iza.74 07.09.12, 12:04 Mam w ogrodzie sosnę wsadzoną jesienią ubiegłego roku. Sadzę, ze się przyjęła, ale niestety usechł czubek. Czy powinnam go obciąć czy też jest jeszcze nadzieja, że w przyszłym roku coś z niego wypuści? Jeżeli obciąć, to na jakiej wysokości? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
turnesolka Re: chora sosna 07.09.12, 15:05 Ja bym obcięła wszystko co chore, aż do zdrowego. A wiesz czamu uschło? Bo pewnie trzeba czymś spryskać. Mi na początku roku sosna chorowała i usychała i okazał to się grzyb. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Przerdzewiała/ zazwójkowana sosna 07.09.12, 23:15 Warto: - opadzinę igieł szybko usunąć, paląc je czem prędzej [zarodnikują z nich różne rdze]; - przypatrzeć się bliżej wianuszkowi pączków u szczytu, na tej fotce nie widać, by były martwe [lekkie trącenie palcem, jak odpadaja, to nic z nich nie będzie]; - na przedwiośniu + teraz jesienią oprysk p-grzybowy, powtarzalny; - jeśli wiosną ze szczytu nie wystrzelą przyrosty, to jeden z dolnych, bocznych pędów spionować, przyginając i delikatnie palikując do żerdki - za lat 5 zaniknie łukowata deformacja i niesymetryczność tego zastępczego przewodnika, inne można delikatnie skracać, by nie zawalczyły o przodownitwo. Iglaki nie regenerują pędu głównego - rosną wtedy zawsze krzaczasto. Tak się mechanicznie odratowywuje zmartwiałe w swym przewodniku drzewka, za pół wieku już nie dostrzeże się, że miały zbocznikowny pęd główny. Ale u sosen delikatny łuk tego odcinka długo się będzie dostrzegać. Jeśli ma {Iza.74} duże poczucie estetyki symetrii i będzie wybrzydzać, to lepiej już teraz zastąpić tę choinkę nową i dbać chemicznie o nią. Wycięty zmartwiały pęd [nie tniemy go do końca, żywica spokojnie zaleje ranę - warto jeszcze rozciąć wzdłuż [szukając wzdłużnych żerów w rdzeniu], bo podobne martwice czynią groźne dla pędów przewodnika zwójki [motyle larwy], te mogą nękać nadal. One są dość trudne do eliminacji. Miłego sekatorowania i podwiązywania! D61 Odpowiedz Link Zgłoś