amityr 07.06.12, 16:59 Instrukcja mówi ,że na 1l wody wystarczy 0,3 ml Karate. Wlałem 0,3 po tym 0,6 a mszyce maja się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dar61 Okiem i szkiełkiem inżyniera 07.06.12, 22:23 1 ha [100x100 m = 10.000 m²] a) - w więźbie 5/5 m zmieści się tam drzew 10.000 m² : 25 m²/ 1 szt = 400 sztuk b) - w więźbie 2/2 m zmieści się tam krzewów 10.000 m² : 4 m²/ 1 szt = 2.500 szt Insektycydu zaleca się zużyć [czystego składnika jest w „Karate 050 CE" 50 g w litrze preparatu] r-m a) 0,15-0,2 l/ha b) 0,3 l/ha wody a) 500-750 l/ha b) 500-900 l/ha stężenie dla a) 0,26-0,3 % b) 0,33-0,6 % Jeśli na jedno drzewo ma trafić roztworu a) od: 500 l : 400 szt = 1,25 l/szt do: 750 l/ha : 400 szt/ha = 1,875 l/szt b) od: 500 l/ha : 2500 szt/ha = 0,2 l/szt do: 900 l/ha : 2500 szt/ha = 0,36 l/szt ... to półlitrowy opryskiwacz nie powinien wystarczyc na jedno przejście po sadzie. Zalecane jest, by w ewentualnym drugim oprysku stosowac inny środek, nie z grupy pyretroidów. Czy nie padało u {Amityr} niedługo po oprysku? Dodał aby {Amityr} jakiegoś zwilżacza [detergentu] do spryskiwacza? Oprysk zamgławiający [baaaaardzo drobne dysze] daje zmniejszenie zużycia cieczy roboczej, a detergent - zwiększenie przylepności chemii do liści, [larw biedronek, złotooków, etc. itd. itp. ...] czyli do spadzi [pożywienia pszczół]. {Amityr}: „... Instrukcja mówi, że na 1 litr wody wystarczy 0,3 ml Karate ..."\ Którego? Dla „Karate 025 EC" wyżej podane dawki należałoby podwoić [25 g substancji czynnej w litrze preparatu] - tj. zużyć na jedno drzewo/ krzew dwa razy więcej roztworu. *** A teraz bez szkieł: Jesli {A.} zwalczy jednokrotnym opryskiem swoje mszyce, to czy zapobiegnie tym sposobem przemieszczaniu się mszyc zalatujących od sąsiadów? Wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
amityr Re: Okiem i szkiełkiem inżyniera 09.06.12, 21:13 Bez przesadzizmu. Liczyć to ja potrafię.Zresztą wszystko jest napisane w instrukcji. A drzewu drzewu nie równe. Wątpienie też jest cecha charakteru ludzkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Okiem i szkiełkiem instruktora 13.06.12, 01:56 {Amityr} z pewnością siebie: ... wszystko jest napisane w instrukcji ... Wiosną tegoroczną przygalopował do mnie ogródkowy sąsiad zza płota z najnowszą drukowaną instrukcją zastosowania syllitu i zdziwiliśmy się obaj komisyjnie, że nie ma w druczku producenta ni słowa o stężeniu zalecanym tego fungicydu, a tylko ilość zalecana na hektar. Pogalopowałem ci ja po swoją zarchiwizowaną instrukcję tegoż preparatu - sprzed rewolucji unijnej - w starej instrukcji wydrukowano zalecane stężenie preparatu. Rzadko, bo rzadko, kiedy stosuję swój zapasik pyretroidowy 'pirimoru', to mam stuprocentową skuteczność jego działania na mszyce - w temperaturach ponad dwudziestostopniowych powietrza. Polecam tenże. Punktowo, nie w postaci chmury [ale: kumuluje się w owocach - niekonsumencko!]. Odpowiedz Link Zgłoś
alfred.skowronski Re: Karate po chemicznemu 11.06.12, 20:29 Prawdopodobnie przyczyna, ze mszyce maja sie dobrze byla temperatura. Te srodki dzialaja skutecznie w temperaturze nizszej niz 20 C. W wzyszej temperaturze karate, decis i srodki z grupy peretroidow sa nieskuteczne. Zwroc na to uwage. Odpowiedz Link Zgłoś
amityr Re: Karate po chemicznemu 12.06.12, 19:39 I to jest to szanowny Alfredzie. Zawsze coś człowiek przegapi. Odpowiedz Link Zgłoś