Dodaj do ulubionych

Co mi zrywa kwiaty?

21.04.13, 21:34
Najpierw, jeszcze jak były płaty śniegu coś obrywało mi główki rannika, niektóre kwiatki leżały obok, inne znikały. Co jakiś czas, ale do skutku - do ostatniego kwiatka.Potem zauważyłam zerwany kwiat tulipana, leżał obok na ziemi; inne, a w tamtym miejscu jeszcze ich było kilka - nie ruszone. No i dzisiaj znikł kwiat tulipana z innego miejsca, było ich tam 5 kwitnących, zostało 4. I podobnie jak ranniki i wcześniejszy tulipan - zerwana sama główka, łodyga sterczy zielona.
Jedyne co mi przychodzi do głowy to altannik, ale po pierwsze - one zrywają kwiaty niebieskie, a po drugie - na antypodach.
Na pewno nie zrobił tego człowiek, podejrzewam jakiegoś ptaka, bo ssaki chyba mają lepiej poukładane w głowach.
Może ktoś wie, co to i po co?
Obserwuj wątek
    • jola_ep Re: Co mi zrywa kwiaty? 21.04.13, 21:43
      > Na pewno nie zrobił tego człowiek, podejrzewam jakiegoś ptaka, bo ssaki chyba m
      > ają lepiej poukładane w głowach.

      Nie wiem.
      Ale jeśli chodzi o mądrość ssaków, to moja suczka przy pierwszym miocie za bardzo nie wiedziała co ze szczeniakami robić i znosiła im kwiatki do budy ;)
      Szczeniak z tego miotu trafił do koleżanki mojej mamy, która miała przepiękny ogród. Pamiętam, jak mówiła, że piesek sympatyczny, szanuje ogród. Tylko jak kwitną tulipany, trzeba go zamykać, bo namiętnie je zrywa ;)

      Pozdrawiam
      Jola
      • indi_a Re: Co mi zrywa kwiaty? 21.04.13, 21:50
        U mnie Jeż w ten sposób podgryza cesarskie korony.
    • mamap Re: Co mi zrywa kwiaty? 21.04.13, 21:49
      A kotek jakis tam jest w poblizu? Kotka mojej sasiadki tak urywala glowki moim tulipanom i kwiatki jasnorozowej azalii, bordowej nie ruszala. U sasiadki nie bylo tulipanow ani azalii.
      • kocia_noga Re: Co mi zrywa kwiaty? 22.04.13, 09:01
        mamap napisała:

        > A kotek jakis tam jest w poblizu? Kotka mojej sasiadki tak urywala glowki moim
        > tulipanom i kwiatki jasnorozowej azalii, bordowej nie ruszala. U sasiadki nie
        > bylo tulipanow ani azalii.

        Kotków tam od jasnego groma, ale żeby kot?
        • horpyna4 Re: Co mi zrywa kwiaty? 22.04.13, 11:17
          O, tak... spotkałam się bardzo dawno temu z takim egzemplarzem kota, młodego i dzikiego zresztą. Siedziało sobie to czarne diablę na schodkach w ogródku mojej mamy, a obok rosła kępa kwitnących kosaćców syberyjskich. Drań odgryzał kwiatek po kwiatku, wypluwając na ziemię obok.

          Innym razem spodobały mu się maki wschodnie. Stanął przed kwitnącą kępą na tylnych łapach, a przednimi naginał do siebie pędy z kwiatami, łamiąc je dość skutecznie.
    • marbor1 Re: Co mi zrywa kwiaty? 21.04.13, 22:09
      To mogą być też ptaki.
      Ja swego czasu w skrzynkach balkonowych miałam posadzone różnokolorowe bratki.
      W pewnym okresie co rano miałam na balkonie pełno poobrywanych kwiatków. Posądzałam początkowe synka, ale gdy ten stanowczo zaprzeczył, zaczęłam baczniej zwracać uwagę.
      Wkrótce okazało się, że to moje kochane szpaczki z budki nieopodal wiszącej na drzewie.
    • ciociaklementyna Re: Co mi zrywa kwiaty? 22.04.13, 04:56
      Miałam to kiedyś, w poprzednim miejscu - zastawałam po powrocie z pracy kwiaty tulipanów odcięte od łodyżek i leżące obok. Okazalo się, że wiewiórki. Dlaczego to robiły - tylko one wiedzą; kwiatki nie były zjadane.
      W obecnym ogródku tego nie mam. Tulipany od wielu lat kwitną bezpiecznie.
      Nie wiem, co można zrobić. Chyba trzeba się przyzwyczaić :(
      • horpyna4 Re: Co mi zrywa kwiaty? 22.04.13, 07:38
        Sąsiadka mojej mamy obsadziła maleńki ogródek wiosennymi bylinami cebulkowymi. Niestety, jak rozwinęły się krokusy, to przyleciały gołębie i załatwiły kwiatki natychmiast.

        Tak więc możliwości jest dużo, wygłodniałych ptaków tej wiosny również. A co miały biedne robić, jak leżał śnieg, a na śniegu zobaczyły coś żółtego, jakby było rozsypane? Musiały sprawdzić, czy to nadaje się do jedzenia.
        • dagusia333 Re: Co mi zrywa kwiaty? 22.04.13, 09:31
          Mnie w tym roku też ptaki zjadły pąki krokusów, bo tam gdzie były posadzone śnieg stopniał najwcześniej, również posadzone przed ostatnimi opadami śniegu kwiaty bratków poszarpały.Kwiaty okryłam siatką, na trawnik położyłam jabłka, które w szybkim tempie zniknęły, a ucztowały tam kosy.
          Tulipany też raczej niszczą ptaki, moga to być wrony i gawrony.Robią to póki soczyste, potem na topie bedzie zielona sałata.
    • dvoicka Re: Co mi zrywa kwiaty? 22.04.13, 11:30
      chyba trzeba założyć monitoring :)
      • kocia_noga Re: Co mi zrywa kwiaty? 22.04.13, 12:14
        albo założyć siatkę na sałatę, już trochę podrosła.
        • mia72 Re: Co mi zrywa kwiaty? 22.04.13, 14:02
          A sarny mogą się dostać do ogrodu? U mnie od kilku tygodni grasuje jedna spragniona nowalijek;( Wyżarła krokusy i część pączków tulipanów (resztę przykryłam kołpakami ze sztywnej siatki, nie wygląda to za ładnie, ale cóż...), miodunkę, trzmielinę. Na dowód mam ślady racic. Kilka lat temu inna przychodziła na pączki róż i kwiaty floksów.
          Na szczęście w tym roku kończymy ogrodzenie i mam nadzieję, że będzie z tym koniec.
          • kocia_noga Re: Co mi zrywa kwiaty? 22.04.13, 23:08
            mia72 napisała:

            > A sarny mogą się dostać do ogrodu?
            Na szczęście z dzikich tylko zające i tylko gdy jest gruba warstwa śniegu. Poza nimi bażanty.
            • irsila Re: Co mi zrywa kwiaty? 23.04.13, 11:15
              Uroczy wątek:)
              U mnie rośliny niszczył jakiś cudzy kotek, lubił wylegiwać się na przypołudnikach,
              a że one kruche a on był ciężki i tłusty, to nic z nich nie zostało,
              cała moja praca od ziarenka do roślinek, poszła na marne.
              Teraz mam siatkę i już kotki nie wchodzą.
              Zauważyłam, że zwierzątka również kochają kwiaty na swój sposób:)
              • horpyna4 Re: Co mi zrywa kwiaty? 23.04.13, 12:28
                A żebyś wiedziała, jak kocury lubią wylegiwać się na sasankach...
    • dar61 Przednówek? 22.04.13, 13:05
      Znajomemu mojemu przez wiele lat, właśnie o tej porze, coś uszczykiwało pączki kwiatowe z jego ogrodowej jabłonki.
      Wypatrzył, że to ... wróble.
      O tej porze roku w niejednym pąku i kwiecie są witaminy.
    • enith Re: Co mi zrywa kwiaty? 22.04.13, 17:17
      U mnie coś niezidentyfikownego oberwało jednej nocy wszystkie listki z cyklamena bluszczolistnego. Aż zdębiałam. Parę godzin później znalazłam je zachomikowane przy małej jamce w ziemi. Krety mi ukradły liście? I po co?
      A parę miesięcy temu sewel, zwany także bobrem górskim, rozebrał mi w ogrodzie dwa różaneczniki i zatargał gałęzie do swojej jamy do budowy gniazda. Z różaneczników zostały malutkie pieńki, to wszystko. Tu sprawca:

      https://dirttime.ws/Photos/IM003477.jpg
      • horpyna4 Re: Co mi zrywa kwiaty? 22.04.13, 17:22
        Trzeba przyznać, że ten łobuz jest całkiem przystojny.
        • enith Re: Co mi zrywa kwiaty? 22.04.13, 19:58
          Zgadzam się. Był tak pocieszny, gdy kradł mi różaneczniki, że pozwoliłam mu na to. Swoją drogą, niesamowite jakich jeden zwierz jest w stanie dokonać szkód i to w krótkim czasie. Cóż, mieszkając w lesie należało się z tym liczyć :-)
    • kocia_noga Re: Co mi zrywa kwiaty? 24.04.13, 19:34
      Chyba się na gada zaczaję, dziś oberwało mi sasanki, ale wkurzyło mnie objedzeniem listków z bobu, co mi pięknie wzeszedł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka