Dodaj do ulubionych

Horror w ogrodzie

05.08.04, 12:22
Zainspirowala mnie wypowiedź eksperta o pająkowiej fobii. Czy boicie się
jakichś stworzeń? Ja znam dwa przypadki. Jednym z nich jestem ja :(((
Boję się wszelkich beznogich. Wiem, że żmiję spotkać można niezmiernie
rzadko, zaskrońców też jest niewiele, ale nawet myśl o tym mnie paraliżuje...
Nie oglądam filmów o wężach (chociaż uwilbiam wszystkie przyrodnicze...), nie
czytam... Kiedyś próbowano naklonić mnie do poglaskania dusiciela
(odwiedzilam moją koleżankę nie wiedząc, że ma takiego lokatora...). Do teraz
mam uraz! A co śmieszne, mój maly syn nie mógl zrozumieć dlaczego wlazlam w
kąt i zabarykadowalam się fotelem... On mial TO na rękach! Gdybym wiedziala,
że któryś z moich sąsiadów ma takie hobby, musialabym się wyprowadzić!

Drugi przypadek to moja koleżanka z czasów szkoly średniej. Bala się - uwaga -
MUCH! Wykorzystywalyśmy jej fobię straszliwie: wkladalyśmy zdechle muchy do
zeszytów, gdy chcialyśmy urwać parę minut z lekcji. Teraz wstyd mi
straszliwie...

Pozdrawiam

elam
Obserwuj wątek
    • mali_na Re: Horror w ogrodzie 05.08.04, 18:37
      Pająki, pająki i jeszcze raz pająąąąki.
      Im większe i bardziej owłosione tym gorzej. Dochodzi do tego,że gdy mam kupić
      karmę dla kota nie wchodzę do sklepów, które prowadzą sprzedaż pająków.
      Samo patrzenie na nie powoduje,że nie mogę myśleć.
    • jerzy.wozniak Re: Horror w ogrodzie 05.08.04, 22:06
      Bardzo wam współczuję, bo z opowieści mego przyjaciela wiem jaki to strach.
      Ludzie nawet nie zdają sobie sprawy że można się tak bać!
      Jurek
      • ela.m Re: Horror w ogrodzie 06.08.04, 12:27
        To może razem z Mal_iną powinniśmy udać po poradę na inne forum: Jak walczyć z
        fobiami... ;)))

        pozdrawiam

        elam
        • bafra Re: Horror w ogrodzie 06.08.04, 12:45
          A co powiecie na śmigające pod nogami zaskrońce o których tu swego czasu
          pisałam a które wciąż u mnie są i mają się dobrze.Do towarzystwa zaskrońcom
          przypętało się jeszcze coś takiego koloru miedzi i też siedzi u mnie w ogrodzie!
          Biorąc to towarzystwo pod uwagę chyba wolę mieć pająki..siedzą sobie grzecznie
          na swoich sieciach i nie wchodzą mi w drogę!Pozdr.bf
          • ela.m Re: Horror w ogrodzie 06.08.04, 13:46
            Mam nadzieję, że mieszkasz daleko ode mnie.
            A jeśli one latają?... ;))))

            To ja po wężowsku sssssss...

            Posssssdrawiam

            elam
            • bafra Re: Horror w ogrodzie 06.08.04, 14:08
              ela.m napisała:

              > Mam nadzieję, że mieszkasz daleko ode mnie.
              > A jeśli one latają?... ;))))


              Oj! na pewno daleko!!!! Nie dolecą!
    • kropka Re: Horror w ogrodzie 06.08.04, 17:14
      mój strach przed pająkami jest juz na tym forum znany. Rok temu było kilka
      bardzo interesujących wątków o tygrzykach. Okazało się, że moja ciekawość jest
      silniejsza od arachnofobii. Znalazłam tygrzyka, podeszłam blisko i nawet go
      sobie dokładnie obejrzałam. Byłam z siebie dumna do granic pęknięcia.
      Postanowiłam wówczas przeprowadzić wywiad z innym pająkiem, ale na trzeźwo się
      nie dało. Musiałam zdrowo popić (swój lęk), żeby móc cokolwiek spokojnie
      napisać (co zresztą można było "wyczytać" :)
      Inne stworzonka mi specjalnie nie przeszkadzają. Mogą sobie łazić, byle mnie
      nie gryzły, bo tego nie lubię.
      • venus22 Re: Horror w ogrodzie 08.08.04, 05:48
        Strach a fobia to nie to samo, prawdziwa fobia, tak jak np lek wysokosci
        paralizuje umysl po prostu, jest irracjonalna.

        Mozna owszem popracowac nad fobia, bo mozna ale trzeba by bardzo chciec i przy
        pomocy specjalisty.
        Ja zkolei panicznie boje sie os..

        Venus
        • wkrasnicki Re: Horror w ogrodzie 08.08.04, 20:52
          Mnie natomiast paralizuje mysl, ze mogloby zabraknac piwa w najblizszym
          sklepie. I jak tu wejsc z godnoscia do ogrodu- jak profan jakis, czy inny gamon.
          Wiem, ze to irracjonalne, ale fobia z dawnych lat pozostala. Brrrrr
          :-)))))
        • piasia Re: Horror w ogrodzie 08.08.04, 20:57
          Bafra ma miedziankę!!!!!!
          Nie wiem dokładnie co to jest (Ekspert na pewno wie) ale wiem, że jest rzadkie
          i chronione i kolorun miedzi. Bafro, możesz być dumna!
          • bafra Re: Horror w ogrodzie 09.08.04, 08:47
            piasia napisała:

            > Bafra ma miedziankę!!!!!!
            .... Bafro, możesz być dumna!

            ...że też właśnie u mnie te wszystkie gady musiały zamieszkać a nie u Was!!!!!
            Wcale nie jestem dumna!!! Miedzianka to chyba żmija!!!!!!!!!!!!!! Co się
            porobiło w tym moim małym ogródku. Myślę jednak,że nie jest to miedzianka ale
            padalec odmiany brązowej(jestem taka mądra bo mam atlas przed sobą!).Nie
            dopuszsczam myśli,że może to być jadowita miedzianka! Tych osobników o takim
            kolorze mam co najmniej dwie sztuki jeden jest dłuższy a drugi
            krótszy,mieszkają u mnie od kilku miesięcy i juz się chyba dobrze
            znamy!.Pozdr.bf
    • megiddo1 Re: Horror w ogrodzie 09.08.04, 11:12
      Nie cierpię, nie znoszę i postokroć nie... burzy.
      Podczas burzy zabarykadowywuję się w domu,wyłączam wszystko co się da,
      zasłaniam okna, oczy i uszy i przeżywam.
      Spóźniam się do pracy, no bo przecież parasole ściągają pioruny.
      Na szczęście mój szef ma poczucie humoru :)

      pozdrawiam
      megiddo1
      • piasia Re: Horror w ogrodzie 11.08.04, 19:21
        Dla mnie największym horrorem bywa hałas zza płotu, w czterech podstawowych
        wersjach:
        1. radio na cały regulator, nastawione na muzykę typu UMCA UMCA, z
        niedostrojonymi falami i charczącym głośnikiem
        2. dzieci hałaśliwe w stylu "mamaaaaa! maaaaaAAAAmaAAAAA! MAAAMAAAAA!!!!" z
        odpowiedzią rodzicielki "Monika, ty p.... zamknij się, q... i odp... ode mnie"
        (cytat autentyczny!!!)
        3. pies typu "wrzaskun" czyli szczekający na wszystko i bez chwili przerwy
        (celują w tym pinczerki)
        4. domorosły technik mechanik, składający na działce znaleziony gdzieś w szopie
        tzw. motór.

        Każdy z tych elementów jest w stanie wypłoszyć mnie z działki natychmiast...
        Nie boję się natomiast węży, żab, ropuch, myszy, kretów, dżdżownic, pędraków,
        gąsiennic motyli ani żadnych innych. Jedynie burza tez wywołuje zimny dreszcz -
        głównie ze względu na hałas.
    • qubraq Re: Horror w ogrodzie 13.08.04, 00:13
      W nojej sypialni akurat rozplanowały sie 4 wielkie 4rocentymetrowe pająki i
      nikt ich nie rusza: one sobie my sobie; a rzecz w tym że 17 lat temu pajaki
      przepędziły z naszego starego mieszkania w ciągu kilku dni straszne ilości
      prusaków nie dających sie w żaden sposób pokonać! Od tej pory pająki mają prawo
      panoszyć się w naszym domu. Nawet nauczylismy psy ich nie ruszać jak sobie
      akurat defilują środkiem podłogi!
      Andrzej
      • bafra Re: Horror w ogrodzie 13.08.04, 08:14
        qubraq napisał:

        > W nojej sypialni akurat rozplanowały sie 4 wielkie 4rocentymetrowe pająki i
        > nikt ich nie rusza: one sobie ....

        OJ!
      • ptasik Re: Horror w ogrodzie 13.08.04, 08:22
        Fobii nie mam, by najmniej dotad nie odkryłam:)
        Ale boję się,możnaby rzec panicznie... pająków, które jednoczesnie podziwiam:))))
        Autentycznie:)
        I one, podobnie jak u Andrzeja mają się u nas w domu dobrze, to znaczy nic im nie zagraża, no ale niechby któryś spróbował na mnie wleźć:))))

        A że na łaczce rzeczywiście nastała pora pająków, to na spacery choadzam z duszą na ramieniu i psem na przodzie:)
        Faktem jest, że bacznie sie rozglądam, żeby nie wleźć w pajęczą sieć i nie zniszczyć któremuś mieszkanka, ale parędni temu jakimś sposobem chyba jednak wlazłam i nagle poczułam jak mi po nodze zasuwa tygrzyk...Cudem delikatnie (chyba) odstawiłam go na trawę, ale mało brakowało, że dostałabym zawału...

        No i hałasu produkowanego przez ludzie w każdej postaci nie znoszę
        • mali_na Re: Horror w ogrodzie 13.08.04, 08:26
          Ptasiku, a jeśli w nocy podczas Twego snu chodzą po łóżku?
          Już ja z nimi nie chcę mieszkać!!!!
          • ptasik Re: Horror w ogrodzie 13.08.04, 08:37
            Mali_nko
            Tego się właśnie boje najbardziej...
            brrrrrr
            Wolę o tym nie myśleć
            brrrrrr
            • qubraq Re: Horror w ogrodzie 13.08.04, 10:38
              ptasik napisała:

              > Mali_nko Tego się właśnie boje najbardziej... brrrrrr Wolę o tym nie myśleć
              > brrrrrr

              Kilka razy wstaję w nocy i stwierdzam, że te wielkie krzyżaki pilnują swoich
              stanowisk, nie stwierdziłem żeby kiedykolwiek przylazł który do mnie na
              pościel. Katulka ma rację, jest teraz jakiś okres nadczynności pająków, tyle
              pajęczyn w ogrodzie, że dnia nie ma żebym, przeciskając się między gałeziami
              nie wlazł im w paradę; zdarza się że dotknę czołem pajęczyny i udaje mi się
              odkleić nie zrywając jej! One, ale te mniejsze, są tak robotne że potrafią w
              ciągu godziny zasnuć pajęczynę w drzwiach do kuchni i kiedy idę tam po herbatę
              to się wmotam w takie coś!
              Bez przesady: nie uwielbiam pająków, ale nie przejmują mnie obrzydzeniem,
              zdecydowanie wolę śliczne młodziutkie goldenretriwerki mojej sąsiadki, które są
              tak pieszczotliwe że wprost nie mogę się od nich odkleić gdy się spotkamy na
              spacerze.
              Andrzej
              • ptasik Re: Horror w ogrodzie 13.08.04, 22:00
                Mam!!!
                Znalazłam swój horror w ogrodzie, słowo daję to istna fobia:)))
                Naprawdę, co tym smieszniejsze, że w pewnyms topniu mam chemiczne wykształcenie:)))
                Otóz ze wszech miar nie znoszę w ogrodzie i napawa mnie wstrętem chemia nie malże w każdej postaci, ale najbardziej zawsze mną wstrząsa smród z ognisk, na których ludziska palą platiki np. lub smród z oprysków, z proszków do sypania, płynów do wylania itp. itd....
                No tak mam, tego nie znoszę i basta i zawsze mną to wzdryga...

                A pająki?:)))
                No cóz Andrzejku - podglądać, obserwować i podziwiać bardzo lubię:) Choć zgodze się z Tobą, że i ja zdecydowanie bardziej przepadam za innymi stworkami,no chocby kotami:))))
                • qubraq Re: Horror w ogrodzie 14.08.04, 17:51
                  Wiesz katulko jak wonieje (trudno to nazwać smrodem, tak myslę) odłogiem leżąca
                  sterta folii chyba pvc, zupelnie inaczej niż zwietrzałe melamino-moczniki ale
                  równie nieprzyjemnie. Tam gdzie chodziłem do niedawna (juz nie chodzę bo Buka
                  nie daje rady - za daleko!) na spacery z psami ludzie wyrzucali na łąki i w
                  zarośla śmieci, między innymi odpady budowlane i nie ma na to rady...
                  Andrzej
                • megiddo1 apropo miłości i nienawiści do wszelkiego stworzen 23.08.04, 13:08
                  apropoo miłości i nienawiści do wszelkiego stworzenia
                  • megiddo1 Re: apropo miłości i nienawiści do wszelkiego stw 23.08.04, 13:27
                    Przepraszam za wcześnie się wysłało,
                    a miało być apropo miłości do wszelkiego stworzenia.
                    Wczoraj mój sąsiad podarował dzieciom nowego szczeniaka. Jest to już trzeci
                    pies w tym roku.
                    O każdej porze roku pojawia się nowy piesek, przy czym stary znika w
                    tajemniczych okolicznościach:(
                    Ten proceder trwa od lat.
                    Czarna kotka sąsiada zadomowiła się u mnie już na stałe, pomogłam jej przetrwać
                    zimę, bo dzieci sąsiada bawiły się już z innym kotem.
                    Ludzka bezmyślność nie zna granic, to prawdziwy horror!
                    pozdrawiam Magda
                    • ciociaklementyna Re: apropo miłości i nienawiści do wszelkiego stw 23.08.04, 13:50
                      megiddo1 napisała:


                      > O każdej porze roku pojawia się nowy piesek, przy czym stary znika w
                      > tajemniczych okolicznościach:(
                      > Ten proceder trwa od lat.

                      Czy nie myslisz, ze sasiad ma gdzies w piwnicy beczke z kiszona kapusta?
    • abstrakt2003 Re: Horror w ogrodzie 13.08.04, 22:39
      Ja we własnym ogrodzie niczego się nie boję. Czuję jedynie respekt przed
      szerszeniami.
      Poza własnym ogrodem to boję się psów (ale raczej nie jest to fobia)
      P.S.
      A tygrzyka to wczoraj pierwszy raz widziałem we Włocławku :)
      • venus22 Re: Horror w ogrodzie 13.08.04, 23:48
        Palacy sie plastik !!!
        KOSZMAR !!
        Jak ludzie moga to palic!
        Venus
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka