agnieszsz 21.01.11, 18:16 Ja już się cieszę kolorami wiosny. Kupiłam w Lidlu pierwiosnki, przesadziłam do większych doniczek i dodałam osmocote. Obrywając przekwitnięte kwiatki mam nadzieję długo cieszyć się ich urodą. Mają bardzo dużo pączków. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
horpyna4 Re: Trochę wiosny 21.01.11, 18:23 Tyle, że to są pierwiosnki gruntowe. Jeżeli chcesz się nimi cieszyć w mieszkaniu, to muszą stać w jak najzimniejszym miejscu i mieć wilgotne powietrze - inaczej szybko uschną. Jeżeli dożyją do wiosny, to przesadź je do gruntu. Najlepiej czują się w miejscu półcienistym i lekko wilgotnym - nie znoszą upału i suszy. Zimują dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszsz Re: Trochę wiosny 21.01.11, 18:38 Dziękuję za wskazówki. Trzymam je z daleka od kaloryfera, ale w jasnym miejscu. Może ma ktoś już jakieś symptomy wiosny w domu lub ogrodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Trochę wiosny 21.01.11, 19:20 To dobrze, że w jasnym - w mieszkaniu jest zwykle mniej światła, niż na zewnątrz. Tylko nie trzymaj ich na mocno nasłonecznionym parapecie, bo one potrzebują światła, a nie ostrego słońca. Symptomy wiosny są, tylko śnieg je przypudrował... Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Trochę pierwiośnia na przedwiośniu 21.01.11, 22:10 Też je w tym sklepie miętosiłem, niekupując. Mają oznakowanie, że są i gruntowe, i pokojowe. Kiedyś tak samo zakupione w tym L**lu już z 10 lat nam się ujawniają na przedwiośniu w pn, zacienionym dość, zakątku ogrodu. Łatwo im na głowę wchodzą sąsiedzi latem, trzeba[by] je potem nieco odsłaniać. Tylko nie wiem, czy mamy pierwiosnkę, czy pierwiosnka :-) Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Trochę pierwiośnia na przedwiośniu 22.01.11, 09:56 Można tak, można tak - spotkałam się z rodzajem zarówno męskim, jak i żeńskim. Po prostu - co komu pasuje. A co do ujawniania się w zacienionym zakątku ogrodu, to one potrafią również jesienią. Jak sezon wegetacyjny zaczyna się wcześnie i trwa długo, to widocznie nie mogą wytrzymać i pytają, czy już można... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszsz Re: Trochę pierwiośnia na przedwiośniu 22.01.11, 15:27 Podoba mi się to "pierwiośnie". Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Fenomenologia fenologii 22.01.11, 16:29 {Agnieszsz'ę}, co cieszy, podoba się "pierwiośnie". >>> Fenologiczne okresy roku. >>> Wiosna niejedno ma imię. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Trochę pierwiośnia na przedwiośniu 22.01.11, 18:28 Ten pierwiosnek, ale ta prymula. Przy najbliższej odwilży sadzę na balkonie, przynajmniej w jednej skrzynce, a co mi tam... Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Trochę pierwiośnia na przedwiośniu 22.01.11, 21:03 Tak, ale ja się też zetknęłam z "pierwiosnką lekarską". Chyba jest to starsza forma, może w nawiązaniu do rodzaju żeńskiego prymuli. Dziś bardzo rzadko spotykana, trafia się na nią w dawnej literaturze. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Trochę pierwiośnia na przedwiośniu 22.01.11, 21:16 No właśnie. Różne rzeczy w języku polskim lubiły zmieniać rodzaje na przestrzeni dziejów, wieszcz pisał "ten kometa". Dobrze. Sprawdziłam i Dobra księga podaje, że jeszcze dopuszczalne sjp.pwn.pl/szukaj/pierwiosnka Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszsz Re: Trochę wiosny 24.01.11, 10:12 Chciałam pokazać w jakim stadium są moje hipeastra -z kicią na bani w tle, a wyszło odwrotnie. A co do hipeastrów, to dziennie przyrastają po 5 cm, ten mały - to matka, większy - to jej potomek. I w dodatku wydaje mi się, że matka ma dwa pączki, a potomek jakiś leniwy- chociaż jego cebula jest dwukrotnie większa. Ale matka ma już 6 dzieci, więc jest już sterana życiem. (Skąd my to znamy?) W piwnicy męczę jeszcze kliwie - według wskazówek forumianek. Czy można by już je przeprowadzić na pokoje? Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Trochę wiosny 24.01.11, 12:13 Powiem tak, mam kliwię na pokojach i kwitnie niezawodnie dwa razy do roku, a teraz ma dwójkę młodych. Stanowisko jasnopółnocne, często wietrzone. Na pewno chodzi o kliwię czy może o kannę? :) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Trochę wiosny 24.01.11, 12:18 Kocisko do mojego podobne, chłop czy baba? :) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszsz Re: Trochę wiosny 24.01.11, 13:14 To kotka, ale pozbawiona kobiecości. Ale nie cierpi z tego powodu, wręcz przeciwnie - jest w doskonałej kondycji mimo swoich kilkunastu lat. A co do kwiatka, to na pewno kliwia. Ty zasugerowałaś się piwnicą, bo faktycznie kanny też teraz przebywają w piwnicy. A kliwie są w doniczkach, tylko schładzają się na dość widnym oknie. Kiedyś tu narzekałam, że nie kwitną, ale w zeszłym roku jedna zakwitła. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Trochę wiosny 24.01.11, 13:26 To przepraszam, faktycznie się zasugerowałam. Myślę, że spokojnie można przeprowadzić na pokoje :) Moja też kotka. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszsz Re: U kogo dziś wiosennie? 07.02.11, 15:22 Na Śląsku dziś 10 stopni plus. Cały dzień świeci słońce, aż poszłam trochę w trawie podrapać. A w domu - pierwszy kwiat hipeastrum, a u mojej Kici - bez zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
enith Re: Trochę wiosny 24.01.11, 20:37 Hiacynty: Krokusy: Hippeastrum: Hiacynty właśnie zaczęłam wybudzać z zimowego snu w garażowej lodówce. To samo krokusy. Mam jeszcze szafirki i próbną doniczkę cyklamena coum, o którym nie słyszałam, by ktoś pędził tym sposobem, ale uparłam się i czekam :) Hippeastrum Benfica pięknie kwitło mi 2 tygodnie temu. Na dwóch dorodnych łodygach miałam w sumie osiem pięknych buraczkowych wielkich kwiatów. Zagapiłam się jednak i nie pstryknęłam fotki. Nawet nie zauważyłam, że idzie mu trzecia łodyga z kwiatami. Postaram się nie zagapić tym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszsz Re: Trochę wiosny 25.01.11, 14:10 Piękna hodowla! Będzie zapach, jak hiacynty zakwitną. Ale masz widoki z okien! Tylko patrzeć, jak jaki grizli się wyłoni. Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Trochę wiosny 25.01.11, 20:15 Mam trzy hiacynty przy łóżku, a każdy ma po dwa kwiaty faaaajnie się śpi w tym zapachu :) Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Trochę zapachu 26.01.11, 00:45 Do czasu, {Yomo}, do czasu! Jak złapie alergię wziewną czy inną, to zapachy zostają wspomnieniem. Sprawdzone. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Trochę zapachu 26.01.11, 19:56 Wiesz, przez tyle lat nie złapałam... :) Odpowiedz Link Zgłoś
enith Re: Trochę wiosny 30.01.11, 19:45 Ponieważ pogodę mieliśmy ostatnimi czasy wstrętną, nie wychodziłam do ogrodu przez jakiś czas. Dziś wreszcie wyszłam i zastałam kwitnące ciemierniki: Liście wyglądają smutno, bo zgniótł je śnieg. Aż mnie kusi je obciąć i wyeksponować kwiaty. Pięknie nabrzmiałe są też pąki na mojej kamelii, choć do jej kwitnienia został jeszcze miesiąc, jak nie dwa: W kwietniu ubiegłego roku posadziłam trzyletnią sadzonkę tej kamelii i cieszy mnie widok tylu pąków. Miejmy nadzieję, że żadne wschodnie mroźne wiatry nie ukatrupią pączków, zanim te się rozwiną :) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszsz Czy u Was też dzisiaj tak wiosennie? 07.02.11, 18:40 Na Śląsku dziś 10 stopni plus. Cały dzień świeci słońce, aż poszłam trochę w trawie podrapać. A w domu - pierwszy kwiat hipeastrum, a u mojej Kici - bez zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
edziakrys Re: Czy u Was też dzisiaj tak wiosennie? 07.02.11, 20:05 Hipcio piękny a i kicia niczego sobie :) Ja dziś tyrałam w tunelu. 30mx7m więc mam co tyrać. Dziś przywieźli mi z hurtowni nasiona, doniczki produkcyjne i folię pęcherzykową. Znaczy się wiosna idzie (oby). Dzikie gęsi latają jak pokręcone. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszsz Re: Czy u Was też dzisiaj tak wiosennie? 08.02.11, 17:54 Nie wiem dlaczego Twoje zdjęcie nie chce mi się wyświetlić. Chyba niekompatybilne z moim kompem. A gęsiom nie dziwię się, że pokręcone - bo pogoda też pokręcona. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Dla chcącej/ chcącego... 08.02.11, 23:00 ...- nie ma trudniej/ ... - nic trudnego: 1. Lila-róż obok lila-róży 2. fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2608935,2,1,hipek-i-Wiktosia.html 3. : 4.A. 4.B. : *** Niewidzenie nie świadczy o niekontymbit... niekmotybil... eee - o niedopasowaniu komputera {Agnieszszy}. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszsz Re: Trochę wiosny 09.02.11, 14:25 Dar jak zwykle chętny do pomocy. Dzięki. Enith miała się pochwalić swoim amarylisem, a tu nic. Miejmy nadzieję, że ją nie odcięło od świata. Bo Tam jest to możliwe. A u mnie amarylisy szaleją. Odpowiedz Link Zgłoś
enith Re: Trochę wiosny 09.02.11, 18:36 Jestem, jestem. Benfica, jak żaden inny amarylis naprawdę kazała na siebie czekać. Cebula, posadzona 10-go listopada, wczoraj otworzyła kwiaty na swojej ostatniej łodydze. Tym samym jest na szczycie listy pod wględem długości oczekiwania na kwitnienie: 12 tygodni!! Kwitnie za to pięknie. Zdjęcia nie oddają w ogóle prawdziwego koloru kwiatów. Są one nie wpadające w pomarańczowy, jak to przekłamały zdjecia, ale w rubin. Pod światło płatki wyglądają jak burgund w kieliszku, mają soczysty, głęboki i nasycony kolor. Cudo :) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiatt Re: Trochę wiosny 09.02.11, 16:01 Tak i u mnie w trawie piszczy. Widać kolce żonkili i krokusy też wychodzą. Nie ma za to przebiśniegów czyżby czekały na ostatnie śniegi?? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszsz Re: Trochę wiosny 10.02.11, 13:08 A może przebiśniegi były najsmaczniejsze? Bo raczej wszyscy mówią, że przebiśniegi wyszły, u mnie też. Enith, Twój opis kwiatka jest tak barwny, jak sam kwiatek. Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
enith Re: Trochę wiosny, trochę zimy. 24.02.11, 20:55 Ja dziś przewrotnie nieco. Wiosna hulała już na dobre, ogród zaczął się budzić, a tu z rana siurpryza: 10 cm śniegu i mróz. Żonkil wychyla główkę spod pierzynki: Rododendron pod śniegiem: Pączki kamelii opatulone, mam nadzieję, że śnieg uchroni je przed zapowiadanym na dziś wieczór mroźnym wiatrem: Magnolia: Ciemiernik: Odpowiedz Link Zgłoś
enith Komu filiżankę krokusów, komu? 27.02.11, 02:51 Posadzone 10 października i ulokowane w lodówce, na kuchenny parapet wyjechały niecały tydzień temu. Dziś zakwitły. Smacznego :) Odpowiedz Link Zgłoś
doratos Re: Komu filiżankę krokusów, komu? 27.02.11, 17:52 Jakie macie piękne te hipeastra i amarylisy,ja nie potrafię nawet powiedzieć,które posiadam,czy te czy te:( Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszsz Re: Komu filiżankę krokusów, komu? 27.02.11, 22:10 Enith, krokusy były smaczne, a na jakim etapie hiacynty? Doratos, amarylisami nazywa się potocznie hipeastra, może wstaw fotkę - to sobie zobaczymy. A tak zbaczając z tematu, to jestem bardzo przygnębiona nieszczęściem, które miało miejsce 23 lutego na Politechnice śląskiej w Gliwicach. Student, który nie żyje jest z mojej miejscowości. Znam tą rodzinę, straszna tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
doratos Re: Komu filiżankę krokusów, komu? 01.03.11, 14:06 Chętnie wstawiłabym zdjęcia ale te z fotosika wklejają mi się strasznie maleńkie!Może znacie inny sposób,bo widzę że wasze zdjęcia są piękne? Odpowiedz Link Zgłoś
enith Re: Komu filiżankę krokusów, komu? 01.03.11, 15:18 Agnieszsz, hiacynty na bieżąco wyjeżdżają z lodówki, zakwitają, przekwitają... czyli norma. Pierwsze cebule zimowały w lodówce około 12 tygodni i kwiaty były dość słabo wykształcone. Te cebule, które wystawiam do domu teraz, są o wiele wiele silniejsze, łodygi wyższe, kwiaty obfitsze. A więc prawdą jest, że minimum 16 tygodni w lodówce jest potrzebne, by mieć ładne hiacynty. A czytałam, że takie tulipany to i 20 tygodni lubią postać w zimnym i ciemnym. Nie jest to z pewnością sposób pędzenia dla niecierpliwych :) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszsz Re: Komu filiżankę krokusów, komu? 02.03.11, 00:25 Doratos, ja korzystam ze zdjęć umieszczonych na FotoForum. Wchodzę do zdjęcia, potem prawy klawisz myszki, wybieram "kopiuj URL grafiki".Otwieram post, gdzie chcę umieścić zdjęcie, nad okienkiem przeznaczonym na treść jest 5 kratek, klikam na kratkę z napisem IMG, pojawia się okienko, gdzie po wstawieniu kursora naciskam "ctr v" i "ok". Klikając "podgląd" pokazuje się już zdjęcie, jak będzie wyglądać. Korzystanie z FotoForum jest naprawdę interesujące i proste. Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: mam pytanie o hiacynty 02.03.11, 17:49 kupiłam w jakimś markecie budowlanym i były super:) wyrosły z ogromnymi kwiatami, a teraz kupiłam w Lidlu i różnica ogromna, kwiatostan taki sobie mizerny:( czy to inny gatunek może być, czy przyczyna tkwi w sposobie doprowadzenia do kwitnienia ? dodam,że jedne i drugie w trakcie zakupu były jeszcze bez kwiatów, tylko takie maleńki szczypiorki wystające z cebuli:) Odpowiedz Link Zgłoś
enith Re: mam pytanie o hiacynty 02.03.11, 20:06 Obfitość kwitnienia zależy i od rodzaju, i od wielkości cebuli, i od sposobu pędzenia. Wystarczy, że chłodzenie było za krótkie, albo temperatury nieodpowiednie i kwiaty będą mizerne lub też wcale ich nie będzie. W przypadku cebulowych także rozmiar naprawdę ma znaczenie. Warto kupować cebule jak największe, te dadzą ładne kwiaty. Oczywiście kupując już posadzone nie ma możliwości obejrzenia cebul. Stąd ja wolę pędzić sama, choć jest to i czasochłonne i wymaga miejsca do trzymania cebul w odpowiedniej temperaturze. Ale warto, naprawdę warto. Odpowiedz Link Zgłoś