18.04.12, 14:30
szukam juz ponad 2 m-ce tanich thuj ok 100 cm wysokości i niec..... potrzebuje ich ok 50 szt. więc cena nawet 10 zł za szt. jest dla mnie nie do przyjęcia może znacie jakąś firmę gdzie mozna negociować cenę bedę wdzięcza na wszelkie informacje
Obserwuj wątek
    • dar61 t[h]uja 18.04.12, 21:12
      Thak prhawdę mhówiąc tuje shą jhednymi z nahjłatwiejszych dho nhamnożenia shadzonek - whe włhasnym zhakresie*.
      W swym 2, 3, roku po ukorzenieniu (ukorzeniaczem do półzdrewniałych) sadzonki są dość małe, ale i tak by chyba je musiała {Kasi-ka79} - te zakupione - po posadzeniu ogłowić dla rozkrzewienia.

      * Skrada się {Kasi-ka79} do krzewu/ krzewów żywotnika [żhywotnika], rwie końce gałązki długości 10 cm z tzw. piętką [zdrewniały, 2-3-letni fragment zeszłorocznej gałązki, skąd jest rwany ten urwistek 1-2-roczny], owija w mokry papier, niesie w foliówce do domu po kryjomu.

      W domu szykuje miniszklarenkę, pod nią pikuje każdy urwistek w wyciśnięte otworki w piaszczysto-torfowej 1:1 mieszance podłoża.
      Przed wsadzeniem piętką w dołek każdy koniec wpierw zanurza końcem dolnym w wodzie, strząsa jej nadmiar i wsuwa go w naczynko z ukorzeniaczem, delikatnie strzepuje jego nieprzylepiony nadmiar, sadzi i potem dociska dobrze ziemię wokół posadzonego urwistka.

      Pod szklarenką ma być wilgotne powietrze, ale nie ma się tam zawartość zaparzać - lekko wietrzyć wg potrzeb.
      Radzę narwać urwistków 2x więcej, niż potrzeba sadzonek. Wyhodowany nadmiar rozdać.

      Powodzenia.
      • moo-n Re: t[h]uja 18.04.12, 21:26
        Duże, tanie tuje. Na własne życzenie fundujesz sobie straty.Cudów nie ma, liczysz, że ktoś sprzeda taki materiał z nieuszkodzonymi korzeniami? Lepiej kupić o połowę mniejsze szkółkowane w doniczkach, niż wielkie z obciachanymi korzeniami i patrzeć jak schną.Te mniejsze urosną szybciej niż myślisz.
        • baas1 Re: t[h]uja 18.04.12, 22:24
          Tuje rosną niestety jak głupie. Widzę to wokół moich płotów u sąsiadów (z narastających przerażeniem, bo toto jakby nie miało zamiaru przestać rosnąć). Cmentarzyk.
      • klara551 Re: t[h]uja 19.04.12, 03:57
        Ups! A komu to tak można ogołocić rośliny? Jakiś cmentarzyk może,bo umrzyki nie zaprotestują? Ostatnio taki zaradny moim kosztem zniszczył mi stosując twoją metodę płaczący 10letni jałowiec. A bodaj żeby mu żadna sadzonka się nie ukorzeniła. Mógł poprosić a nie niszczyć pędy wiodące. Jak czytam stosujesz zasadę co moje to twoje a co twoje to nie rusz.Nie podoba mi się to i nie lubię cwaniaków.
        • dar61 Re: t[h]uja 19.04.12, 04:25
          {Klara551}:

          ... A komu to tak można ogołocić rośliny? Jakiś cmentarzyk może,bo umrzyki niezaprotestują? Ostatnio taki zaradny moim kosztem zniszczył mi stosując twoją metodę płaczący 10letni jałowiec. A bodaj żeby mu żadna sadzonka się nie ukorzeniła. Mógł poprosić a nie niszczyć pędy wiodące.

          Ależ święta racja!

          Swe pierwsze próbne - i jedyne - próby ukorzeniania żywotników zrealizowałem uszczykując boczne pędy ze szpaleru [kilkusetmetrowego, pseudomatecznik] w szkółce leśnej prowadzonej przez mego pobratymca. Za jego zgodą.
          W życiu by mi nie przyszło do głowy, by sięgać po wierzchołki krzewów, właśnie mi zależało wtedy, by miały one genetyczną chęć rozkrzewiania się.

          Wątkozakładczyni trochę się dziwię, że chce mieć - tak hop-siup - już metrową przegrodę u siebie z tuj. One naprawdę dość szybko rosną i mogłaby sobie zakupić te sto sadzonek, ale mniejszych - i poczekać te 5 lat.
          Dałaby zarobić sadzonkowytwórcom.

          ... Jak czytam stosujesz zasadę co moje to twoje a co twoje to nie rusz.Nie podoba mi się to i nie lubię cwaniaków... ...

          Ja nie produkowałem swych tuj ani na sprzedaż, ani na swe ogrodzenie - po prostu chciałem się sprawdzić w ich ukorzenianiu. Może ze 30 gałazek urwałem. A z nich wyhodowane sadzonki - prócz trzech [1 na cmentarz, dwie u mnie pod lasem] - porozdawałem znajomym. Tym, co lubią mieć cmentarne rośliny pod nosem.
          ;-)
          • kocia_noga Re: t[h]uja 19.04.12, 08:27
            Z tymi (t)h...ami to prawdziwa plaga. We wszystkich sklepach jakie obeszłam ostatnio tak jest napisane, chociaż inne rośliny mają tabliczki z prawidłowymi nazwami. Nic więc dziwnego, że ludzie się uczą (t)h..., tfuj. Obawiam się, że jeszcze dwa-trzy lata, a nikt nie będzie używać polskiej nazwy i (t)h...e opanują nie tylko cmentarze i ogródki, ale i język.
            • kocia_noga Re: t[h]uja 19.04.12, 08:28
              Hahaha, wykropkowało mi, chociaż żywotnika piszemy przez ce-ha.
              • wrexham Re: t[h]uja 19.04.12, 10:56
                biedne te tuje, że się tak wszystkim kojarzą z cmentarzami... :(
                mojemu ojcu bukszpany się tak kojarzą; i do tego mówi jeszcze, że śmierdzą :(
                mnie sie nie kojarzą wcale ani jedne, ani drugie;

                dobrze, na równo przycięte tuje, to po prostu zwarty żywopłot, lepszy niż betonowe parkany (o, te to cmentarne dopiero są!)
                ptaki mogą sobie w nich wić gniazda, bardzo lubią je tygrzyki dla zarzucania swoich sieci;
                dajcie spokój nekropolijnym skojarzeniom;

                a mój sąsiad zrobił chyba tak jak dar radził; posadził takie tyćkie tujeczki, właściwie to gałązeczki były ledwie wystające z ziemi; to było 3 lata temu; dziś ma może trzydziestocentymetrowe krzaczki; ja nie miałabym cierpliwości tak czekać;

                jak się pewnie domyślacie mam tuje przy siatce, 11 zaledwie, ale spełniają swoją rolę optycznej zapory; kupiłam je w doniczkach i widać było po wyjęciu, że w tych doniczkach były hodowane; miały ok. 1,30 m i zapłaciliśmy ok 25 zl za sztukę; wydawało nam sie, że tanio...
                poniżej 10 za sztukę to chyba tylko w hurcie?
                • wrexham Re: t[h]uja 20.04.12, 06:43
                  po tym waszym wczorajszym "ataku" tuje, pojechałam po pracy do ogrodniczego i zakupiłam 8 sztuk szmaragdów;
                  maja około 50 cm wysokości, hodowane w doniczkach (wyjęłam jedną roślinę na próbę);
                  14 złotych za sztukę;
                  przecież to są piękne rośliny; spróbujcie je dla odmiany skojarzyć z klimatami pejzaży jednego holendra;
                  może wcale nie tak daleko im do cyprysów :)
                  poza tym dla zaistnienia cmentarza potrzebny jest jeszcze jeden, istotny element architektoniczny, a takich żaden z sąsiadów sobie w ogródku nie funduje chyba? ;)
                  • kocia_noga Re: t[h]uja 20.04.12, 07:38
                    wrexham napisała:

                    > po tym waszym wczorajszym "ataku" tuje,
                    no daj spokój. Przede wszystkim na t-H-uje, czyli pisownię łacińską z polskawą odmianą przez liczby i przypadki.
                    Potem dopiero są skojarzenia. Dla pierników takich jak ja, coraz mniej kojarzą się z cmentarzem, bo dawniej owszem, bywały sadzone głównie tam, lecz coraz bardziej z ich nadmierną powszechnością.
                    Tuje mają prawie same zalety, dzięki czemu stały się żelaznym punktem programu nasadzeń, ale dlatego tez kojarzą się niektórym z chodzeniem na łatwiznę, uleganiem powszechnym trendom itp. Gdyby były sadzone odmiany ciekawe i piękne, jakich wśród tuj nie brak, to jeszcze pal licho, ale sadzi się przeważnie brabanty.
                    To tak jak z Julkami i Zosiami - imiona piękne, ale gdy w klasie są same Julki i Zosie...
                    • klara551 Re: t[h]uja 26.04.12, 17:44
                      Masz rację tuje ,thuje są jak blokowiska .Wszędzie tak samo i to samo .
          • klara551 Re: t[h]uja 19.04.12, 16:11
            No to po jaki damski nie informujesz o zgodzie właściciela na branie szczepek? Nie musiałbyś się teraz tłumaczyć. Wystarczyło napisać ,że sadzonki najlepiej robić gdy właściciele żywopłotów tną tuje? Nie ważne ile gałązek urwałeś i co chciałeś sprawdzić ważne,że urwałeś .A co nie twoje nie rusz.Nie ważne,że tuja rośnie jak głupia ważne są zasady,uczciwość i szacunek dla cudzej własności. Nie lubię takich jak ty co uważają,że wszytko im wolno.Wystarczy w parku kilkudziesięciu takich jak ty i zostaną z krzewów nędzne resztki. Co zresztą widać na bzach,forsycjach. Popraw się,proszę.
            • dar61 Cudzesy i karesy 19.04.12, 16:41
              {Klaro} zawadiacka i zadzorna.
              Nie mam zamiaru odpowiadać za wszystkich, co włażą po cudzesy.
              Nie zaproponuję też skasowania mojego powyższego wpisu - niech on pozostanie dla {K.} albo objawem istnienia Dyla Sowizdrzała, nawet Nasięźrzała, albo objawem licentia poetica, formą żonglerki słowami.

              Powtórzę, co wysłałem {Klarze}, bo chyba tego publicznie oczekuje - powinienem był pozostawić w swym wpisie poradę jak, ale nie skąd brać materiał do ukorzeniania. Potrzebne mi to było jednak do opisu czynności uszczykiwania - i tyle ;-(

              A wie {Klara}, skąd mają moi rodzice bukszpan w ogródku, gdzie w cieniu nic nie chciało rosnąć?
              - Ale ma Pani piękny i wielgachny krzew, co to jest?
              - A, dyć bukszpan - chcesz, chłopcze?
              - Chętnie!
              - A masz, posadź to [szarp, szarp], i to ...
              - Oj, szkoda krzewu!
              - ... nic mu nie będzie [szarp-szarp], O, masz!
              - Dzięki wielkie! Do widzenia!
              - Nie ma za co! Do widzenia!

              Dzięki wielkie {Klarze} za starania w wychowywaniu Dara sześćdziesiątegopierwszego.
              • klara551 Re: Cudzesy i karesy 20.04.12, 03:36
                Więc nie ucz tego innych,a będzie po sprawie.
                • wrexham Re: Cudzesy i karesy 20.04.12, 06:24
                  jestem pewna, że nikt poza tobą nie zrozumiał w ten dosłowny sposób postu dara;
                  twoje ataki są całkowicie nieuzasadnione;
                • dar61 Zakresy i okresy 20.04.12, 18:55
                  Pozwoli jednak {Klara}, że będę uczyć innych, jak pozyskiwać taki materiał do ukorzeniania i jak ukorzeniać go.
                  Bo inni mnie tego uczyli i ktoś musi trzymać sztafetę pokoleń.

