrapieniem systemów kroplujących - plus
      tworzące się w nagrzanych rurkach węża glony. Glony nalezy wyłapywać
      w filtrze, rurki rozprowadzające powinny być wtedy z czarnego
      polietylenu.

      Mnie kamień kotłowy mniej się dawał we znaki - końcówki kroplujące
      miały dołożony odcinek najcieńszej rureczki, włożony w otwór
      kroplownika.

      System takiego zasilania jest bardzo wdzięczny - szczególnie w czas
      letnich peregrynacji. Polecam go wszystkim - producent tego typu
      urządzonek nie jest tu najważniejszy.

      Najważniejszy jest dobry sąsiad [ogródkowy].
      Z awaryjną... konewką :)
      • obrobka_skrawaniem Re: Kamień/ kroplowniki 24.06.10, 13:16
        Pompki, trabki, a jak wylacza na dzialce prad to kicha!
        Baniak z woda a na dole wyprowadzona z niego zaslepiona rurka, w niej dziurki, w
        ktore powtykane rurki kapilarne. Baniak umieszczony powyzej doniczek -> naped to
        grawitacja.
        • dar61 Baniaki dwa 24.06.10, 13:54
          Była mowa, że watkozakładacz wyjeżdża! Na dni sześć.
          Nie ma sąsiada. Ni sąsiadki. Ni sąsiadnicząt.

          ***

          Dni siedem - baniak ... większy?
          • obrobka_skrawaniem Re: Baniaki dwa 24.06.10, 14:00
            Moze kapac i 6 dni, zalezy od szybkosci kapania.
            Poza tym zawsze jest jakis sasiad, nawet 100 km dalej ale jest!
            • minniemouse Re: Baniaki dwa 26.06.10, 07:00
              sama nie probowalam wiec nie gwarantuje ale reklamuja u nas takie cos na samopodlewanie, mozna wetkanc jedna lub kilka w doniczke

              www.leafylife.com/_plow_assets_images_shop_catalog_50075e.jpg
              www.amfora.ca/images/WaterBulb1.jpg
              to jak widac taka banka szklana, napelniasz woda i z niej powoli saczy sie w miare wysychania.

              Minnie
    • obrobka_skrawaniem Re: Pytanie za 100 punktów 26.06.10, 12:15
      Przypomnial mi sie jeszcze taki patent, ktory kiedys wymyslil moj tata do
      karmienia i pojenia papug, a ktory ja potem zastosowalam do samopodlewania
      kwiatow: duza butelka napelniona woda i umocowana do gory dnem ok 2 cm nad
      podstawka (dla duzych doniczek mozna wyzej). W podstawce woda (te 2 cm) i
      doniczka z roslina. W miare pobierania wody przez rosline z butelki wycieka
      nastepna jej porcja. Oczywiscie podstawka musi byc o odpowiednio duzej srednicy,
      zeby wszystko sie zmiescilo.
      • lamatha Re: Pytanie za 100 punktów 27.06.10, 08:57
        Bedac w Obi widzialam takie "gabczate" wklady do doniczek, majace
        zatrzymywac wode. Moze cos takiego sie spradzi?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka