Dodaj do ulubionych

Bez bez bzu

15.04.15, 11:33
Około 7 lat temu posadziłam w ogrodzie spory krzew bzu. Jak go sadziłam był z kilkoma kwiatami. I to były jedyne kwiaty jakie na nim widziałam. Rośnie w dobrej ziemi, ma dużo słońca. jest zadbany, zdrowy, zielony i zadowolony. Tylko nie kwitnie od 7 lat! Właśnie dokonałam oględzin pąków - i widzę, że znowu będą same liście. Nie ma żadnego zawiązka kwiatów. Co mam zrobić, żeby się zlitował i wreszcie zakwitł???
Obserwuj wątek
    • solejrolia Re: Bez bez bzu 15.04.15, 12:05
      Ciekawe.

      Podepnę się z pytaniem, bo mnie z kolei nie chcą kwitnąć krzewy bez Meyera Palibin.
      I tez nie wiem dlaczego.
      Dobrze, ze nie zrobiłam z niego żywopłotu (bo tani nie jest, wolno rosnie, i na dodatek praktycznie nie kwitnie:-/ zamiast niego posadziłam pięciorniki. )
      • kocia_noga Re: Bez bez bzu 15.04.15, 13:32
        Tak z pięć lat temu zadałam tu pytanie, czemu jaśminowiec nie kwitnie. Potem go przesadziłam w inne miejsce, odczekałam 2 lata, potem wywaliłam go na nieużytki między pokrzywy i dzikie jeżyny - rosnie, nieźle sobie z sąsiedztwem radzi, ale nie kwitnie ani chu chu.
        Nie zakwitnął nigdy.
      • chynia Re: Bez bez bzu 16.04.15, 13:44
        No Lilak Meyera 'Palibin' też mi nie kwitnie (czasami się wysili na 1-2 kwiatki), ale liliak węgierski posadzony koło niego ostatnio ładnie zaczął.Też parę lat nic , ale ubiegłe dwa lata pięknie zakwitnął, nie wiem jak będzie w tym roku , bo on jest późniejszy i jeszcze nie widzę.Może ten Palibin też potrzebuje czasu do namysłu. Wszędzie na fotkach widzę ukwiecone krzewy, a u mnie mizerota.
    • mamap Re: Bez bez bzu 15.04.15, 13:47
      Moze za dobrze ma? Na Ursynowie kwitna bzy juz 30 lat w miejscach niczyich. Pisza w ksiazkach ,ze lubia ziemie wapniowa,ale u nas raczej kwasna.
      • horpyna4 Re: Bez bez bzu 15.04.15, 14:37
        Też proponuję przestać dbać. Co do bzów bez opieki na Ursynowie - potwierdzam. Kwitną jak głupie.

        Istnieje logiczny powód, dla którego niektóre gatunki lepiej kwitną, jak są zaniedbywane i nie nawożone. Po prostu chcą jakoś przeżyć; czują się zagrożone, więc kwitną, żeby przynajmniej wydać nasiona. Dlatego też zaleca się obcinać przekwitłe kwiatostany bzu (a właściwie lilaka, bo o nim mowa) przed dojrzeniem nasion, wtedy w przyszłym roku będzie również silnie kwitł. I to jest jedyne, co robię z ponad 30 - letnim egzemplarzem. No, czasem podlewam, jak od suszy i upałów zaczynają się mu trochę zwijać liście, ale to wszystko.
        • dorka556 Re: Bez bez bzu 15.04.15, 15:17
          Mój szczepiony pienny bez kwitnie co drugi rok. Obcinanie kwiatostanów nie pomaga. Za to dzikie krzaki bzów, w takich samych warunkach, obficie kwitną mi co roku.
          Może to jakiś szczepiony bez?
    • turchanyi Re: Bez bez bzu 15.04.15, 14:32
      Moje bzy - białe, fioletowe, Palibin i "Krasawica Moskwy" kwitną corocznie i obficie, ale nie mogę powiedzieć, że rosną w dobrej ziemi! Mam w ogrodzie ziemię gliniastą i najwyraźniej w niej się tak dobrze czują :) Może to coś wyjaśnia. A jaśmin rósł przez wiele lat i nie zakwitł ani razu, po karnym przesadzeniu też się nie poprawił.
      • dagusia333 Re: Bez bez bzu 17.04.15, 18:31
        Sądzę, że to nie kwestia gleby, czy stanowiska, ale takiego, a nie innego egzemplarza.Może rozmnażany był z nasion, takie czasem nie kwitną, lub słabo, zachowują się jak' dziczki'.Mnie jaśminowiec sam się wysiał i przesadzony do teściów nie kwitł.Został wykopany w końcu.Oczywiście lilaki, czy jaśminowce kochają wilgotne, zasobne gleby.
        • dar61 bez - bez kwiata 19.04.15, 20:19
          Są od dawien dawna znane obserwacje, że pobrane do rozmnażania zrazy z pędów bocznych korony drzewa/krzewu mają inne własności wzrostowe [jedno/wielopienność] - w porównaniu do pędów wierzchołkowych.
          Może i skłonność do zawiązywania paków kwietnych ma tę przypadłość?
          Wiadomo bowiem, że nienasłoneczniona część koron kwitnie śladowo.
          Solarnym nawiewem tworzące się hormony posądzać by o niedobór? Utrwalony genetycznie?

          Nacinanie tkanek do łyka - stary sposób na wzmożenie owocowania.
          Plus aplikacja K, B i Ti pod korzenie/ na liście. Byle nie przesadzać z N i Mg, bo pono z jw. sie kłóca, gdy w nadmiarze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka