pachypodium problem z mlodymi liscmi

18.06.04, 15:24
Witam,
Od dwoch lata mam problem z ladnym okazem sukulenta pachypodium. Otoz mlode
listki wyrastajace na czubku glownej lodygi po dwoch, trzech dniach od
pojawienia sie zaczynaja ciemniec, marszcza sie i obumieraja (nie wysychaja
tylko tak jakby gnily). Zawsze proces ten zaczyna sie od czubka liscia i
posuwa w kierunku lodygi. Dzieje sie tak tylko na glownej lodydze, na
bocznych listki pieknie sie wybarwiaja i osiagaja calkiem spore rozmiary.
Probowalem manewrowac podlewaniem, naslonecznieniem, przesadzilem roslinke do
nowej ziemi, ale nic to nie daje. Nie zauwazylem tez zadnych szkodnikow.
prosze o porade i pozdrawiam

a to echoooo.....
    • jerzy.wozniak Re: pachypodium problem z mlodymi liscmi 23.06.04, 22:12
      Witam na forum Gazety!
      Pachypodium to przykład roślin, które nie powinno się kupować. Po pierwsze,
      dlatego że nie nadają się do uprawy w suchych mieszkaniach, a po drugie, a może
      wręcz po pierwsze, dlatego że rośliny te w większości są uprawiane z nasion
      pozyskiwanych ze stanowisk naturalnych, ilości tych nasion przewyższają nasze
      wyprażenia i idą w tysiące ton. W ten sposób jest niszczona przyroda
      Madagaskaru. Dopiero niedawno zaczęto uprawiać te rośliny na nasiona dotąd
      większość pochodziła ze zrabowanych środowisku naturalnemu nasion tych pięknych
      roślin. Jak to się odbiło na biocenozach chyba wam nie musze mówić. To tak
      jakby z puszczy Świętokrzyskiej przez lata zbierano wszystkie szyszki jodłowe –
      resztę już wiecie.
      Do rodzaju pachypodium należy około 20 gatunków unikalnych roślin rosnących
      głównie na wyspie Madagaskar. Wyspie która obecnie jest najbardziej niszczonym
      na świecie środowiskiem naturalnym! Większość to sukulenty z kaudeksem, a tylko
      niektóre jak pachypodium lamera to tak zwane pachycaule czyli rośliny ze
      zgrubiałą butelkową łodygą nie będące sukulentami w całym tego słowa znaczeniu.
      Teraz może o samej roślinie pachypodium Lamera trudno uprawia się w
      mieszkaniu, znacznie lepiej rośnie na dworze tarasie lub balkonie w osłoniętym
      od wiatru bardzo słonecznym miejscu. Ponieważ jest rośliną ciepłolubną zimą
      temperatura nie powinna spadać poniżej 15C. Najlepiej rośnie w szklarni lub
      oranżerii gdzie szybko dorasta do pokaźnych rozmiarów, które ma w naturze.
      Pachypodia z butelkowatym pniem rosną w wilgotnym (nie opady, ale wilgoć w
      powietrzu!) i ciepłym klimacie. Najlepiej więc rosną w szklarniach i
      oranżeriach. W mieszkaniu, gdy tylko zaczynają grzać kaloryfery zaczynają
      tracić liście. Jest to zjawisko związane z przygotowywaniem się rośliny do
      spoczynku, spadek wilgotności powietrza to pierwsza oznaka nadejścia pory
      suchej. Na Madagaskarze pora sucha i tak jest bardziej mokra od powietrza w
      naszych mieszkaniach. Dla porównania w najsuchszych porach roku wilgotność
      powietrza w ich ojczyźnie nigdy nie spada poniżej 50%, w mieszkaniu ogrzewanym
      kaloryferami wynosi zwykle 30%. Wiele osób uprawiających te rośliny ogranicza w
      okresie zimowym podlewanie lekko przesuszając rośliny. Tracą one wówczas prawie
      wszystkie liście. Na wiosnę zaczynamy roślinę normalnie podlewać i szybko
      powraca ona do poprzedniego wyglądu. Aby się prawidłowo rozwijała do wzrostu
      potrzebuje dużo słońca i chyba nie musze wyjaśniać, że u nas w słoneczne dni
      jest go o wiele mniej niż na Madagaskarze! W związku z tym najczęściej zimą
      występuje zjawisko wypłonnienia tj. wyciągania się pędów. Stąd miłośnicy
      sukulentów w tym okresie nie podlewają tych roślin prawie wcale (nie można ich
      jednak zasuszyć tak jak np. kaktusów). Roślina wówczas przestaje rosnąc i gubi
      część, albo wszystkie liście. U twej rośliny występuje reakcja na suche
      powietrze polegająca na czernieniu liści. Są one bowiem atakowane przez grzyby,
      gdyż roślina nie ma w naszych warunkach klimatycznych tak wysokiej naturalnej
      odporności na choroby grzybowe. Przypadłość ta czasem mija czasem doprowadza do
      opadnięcia większości liści.
      U prawidłowo pielęgnowanych roślin o wysokości 1 metr, liście powinny mieć
      około 30 cm długości.
      Tak jak dla większości ciepłolubnych sukulentów pachypodium nie znosi zimna w
      połączeniu z wilgocią i małą ilością słońca - w takich warunkach może zgnić w
      ciągu paru dni. I nic na to się nie poradzi!. Jego miękka tkanka szybko jest
      opanowana przez grzybnię. Rośliny te, aby zdrowo rosły potrzebują częstego
      zraszania, wilgotnego powietrza, a przede wszystkim ciepła i jeszcze raz
      ciepła. Mieszkania nie są najlepszym miejscem do uprawy pachypodium Lamera, o
      wiele łatwiej jest z pachypodium Sandersa czy pachypodium sukulentowym. Te dwa
      gatunki są nie tylko znacznie ciekawsze niż Lamera ale również doskonale rosną
      i kwitną w mieszkaniu. Czasem spotykam je w hurtowni Tomaszewskiego. Jedna z
      przyczyn jest również wielkość roślin. P. Lamera w naturze to drzewo osiągające
      nawet 8 metrów wysokości, a jego liście mają ponad 50 cm długości. Już z tego
      widać że nie bardzo nadaje się do uprawy doniczkowej. Dlaczego więc jest
      sprzedawane? A no jak zwykle z tego powodu, że w szklarniowych warunkach
      niezwykle szybko rośnie, osiągając wielkość sprzedażna w czasie znacznie
      krótszym niż inne gatunki. Niektóre pachypodia to rośliny wręcz z kosmosu,
      wyobraźcie sobie przypominającą wielki głaz bryłę o szaro stalowym kolorze i
      średnicy około metra, wciśniętą miedzy skały na górskim gołoborzu Z niej
      wyrastają pokręcone krótkie gałązki pokryte pięknymi kwiatami tak wygląda kilka
      gatunków pachypodiów i właśnie one są najbardziej dekoracyjnymi i doskonale
      rosnącymi w mieszkaniach roślinami – cóż z tego gdy nigdy nie pojawiają się w
      kwiaciarni. A szkoda!
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • echosonda Re: pachypodium problem z mlodymi liscmi 25.06.04, 15:29
        Dziekuje za wyczerpujaca infromacje. Reasumujac wskazane przez Pana kwestie
        Pachypodium potrzebuje p.w. slonca i wilgotnej atmosfery. Slonce jakos staram
        sie zapewnic na pd. oknie. Natomiast jesli chodzi o wilgotnosc wymyslilem cos
        takiego, ze co jakis czas bede okrywal czubek rosliny folia, tak jak to sie
        robi w przypadku ukorzeniania mlodych roslin (przynajmniej moja mama tak
        robi ;). Moge tez postawic obok rosliny pojemnik z woda aby parowalo. Dodatkowo
        mysle o czestym spryskiwaniu powietrza dookola.
        Czy ten patent z folia zadziala? Prosze ewentualnie o inne sugestie.

        pozdrawiam, eNe
        • lirio Re: pachypodium problem z mlodymi liscmi 01.07.04, 11:25
          U mnie jest to samo. Wystawiam roślinkę na południowy balkon na okres kwiecień-
          wrzesień. Roślinka bardzo ładnie się rozwija, po wstawieniu do mieszkania młode
          listki opadają dokładnie tak jak piszesz. Stare liście dożywają do wiosny.
          Przykrycie folią może młodym listkom zaszkodzić. Najlepiej wystaw roślinę na
          możliwie największe słońce.
          • echosonda Re: pachypodium problem z mlodymi liscmi 09.07.04, 09:55
            WItam,
            Juz prawie 3 tygodnie czubek roslinki przykryty jest folia (taki kapturek - a
            nie szczelne okrecenie) i musze przyznac, ze przynosi to dobre efekty. Liscie
            sie nie marszcza i rosna szybciutko. Nie przeszkadza to tez mlodym listka,
            ktore wyrastaja, ze az milo. Dodatkowo pod foliowy kapturek 1-2 razy dziennie
            rozpylam odstala wode tak by zwiekszyc wilgotnosc. Takze na razie fortel dziala.
            pozdrawiam,
            a to echooooooo........
Pełna wersja