Dodaj do ulubionych

podesty ogrodowe - na jakim podłożu

19.03.12, 13:44
Proszę o jakąś radę. Kupiliśmy podesty ogrodowe (drewniane) i chcemy z nich zrobić taras na działce. Jednak zastanawiamy się co mamy dać pod spód, bo nie chcemy na "gołej" trawie. Czy ktoś mógłby mi coś poradzić.
Obserwuj wątek
    • dar61 Drenaż + konserwa 20.03.12, 10:29
      A. Jeśli miałyby być to okresowe układanki na trawie, to odradzam. Szkoda trawy;
      B. Jeśli na stałe, to zachwalam drenaż i C. konserwację.

      B.1. Drenaż korytowy
      W zarysie owalu podestu [z lekkim naddatkiem] wybrać i usunąć ziemię urodzajną i podglebie na głębokość zależną od gruntu rodzimego (w glinie - głębiej, w przepuszczalnej, żwirowo-piaszczystej płycej) od 15 do 25 cm.
      Dnu ubijając nadać postać dwuspadową, spad ku środkowi, gdzie warto wykonać pogłębienie na kształt „korytka rzeczki", biegnące ku albo pochyleniu terenu, gdzie usytuujemy wylot, albo ku miejscu wykonania tzw. studni chłonnej.
      Całość wykopu mościmy np. czarną, mocną włókniną lub t.podobną przepuszczającą wodę matą - dla zapobieżenia przed wrastaniem tam korzonków pod ziemią. Taki wykop wypeniamy od dołu na pół głębokości grubym materiałem drenującym typu kamienie otoczaki [popularnie zwane żwirem] o średnicy do 3 cm, lub kamieniem łamanym typu tłuczeń, nawet drobny gruz pobudowlany. Górą wypełniamy żwirem drobnym lub grysem ozdobnym, nadając delikatne [5%] pochylenie w kierunku zgodnym z lekką [pożądane!] pochyłością terenu. Dla ułatwienia przyszłego wymieniania górnej zasypki można ją - analogocznie jak dno, podłożyć taką samą jw. matą, włókniną.
      Wypełnienia każde - warstwami, nie na całość] dobrze ubić, zraszając wodą [deszcz?] dla przyspieszenia tego etapu.

      B.2 Sączek

      Wylot spodniej „rzeczki" [to drenaż podziemny czyli sączek] wyprowadzić w wykopie trawnika [wyjęty na odpowiedną głębokość odcinkami trawnik w kęsach szpadlem dzielonych, zrośnie się w mig na powrót] na dwa sposoby:

      B.2.1. Jeśli teren ma pochyłość, gdzie możemy mieć np. a) stawek, b) rów, c) mocną pochyłość skarpy, to w tym miejscu [b+c] wykonuje się umocniony wylot na postać zwykłego wzmocnienia skarpy grubymi kamieniami, przez szczeliny których woda może wypływać. Jeśli a) to można wykonac to albo pod powierzchnią wody w zboczu zbiornika, albo - jeśli różnica pochylenia dna tego rowka podziemnego w drenie i powierzchnia terenu pozwoli - nad wodą.

      Dren [sączek] najlepiej będzie odprowadzał wodę, jeśli pochylenie jego dna będzie znaczne, wymuszające odpływ - rzędu kilkunastu %.
      Dno sączka i - obowiązkowo - górę zasypki [analogicznej jak 1., denna, warstwa w podsypce podestu] musi być np. z grubego materiału kamiennego.
      Ten etap wymaga dobrej jakości, bo niedrożność sączka zawali całą robotę.
      Są inne, nietanie opcje - typu rura z polietylenu, ale w niej często chcą zimować płazy - jak kto woli i ma fundusze...

      B.2.2. Teren płaski/ bez rowka w okolicy, bez stawku itd.:

      Wylot sączka można zakończyć w tzw. studni chłonnej - to zwykłe wgłębienie, dziura w ziemi, wzmocnione na obrzeżach czymkolwiek: beczułka bez dna, stary bezdenny gar do gotowania słoików - im większy, tym lepiej - gruba folia w rulon pionowy uformowana itp..
      Wkop od dna wypełniamy dużokęsowym gruzem, kamieniami/ potem przekładka z jw. maty, włókniny/ żwir ku górze/ przekładka jw./ piasek z wirchu/ mata >>. Głębokość dna wkopu na poziomie poniżej głębokości zamarzania gruntu.

      >> Zwieńczenie tej studzienki można zakryć trawnikiem, ale zaleca się wykonać w tym miejscu cokolwiek całość maskującą, by mieć po 10 latach dostęp do tego miejsca dla wymiany zasypki, co często niezbędne przy nieperfekcyjnym wykonaniu korytowego drenażu.

      C. Konserwacja odeskowania[?] podestu fabrycznie czasem jest legendą bez pokrycia w rzeczywistości.
      2 tygodnie temu pracownik składu drewna właśnie takie deski „ryflowane", składnik podestu, określał mi jako niekonserwowane.
      Konserwację sprawdzić warto odcinając kawałek deski, podpędzlowując na próbę jakimś ciemnym drewnochronem - jeśli na przekroju podłużnym nacięcia deski barwnik jest wchłaniany [na poprzecznym zwykle pije deska go jak smok], to dodatkowo całośc podestu zaolejować/ zadrewnochronować/ zapokostować.
      Po 24 h jeśli ten barwnik [spirytusowy lub benzynny] da się ściągnąć mokrą szmatką, to jest OK, zakonserwowali - jeśli nie = konserwa jw.

      Całość podestu jest zwykle wykonana na poprzeczkach z tego samego materiału, dość niewysokich. Można jeszcze to podwyższyć układając na legarkach, kantówkach - do wyboru, do koloru.

      Powodzenia [w wyszukiwanu pod podestem zgubionego kolczyka]!
      ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka