Dodaj do ulubionych

wredne kosy

24.05.04, 10:04
Przede wszystkim witam na forum :)
I od razu proszę o pomoc: wstrętne kosy wyrywają mi w ogródku świeże sadzonki
aksamitek i obrywają przyrosty w iglaczkach. Nie chciałabym im żałować,
biedaczkom, ale dlaczego nie skoncentrują się na wybraniu chwastów? Niektóre
też są mięciutkie, np. gwiazdnica, a aksamitki są posadzone, żeby było
ładnie...
Co zrobić z tymi strasznymi stworami? Postawić stracha na wróble?
Obserwuj wątek
    • ptasik Re: wredne kosy 24.05.04, 11:08
      Az mi Cie zal jesli zwyczajow naszych nie znasz:))))

      Co do kosow - tak, zdecydowanie proponuje stracha postawic, choc to sprytne
      ptaki i moze byc, ze bedzie trzeba strachowi ubranka co jakis czas zmieniac
      coby sie nie przyzwyczaily:)))))
      A takie co to by chwasty wybieraly to chetnie kupie:))))
      • bafra Re: wredne kosy 24.05.04, 11:14
        A czy cudowny kosi śpiew nie zniweluje tych strat?
    • atoya Re: wredne kosy 24.05.04, 12:03
      Trochę zniweluje, ale ja jestem zachłanna i chciałabym wszystko. I śpiew, i
      ładne kwiatki :)
      Bardzo lubię stworki (wszystkie), i dokarmiałam je w zimie, ziarenka, słoninkę
      i jabłka dostawały, ale od niektórych roślinek mogłyby się odczepić...
    • lucyjka Re: wredne kosy 24.05.04, 12:14
      atoya napisała:

      > Co zrobić z tymi strasznymi stworami? Postawić stracha na wróble?

      witam
      prosze cie
      staraj sie polubic kosy, popatrz jakie mają piekne zółte dzioby,
      są ufne - człowieka sie jeszcze nie boją,
      mojej suce nawet pchły wydziobują z sierści,
      wszystkich sadzonek ci nie zjedza obiecuję

      pozdrawiam łucja

      • ptasik Re: wredne kosy 24.05.04, 12:19
        Atoya :))))
        Ale one w dowod wdziecznosci to dla Ciebie robia, moze wiedza cos o tych
        kwiatkach czego my nie wiemy i chca Cie przed tym ochronic:)
        To na pewno w dowod wdziecznosci za zimowa opieke:))))
    • atoya Re: wredne kosy 24.05.04, 12:28
      No to rzeczywiście muszę się chyba pogodzić ze stratami... Trzeba będzie coś
      ewentualnie dosiać...
      Specyficzna to forma podziękowania ;) A zamierzam innym gatunkom budki lęgowe
      powiesić, aż strach pomyśleć, co wtedy się może dziać :)))
      • bafra Re: wredne kosy 24.05.04, 12:32
        atoya napisała:

        A zamierzam innym gatunkom budki lęgowe
        > powiesić, aż strach pomyśleć, co wtedy się może dziać :)))

        Spojrzyj na to jeszcze z innej strony,pomyśl jaką armię sprzymierzeńców
        bedziesz miała w walce z tymi wszystkimi robalami,które i tak by Ci zniszczyły
        rośliny!
        • ptasik Re: wredne kosy 24.05.04, 13:58
          Bafra mnie ubiegla, ale swiete slowa wypowiedziala:)
          Ja sama larum jakis czas temu podnioslam, ze mam inwazje w ogrodzie, a w piatek
          w watku o tym ze "no znowu cos pozarlo" ptaki przeprosic musialam:) Uwijaly sie
          jak w ukropie zbierajac gasienice z mojego pola widzenia:))) a smiem twierdzic
          ze i tam gdzie nie widzialam jest nie inaczej.
        • citisus W obronie robali..... 24.05.04, 14:17
          Ech, tak się użalacie nad ptaszkami i roślinkami a kto weźmie
          w obronę robale ???
          Jak im się przyjrzycie to stwierdzicie jakie są piękne i różnorodne.

          Ja nie jestem zwolennikiem robali, no ale ktoś musi je
          wreszcie wziąć w obronę....
          ;-)
          • lucyjka Re: W obronie robali..... 24.05.04, 14:31
            witaj
            zwolennikiem robali moze byc tylko Mjot
            a nie wiesz przypadkiem kto swoich postach pryska chemia kazdego robala ?
            oj oj nieładnie :-)))

            pozdrawiam Łucja
            • citisus Re: W obronie robali..... 24.05.04, 15:30
              Jam człek słaby i grzeszny.
              Ale czasem też mnie sumienie rusza.........
          • bafra Re: W obronie robali..... 24.05.04, 14:51
            citisus napisał:

            > Ja nie jestem zwolennikiem robali, no ale ktoś musi je
            > wreszcie wziąć w obronę....
            > ;-)

            Nie wezmę.....podziurawiły mi już liście moich marnych,"hartowanych" majowym
            ziąbem datur,młode, marne listeczki i już zeszpecone.... ach,nie wezmę !!!!
            Niech je pięknie śpiewające ptaszywo potraktuje odpowiednio.I nie piszcie,że
            źle życzę robalom,bo mnie to nie wzruszy!
            • citisus Re: W obronie robali..... 24.05.04, 15:32
              bafra napisała:

              > Nie wezmę.....podziurawiły mi już liście moich marnych,"hartowanych" majowym
              > ziąbem datur,młode, marne listeczki i już zeszpecone.... ach,nie wezmę !!!!

              A mi róże ......
              I ja tak z przekory do zwolenników wszelkich żyjątek....
    • atoya no dobrze, pogodziłam się... 24.05.04, 14:24
      ...i bardzo się cieszę, że te robale zeżrą ;)

      To poradźcie od razu: czy dobrze jest powiesić budki późną jesienią, żeby
      wiosną coś się sprowadziło? Mam do dyspozycji jabłonkę (tam wisiał karmnik) i
      klon. Czy na klonie można powiesić dwie budki?
      Bo ptaki tak pięknie śpiewają (mimo że to środek miasta w sumie), że mam
      wrażenie, że te kasety "głosy ptaków" to u nas nagrywane... Zresztą moi
      sąsiedzi cały czas mają karmniki na oknach, jeden dla wróbli (bujają się na
      gałęziach klonu), inny dla sikorek i przylatuje też para synogarlic :)
    • mjot1 Szanujmy robala! 24.05.04, 20:07
      Ekhm (znaczące chrząknięcie)
      Wywołany do tablicy nie mogę wszak zmilczeć...?
      Robale wszelakie trzeba mieć w szczególnej pieczy!
      Wszak to nie dzięki nam istotom rozumnym ten świat tak naprawdę żyje. O nie! To
      jedynie bezgraniczna pycha nasza może podsuwać nam tak kłamliwe a bzdurne
      myśli. Świat jest, jakim go widzimy, dzięki robalom właśnie!
      To robala dzieło, że mamy nasionko, które wciśnięte w spulchnioną glebę cieszy
      nas potem bujną nacią a nieraz nawet kwiatem! Kwiatem, który to kwiat robal
      jakiś wstrętny zapyliwszy powoduje, że mamy nasionko... O qrcze zapętliłem się!
      (młodzieży proszę odejść od monitora, bo jest o motylkach!)
      To robal producentem jest tej wspaniałej pulchnej a żyznej gleby!
      To robala właśnie zasługa, że możemy zachwycać się dźwięcznym matowym fletem
      kosa!
      To tenże przebrzydły robal spowodował, że podziwiać mozemy śmigły lot jaskółki!
      To dzięki robalowi właśnie w taki zachwyt wprowadza Janetę palczycha!
      To robal powoduje, że nie giniemy w hałdach odpadków!
      To wstrętnego robala zasługą jest, że wokół tyle aromatów a nie jedynie fetor
      rozkładającej się materii.
      To robalowi właśnie należny jest hołd za to, że jeszcze my żyjemy!

      Najniższe ukłony!
      Starający się dostrzec zasługi robala M.J.
      • wkrasnicki Re: Szanujmy robala! 24.05.04, 20:49
        Zgadzajac sie z przedmowca dodam tylko, ze mamy jeszcze nieglupi calkiem
        zwyczaj zalewania robala. ;-)
        • antares777 Ale zalał! ;) :))) 25.05.04, 00:06
          A zapomniał dodać, że najlepiej zalewać pod rypkie, którą się również na
          robala...

          Pomachiwajki

          Stary Zgred

          P.S. Jakby kto nie wiedział, jak robal taki wygląda, to do foto wrzucam i jeśli
          społeczny moderator zaakceptuje (w drodze wyjątku - ma się rozumieć) to może
          byc dla młodziezy nauka :);)
          • ptasik :))) 25.05.04, 07:10
            I ja w obronie robala staje:) Jeszcze ja:)
            A gdybym jeszcze kiedys jakies larum na forum pdoniosla pt. "inwazja" to ten kto ma najblizej moze mnie w kostke kopnac albo i kuksancia w leb dac:)
            A swoja droga zwrociliscie uwage wczoraj np. jakie te biedne robale skulone w zakamrkach roslin siedzialy i usilowaly sie jakby ogrzac? Na ten widok az czleka czyli mnie w dolku sciskalo:)
            • bafra Re:Robale :))) 25.05.04, 10:17
              ... może i mają te wstrętne robale jakoweś "zasługi" w naszym
              żywocie ,zostawiam je Wam do "miłowania" ja się do nich nie przekonam!....może
              do niektórych! Pozdr.bf
              P.S zaczęły drążyć liście lili!!!!!!!!
              • ptasik Re:Robale :))) 25.05.04, 11:09
                Bafra
                a motyle?:)
                wyzbieraj je te czerwone cholery i juz:)
                Bo to czerwone cholery drążą liście, prawda?:)
                A jak wyzbierasz daj ptaszkom, kosom np, choc te wola dzdzownice:)
                a zaskronce juz wylapalas?:))))
                Ciezki Twoj los ogrodniczy, chyba sie musisz na zbieracza przekwalifikowac:)
                • bafra Re:Robale :))) 25.05.04, 11:23
                  ptasik napisała:

                  > Bafra
                  > a motyle?:)
                  > wyzbieraj je te czerwone cholery i juz:)
                  > Bo to czerwone cholery drążą liście, prawda?:)
                  > A jak wyzbierasz daj ptaszkom, kosom np, choc te wola dzdzownice:)
                  > a zaskronce juz wylapalas?:))))
                  > Ciezki Twoj los ogrodniczy, chyba sie musisz na zbieracza przekwalifikowac:)


                  Motyli i ich pierwotnej postaci nie uważam za "robale",dżdżownic również u
                  mnie są pod ochroną... a tak wogóle to muszę się Wam przyznać,że właśnie jestem
                  w temacie "Robale" ...obłożona literaturą i czytam o ... ciekawym zyciu robali.
                  Znalazłam nawet kilka przepisów kulinarnych z... robali.
                  Oto przykład ; zakąski - smazone i solone termity,smakują jak smażony stek
                  wieprzowy,orzeszki i frytki wszystko to zmiksowane razem!
                  danie główne - niebieskonoga tarantula - popularne danie z pająka.Krótko
                  smażone,serwowane z solą albo ostrą papryczką.Podobne w samku do szpiku
                  kurczaka.
                  deser -soczyste larwy zapiekane w gorącym miodzie.
                  Może spojrzę innym okiem na niektóre ...ROBALE!
                  A zaskrońce są ,nawet z rodziną średnicy mniejszej i większej,myślę jednak,że
                  z powodu braku menu wyniosą się ode mnie same! Pozdr. bf
                  • ptasik Re:Robale :))) 25.05.04, 11:46
                    Bafra
                    Niech Cie chudy byk:)))))
                    Wlasnie jadlam sniadanie, niekoniecznie zlozone z robali:))))
                    A jaka to literatura jestes oblozna, nie liczac kulinarnej, czy moglabys sie ze
                    mna podzielic, poluje na ciekawe pozycje odnosnie zwyczajow robalowych
                    Moze znasz jakies ciekawe www?
                    bede wdzieczna:)
                    • bafra Re:Robale :))) 25.05.04, 11:54
                      ptasik napisała:

                      > Bafra
                      > Niech Cie chudy byk:)))))
                      > Wlasnie jadlam sniadanie, niekoniecznie zlozone z robali:))))
                      > A jaka to literatura jestes oblozna, nie liczac kulinarnej, czy moglabys sie
                      ze....

                      Przepraszam,nie wiedziełam,że jesz!!! Nie jest to literatura kulinarna ale
                      właśnie o robalach. Ksiązeczka z serii 'Monstrrrualna Erudycja" pt. "Te
                      paskudne robale",zresztą mogę Ci podać inne tytuły o robalach z uwagi na to,że
                      siedzę właśnie w bibliotece!....inne przepisy też...
                      • lucyjka Re:Robale :))) 25.05.04, 13:01

                        Zjadający i jadni

                        Różna ocena symbiozy
                        U listka i u kozy
                        /Sztaudynger/

                        pozdrawiam Łucja
                      • ptasik Re:Robale :))) 25.05.04, 14:09
                        bafra napisała:

                        > Przepraszam,nie wiedziełam,że jesz!!! Nie jest to literatura kulinarna ale
                        > właśnie o robalach. Ksiązeczka z serii 'Monstrrrualna Erudycja" pt. "Te
                        > paskudne robale",zresztą mogę Ci podać inne tytuły o robalach z uwagi na
                        to,że
                        > siedzę właśnie w bibliotece!....inne przepisy też...

                        Bafra:)))
                        Wybaczam:)
                        Zbyt łakoma jestem, zeby czytajac o robalach wypluc jedzenie:)))))

                        Pracujesz w bibliotece? łoł:) ale Ci fajnie, a z reszta jak sobie tylko
                        siedzisz to też Ci fajnie:)))
                        Dawaj te tytuliska:)....z przepisami:)))))
                        Przywioze na zcerwcowe spotkanie jakies specyfiki i powiem co to, jak
                        zeżremy:)))) jakbym się tylko przyglądała to zastanowić się radzę:))))))
                        • atoya Re:Robale :))) 25.05.04, 14:33
                          U mnie ptaki zjadają aksamitki, a robale róże i ptaki im nie straszne... a więc
                          w ogóle nie będzie chyba kwiatów w tym roku w ramach tej symbiozy ;)
                        • bafra Re:Robale :))) 25.05.04, 15:14
                          ptasik napisała:


                          > Dawaj te tytuliska:)....z przepisami:)))))
                          > Przywioze na zcerwcowe spotkanie jakies specyfiki i powiem co to, jak
                          > zeżremy:)))) jakbym się tylko przyglądała to zastanowić się radzę:))))))

                          Ptasik! Ty mnie dzisiaj "zamęczysz" tymi robalami.Te wszystkie delicje są
                          podane w książce,którą Ci poleciłam.(Ja na dziś mam dość robali i nie chce mi
                          się szukać innych przepisów,chociaż wiem,ze takie są).Jest to super pozycja na
                          spotkanie w Piasiowym ogrodzie.Spotkania z robalami naukowe,ciekawe i wesołe. Z
                          dostępnych na naszym rynku robali mogę Ci polecić l'escargots ( masz chyba w
                          ogrodzie multum,bo ja tak): wypasione na sałacie,ugotowane i przyrządzone z
                          czosnkiem,masłem,szalotką,sola,pieprzem i cytryną.Zapite białym winkiem.
                          albo : smazone poczwarki jedwabnika też u nas dostępne (podać szczegóły?)
                          albo : samżone pasikoniki zapieczone w rzadkim cieście. Polecam l'escagots,bo
                          tylko to będzie zjadliwe, a na deser zapiekane larwy os i pszczół.A to się
                          Piasia ucieszy,chyba wszystkie ingrediencje ma w ogrodzie!
                          Q-rczę! Wiesz co się dzisiaj będzie śniło?.........
    • jamyszka Re: wredne kosy 26.05.04, 10:13
      atoya napisała:
      > ... wstrętne kosy wyrywają mi w ogródku świeże sadzonki
      > aksamitek i obrywają przyrosty w iglaczkach.
      > ...

      A mnie, w tym roku, nic zielonego żaden ptak z ziemi nie wyciągnął:))
      One pewnie tam w górze doskonale widzą stosunek "człowieka" do ptaka:)
      A tak ku przestrodze i potomnym ku uwadze, opowiem dwie sytuacje, jakie
      obserwował mój ojciec na działce:
      1. Kiedyś mieliśmy sąsiada, co miał piękne drzewo czereśni:) I na tym drzewie
      zawiesił też budkę dla ptaków. I zasiedliła ją para szpaków lub kosów (nie
      pamiętam już teraz:(). I w czasie dojrzewania owych czereśni, również były
      młode w tej budce. I sąsiad, przed opuszczeniem działki, zabił otwór budki:(
      Stare ptaki próbowały deseczkę usunąć i męczyły sie z tym trochę. Potem
      poleciały po kuzynów. Wszystkie ptaki próbowały (a cała watacha ich była). I
      nie dały rady. Więc jeszcze przed wieczorem, obsiadły całą czereśnię i zaczęły
      z zapalczywością obrywać czereśnie!! Pozrzucały wszystkie jakie były na
      drzewie!!! Nie było kawałka czarnego pod drzewem!!!

      2. Zawiesił ojciec na naszej śliwie budkę dla ptaków. Przyleciała parka (jakieś
      wróblowate), zaakceptowała i zaczęła gospodarzyć. Ale coś jej nie leżało, bo
      sprowadziła dzięcioła. I dzięcioł zaczął wykuwać drugi otwór, dokładnie takiej
      samej wielkości jak ojciec zrobił, tylko wyżej, tuż nad obecnym otworem. Ojciec
      jak to zobaczył, że dzięcioł kuje a ptak siedzi niedaleko i to obserwuje, to
      zaczął się głośno a szczerze śmiać! Ptaki się obejrzały i po chwili odlecialy.
      I już nigdy nie wróciły. Chyba się zawstydziły. A domek stał przez wiele lat i
      był przedmiotem rozmów towarzyskich:))

      Pozdrawiam :))
      JM
      BTW
      A propos robali... Najprzyjemniejszy chyba jest ten, z którego biedronka
      wyrasta:) Tylko jak on wygląda?? Może jakieś foto do naszej galerii??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka