tamaryszek44
28.07.11, 20:04
Od północnej strony, między moim domem, a płotem sąsiada mam ogródek, szeroki na jakieś 170 cm. Do tej pory go uprawiałam i byłam zadowolona. Buraczki, marchew, fasolka- były ok.
Jednak sąsiad- przy płocie-, jakieś 3 lata temu posadził iglaki, jako żywopłot. W tym roku choinki się tak ukorzeniły, że korzenie przeszły pod ławą płotu i rozprzestrzeniły po moim ogródku. W tym roku plony wyglądają tak fatalnie że kompletnie nic z nich nie będzie. Ogórki wzeszły i stoją, maleńkie, żółkną i mizernie kwitną. Marchewka to wąsiki sterczące z gruntu.
W gruncie jest jedna siatka korzeni, nawet ciężko to przekopać bo korzenie się ciągną.
Pomyślałam żeby zlikwidować na tym pasie ogródek, bo i tak nic z niego nie ma, i coś tam
posadzić na stałe. Tylko co?
- bukszpany?, funkie? żurawkę?
Czy im korzenie nie będą przeszkadzać ?