                  Nie ma potrzeby, by taka prosta czynność miała bc tajemnicą i być np. opatentowywana.
      • yoma Re: t[h]uja 19.04.12, 11:11
        Khocham cię, Dhar :)
      • wrexham sadzonki 20.04.12, 06:50
        podcinałam wczoraj delikatnie sekatorem swoje szmaragdy; same czubeczki dosłownie;
        już miałam wyrzucić odcięte końcówki, kiedy przypomniało mi sie to co napisał dar61;
        niestety nie miałam ani piasku, ani torfu, ani ukorzeniacza, ale szkoda tak było wyrzucić...
        wzięłam małe doniczki, wsypałam ziemię do iglaków i "posadziłam";
        ciekawe czy cos z tego będzie...?
        pewnie nie, bo w poradzie dara ewidentnie chodziło o kradzione gałązki ;)
        (dla dosłownierozumiejących - ostatnie zdanie jest napisane w tonie żartobliwym)
        • dar61 wszystko w pięcie ok. 2 cm długiej i chemii 20.04.12, 19:21
          {Wrexham}:

          ... same czubeczki ...

          Niedobrze, wróżę kłopoty z ukorzenianiem się i ukorzenianiem pod wpływem hormonów zawartych w proszku ukorzeniacza.

          Jeśli dobrze pamiętam, to sedno sprawy jest właśnie w tych piętkach, czyli porcjach drewienka urwanych ze starszej gałązki wraz z tą gałązką młodszą.
          Musi być choć odrobina w takich urwistkach tkanki starszej niż rok, bo ona zareagowałaby na impuls hormonalny.

          ... nie miałam ani piasku, ani torfu ...

          Proszę popróbować część tych ścinków posadzić wprost w glebie, w ziemi wprost w ogrodzie, odrywając część dolnych igiełek, by utworzył się taki minipieniek [byle nie oberwac skórki z gałązki].
          Ważne jest miejsce sadzenia - ma tam byc półcień, gleba nie ma wysychać.
          Mnie też część mych gałązek [nie amieściły się w miniszklarence] przyszło posadzić takim sposobem. Znalazałem miejsce w cieniu domu 2-kondygnacyjnego, a od drugiej strony był jakiś krzew. Zacisze + półcień + chłodek. Z tego ukorzeniło mi się chyba ze 30 %.
          Ale - dodałem ukorzeniacz.

          Daje się też z tego powodu podłoże z torfu i piasku, zamiast ziemi, że ono mniej naraża sadzonkę na atak grzybów, jest sterylniejsze [w torfie z głębin nie ma substancji pokarmowych i nasion chwastów, ale jest piękna zdolność utrzymywania wilgoci] - a piasek jej nadmiar ma odsączać.

          ... ewidentnie chodziło o kradzione gałązki ...
          Nie.
          Tam było ważne, by nie przegrzać gałązek i ich nie wysuszyć - dobrą więc porą byłaby może noc ciemna ;-)
          Słowem: torebka luźno zawiązana, wewnątrz wymoszczona zmoczonym papierowym ręcznikiem - jeśli materiał miał jechać z nami daleko. Jeśli blisko, to ścinki można dać do słoiczka z wodą na dnie.
          • dar61 Erraty fragment 20.04.12, 19:31
            Doklarujmy:

            ... w torfie z głębin nie ma substancji pokarmowych ...
            Są, ale mało, jeśli to torf klasycznie typu 'wysoki'.

            Za liczne literówki przepraszam.
    • thea19 Re: thuja 19.04.12, 13:05
      cudow nie ma. metrowego nawet najbrzydszego brabanta nie kupisz w tej cenie. 50szt to nie jest oszalamiajaca ilosc wiec na negocjacje bym nie liczyla. na all wystawiaja pomniejsi producenci ale nie takie parametry. do tego jeszcze dolicz transport, bynajmniej nie w paczce.
      jak chcesz zaplacic tanio, to w tej cenie kupisz 50-60cm szmaragd z golym korzeniem jak dobrze poszukasz.
      ja za szmaragd 110cm place 35zl, 120cm ale szeroki ok 50zl.
      • moo-n Re: thuja 20.04.12, 08:14
        Nie ma się co dziwić, ktoś kto niczego w życiu sam nie wyhodował od sadzonki myśli, że tuje jak chwasty rosną.Myśli też że nawet wielkie można bez uszczerbku wykopać, przesadzić...ogólnie traktować jak mebel.
        • wrexham Re: thuja 20.04.12, 08:53
          ale przecież nawet duże tuje można przesadzać; my przesadziliśmy 10 sztuk, bo poprzedni właściciele domu wybrali dla nich miejsca, delikatnie mówiąc, niezbyt szczęśliwe i miały zbyt ciasno; trzy golden rain (był pasek - stąd wiem) choć zaldwie metrowe, były bardzo szerokie i miały straszliwie rozbudowany system korzeniowy, dwie - takie też ze złotymi gałązkami, prawie dwumetrowe, 5 półtorametrowych, szerokich szmaragdów - wszystkie przeżyły; ale fakt - przesadzaliśmy z wielka dbałością o wszelkie szczegóły;
          przedwczoraj tylko ze skalniaka, praktycznie wycięliśmy z połową korzeni jakąś starą tuję, ale miała 3 metry i bez zniszczenia całego skalniaka nie dałoby rady, a była całkiem goła od spodu; nasypaliśmy ukorzeniacza, dobrej ziemi, na wierzch kory - teraz pozostaje czekać;
          myślę, że założycielka wątku nie tyle nie ma szacunku do tych roślin, ile trochę przeraża ją koszt siedmiuset - ośmiuset złotych, które trzeba byłoby wydać jednorazowo; mnie też by przeraził; dlatego kupuje po kilka sztuk;
    • qubraq Re: tuja 21.04.12, 15:42
      Po pierwsze nie kupuj od handlarzy tylko od szkółkarzy; po drugie zajrzyj tutaj:
      www.zszp.pl/ i wybierz sobie szkółkarza najbliżej swojego miejsca zmaieszkania; jesli mieszkasz w lub pod W-wą to wybierz Kordusa z Woli Mrokwskiej; są naprawdę dobrzy; poza tym jest dobry sklep ogrodniczy przy Ogrodzie Botanicznym PAN w Powsinie; można jeszcze pojechać do centrum ogrodniczego w Broniszach (PNOS z Ożarowa) tuz za Warszawą ale po lewej stronie - nie po prawej...
      • kocia_noga Re: tuja 21.04.12, 20:22
        Niezły link, Kubraku. Pozdrowienia dla ciebie i twojej dzikiej dżungli :)
        • qubraq Re: tuja 23.04.12, 09:37
          kocia_noga napisała:

          > Niezły link, Kubraku. Pozdrowienia dla ciebie i twojej dzikiej dżungli :)

          Wzajemnie! :-) :-)
          • ola07 Re: tuja 26.04.12, 10:51
            Prosze o radę.Jestem początkującym działkowiczem.Mam działke w terenie górskim,z glebą raczej ciężka nieprzepuszczalną.Chcialabym posadzić tuje brabant,czy w takiej glebie maja szansę sie przyjąc ,czy muszę zasilić dołki ziemia próchniczą i jeszcze jedno czy tuje wymagają codziennego podlewania.
        • qubraq Re: tuja 27.04.12, 11:13
          Bardzo lubię tuje, sam mam jeszcze ciągle w ogrodzie kilkanascie odmian żywotnika zachodniego takich jak Emeraud, Wareana robusta, Spiralis, Columbię, Erocoides, Fastigiatę, Filiformis, Globosę, Malonyanę, Rosenthalii, Woodwardii, kilka orientalis i kilka plicat i xplicatoides 'Aureospicatę' ogromną; w fabryce ABB w Żorach widziałem bardzo stare tuje giganteje wysokosci ponad 35 metrów i średnicy pnia dobrze ponad 60 cm! :-) Te małe kajtki niestety jakos mi sie porozłazily - część z nich padla część sam oddałem ludziom ...
          Miałem też tuję koreańską - niestety ktorejś zimy nie przeżyła ;-/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka