hesperia1
20.09.10, 12:04
Wybrałam się wczoraj po jakieś krzewy żeby zasłonić brzydką siatkę.Nie chcemy inwestować w nowe ogrodzenie,wolimy tą kasę wydać na jakieś rośliny.Nasz wybór padł na ałycza i głóg dwuszyjkowy.Jeśli źle wybraliśmy to proszę postawić mnie do pionu;)
Niestety pan w centrum ogrodniczym odradził nam ałycza ze względu na opadające i gnijące owoce.A nam właśnie zależało na tym żeby owoce były jadalne. Za to została nam polecona laurowiśnia jako krzew szybko rosnący i nieposiadający trujących owoców.Ale z tego co wiem to laurowiśnia ma trujące owoce.Może się mylę?
Ma ktoś może takie krzewy?A co z głogiem,nadaje się na żywopłot?Rośnie u nas w miasteczku głóg i pięknie kwitnie na różowo.Niestety drzewa te są wycinane:(Bardzo mi zależy na tym głogu.Pan z centrum nie miał pojęcia o czym mów gdy pytałam o głóg.