Dodaj do ulubionych

Altana - jaki grunt?

08.03.12, 14:51
Przymierzamy się do zakupu altany ogrodowe - jaki powinien być przygotowany pod nią grunt?
Najlepiej jest wylać beton?
Obserwuj wątek
    • dar61 Grunt to ziemia 08.03.12, 15:51
      Jak? To zależy:
      - od tego, jakie tam podłoże;
      - czy niedaleko korzenie dorodnego drzewa, niedajbóg;
      - czy będą {Herksońcy} chcieli mieć w podłodze przydatną do wielu rzeczy piwniczkę;
      - czy będą chcieli uprawiać przy/ na ścianach altanki np. pnączy, którym przesuszony pod płytą betonowej podłogi grunt będzie nieprzydatny i zmniejszy im plony kwitnienia;
      - czy konstrukcja nośna ścianek ma być masywna i lita, czy ażurowa;
      - czy w przyszłości z altanki nie będzie dacza, nawet 2-piętrowa;
      - czy w przyszłości nie zmieni się koncepcja albo nie rozrośnie się drzewo sąsiednie bardziej, niz mu zaplanowano
      itd.

      Może lepiej byłoby wykonać fundamentowanie punktowo podpór słupów nośnych, wykrawężnikować obrzeża zarysu, a wnętrze w konstrukcji korytowej wypełnić podsypką żwirową na podkładZie kamiennym, całość kamiennymi/ terakotowymi płytami ozdobnie zwieńczoną?
      Ładnie się to odwodni w dowolnym gruncie [pochylenie dna i odpływ do studzienki chłonnej.
      Całość w przyszłości będzie łatwo podremontować, podkonserwować - i przestawić, jakby się opatrzyła.

      Nasz sąsiad za drogą u swej altanki wylał płytę betonu na 20-kilka cm grubą, ścianki z kratownic, dach z gontów papowych.
      Smutne toto, bez grama zieleni wokół, pustynia trawnika. Smutne.
      I puste.
      • herkson Re: Grunt to ziemia 09.03.12, 14:47
        Ja zamierzałem wylać beton pod altanę, ale w koło zapewnić roślinki, trawę. Wydaje mi się, że w ten sposób altana będzie stała stabilne, a całość będzie wyglądała mega pozytywnie. Znajomy postawi altanę po prostu na ziemie. Dosyć, że szybko się niszczy to jeszcze w dodatku psy sobie urządzają w niej wykopaliska ;-)
        • dar61 Grunt to zakonserwować, węgłem wzmocnić 09.03.12, 23:35
          Jak kto lubi beton, nie ma rady.
          Ale jak widzę dziesiątki lat stojące altanopodobne domki kempingowe z drewna, oparte czterema rogami na czterech kamulcach i nie widać tam śladów wilgoci, to podejrzewam*, że po prostu taka trwałość to kwestia jakości konserwantów, ich wielokrotności użycia, solidności wykonania.

          Jak kilka lat z altanką wprost na gruncie/ betonie pożyją {Herksonianie}, to zatęsknią do podpodłogowego schowka [np. na kształt wolnej przestrzeni pod całą podłogą, gdzie i taczka wejdzie, i komplet mebelków można na czas zimy wetknąć podpośladkowych, grabki z opiekaczami grilopodobnymi na dodatek. Raptem 3-4-5 schodków, nawet 70-latek się tam wespnie.

          Nasza pseudoaltana [bez dachu, prócz dachu listowia] stoi na wkłutych w grunt ocynkowanych stalowych podporach, w nich dopiero osadzone są słupy nośne [wielokrotnie zdrewnochronowane] - lekkie toto, ażurowe. Za rok, dwa minie X-lecie, śladu korozji biologicznej nie widać.
          Jeśli zakupią {Herksonowie} gotową do montażu altankę, to zalecam rozebrać toto na osobne deszczułeczki i drewnochronem ją całą, drewnochronem! Nie żałować, lazurą wzgardzić. Końcowopowierzchniowo można i przeprosić się z antycznym pokostem, jeśli deseczki nie były ciśnieniowo nasycane wredotą na grzyb.
          Postoi Wam potem budowla z pół wieku, ino żebyście nie sknerzyli na chemiją.

          A znajomy Wasz pewnie jest psolubem - tacy też bywają, cóż - Polska to pono wolny kraj ;-)

          */ Pamiętają, mam nadzieję, Państwo {H.} o odwiecznej ofiarze zakładzinowej, pod jednym altannym węgłem (o północy w czas nowiu zofiarzonej) w wykopie? Dubluje się ją pod próg, jakby 1. nie zadziałała. Kurczaczek jakowyś, pół krówki, albo sąsiad[a piesek, ten, co spać nocą nie daje i pół miasta go przeklina] ...
          :-)
          • herkson Re: Grunt to zakonserwować, węgłem wzmocnić 12.03.12, 14:35
            Ty znasz się na temacie, prawda?
            Co powiesz na temat tej altany - www.polgard.com.pl/pl/altana/id/3
            Czy na podstawie zdjęcia można dokonać jakiejkolwiek oceny?
            • dar61 Świątynia dumania, czy mlaskania? 13.03.12, 01:33
              [cmok] Psiakość, ładne ...
              Na 1. rzut oka ładne te wybranki.
              Na 2. rzut - portfela - nie wiem.

              Na 3. rzut - inspektora przeciwpożarowego - brak jakiejkolwiek informacji o nasycaniu przeciwogniowym trzciny dachowej [piękne takie, jak dla mnie] - a są takie nasycane, nietanie, ale w gruncie rzeczy byłyby wieczne - radzę kupić taką osobno, nawet bez usługi montażu - i pokryć poszycie/ poszyć pokrycie dodatkowo.

              Na 4. rzut - inspektora przeciwgrzybnego - brak informacji o sposobie wzmiankowanego tam preparatu [barwiącego?, nie p-grzybowego?].
              Są takie też p-wilgociowe, ale nie muszą wstrzymać korozji grzybowej.
              Jeśli producent odpowie, że elementy składowe on nasyca ciśnieniowo w autoklawach - brałbym toto w ciemno, jeśli malowane są 1-krotnie, powierzchniowo - wzgardziłbym; jeśli wielokrotnie - sprawdziłbym i podmalowałbym, o cenę się wówczas targując.

              Lepiej niech mnie nie pyta Szanowny {H.}, a swą [przyszłą?] połowicę - ta Wam wyrocznią, nie forumianin ;-)
              Musicie dobrać wyrób do swego obejścia, kolorystycznie, bryłą [wysokościa] - w razie czego błąd kompozycji zamaskować pnączami [preferencja moja], wysokimi krzewami, parawanami wyplotów z trzcino-wikliny [moja p.] - rozproszyć uwagę gości kierując ją na kręte ścieżki sztuki feng-szłejowe. Lub ku - z takiejże materii - ogrodowym „rzeźbom" przestrzennym [moje marzenie].
              Np. kloce lipowe*, radzę, niechże {H.} zawczasu zasezonuje ku przyszłemu poszukiwaniu w nich wnętrza, jakie warto dobrać do Waszych altan i domów. Świątynia dumania wymaga towarzystwa w zadumie.
              Jeśli ma być świątynią konsumcji, to ja, cóż ... [KLIK]

              */ Ja takie mam. Wena, by wydobywać z nich, jeszcze dojrzewa ...
              • maglinka Re: Świątynia dumania, czy mlaskania? 13.03.12, 11:49
                Jeśli ma być świątynią konsumpcji, to dobrać wielkość tak by było miejsce na stół, krzesła, odsunięcie krzeseł i dojście dla wszystkich biesiadników.
                Przy rozwiązaniu ze zdjęcia - ławki wokół ścian, stół pośrodku albo dobrze się je, albo dobrze przechodzi ale jedzenie leży za daleko.
                • herkson Re: Świątynia dumania, czy mlaskania? 13.03.12, 14:32
                  Dar61 - jesteś moim idolem. W najbliższym czasie wybiorę się do producenta by zobaczyć ją na żywo. Dzięki Tobie wiem o co pytać i na zwracać uwagę. Dzięki ;-)
                  • dar61 o Świątyni Zieleni wyższości bezspornej ... 13.03.12, 21:29
                    ... słów kilka[naście]:

                    Proszę nie przesadzać, Szanowny {Herksonie} :-)
                    I naprawdę się skonsultować z kim trzeba, czy w ogóle Wam będzie ta budowla reprezentacyjna potrzebna!

                    Moja Matula całe swe ogródkowe życie wzbraniała się przed posadowieniem jej tam w ogródku zasłaniaczy światła. Wystarczała jej tego namiastka - parasol ogrodowy.
                    Dziś, kiedy ta budowla tam stoi, jakoś brakuje człekowi czasu i okazji, by tam przesiadywać. Jak i na naszym tarasie.
                    Podobnie jest w tej mojej pół-altanie, u mnie. Przesiadywała w niej w czas moich wakacyjnych wojaży moja ogródkowa sąsiadka emerytka. Jak „zapominam" u wejścia tej „altany" podciąć kokornakowi zwisy, to z daleka mało kto obcy wypatrzy tam „klamkę".

                    Dalej - pod takimi altanami, o dziwo, zawsze jakby więcej komarów. I - czasem - meszek. Żadne świece i pochodnie tego tam nie zmienią.
                    Co by tu jeszcze - a! - nęcą one [UUUUuuu] ... wędrowców łasych na cudzesy, tych którym ogrodzenie żadną przeszkodą.
                    Oraz - jeśli się nie mylę - każde ogrodowe budowle, jakie się podfundamentowuje trwale, muszą być zgłaszane do władz lokalnych - po co ten bezsens, nie wiem - ale miłośnik betonu musi o tym wiedzieć.

                    Plusem jest za to, jeśli po sezonie w moim chruśniaku nad- i obokaltannym[/url] znajduję gniazda tych ptasząt, których moje po okolicznych drzewach i słupach wywieszane sztuczniaki nie kuszą.
                    Bo one zamiast mych altan na kołku wieszanych wolą swoje, w zieleń wtulone, pachnące moim kwieciem wiciokrzewu.
                    A o tych kosach, co nam dwa metry obok dziób w coś wkłuwają i nas zza zieleni nie widzą, o tym zaskrońcu, co obok na plandece wśród truskawek się [UUUUUUuuu] wygrzewa, o ryjówkach i innych ogoniastych jakie za pestkami w kompostownik niedaleki [2m obok, bezwonnie] ryjek wściubiają, o ptakach w pojniku itd. - bo nas w gąszczu półaltany nie zauważają - nie wspominam.
                    Jak sobie spokojnie i cichutko bez hałasu radyja pod okapem mojej zieleniny {Herkson} i kompania siędzie, to w podtawnikowanej ... podłodze {Herksonianom} koło pięty coś smyrgnie - mnie smyrgało.

                    Słowem - podpowiadam, żeby {Szanowny {H.} i spółka o takiej otoczce i „nakładce" altany [UUUUuuuuu] ... ten tego ... nie zapomniał i poniechał stawiania zabetonowanego zawaliogródka na pustaci trawnikowiska.
                    :-)

                    ***

                    Czas [UUUuuuu] zatyczek w ucho nadszedł. Wiktorio, Skuś!!!
                • dar61 altana najażurowsza 13.03.12, 21:49
                  Świątynię mlaskania naszą widzę ci ja ogromną - na razie w planach, ale - niedalekich.
                  Już na tyle zgrubiał [UUUuuu] ... nasz ogrodowy kasztan jadalny, już dwa razy podkrzesany tak, jak trzeba, by do niego przymierzyć altanę. Bez dachu i ścian.

                  Jak? - a po prostu podbudować go dookolnym blatem stołu z ... regulowaną na lata dziurą w środku. Podestem takiże podetkać.
                  4 ćwierci stołu - każdy z blatem. Nic trudnego dla majster[UEEuueeuu] ... tentego, majsterklepki samemu zmajstrować coś takowego [kupny ... rozciąć i popodnóżkować]
                  Wokół stołu dowolna ilość dostawianych siedzeń - nawet {Maglinka} by sie tam z całą familią mogła dosiąść - wystarczyłoby dodatkową - piątą [szóstą itd] ćwierć stołu dostawiać. A że na wprost szklenicą się goście nie stukną? Mogą przecież ku bokowi ;-)
                  Tam z każdej strony potrawę można donieść, nic nie zawadza.
                  Tak, uczynię tak na [EEEEUUUeeeuuu] ... na pewno.
                  Kasztanie - rośnij!

                  ***

                  2:4, 15:30? Niedobrze!
                  Teutonko! Machen Sie, machaj, nie leń się!
                  • herkson Re: altana najażurowsza 14.03.12, 14:35
                    Hehe... dobry jesteś ;-)
                    W sobotę zobaczymy jak to wygląda na żywo - jeśli tylko spełni moje oczekiwania to zamawiamy. W końcu nadchodzą ciepłe dni ;-)
            • rabunia89 Re: Grunt to zakonserwować, węgłem wzmocnić 15.03.12, 16:08
              Altana wygląda świetnie - nie widziałam jeszcze takich projektów na żywo. Jeśli ją faktycznie kupisz to wrzuć proszę realne ich zdjęcia, ok?
              • herkson Re: Grunt to zakonserwować, węgłem wzmocnić 19.03.12, 14:30
                Zamówiłem - wszyscy mnie przekonaliście, ale dopiero gdzie za 2 tygodnie altana ma być u nas. Szkoda, bo warunki pogodowe są po prostu rewelacyjne - ten weekend był niesamowity. Opalaliśmy się na działce - poważnie ;-)
                • rabunia89 Re: Grunt to zakonserwować, węgłem wzmocnić 20.03.12, 18:00
                  Hehe... to pewnie w kwietniu rozpoczniecie sezon grillowy ;-)
                  Oby - jeśli pogoda się utrzyma to wiosna będzie piękna. Dziś u nas pierwszy jej dzień ;-)
        • 1-miki Re: Grunt to ziemia 22.03.12, 07:47
          Beton nie jest dobry, gdyż jeżeli nam się opatrzy to nie ma zbytnio możliwości przestawienia altanki. Jeśli już ktoś chce mieć koniecznie twarde podłoże to najlepiej kostkę ułożyć.

          -----------------------------------------------
          Altany ogrodowe
          Pokazy fajerwerków

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka