Dodaj do ulubionych

Perukowiec nie chce

08.05.13, 12:33
Mam nadzieję, że nie wyczerpałam już limitu pytań i próśb o poradę.
Zeszłego roku zakupiony perukowiec śmignął w górę i tak zastała go zima. Teraz czekam aż zcznie rozwijać liście a on nie chce. Puszcza dołem nowe żywe czerwone, ale z oczek na łodygach nic nie nabrzmiewa. Podcinałam łodygi, żeby sprawdzić, czy nie zmarzł, ale wygląda na to, że nie! W środku wilgotne, pod skórką zielone, tylko liści nie wypuszcxa. Tracę cierpliwość i nachodzi mnie chęć, żeby go uciachać (szkoda długich pędów) i dać mu rosnąć z tego co wypuszcza dołem. Z drugiej strony mówię sobie, że może lepiej poczekać, może zacznie wypuszczać liście? Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: Perukowiec nie chce 08.05.13, 12:36
      Poczekaj, mój też (kilkuletni) późno rusza.
      • kocia_noga Re: Perukowiec nie chce 08.05.13, 12:39
        Ufff, dzięki. Dam mu czas do moich urodzin :P
        • wrexham Re: Perukowiec nie chce 08.05.13, 13:54
          mam nadzieję, że nie jesteś waga? ;)
          • kocia_noga Re: Perukowiec nie chce 08.05.13, 20:10
            Byk, myślałam, że to widać :P
            • kocia_noga Re: Perukowiec nie chce 09.05.13, 10:59
              Z tym perukowcem jednaK coś ewidentnie nie tak. Dzisiaj odbyłam pieszą przechadzkę po okolicy i zauważyłam, że w sąsiedztwie taki sam czerwony perukowiec ma już spore listki. Mój też puszcza, ale od dołu. W miejscu gdzie rośnie mocno czasami wieje, rosnący obok migdałek w czasie pierwszej marcowej odwilży zczął puszcvzać pąki ( miejsce słoneczne) i potem mu wszystkie omarzły, tak że nie zxkwitnął tego roku. Patrzę na pączki perukowca i mam wrażenie, że one też zmarzły. Wolałabym poczekać, aż puści liście z pąków śpiących, a tymczasem obrywać dolne, wypuszczane przez niego od dolnej części pnia i od korzenia listki, tylko że to strategia dość ryzykowna. Wiem, że nikt mi nie powie - rób tak czy inaczej, ale może ktoś ma wiedzę na temat zmarzniętych pąków liściowych, proszę o poradę.
              • dar61 Perukowca byt niełatwy 09.05.13, 12:37
                Choć jeszcze peruki nie próbowałem, to wydaje się, że skoro to rzadka, nie doroczna szkoda, to średnio silny krzew, byle miał dobrze wyściółkowaną swą bryłę korzeniową, nie był ani zalewany wodą stagnującą np. po roztopach, nie był przesuszany - powinien zregenerować swe odmrożenia, choć zmniejszy mu to przyrosty - nie ma pospiechu.

                ***
                51 - niedużo, niemało. W sam raz.
                • wrexham Re: Perukowca byt niełatwy 09.05.13, 12:57
                  czyli kocia nogo, poczekaj do wagi ;)
                • gabula777 Re: Perukowca byt niełatwy 09.05.13, 13:06
                  Nic nie obrywaj, zostaw go w spokoju, to ogólnie dość wolno rozwijające sie krzewy.Czasem się zdarza u młodych krzewów, że najmłodsze pędy zmarzną, dlatego, że krzew może być jeszcze niedostatecznie ukorzeniony.Wykluczam fytoftorozę(, popularną chorobę perukowca, zaatakowane pędy wiosną też nie odbijają), bo za krótko jest posadzony.
                  Wybiją nowe pędy od podstawy i bedzie ok.

                  Mój 25 letni perukowiec już 'poszedł do nieba', choroba w końcu go załatwiła.Co roku schło kilka gałęzi, ale też i rosły, peruczek zawsze bylo dużo..To nie jest zbyt długowieczny krzew, ma ochote po latach się odmładzać :)) Teraz jest ścięty, zbyt dużo miał już przyschniętych konarów i od podstawy pnia odbija młodymi pędami.Cześć sie przez lata ukorzeniła na bokach, więc szeroko rośnie.Mój to Follis Purpureis.
                  • gabula777 Re: Perukowca byt niełatwy 09.05.13, 13:12
                    Mlłde pędy długo też drewnieją, czasem nie zdążą i dlatego marzną.Podlewaj go od czasu do czasu, ale nie zlalewaj, bo te krzewy nie lubią zbyt wilgotnych gleb.Owszem lubia wolgoć, ale grunt przepuszczalny.Na zbyt zwięzłych i wilgotnych łatwiej je atakuje wspomniana choroba.U mnie jest dość gliniasto i tak się dziwię, że wyrósł na krzew 5x5m.
                    • kocia_noga Re: Perukowca byt niełatwy 09.05.13, 19:03
                      Dzięki. Nie pamiętam jaka to odmiana, musiałabym poszukać odpowiedniej metki, w każdym razie czerwony. I zgadza się, to młody krzew i zeszloroczne pędy jeszcze ma niecałkiem zdrewniałe. Młody, ale już go zdążyliśmy polubić i przywiązać się :), a więc jeszcze raz dzięki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka