14.03.11, 21:28
Czy odkryć rododendrony,azalie??Fakt dzisiaj było bardzo cieplutko,ale" nadają" pod koniec tygodnia w nocy mały mróz.Trochę się boję, zima była straszna dla roślinek( 4-letnia laur-wiśnia pod przykryciem przemarzła).Dzieki
Obserwuj wątek
    • hanka31 Re: Odkryć? 15.03.11, 09:23
      na szczęście nie mam tego problemu bo nie przykrywam azali i rododendronów i maja sie ok.Odkryłam tylko hortensje ogrodowe ale jestem czujna i jak bedzie mróz w nocy to znowu otulę.Mieszkam w Józefowie koło otwocka.
      • horpyna4 Re: Odkryć? 15.03.11, 11:08
        Ludzie, nie przesadzajcie z tym okrywaniem. Przy tak wysokich temperaturach rośliny się zaparzą i będą gnić. A nocne przygruntowe przymrozki bywają w środkowej Polsce do 20 maja, przecież nie będziecie tak długo otulać.

        • wrexham Re: Odkryć? 15.03.11, 12:43
          ja juz odkrylam; złotlin mimo, ze był owiniety - ubiegłoroczne gałazki mniej wiecej 30 cm od połowy w góre - zdaje się szlag trafil bo sa brązowawe takie bez zycia, a nie zielone; obciac? i jesli tak to kiedy?
          w tym roku kupie sobie rododendrona, ale jakis mrozoodporny gatunek bo dosc mam tego owijania...
          • yoma Re: Odkryć? 15.03.11, 14:57
            Złotlin: po pierwsze w ogóle nie wymaga okrycia na zimę. Po drugie, na razie nic nie rób. Te brązowawe mogą ożyć później;

            rododendron: "Novaya Zembla" wytrzymuje do -30, co na równinie mazowieckiej potwierdzam. Ciemnoróżowy on.
          • horpyna4 Re: Odkryć? 15.03.11, 14:58
            Złotlinu się nie owija, on jest całkiem mrozoodporny. Tyle, że jego pędy szybko się starzeją i usychają, więc od czasu do czasu trzeba wycinać to, co suche; jak nie co roku, to przynajmniej raz na dwa lata. Zresztą najlepiej kierować się poczuciem estetyki.
            Jeżeli teraz pędy są u dołu zielone, a wyżej brązowe, to utnij w górnej części zielonego. Pamiętaj tylko, żeby ostatni pączek poniżej cięcia był skierowany na zewnątrz, jeżeli nie chcesz, żeby krzak się zagęścił w środku.

            Poza tym jak za bardzo urośnie, to go można dowolnie przycinać. Najlepiej po pierwszym, wiosennym kwitnieniu (złotlin zwykle powtarza kwitnienie), wtedy ma czas na rozkrzewienie się i zagęszczenie. A w ogóle jest to krzak, któremu nie da się zaszkodzić, jeżeli rośnie w odpowiednim miejscu. Złotlin nie lubi suszy i nagrzewania się ziemi od pełnego słońca, lepiej sadzić go w miejscach, gdzie słońca nie pali przez cały dzień. U mnie rośnie od północnej strony budynku i bardzo dobrze się tam czuje.
            • wrexham Re: Odkryć? 15.03.11, 15:38
              no to fajnie... ja swojego wywlokłam na słońce :((((((
              zeszłoroczne rośliny na jesieni wsadziłam z donic do ziemi na słońcu bo mi się wydawało, że słońce to będzie dla nich najwieksza wartość (bo u mnie wszedzie prawie cień)
              widze, ze trzeba go bedzie znowu przesadzac....
              trzeba bylo sprawdzic wczesniej i teraz nie plakac :/

              a z rododendronów to znalazlam rasputina i helsinki university - tez podobno zelazne na mrozy ;)
              • yoma Re: Odkryć? 15.03.11, 15:39
                Osobiście nie znam, ale nazwy brzmią mrozoodpornie :)
              • horpyna4 Re: Odkryć? 15.03.11, 18:18
                Wiesz, wszystko zależy od tego, jaki to cień. Bo on nie lubi suszy, więc nie powinien rosnąć pod drzewem, tylko w cieniu budynku. Albo osłonięty od słońca z boku przez drzewo lub krzew o wąskiej bryle korzeniowej, sięgającej dość głęboko.

                Złotlin korzeni się płytko, rozrasta się podziemnymi poziomymi rozłogami. Dlatego wierzchnia warstwa gleby powinna być wilgotna, bo on nie sięga głęboko. Jeżeli miejsce jest słoneczne, ale gleba wilgotna i nienagrzewająca się, to może mu być dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka