Dodaj do ulubionych

Confidor!!!!!

11.07.11, 11:15
Po opryskaniu na mszyce Confidorem uschły wszystkie listki na brzozie, jabłonkach młodych, czereśni, normalnie zrobiły się brązowe. Wokół drzewek jest żółta wypalona trawa. Co się stało? Ratunku!!!!!
To było jakieś 2 tyg. temu.
Obserwuj wątek
    • marbor1 Re: Confidor!!!!! 11.07.11, 17:12
      Może za duże stężenie roztworu do oprysku zrobiłaś. Jeśli mnie pamięć nie myli to na 10 litrów wody daje się 1 do 2 łyżeczek środka w zależności na co się stosuje. Czy roztwór robiłaś zgodnie z instrukcją? Dlaczego opryskałaś brzozę?
      • alab108 Re: Confidor!!!!! 11.07.11, 17:44
        Oprysk robił mój mąż, na brzozie również była mszyca. Najpierw podejrzewaliśmy, że ponieważ córka robiła ruoundapem na chwasty mąż do resztki tego środka dolał Confidor, ale nie. Córka robiła innym opryskiwaczem i w zupełnie innym miejscu. Moj mąż zgodnie z instrukcją zrobił stężenie Confidoru tj. rośliny ozdobne - 8ml na 10l. Zapowiedział, że nie robi więcej żadnych oprysków, a czekają pomidory w gruncie z Ridomilem. Acha dostała też jodła koreańska bo też były jakieś robale, wierzba Hakuro i jeszcze trochę. Dosłownie demolka. Czy jest szansa, że obiją te rośliny?
        • dagusia333 Re: Confidor!!!!! 11.07.11, 19:23
          Może oprysk był robiony w słońcu?
          • alab108 Re: Confidor!!!!! 11.07.11, 21:39
            Gdyby tak było to, czy oprysk w słońcu mógł tak spalić rośliny? nie pamiętam jaka była wtedy pogoda.
            • marbor1 Re: Confidor!!!!! 11.07.11, 21:54
              W ogóle opryski takimi środkami nie powinny być dokonywane w południe, co najwyżej dość rano lub po południu ze względu na obloty pszczół i innych pożytecznych owadów. To jest środek owadobójczy.
              • alab108 Re: Confidor!!!!! 11.07.11, 22:05
                Na pewno to nie było w południe, to mogła byc 16, nie wcześniej.
        • yoma Re: Confidor!!!!! 12.07.11, 11:26
          > Po opryskaniu na mszyce Confidorem
          > robiła ruoundapem na chwasty
          > czekają pomidory w gruncie z Ridomilem

          masz rację, dosłownie demolka. Smacznego. MSPANC.
        • leloop Re: Confidor!!!!! 12.07.11, 13:31
          ja się w ogóle dziwie, ze cala rodzina jeszcze żyje ..., jak w ogóle można sobie świadomie aplikować tyle chemii ???
          Bon Apetit :)
    • yoma Re: Confidor!!!!! 12.07.11, 11:24
      A ja w naiwności swojej myślałam, że chodzi o takie lilie...
    • dar61 Con amore confidorum 12.07.11, 12:19
      Bywa[ło], że w naszym ręcznym opryskiwaczu pozostawały resztki preparatu na mszyce, kiedy potrzebny był np. preparat przeciwgrzybowy. I odwrotnie.

      Może tędy droga w poszukiwaniach {Alaby}?
      Podkreślę, że są dość skuteczne preparaty na mszyczne tematy bazujące na bakteryjnych wyciągach.
      Stosowałem [dość dawno] - polecam.

      Z upływem czasu [i postępem edukacji rodziców + poznaniem głębi przeżyć sąsiada pszczelarza, czułego na wszelki odgłos mieszania składników w opryskiwaczu], niektóre preparaty u nas są już nieużywane.

      A jeśli - chemizuję sam - pierwej idąc do sąsiada płota i szukając u niego atestu preparatu.
    • bei Re: Confidor!!!!! 12.07.11, 13:16
      Kropelki roztworu mogly zadziaalc jak malutkie soszewki- i poparzyło liście.
      Ale....jesli nawet trawa, ktora nie ejst az tak wrazliwa na podlewanie w sloncu-zareagowała, to moze stezenie nie było idealnie zrobione?
      Pewnikiem winowajca już się nie przyzna.

      Sprobuj moze wpierw przyjaźniejszych preparatów, poszukaj w necie-choćby tu

      forum.gazeta.pl/forum/w,51422,108168299,108168299,do_nawozenia_i_opryskow.html
      chemii mniej chemicznej.

      Myślę, ze rosliny będa probowac reanimowac swoje organizmy, już teraz niczym nie opryskuj, tylko daj działac naturze.

      Wspolczuję.
    • bei Confidor- stężenie 12.07.11, 13:21
      Znane mi preparaty tego srodka to koncentraty, ktore dla mszyc rozcienczamy ok 4 ml lub mniej na 10 l wody.
      • alab108 Re: Confidor- stężenie 12.07.11, 14:49
        Szanowne/ Szanowni Yoma i leloop, czy tylko na złośliwości Was stać?
        Gdyby nie oprysk to modrzewie zjadłyby mi gąsienice, takie malutkie zieloniutkie, a tarczniki i w tym i w ub. roku o mało mi nie wykończyły winorośli i czerwonej leszczyny- zbierałam ręcznie gałązkę po gałązce, a wprzyszłym roku opryskam w kwietniu jak przeczytałam po czasie. W ubiegłym roku zaraza wykończyła mi wszystkie pomidory. Oczywiście szlag je trafił jak już prawie dojrzewały. Zakopywałam wiadrami, a tyle starań o nie było. Jak znowu zdecyduję się na pomidory to będę je opryskiwała i tyle. Jak widzę niedużo mszyc to je ręcznie zdejmuję, ale jak ich jest tyle =,że nie widać pączków róż, to co? Dziękuję za życzliwe rady.
        • yoma Re: Confidor- stężenie 12.07.11, 14:56
          Szanowne. No i masz już wypalony ogród, jeszcze ci mało? Ciekawe, ile tym psikaniem wszystkiego wykończyłaś organizmów zżerających gąsienice i mszyce...
          • yoma Re: Confidor- stężenie 12.07.11, 18:34
            PS. Co do zarazy, a nie karmiło się przypadkiem pomidorków azofoską co pięć minut? Przenawożenie azotem główną przyczyną utraty odporności pomidorów na zarazę ziemniaka...
            • alab108 Re: Confidor- stężenie 12.07.11, 19:34
              A nie karmiło się azotkiem co chwila, przekopano tylko ziemię z obornikiem przywiezionym z obory ( chyba nie był nawożony ), chyba, że krówki? Yoma, pomocna z Ciebie dusza.
              • yoma Re: Confidor- stężenie 13.07.11, 16:52
                Kobieto, zlitujże się, do mnie masz pretensje? Pryskasz ogród chemikaliami odpowiednimi dla gospodarstw wielkotowarowych, w jakimś dzikim stężeniu, wszystkim jednocześnie nie mając pojęcia, jak co z czym przereaguje i się dziwisz, że cię nie głaszczę po główce? Pogłaszczą pewnie sąsiedzi, jak przyjdą z pyskiem, kto im ogrody spalił.
            • lellapolella Re: Confidor- stężenie 12.07.11, 19:40
              alab, mszyce bywają rozmaite i, na drodze prób i błędów, można dojść do tego, które czego nie lubią. Jeśli chodzi o różane, doskonale mi się sprawdza mydło potasowe o lekkim zapachu czosnku, brzozowe nie znoszą odrobiny sody rozpuszczonej w wodzie... Oczywiście, trzeba patrolować i w okresach nalotów pryskać nawet co tydzień ale przecież chemia też nie działa na zawsze.
              No i należy pamiętać, że rośliny masowo zaatakowane rzadko są zdrowe i silne- te akurat zwykle sobie radzą. Może czegoś im brakuje? Może stanowisko jest niewłaściwe?
        • leloop Re: Confidor- stężenie 12.07.11, 21:18
          pomidory pryska się preparatami na bazie miedzi, problem w tym, ze trzeba powtarzać regularnie po każdym deszczu. proponuje zadaszyć miejsce, w którym uprawiasz pomidory, one nie lubią wilgoci na liściach stad grzyb. mieszkam w wilgotnej części Europy i mam podobny problem. wole jednak się pomęczyć niż karmić rodzinę chemia, jeżeli zbiory szlag trafi mowie trudno, w przyszłym roku będę może miała więcej szczęścia.
          jeżeli coś Ci zjada modrzewie to może lepiej zrezygnować z modrzewi, mszyce zwalcza się np. gnojówką z pokrzyw, z chemii soda oczyszczona, szare mydło.
          pomyśl trochę w jakim stanie będzie Twój ogród za kilka lat, to przecież będzie chemiczna bomba, to świństwo nie znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. jeżeli masz dzieci pomyśl o nich, o ich zdrowiu, to wcale nie jest takie bez wpływu jak zapewniają producenci. zresztą jak sama widzisz mimo oprysków, problem zostaje.
          nie jestem złośliwa, wale tylko prawda w oczy, nikt tego nie lubi ale może komuś się te oczy otworzą. fajnie by było gdyby np. Tobie.
          pozdrawiam, gdybyś szukała rad z tej drugiej strony zaglądaj tutaj
          • agnieszsz Re: Confidor- stężenie 12.07.11, 22:45
            Ja szukam roślin odpornych. Wiem, że nie zawsze się to uda, ale przed zakupem warto poczytać. Na przykład udało mi się z pienną różą - odporną na wszystko, pomidory sadzę tylko koktajlowe - są odporne na zarazę, rosną ekspresowo - sieję do doniczek w kwietniu, a w maju już prawie kwitnące wysadzam do gruntu. Owocują obficie, smakują wyśmienicie. Już jemy i tak będzie aż do przymrozków. Moim sprzymierzeńcem jest kompost i...perliczka, która zjada mrówki, ślimaki i chrabąszcze.
            • agnieszsz Re: Confidor- stężenie 13.07.11, 09:39
              Zazwyczaj rośliny dobrze reagują na cięcie. Nie masz nic do stracenia - ja bym je obcięła. Ja trochę wierzę w kalendarz biodynamiczny - żeby pobudzić wzrost tnie się gdy księżyca przybywa - więc dziś lub jutro. Potem jest pełnia - i ogrodnik odpoczywa. Życzę skutecznej reanimacji.
        • e28chru Re: Confidor- stężenie 13.07.11, 10:24
          Mam za sobą wiele lat doświadczenia i powiem Ci tak: opryskiwać trzeba znacznie później niż o 16.00 - po oblocie pszczół, czyli ok. godzin 20.00 albo i później. Wtedy też słońce tak nie pali. Nie wszystko można opryskiwać tym samym preparatem. Nie wiem ile teraz kosztuje Confidor, ale ja na mszyce stosuję Karate i działa niezawodnie. Rośliny odbiją. Nie bój się. Dadzą sobie radę. Na pomidory kup sobie Gwarant (to na grzyba) albo Bravo i dodawaj do nich Saletrę wapniową i będzie super. A głupich komentarzy nie czytaj, bo tylko się będziesz denerwować, a z ogrodu trzeba się cieszyć, prawda?
          • leloop Re: Confidor- stężenie 13.07.11, 10:47
            jeszcze głupi suplement do głupich komentarzy.
            naukowcy bija na alarm, ze zmniejsza się z roku na rok populacja pszczół. dzięki opryskom miedzy innymi. jeżeli pszczoły zupełnie znikną z powierzchni ziemi, ludzkości pozostaną może trzy lata szczęśliwego życia. natura i tak wygra.
            weź to pod uwagę, Tobie również życzę smacznego :)
            • alab108 Re: Confidor- stężenie 13.07.11, 11:10
              Dziękuję wszystkim za rady i obiecuję, że wezmę sobie je do serca. Nie wiem tylko czy następnym razem odważę się wejść na to forum.
              • marbor1 Re: Confidor- stężenie 13.07.11, 12:03
                Alab, proszę nie popadaj w kompleksy tylko z tego powodu, że ktoś Ci zwrócił uwagę grzecznie, lub mniej grzecznie. Większość z nas jest wrogami stosowania chemii w ogrodzie [łącznie ze mną].
                Na Forum Ogrody warto zaglądać. Jest tu naprawdę dużo osób bardzo życzliwych, o dużej wręcz encyklopedycznej wiedzy na temat roślin.
                Warto by było, abyś sobie poczytała na temat ekologicznej ochrony roślin, np.:
                poradnikogrodniczy.pl/bezchemii.php
                albo:
                www.wymarzonyogrod.pl/1268_2297.htm
                Pozdrawiam - marbor

                • alab108 Re: Confidor- stężenie 13.07.11, 13:52
                  Dziękuję. A może jednak się odważę. Pozdrawiam
                  • yoma Re: Confidor- stężenie 13.07.11, 18:40
                    Wybacz, jeśli byłam ostra, ale włosy mi dęba stanęły :)
    • bakali Re: Confidor!!!!! 13.07.11, 11:05
      alab108, ale Ty naprawdę tyle chemii zużywasz w ogrodzie? Roundap, Confidor, Ridomil... Myślę, że tak jak ktoś już tu sugerował, wybiłaś nie tylko szkodniki, ale i wszelkich sprzymierzeńców, dzieki którym w ogrodzie jest równowaga. Osłabiłaś też rośliny. Nic więc dziwnego, że wciąż pojawiają się nowe mszyce, tarczniki i inne paskudztwa. Jesli znów potraktujesz je chemią, spalisz wszystko, wyjałowisz ziemię i zamiast ogrodu pozostanie Ci tylko wypalony trawnik. Pozwól roślinom się podnieśc po chemicznej kuracji, przecież one nie mają siły na zwyklą wegetację, ma co dopiero walkę ze szkodnikiem.
      Co ciekawe, czy zauważyłaś, ze ogrodnicy, którzy chemię ograniczają do minimum lub stosują środki naturalne jak wywary, maceraty i gnojówki, nie mają tak dużego problemu ze szkodnikami?
      • e28chru Re: Confidor!!!!! 13.07.11, 11:51
        Mój Ty optymisto! Sądzisz, że sadownicy czy "badylarze" używają wywarów z pokrzyw?! Nie o to chodzi by nie używac oprysków, ale stosować je zgodnie z instrukcją i właczyć myślenie! Pszczoły chronić MUSIMY. Zgadzam się. Po pierwsze: opryskiwać wieczorem, po drugie - środkami selektywnymi! Pasuje?
        • dar61 Miodu spadziowego coś latoś mało... 13.07.11, 12:23
          Opryski mszyc są zawsze związane z pozostawieniem części preparatu OWADOBÓJCZEGO na lepkiej spadzi, na odchodach tych mszyc.
          Spadź tę bardzo chętnie właśnie pszczoły zlizują i tworzyć próbują z nich miód - karmę dla swych małych.

          Już dawno producenci preparatów przeciwmszycznych ostrzegają, że do sadów, ogrodów z występującą powszechnie spadzią ich produkty przeciwko mszycom SIĘ NIE NADAJĄ.

          {E28chru}:

          ...Nie o to chodzi by nie używac oprysków, ale stosować je zgodnie z instrukcją i właczyć myślenie! Pszczoły chronić MUSIMY. Zgadzam się. Po pierwsze: opryskiwać wieczorem, po drugie - środkami selektywnymi...

          Stosując się do instrukcji producenta insektycydu jego produkt, w pewnym, dość zaawansowanym [spadź] nasileniu występowania mszyc - już nie powinien być stosowany.
          Pasuje?
          • agnieszsz Re: Miodu spadziowego coś latoś mało... 13.07.11, 14:25
            Odnośnie spadzi. W tej chwili moje całe jodły głośno brzęczą - niesamowite wrażenie. Mam nadzieję, że pobliski pszczelarz będzie miał miód spadziowy.
        • yoma Re: Confidor!!!!! 13.07.11, 16:54
          Ale generalnie na tym forum są ogrodnicy-miłośnicy, a nie badylarze...
    • agnieszsz Innowacyjny preparat na mszyce 27.07.11, 13:44
      W pewnym miesięczniku ogrodniczym wyczytałam, że jest innowacyjny preparat zwalczający mszyce, bezpieczny dla pszczół - Teppeki 50 WG. Jeśli jeszcze zaglądasz na to forum, napisz, czy poszkodowane rośliny ożyły.
    • wrexham Re: Confidor!!!!! 28.07.11, 07:16
      jak nam oj gust to maz albo nalal randapu, albo wzial jednak spryskiwacz po randapie, ktorego corka nie zuzyla do konca; ale nie licz na to, ze ktorekolwiek sie przyzna ;)
      moze ja nie jestem fachowcem, ale nie wydaje mi sie, zeby slonce spalilo wszystko do golej ziemi...
      mszyce na jasminowcu i sosnach (nie mam niczego bardziej wyrafinowanego) zwalczam z dobrym skutkiem pryskajac je ciepla woda z niewielka iloscia octu i plynu do mycia naczyn (zeby zmniejszyc napiecie powierzchniowe - wtedy specyfik dluzej sie trzyma na galaskach i lisciach)
      szczesliwie w tym roku mszyc wcale prawie nie bylo...
      • wrexham Re: Confidor!!!!! 28.07.11, 07:19
        nie wierze, ze napisalam gałązki przez "s".............
        • yoma Re: Confidor!!!!! 28.07.11, 09:43
          Wyszły ci galaski i też dobrze, dęby mają galaski :)
          • alab108 Re: Confidor!!!!! 28.07.11, 10:06
            Na razie nic nie ożywa , dosłownie nic, obcięłam i czekam i nic, teraz jak widzę mszyce to zdemuje rękoma. Ostatnio widziałam na malinach wierzcholki liści posklejane w taki kokon, a w środku gąsienica nie wiem co to jest, ale ladnie porozwijałam listeczki i zniszczyłam gąsieniczki. Z cisa starałam się z lupą w ręku tak jak pisał " dar6 " pozdejmować tarczniki, zobaczymy. Teraz przy tych deszczach codziennych patrzę na moje pomidorki koktajlowe i czekam kiedy je zaraza weźmie. No nic oby do wiosny.
            • wrexham tarczniki 28.07.11, 12:12
              nie chce cie martwic, ale zdrapywanie tarczników zupełnie nic nie da....
              to jest takie cholerstwo, że już chyba trzeba chemią...
              jeśli są jakieś inne sposoby to chętnie poznam...
              mojej babci doszczętnie zniszczyly 4 piękne aralie japońskie (takie póltorametrowe praktycznie drzewka już)
              a przylazły do mieszkania wraz z jakimś badziewnym kwiatkiem podarowanym przez sąsiadkę (najwyraźniej jakiś gatunek konia trojańskiego);
              babcia miesiącami drapała watką nawiniętą na zapałkę i umoczoną w rozwodnionym spirytusie; tarczniki zupełnie nic sobie z tego nie robiły; dziadek tylko twierdził, że nocą dobiegają go z doniczek z araliami bełkotliwe śpiewy i wrzaski, ale nikt temu nie dawał wiary...
              aralie poszły naśmietnik...
            • agnieszsz Pomidory koktajlowe 28.07.11, 17:53
              Pomidory koktajlowe są odporne na zarazę.
          • wrexham Re: Confidor!!!!! 28.07.11, 11:59
            właśnie tak!
            galaski na jaśminowcu!
            i tego będę sie trzymać;
            w koncu mam masę dębów na posesji - mogły poprzełazić (przeturlać się?) ;)
            • yoma Re: Confidor!!!!! 28.07.11, 17:37
              Mogły! i tego się trzymaj! :P
    • wami41 Re: wydaje mnie sie, ze 28.07.11, 10:17
      alab108 napisała:

      > Po opryskaniu na mszyce Confidorem uschły wszystkie listki na brzozie, jabłonka
      > ch młodych, czereśni, normalnie zrobiły się brązowe. Wokół drzewek jest żółta w
      > ypalona trawa. Co się stało? Ratunku!!!!!
      > To było jakieś 2 tyg. temu.


      confidor nie sluzy do opryskiwania drzew owocowych. Uzywalem go do podlewania i opryskow modrzewi i innych iglakow przeciwko mszycom ale nigdy do opryskow drzew lisciastych. Cos przeoczyles z instrukcji stosowania.
      • bakali Re: wydaje mnie sie, ze 28.07.11, 12:36
        W ubiegłym roku miałam na lawendzie małe zielone gąsieniczki, a potem ich kokony. Nie niszczyłam ich, przecież nie zjadłyby mi całego krzaczka, podgryzły kilka liści, kwiatów nie ruszyły. A potem wykluły się sympatyczne ćmy.
        Nie wpadajmy w histerię, nie można mordować każdego jednego robaczka.
        • alab108 Re: wydaje mnie sie, ze 29.07.11, 10:54
          Słuchajcie ja na prawdę nie morduję wszystkiego co widzę, od kilku lat na koprze widzę gąsienice pazia królowej i mimo tego, że mi zżerają dosłownie koper, na którym siedzą do ostatniego kwiatka to ja tylko je podziwiam, ślimaki muszlowe wywożę z mojego ogrodu, nawet pędraki wyrzucam za płot, nie potrafię ich zniszczyć. Biegam za kotką jak widzę, że coś ma w pyszczku, zabieram, oczywiście żywe i wypuszczam. Później rodzina się ze mnie śmieje, że nornice wypuszczam, ale jakoś nie mogę, jak to co zlapie kotka piszczy. Tylko też mi żal,że to co posadzę i doglądam tego mi znika. Nie wiem może nie powinnam mieć ogrodu.
          • wami41 Re: wydaje mnie sie, ze 29.07.11, 11:30
            Słuchajcie ja na prawdę nie morduję wszystkiego co widzę, od kilku lat na koprz
            > e widzę gąsienice pazia królowej i mimo tego, że mi zżerają dosłownie koper, na
            > którym siedzą do ostatniego kwiatka to ja tylko je podziwiam, ślimaki muszlowe
            > wywożę z mojego ogrodu, nawet pędraki wyrzucam za płot

            Za plot? Czyli na dzialke sasiada? To pewnie jest bardzo chwalebna dzialalnosc.
            • alab108 Re: wydaje mnie sie, ze 29.07.11, 21:01
              Nie mam sąsiadów za płotem, wszędzie łąki.
          • wrexham Re: wydaje mnie sie, ze 29.07.11, 11:34
            daj spokoj, wszystko z toba ok ;)
            tylko warto miec swiadomosc, ze istnieje alternatywa dla chemii, ktora czasem wystarcza, a mniej ma skutkow ubocznych dla na przyklad pajaka, ktory zrobil sobie mieszkanie miedzy gałązkami :)
          • yoma Re: wydaje mnie sie, ze 29.07.11, 12:49
            Znika, bo osłabiasz, puść to bardziej na żywioł. W puszczy czy na łące też nikt nie tępi najdrobniejszego robaczka, a przecież puszcza i łąka żyją. Ale to już wiesz, prawda? :) Poza tym wszystko OK, naprawdę :)
          • agnieszsz Odporność 29.07.11, 19:16
            Można porównać człowieka do roślin. Nie ten jest zdrowy, kto ciągle chodzi do lekarza, łyka stosy tabletek (z doświadczenia moich krewnych i znajomych wiem, że tabletki wykańczają ludzi), ale ten, kto jest odporny - wtedy nic się go nie ima. A odporny człowiek - to człowiek dobrze odżywiany. Idąc tym tropem, jeśli nie masz kompostownika - koniecznie załóż. Rośliny odżywione kompostem będą odporne i zdrowe. Maja z audycji tv nazwała kompost ogrodowym eliksirem. A to , że czasem ogrodnikowi się coś nie udaje, to jest normalne i nie trzeba się załamywać. Ja np bezskutecznie walczę od lat z nornicami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka