23.03.04, 11:37
Fakt, nastala wiosna to i problemy wyszly na wierzch zamiast naszego
pitolenia:))) ale mimo wszystko sie zastanwiam, gdzie wcielo cale TWA i po
malusienku odkrywam:)
Chopy pobiegly do ogrodow bawic sie w rozbieranego:))))
Janeta najprawdopodniej padla od smrodu:))))
A gdzie reszta?
No ja moze jestem stuknieta, ale chetnie bym poczytala o Waszych mniej
ogrodniczych przygodach:))))
I o ogrodniczych tez:))))
I o roslinkach co to juz kwitna lub lada moment beda...
I o ptaszkach, ktore przylecialy zza morza...
I o robalach, ktore wylazly z ziemi...
Naprawde w tym szalenstwie prac ogrodniczych zapomnieliscie o podgladaniu i
plotkowaniu?:))))
Ja wobec zapowiedzi powrotu przymrozkow, a nawet sniegu za namowa Jurka dalam
sobie na wstrzymanie, jakios mocno mi zapadlo w glowie - lepiej tydzien
pozniej niz o tydzien za wczesnie, w zwiazku z czym po zrobieniu tego co
musialam tylko podgladam i podsluchuje... Podsluchuje wiosenne ptasie arie
zalotne:)))
Obserwuj wątek
    • grau Re: No tak:) 23.03.04, 11:47
      No tak, jak o zalotach to same panie :)))

      pozdr.
      sz.
    • janeta5 Re: No tak:) 23.03.04, 11:55
      Ptasiku! Janeta z lekka zamroczona,ale żyje :)Poczekaj,jak mi się rozrosną,to
      Cię też poczęstuję.Zobaczymy:-prawda Zawisak ?
      Zajrzyj no Katulo do postu o drzewku z różowymi różyczkami,bo mnie to żre :)))
      /post Ilony/

      Janeta
    • bafra Re: No tak:) 23.03.04, 11:57
      ptasik napisała:


      > A gdzie reszta?
      > No ja moze jestem stuknieta, ale chetnie bym poczytala o Waszych mniej
      > ogrodniczych przygodach:))))
      > I o ogrodniczych tez:))))
      > I o roslinkach co to juz kwitna lub lada moment beda...

      Jeżeli zaliczam się do tej reszty to donoszę,że:
      - jestem cały czas w trakcie przesadzania i "przesadzania" to drugie to zakupy
      w ogrodniczym dostaje "amoku"
      - pięknie rosną moje młode datury
      - krokusy juz przekwitły
      - kwitną pojemnikowe tulipany,wysmagane ostatnio przez piekielny huragan
      - niebawem ruszą burzą kwiatów hiacynty!!!!
      - trawnik wygrabiony,zasilony czeka na pierwsze koszenie
      - rosną na ziołowisku juz pierwsze zioła,wypuścił swoje wąski
      szczypiorek,widać oregano!
      - oczko czeka na przyjęcie przebywających na zimowisku rybek
      - osłony na kwiatach jeszcze są "licho nie śpi"!!!
      - wczoraj widziałam pierwsze ropuszki,które pewnie zimowały w piwnicy i
      powyłaziły na świat
      - a ja czekam na kolejny weekend,żeby znowu ruszyć do roboty i "to by było na
      tyle" Pozdr.


    • malinarak Re: No tak:) 23.03.04, 13:39
      Kochani, tak zabrałam się ochoczo do pracy w sobotę w ogródku,
      że do dzisiaj nie mogę się pozbierać.
      Kości (stare) bolą, brak kondycji no i chyba przeziębienie.
      Pięknie kwitną krokusy, żonkile , mini irysy.
      W kuchni na parapecie rosną przepikowane pomidory, bazylia i lawenda.
      I tu prośba. Co dalej z tą lawendą. Już parę razy próbowałam ją hodować.
      Nic z tego nie wyszło.
      Może macie doświadczenie w jakiej ziemi najlepiej rośnie i na jakim stanowisku?

      Gdzie te chłopyyyyyy, gdzieee?
      Pozdrawiam.Malina

      • bafra Re: No tak:) 23.03.04, 13:48
        malinarak napisała:

        > Co dalej z tą lawendą. Już parę razy próbowałam ją hodować.
        > Nic z tego nie wyszło.
        > Może macie doświadczenie w jakiej ziemi najlepiej rośnie i na jakim
        stanowisku?

        > Pozdrawiam.Malina
        Mam to samo,jeszcze nigdy mi nawet nie wzeszła i się zniechęciłam.pozdr.bf
        >
        • ptasik Re: No tak:) 23.03.04, 13:55
          No, prowokacja sie udała:)))
          Mnie też cała niedzielę kości z przepracowania sobotniego strzelały, oj starośc
          nie radość:))))
          Bafra, tak, mówiąc reszta o Ciebie też mi szło:))))
          Ale fajnie:)
          A chłopy?:)))
          Chłopy rozbierają:))) W tym wątku o rozbieraniu się zebrali:))))
          • ptasik Re: No tak:) 23.03.04, 14:06
            Znaczy o zdejmowaniu:))) ale na jedno wychodzi:))))
            • antares777 Re: No tak:) 23.03.04, 14:40
              Ja, jako chłop w postaci resztkowej :(

              Ryję od dwóch tygodni jak kret :(
              Nie w glebie, ale w papierach i świata bożego nie widzę :(
              Ale wszystko ma swój koniec, a z nim nadzieja, że na 1-go maja wylezę na
              powierzchnię. Na razie mogę tylko podogryzać :(

              Pomachiwajki

              Stary Zgred.

              P.S. Ze zdejmowaczami (nawet ze stanowisk) ani z rozbieraczami nie mam nic
              wspólnego
              • malinarak Re: No tak:) 23.03.04, 14:45
                Nooo, nareszcie normalnie.
                M.
    • elaos Re: No tak:) 23.03.04, 14:57
      Ochłodziło się, gnaty bolą od gwałtownego zrywu to i wrócili do pitolenia.
      A te chłopy w końcu ściągną czy nie ściągną? Widzę, że nie tylko ja ciekawa.
    • janeta5 Re: No tak:) 23.03.04, 15:07
      Ciekawe,co chłopiska robią ......

      Janeta
      • ptasik Siedze i sie smieje:) 23.03.04, 15:13

        • ptasik Re: Siedze i sie smieje:) 23.03.04, 15:17
          Przepraszam ucieklo w momencie jak Wam chcialam napisac czemu sie smieje:)
          No wlasciwie to sie ciesze, bo bez naszego wspolnego pitolenia to smutno tu tak
          jakos...
          A pomyslec, ze zanim sprowokowalam to sie zastanawialm czy wolno mi Wam
          przeszkadzac:))))

          Oj dobrze mi tu z Wami, dobrze

          Dziekuje i M.Jotowym sposobem niziutko sie klaniam:)
          Katula
    • janeta5 Re: No tak:) 23.03.04, 17:25
      U mnie dziś leje . Nic tylko pitolić :)A gdzie jest Kropka i Piasia .Coś nie
      widzę?.

      Janeta
      • monikaj1 Re: No tak:) 23.03.04, 17:35
        I ja się melduję:) U mnie dzisiaj piękne słońce - zamówiłam sobie na urodziny:))
        A z prac balkonowych, to na razie posprzątałam, umyłam skrzynki i zagnałam
        małżonka po ziemię (sama nie pojechałam, bo się bałam, że znowu nakupię nie
        wiadomo czego i nie wiadomo za ile, a balkon ma ograniczoną powierzchnię:)No a
        potem siedziałam i mnie skręcało ze złości - niby silna wola ha, ha...
        A, i podlałam winobluszcze - mam nadzieję, że nie za wcześnie, ale
        zasugerowałam się ogrodnikiem podlewającym rosnące naprzeciwko, piękne, dorodne
        i zasłaniające już prawie cały mur.
        Pozdrawiam serdecznie!
        Monika
        • ptasik Re: No tak:) 23.03.04, 19:39
          Monika - ale Twoje winobluszcze pewnie w skrzyniach, a ogrodnika naprzeciwko w ziemi????
          Nie ja tylko tak pytam:)))
          Janeto - wiesz starosc nie radosc, albo sie nie chwalilas - w ktorej czesci kraju Ty mieszkasz? Bo z tego deszczu to mi troche wychodzi, ze gdzies na zachodzie, bo do mnie wlasnie od zachoda dolezli chmury strasznie ciemne i takie deszczowe...
          No ale ja tez na zachodzie....
          Eeeee, ide sprawdzic mape pogody, gdzie dzis padalo:)))))

          A pogoda i tak jest do d.... bo mialam sie powstrzymac od prac ogrodowych wynagradzajac to sobie zatrzymywaniem wiosny w kadrze, ale bylo za ciemno:(
          • venus22 Re: No tak:) 23.03.04, 20:14
            lawenda, jedna z moich ulubinych roslinek, a ma tego ze trzy rodzaje - na
            razie!! :D
            Lawenda Lavadula angustifolia - ma kilka odmian, popularna tutaj to Hidcote
            Blue i Munstead.

            montereybaynsy.com/L/lavandula%20angustifolia%20hidcote1.jpg
            (prawie mi zapchnialo z tego zdjecia, mmmm..)

            Lubi piaszczysta, wapienna, malo urodzajna ziemie, z dobrym drenazem, na
            slonecznym miejscu, nie potrzebuje czestego podlewania.
            (chociaz jak ja podleje od czasu do czasu pozywka to lepiej kwitnie)

            Lawenda Hiszpanska albo Francuska - L. stoechas -podobniez
            www.mediterraneangardensociety.org/photos/Lavandula.stoechas.gif

            a wiec- moze za kwasna, za mokra ziemia? za malo slonca?
            a jak przycinacie- prawidlowo po przekwitnieciu 1/3.

            Venus
          • amadyn Re: No tak:) 23.03.04, 20:23
            Od kilku dni ostro pracuję w ogrodzie.Wszystkie krzewy,które wymagały
            uformowania,przycięte.Trawnik po dosyć śnieżnej zimie jest w dobrej kondycji,
            choć jak co roku wymagał wyczesania.Bardzo męcząca praca i chyba w przyszłym
            sezonie zakupię jakiś elektryczny areator.Wreszcie mogłem sprawdzić
            czy moja gunera przeżyła zimę.Jest przykryta drewnianą skrzynią z wiekiem,
            wypełnioną liśćmi.Zajrzałem pod liście i okazało się że żyje i jest w świetnej
            formie.Na całkowite odkrycie jej muszę jeszcze parę tygodni poczekać,jest
            bardzo wrażliwa na wiosenne przymrozki.
            Dzisiaj przerwa w pracach,bardzo leje deszcz.

            amadyn
          • monikaj1 Re: No tak:) 24.03.04, 09:48
            > Monika - ale Twoje winobluszcze pewnie w skrzyniach, a ogrodnika naprzeciwko
            w
            > ziemi????

            Otóż nie:)) Moje w skrzyniach, a jego w betonowych kwietnikach na nóżkach,
            niczym nie zabezpieczane na zimę od samego początku, czyli już od 4 lat. A
            rosną jak szalone! Może mikroklimat mamy sprzyjający??:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka