ela.m
05.08.04, 12:22
Zainspirowala mnie wypowiedź eksperta o pająkowiej fobii. Czy boicie się
jakichś stworzeń? Ja znam dwa przypadki. Jednym z nich jestem ja :(((
Boję się wszelkich beznogich. Wiem, że żmiję spotkać można niezmiernie
rzadko, zaskrońców też jest niewiele, ale nawet myśl o tym mnie paraliżuje...
Nie oglądam filmów o wężach (chociaż uwilbiam wszystkie przyrodnicze...), nie
czytam... Kiedyś próbowano naklonić mnie do poglaskania dusiciela
(odwiedzilam moją koleżankę nie wiedząc, że ma takiego lokatora...). Do teraz
mam uraz! A co śmieszne, mój maly syn nie mógl zrozumieć dlaczego wlazlam w
kąt i zabarykadowalam się fotelem... On mial TO na rękach! Gdybym wiedziala,
że któryś z moich sąsiadów ma takie hobby, musialabym się wyprowadzić!
Drugi przypadek to moja koleżanka z czasów szkoly średniej. Bala się - uwaga -
MUCH! Wykorzystywalyśmy jej fobię straszliwie: wkladalyśmy zdechle muchy do
zeszytów, gdy chcialyśmy urwać parę minut z lekcji. Teraz wstyd mi
straszliwie...
Pozdrawiam
elam