Dodaj do ulubionych

Koniec mojego warzywniaka.

28.07.11, 20:04
Od północnej strony, między moim domem, a płotem sąsiada mam ogródek, szeroki na jakieś 170 cm. Do tej pory go uprawiałam i byłam zadowolona. Buraczki, marchew, fasolka- były ok.
Jednak sąsiad- przy płocie-, jakieś 3 lata temu posadził iglaki, jako żywopłot. W tym roku choinki się tak ukorzeniły, że korzenie przeszły pod ławą płotu i rozprzestrzeniły po moim ogródku. W tym roku plony wyglądają tak fatalnie że kompletnie nic z nich nie będzie. Ogórki wzeszły i stoją, maleńkie, żółkną i mizernie kwitną. Marchewka to wąsiki sterczące z gruntu.
W gruncie jest jedna siatka korzeni, nawet ciężko to przekopać bo korzenie się ciągną.
Pomyślałam żeby zlikwidować na tym pasie ogródek, bo i tak nic z niego nie ma, i coś tam
posadzić na stałe. Tylko co?
- bukszpany?, funkie? żurawkę?
Czy im korzenie nie będą przeszkadzać ?
Obserwuj wątek
    • tamaryszek44 Re: Koniec mojego warzywniaka. 28.07.11, 20:16
      Wklejam kilka zdjęć dla orientacji...
      Tak wygląda marchewka, widać że przy płocie nawet nie wzeszła...

      -https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/jf/ie/9lmq/TwpbsoiBIOrdzQD5UB.jpg-
      To są ogórki ;).....

      " Zahttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/jf/ie/9lmq/y4KBYEJIBrHJHDwpKB.jpg
      Tak wygląda pas uprawny....

      wsze pahttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/jf/ie/9lmq/zETYzgwz7whBNB6ZpB.jpgtrz na jasną stronę życia "
      ...i tej zasady warto się trzymać.
    • blankaz Re: Koniec mojego warzywniaka. 28.07.11, 22:11
      Ja mam to samo, tzn. mój sąsiad też beztrosko posadził sobie tuje zaraz przy siatce :/
      Po swojej stronie mam liliowce, pęcherznicę, derenia, jaśminowca, paprocie, funkie, parzydło leśne, pełno orlików, co się sieją na bieżąco :) Nawet ketmia syryjska, czyli hibiskus daje radę, ale to jakieś 1,2 m od siatki.
      Przy samej siatce mam paprocie, reszta mniej lub bardziej odsunięta od siatki, ale jakoś dają radę.
      Bardziej niż te korzenie od iglaków wkurza mnie tylko chory dąb, zrzucający liście również u mnie, bo oczywiście też za blisko posadzony :/
    • dar61 Wedle płota grobla 29.07.11, 00:39
      A co by była za przeszkoda, by wzdłuż tego płotu wkopać się na minimum pół metra wąską transzeją od swej strony, w wykopie umieścić pionowo mechaniczną przegrodę z czegokolwiek, nawet falistą folię balkonową, tę sztywną z pcw?
      Wykorzysta to pełnię praw z kodeksu cywilnego, w którym mowa, że uniemożliwianie korzystania z własnej parceli, poprzez działania na parceli sąsiedniej, jest co najmniej wybrykiem, jeśli jest to czynione bez zgody sąsiedzkiej?

      Interpretacja czynu sasiada, o Wysoki Forumowy Sądzie, wyczerpuje znamiona czynu niedopuszczalnego.
      Zwracamy się w imieniu powódki o doroczne przekazywanie wzamian połowy ce[n]tnara warzyw okopowych w wyborze wskazanym corocznie, ćwierci ce[n]tnara ogórków lub ich kabaczkowych zamienników - ustala to decyzja powódki.

      Jeśli sąsiad nie spowoduje zaniku korzeni swego żywopłotu po nieswojej stronie, nie odsunie linii nasadzeń trwałych na przepisową odległość od granicy działek, rezerwujemy sobie, Wysoki Sądzie, możność dalszych roszczeń, w tym podjęcie walki z korzeniową zarazą poprzez ich wysekatorowanie na linii frontu, pomalowanie rzazów na przekrojach korzeni jeśli nie randapem [©®Roundupem], to co najmniej funabenem [©®Funabenem], założenie na linii pogranicza pułapek wybuchowych, paści a wilczych dołów.

      Koszt tychże niezbędnych... słucham? - mam się streszczać, Wysoki Trybunale? - już, już kończę - a więc o zwrot kosztów niezbędnych do separacji sąsiada nasadzeń zwrócimy się w imieniu powódki w osobnym pozwie, a właściwie kontrpozwie, bo jak wojna, to wojna.
      • dagusia333 Re: 29.07.11, 08:22
        Mnie by wcale te iglaki nie przeszkadzały (jedynie by sąsiad dbał by nie były za wysokie), są ładne nie podsychające, mogą stanowić ładne tło dla twoich nasadzeń, np. pięknie by się prezentowały rośliny o białych kwiatach i jasnych, lub pstrokatych liściach.Nawet gdyby warzywa rosły, to w połowie lata warzywnik wygląda nieciekawie, a to i tak przecież północna strona, wiec nieodpowiednie miejsce na warzywa.
        Korzenie nie przeszkadzają funkiom (u mnie olbrzymia, siwa funkia rośnie pod starym świerkiem i daje radę).Ogólnie musza to być rośliny o dość silnym systemie korzeniowym, liliowce, barwinek, konwalie, prymule, parzydło, złotlin.Można np. niskie tawuły, pęcherznica o żółtych liściach, nie będzie ich przypalało słońce.Można hortensje, bukietowe, ogrodowe, krzewiaste, ale trzeba będzie podlewać.
        Żurawki, czy tawułki maja dość delikatne korzenie i nie wytrzymają konkurencji, ale można posadzić, jakiś czas będą rosły.
        • dagusia333 Re: 29.07.11, 08:29
          Ja od czasu do czasu wlewam dużym funkiom ze dwa wiadra wody pod roślinę, gdyż ich liście działają jak parasol, nie dopuszczają wody z opadów, a jak jeszcze duże iglaki im podbierają, to zbyt wcześnie kończą wegetację.Ale ogólnie jest ok. są wytrzymałe i dobrze się rozrastają.
          • kocia_noga Re: 29.07.11, 09:31
            Jabym poszła za radą Dara i ostrym szpadlem podcięła korzenie, a następnie wkopała tam ekran z czeghokolwiek nieprzepuszczającego thujowych korzeni. Dużo roboty, ale satysfakcja gwarantowana.
            • wrexham Re: 29.07.11, 11:38
              do mnie to tez najbardziej przemiawia, z tym, ze ten plastyk powinien byc naprawde szeroki (nie taki standardowy 30 cm) wiec roboty z tym bedzie troszke;
              • moo-n Re: 29.07.11, 14:57
                Warzywa tam nie rosną nie tylko z powodu korzeni, ale głównie cienia, więc po co się mordować z wkopywaniem plastiku.Nie lepiej posadzić rośliny, którym i korzenie i cień nie przeszkadzają?

                A tak na marginesie to żywotniki wcale nie mają zbyt rozbudowanego i powierzchniowego systemu korzeniowego jak np. świerki i 'pozwalają' na względnie dobre życie innym sąsiadom byle były niezbyt wymagające.
                • tamaryszek44 Re: 29.07.11, 16:34
                  My już też zastanawialiśmy się nad ekranem w ziemi, ale chyba zrezygnujemy. I robota i koszt nieuniknione, a efekt? niekonieczny, bo mamy bardzo ubogą ziemię. Wprawdzie nawieźliśmy kupę obornika ale znikł w przeciągu dwóch lat. Ani po nim znaku, ani efektu żyźniejszej ziemi. Piasek jaki był, taki jest.
                  Zdecyduję się chyba na funkie, które liśćmi przysłonią nieciekawy murek płotu.
                  Trochę mi jednak szkoda ogródka, bo zawsze coś tam sobie do obiadu skubnęłam, ale zadowolę się się pozostałym ogródkiem w innym dogodniejszym miejscu. Ino ;) truskawek trochę usunę, aby zrobić miejsce warzywom.
                  • amityr Re: 29.07.11, 20:56
                    Dwóch sąsiadów masz nieciekawych.A jak tam trzeci?
                    • tamaryszek44 Re: 29.07.11, 21:45
                      W porządku. Pytają jak chcą coś posadzić blisko płotu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka