Dodaj do ulubionych

robaki na winorośli

09.08.11, 23:57
Dzień dobry,
Na mojej winorośli żerują jakieś dziwne robaczki.
Zdjęcia tutaj:
hane.dl.interia.pl/robaki.JPG
hane.w.interii.pl/zblizenie.jpg
Opryskiwałam je już różnymi środkami, ale one ciągle wracają.
Z czterech winorośli na tym płocie, zajęta jest jedna.
W efekcie wygląda tak, jak by była już jesień - liście są zielono-brązowo-czerwone.
Czy ktoś może mi pomóc w identyfikacji tych robaków oraz polecić środek do opryskania?
Obserwuj wątek
    • dar61 owady pluskwiaki na winorośli 12.08.11, 12:50
      Robaki to obleńce lub płazińce.
      To są owady. Nieco podobne do kusakowatych, ale te są w większości drapieżnikami.

      Jeśli te u {Hany} mają, jak myślę, długą trąbkopodobną kłujkę w miejscu aparatu gebowego, to są to jedne z pluswiaków różnoskrzydłych. Na zdjęciu widać ich i larwy [krótkie, niedorosłe wierzchnie skrzydła] i osobniki dorosłe.
      Oba stadia ssą ssawką soki roślin i soki wroga [niektóre są drapieżne, niektóre ich fazy są ssokopijne, a inne drapieżne].

      Podobne do nich doprowadzały nasze rabarbary i słoneczniki do stanu daleko posuniętej zwiędłości, przy zaniechaniu ich zwalczania - do uschnięcia rośliny.

      Zwalczanie ich chemią nie stosowałem - bo mają one grubą chitynę i to byłoby trudne - a wystarczyło delikatnie - nie potrząsając rośliną, nie tupiąc [!] - podścielić pod roślinę plandekę czy folię i mocno zieleń potrząsając zwalić watahę szkodnika na tę podkładkę, dość niemrawego i potem przez 5 minut udającego nieżywego.
      Czas 5 minut do dużo, by potem tego ssącego szkodnika uśmiercić dowolną mechaniczną metodą. Dobre to tego są albo topienie w w szerokim, głębokim naczyniu, albo spłaszczanie na tej folii szerokimi sandałami. Dzieci niektóre to uwielbiają. I zapamietują b. charakterystyczny * zapach, wydawany przez te pluskwiaki w celach obronnych i alarmowych.

      Jeśli przy rozkładaniu tej plandeki poczujemy ten zapach, to zwykle wszystkie owady - wraz z osobnikiem alarm generującym - już spadły na ziemię udając trupa i warto powtórzyć rozkładanie plandek godzinę później, kiedy te niemrawe owady znów się - wolno bo wolno - wdrapią na winorośl.

      Zwalczanie ich chemią u siebie, bez walki u sąsiadów - jest bezsensem. U mnie słoneczniki nie więdły, a u sąsiada [50 m dalej] tak. Musiałem raz na kilka dni plandekować i strząsać - jesienią miałem wyżerkę że ho, ho - a sąsiad miał zwiędły szpaler i swe wykarczował.

      Metoda biologiczna i mechaniczna ma dobre strony.
      */ Zapach jest dość aromatyczny i słodkawy. Kto zjadał maliny z nim na sobie, wie, kogo z niej strząsał :-)
      • hane81 Re: owady pluskwiaki na winorośli 12.08.11, 13:33
        Dziękuję bardzo.
        Okazało się, że one też się chowają w skrzynce na listy, która jest przy tej winorośli.
        Chemia zdecydowanie nie pomaga - mąż w poniedziałek znowu je czymś opryskał ale następnego dnia one siedziały na roślince jak by nigdy nic.
        W weekend będziemy je zatem zdejmować, a córeczka chętnie zrobi tuptuptup :)
        Jeszcze raz dzięki za poradę - pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka