Azalia mi umiera!

12.07.04, 12:25
Witam,
mam pytanie czy można hodować azalie w doniczce? Moja wyraźnie mi umiera, ma
rok i uschła jej większa część gałązek, pozostało tylko kilka, wprawdzie na
jednej pojawiły się w tym roku dwa kwiaty ale całość wygląda bardzo żałośnie.
Proszę o radę: czy jest szansa aby się rozrosła? które gałązki się przycina??
czy te kilka które jej zostały powinnam zostawić w spokoju? w ubiegłym roku
przyciłam kilka ale być może nieudolnie i może dlatego tak zmarniała?


Pozdrawiam
jodie22
    • bosman1 Re: Azalia mi umiera! 12.07.04, 20:01
      Ja podlewam Azalie profilaktycznie Aliette(środek przeciw chorobom)
      • jodie22 Re: Azalia mi umiera! 14.07.04, 10:25
        Bardzo dziękuję za radę,
        spróbuję ją uratować.

        Pozdrawiam,
        Jodie22
    • jerzy.wozniak Re: Azalia mi umiera! 13.07.04, 09:43

      Witam na forum Gazety!
      Ponieważ łatwiej mi podać Pani przepis jak prawidłowo opiekować się azalią niż
      zgadywać, co jej mogło się stać, przesyłam Pani jeden z moich artykułów o tej
      roślinie. Ponieważ właśnie azalie pojawiły się w kwiaciarniach myślę, że przyda
      się on też wielu innym bywalcom forum.

      Delikatna jak księżniczka
      Zimą, gdy w kwiaciarnie oferują niewiele kwitnących roślin doniczkowych, azalie
      przyciągają wzrok swymi pięknymi, delikatnymi kwiatami. Niektóre odmiany są tak
      nimi obsypane, że bardziej przypominają bukiet niż roślinę doniczkową.
      Niestety, azalię traktuje się zwykle jako roślinę "jednorazową". Często na
      skutek nieprawidłowej pielęgnacji traci ona liście oraz kwiaty i szybko kończy
      swój żywot na śmietniku. Wiele osób sądzi, że azalia nigdy powtórnie nie
      zakwitnie w mieszkaniu, tymczasem nie jest to prawda.

      Azalia w doniczce
      Azalie doniczkowe pochodzą od roślin Rhododendron simsii, sprowadzonych z
      Dalekiego Wschodu, głównie z południowych Chin. W wyniku krzyżówek z innymi
      gatunkami oraz prac hodowlanych powstało bardzo dużo odmian różniących się
      barwą, kształtem kwiatów i liści. Są one uprawiane głównie jako rośliny
      doniczkowe i sprzedawane pod wspólną nazwą mieszańców indyjskich. Warto
      wiedzieć, że azalie należą do rodziny wrzosowatych. W naturze rosną w chłodnych
      i wilgotnych lasach, dlatego też źle się czują w nowoczesnych suchych i
      ciepłych mieszkaniach. Uważane są za rośliny gwałtownie reagujące na wszelkie
      zmiany warunków. Jednak warto zadać sobie trochę trudu i poświęcić im nieco
      czasu, aby znów późną jesienią rozwinęły swoje niezwykłe kwiaty.

      Kapryśna i wymagająca
      Azalia wymaga widnego stanowiska, ale nie może stać bezpośrednio na słońcu.
      Pamiętajmy jednak, że uprawiana w głębi mieszkania nie kwitnie i choruje.
      Azalie nie tolerują suchego powietrza. Dlatego należy je uprawiać w doniczkach
      ustawionych w szerokich misach o dnie wyłożonym kamykami. Wlana tam woda
      parując, podnosi wilgotność powietrza wokół roślin. Ponieważ azalie nie lubią
      też ciepła i najlepsza dla nich temperatura to około 16(C, powinniśmy ustawić
      je jak najdalej od kaloryferów. Ciepło ma istotny wpływ na długość kwitnienia
      roślin. Uprawiane w chłodnych pomieszczeniach kwitną ponad cztery tygodnie, w
      ciepłych mogą zrzucić kwiaty i liście już kilka dni po przyniesieniu z
      kwiaciarni. Azalia ma niewielki system korzeniowy, dlatego trzeba ją uprawiać w
      płaskich misach (tak zwanych azaliowych). Podłoże musi mieć odczyn kwaśny (pH
      około 5); najlepiej kupić specjalne podłoże do uprawy różaneczników. Kwitnących
      roślin nie przesadzamy; jeśli przeszkadza nam wygląd plastikowej doniczki
      produkcyjnej, możemy umieścić ją w estetycznej osłonce, np. ceramicznej. Azalię
      można przesadzić dopiero po przekwitnięciu, w kwietniu lub maju. Nie wolno
      usuwać z korzeni starej ziemi - trzeba wstawić całą bryłę korzeniowa do nowej
      doniczki i obsypać ją podłożem. Do podlewania roślin używamy miękkiej wody
      deszczowej lub w ostateczności przegotowanej ("kranówa" zwykle powoduje
      żółkniecie liści). Azalie należy podlewać obficie, by ziemia w doniczce była
      stale wyraźnie wilgotna. Jeśli podłoże przeschnie, azalie z pewnością zrzucą
      kwiaty i część liści, bowiem są to jedne z najwrażliwszych na przesuszenie
      roślin doniczkowych. Od kwietnia do września zasilamy je specjalnymi nawozami
      dla różaneczników. W lipcu powinniśmy natomiast zastosować nawozy z większą
      zawartością potasu i fosforu, które korzystnie wpływają na zimowe kwitnienie.
      Po przekwitnięciu kwiatów możemy skrócić nieco najdłuższe pędy, a podczas
      całego sezonu wegetacyjnego często uszczykiwać wierzchołki, aby roślina silnie
      się rozkrzewiała. Wpłynie to korzystnie na liczbę zawiązywanych pąków, a tym
      samym na obfitość kolejnego kwitnienia.

      Azalie na okres lata najlepiej zadołować w ogrodzie, w miejscu zacisznym,
      ocienionym i wilgotnym. Pod doniczkami zostawiamy trochę wolnej przestrzeni,
      aby miał się gdzie zbierać nadmiar wody. W upalne dni rośliny często zraszamy,
      a z nastaniem chłodniejszych wrześniowych dni przenosimy do mieszkania i
      ustawiamy w takim miejscu, aby temperatura nie przekraczała 18(C. Przez cały
      czas należy je regularnie podlewać. Po zawiązaniu się paków kwiatowych roślin
      nie należy przestawiać lub zmieniać im dotychczasowych warunków, np. obficiej
      podlewać.

      Azalie trudno rozmnożyć, toteż nowe egzemplarze kupujemy w kwiaciarni. Ponieważ
      są to wrażliwe i chorowite, już przy zakupie powinniśmy zwracać uwagę na kilka
      czynników. Przede wszystkim na to, czy liście są
      gęste i zdrowo wyglądają, oraz czy na roślinie występuję dużo pąków kwiatowych,
      co świadczy o jej dobrej kondycji.

      Azalie są także wrażliwe na mróz. W kwiaciarni zwracajmy więc uwagę na to, czy
      nie mają brązowych plam na liściach, co jest pierwszym objawem przemrożenia.
      Zakupione rośliny należy szczelnie owinąć kilkoma warstwami papieru, a w bardzo
      mroźne dni nie nabywać ich wcale.

      Gdy zauważymy mięsiste, czerwonawe zgrubienia, lepiej zrezygnujmy z kupna
      azalii w tym sklepie, są to bowiem objawy porażenia tzw. białą
      gruboszowatością liści. Chorych roślin nie można niestety uratować i czym
      prędzej należy je wyrzucić razem z doniczką.
      Żółte liście są natomiast pierwszą oznaką żerowania szkodników - przędziorków
      lub mączlików; przy silnej ich inwazji roślina gubi liście i nie kwitnie.
      Po przyniesieniu azalii do domu powinniśmy się przez pierwsze kilka tygodni
      troskliwie nią opiekować i regularnie podlewać. Odwdzięczy się nam, pokrywając
      się kwiatami, gdy za oknem na dobre zagoszczą listopadowe szarugi.
      Jerzy Woźniak





      • jodie22 Re: Azalia mi umiera! 14.07.04, 10:24
        Baaardzo dziękuje za obszerny opis. Mam nadzieję, że uda mi się ją uratować.
        Serdecznie pozdrawiam
        Jodie22
Pełna wersja