ivek 23.10.03, 08:37 za dwa tygodnie Kłodzko. A w jakim czasie JG i kiedy wreszcie Wałbrzych łykamy? :D pozdrawiam, Ivek Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
swek1 Re: zakłady specjalne 23.10.03, 09:30 Wszystko zależy od tematów, jakie u nas będą się pojawiać. Widać, że gdy jest dobry wątek to poruszamy się dość szybko jak na taką małą liczbę forumowiczów. Jednak myślę, że, Kłodzko to gdzieś za 10 dni, Jelenia Góra to minimum miesiąc. A Wałbrzych to jest jeszcze za daleko, aby o nim myśleć. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
olus_stad Re: zakłady specjalne 23.10.03, 16:18 Klodzko i Jelenia Gora sa w naszym zasiegu, ale o Wlabrzychu to realnie nie mamy co marzyc. Oni dzialaja caly czas i maja nad nami stala przewage, wiec musimy byc na pudle przynajmniej:) Pozdrawiam, Olek Odpowiedz Link Zgłoś
olus_stad Re: zakłady specjalne 29.10.03, 09:42 Klodzko do piatku jest nasze:) JG moze przed Swietami, a Walbrzych na Wielkanoc;) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ivek Re: zakłady specjalne 29.10.03, 09:52 olus_stad napisał: > Klodzko do piatku jest nasze:) JG moze przed Swietami, a Walbrzych na Wielkanoc > ;) no no ambitne plany Olus nie ma co :)) Klodzko nasze jest juz jutro. Wanna bet? Odpowiedz Link Zgłoś
swek1 Re: zakłady specjalne 29.10.03, 09:56 No no Olus ambitne plany myślę, że przy dobrym dniu może to być tego wieczoru.Tam od 4 dni cisza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olus_stad Re: zakłady specjalne 29.10.03, 10:16 Kurcze, ja to mam malo ambitne plany przy Was. Myslalem o piatku, a Wy juz dzis chcecie zostawic Klodzko w tyle...niezle:))) Robmy wiec wszystko, aby sie udalo. A zakladac sie nie bede, bo wiecznie przegrywam. Taki Profesjonal i STS maja ze mnie same korzysci, bo wplacam a nie wyplacam;) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ivek Profesjonal i STS 29.10.03, 10:43 strasznie fascynuje mnie to jak widze w srodku takich miejsc samych mezczyzn. Zauwaz, ze najczesiej zaklady przyjmuje kobieta - pewnie chodzi o to zeby nie pogrywala sama (facet wczesniej czy pozniej albo sam albo za namowa kumpli zaczal by kombinowac). Czasem widze nawet zony przed tymi przybytkami czekajace grzecznie na meza i wyliczajace pewnie ile on sobie postoi pod Mistralem za chwile jak tylko wyjdzie z zakladow ha ha. Odpowiedz Link Zgłoś
olus_stad Re: Profesjonal i STS 29.10.03, 11:35 Rozwiazanie jest proste! Bo to bardzo wciaga. Totolotek to nic. Tu masz realne wrazenie, ze szczescie jest bliziutko i to latwe pieniadze poniewaz to Ty decydujesz co i za ile obstawiasz. Tez tak na poczatku myslem, ale zycie zwerfikowalo i traktuje to jako zabawe. Wchodzac do tego przybytku hazardu kieruj sie zawsze dwoma zasadami: graj za minimalna stawke i przygotuj sie na przegrana. Wtedy ma to znamiona zabawy i wszystko jest okej. Np ja jeszcze nic tam nie wygralem, a chodze, bo dodaje to smaczku przy ogladaniu imprez sportowych typu LM czy Liga Polska itp. Za zwyczaj po sprawdzeniu wynikow rzucam miesem przez kilka minut, wyrzucam kupon i...ide grac dalej:))) Pozdrawiam, Olek Odpowiedz Link Zgłoś
ivek Re: Profesjonal i STS 29.10.03, 11:39 obserwowalem kiedys takie samonakrecenia sie trzech mlodziencow w innym polskim miescie. pobstawiali rozne mecze pilki noznej i analizowali, ze to wszystko nic bo na pewno wygra obstawiona przez nich mocno Aston Villa. I tak bez konca jak katarynki sie pocieszali. Specjalnie sprawdzilem pozniej i okazalo sie, ze AV przegralo 3:0 z jakimis dziadami z dolu tabeli. Lekcja na cale zycie Olus mowie Ci. Ja bym sporo dal zeby zobaczyc ich miny gdy dowiedzieli sie, ze ich pewniak wtopil. Pozdrawiam, Ivek Odpowiedz Link Zgłoś
swek1 Re: Profesjonal i STS 29.10.03, 12:24 Ja też czasami bawię się w te klocki.Ostatnio dwa pewniaki dały ciała, nasza wisła i real. Właściciele takich zakładów pewnie włosy rwali z głów i dawali sobie rękę uciąć,że to koniec. Znając życie siedzą i obmyślają nową strategię.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ivek No cos Ty 29.10.03, 12:28 Chyba nie myslisz, ze oni w jakimkolwiek momencie traca? To jest tak policzone, ze jedynie mala ilosc zakladow moze ich wykonczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
ivek aaaa mala korekta 29.10.03, 12:31 Tobie chodzilo o wlascicieli nie zakladow sprzedajacych zaklady tylko posiadaczy kuponow? przepraszam ale to nie pierwszy i nie ostatni raz sie mnie zdazylo. Ivek Odpowiedz Link Zgłoś
swek1 Re: aaaa mala korekta 29.10.03, 12:42 To fakt miałem napisać o właścicielach,że zacierają ręce a skończyłem na właścicielach kuponów.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
olus_stad Re: aaaa mala korekta 29.10.03, 14:30 My tu gadu-gadu, a ja znow postawilem. Za 2 moge miec 117 i co? I jak zwykle jakis outsider ligi pokona na wyjezdzie lidera i caly kupon do smieci...shit happens, ale zawsze mnie;)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
swek1 Re: aaaa mala korekta 29.10.03, 14:59 Zobacz sobie na wyniki z przed tygodnia na 2 czy 3 ligę Hiszpańską.W jednej kolejce było 9 remisów a w następnej ok 7 czy 8 już dokładnie nie pamiętam.Jest tam taka opcje remisowa,gdzie remisy liczone są chybo od 5.Obstawiasz 11 remisów i czekasz.Za 2 zł przy 11 remisach masz 18000. Co Ty na to. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olus_stad Re: aaaa mala korekta 29.10.03, 15:49 Granie w 2. czy 3. lige hiszpanska jest dla mnie jak zaklady w lidze japonskiej czyli nic nie kumam. W moim przypadku to czy sie znam czy nie nie ma znaczenia, bo jeszcze nic nie wygralem. Z tymi remisami to nawet lepiej grac koszykowke. W Eurolidze mniej wiecej raz na kolejke pada remis. Remis jest liczony kolo 15. Jezeli postawisz 10 kuponow po jeden mecz na remis w kombinacjach i do tego jeden tzw 'pewniak' i sie zwroci. Ale takim 'sposbami' wielu juz niejedna pensje przegralo. Takze lepiej na dystans, jako zabawe:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
goska35 Re: aaaa mala korekta 29.10.03, 16:53 No nie... hazardziści ??? Pozdrawiam Małgośka PS. Swego czasu, wcale nie tak dawno temu, wybraliśmy się ze znajomymi do takiej spelunki koło dworca gdzie można było na automatach pograć. Weszliśmy do środka, starsi z zasady Panowie skupieni, siedzą przy tych jednorękich bandytach i kontemplują... kupiliśmy po kubeczku żetonów i dalej się bawić... jak nam w pewnym momencie zaczęło sypać z tego czegoś... stukot zetonów o metalowa podstawkę, my w pisk, radośc jakbyśmy kilka milionów w totka trafiły - Panowie zerkali potępieńczym wzrokiem i podszedł do nas ochroniarz i nas wyprosił, bo się nie dałyśmy skupić.... i tak się skończyła nasza zabawa... a mogło być tak pięknie :) Odpowiedz Link Zgłoś
swek1 Re: aaaa mala korekta 29.10.03, 17:17 W jakimś tam promilu każdy z nas jest hazardzistą, ale jednego możesz być pewna, forum nie postawimy. No chyba że na pewniaka. He. Pozdrawiam Ps.Przypomniało mi się jak Pawlak rozbił bank na jednorękim bandycie,tylko minę miał inną. Odpowiedz Link Zgłoś
olus_stad Re: aaaa mala korekta 29.10.03, 21:13 I juz caly kupon poszedl...ja wcale nie jestem hazardzista, jeszcze tylko jutro zagram za podwojna stawke zeby sie odkuc i juz wiecej nie, tylko ten jeden raz...;))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
swek1 Re: aaaa mala korekta 29.10.03, 21:57 olus_stad napisał: > I juz caly kupon poszedl...ja wcale nie jestem hazardzista, jeszcze tylko jutro > zagram za podwojna stawke zeby sie odkuc i juz wiecej nie, tylko ten jeden raz > ...;))) >Nie mam kasy. Nie odkułem się. Pożyczę od kolegi jutro mu oddam, więc postawię razy trzy. Ale mam pecha w końcu musi mnie opuścić, pożyczę od rodziny. Nie chcą dać, ale ja muszę ten ostatni raz. Na krechę nie dają, ale ja muszę może kogoś oszukam? Ale kogo? Może bratu zabiorę z portfela? Nie bratu lepiej nie. Pójdę cos ukradnę, tylko raz. Udało się, ale co z tego znowu przegrałem........ Nałogi są wszystkie takie same, takie niewinne. Pozdrawiam > Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olus_stad Re: aaaa mala korekta 29.10.03, 22:26 To juz chyba krancowe stadium. Analogicznie to prawie jak padaczka alkoholowa u alkoholika. Jak to strasznie zabrzmialo, a to przeciez taka niewinna zabawa. Dobrze, ze jeszcze nie potrzebuje grac przez internet, wtedy bylby juz krach moich finansow. Teraz przynajmniej musze sie do Profesjonala ruszyc, a tak to tylko klikam i...przegrywam:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
swek1 Re: aaaa mala korekta 29.10.03, 22:33 Fajnie napisałeś, więc postanowiłem się dołączyć. Brakowało mi zakończenia. Odpowiedz Link Zgłoś