Dodaj do ulubionych

maliny i mech

09.04.02, 20:09
Witam
Proszę o pomoc w dwóch sprawach. Obie dotyczą fragmentu działki, który niedawno
został do niej włączony i do tej pory nie był uprawiany, a wręcz był zarośnięty
wysokimi pokrzywami i nawłocią.
Pierwsza to maliny, zajmują bardzo dużą część działki (najbardziej
nasłonecznioną). Dwa lata temu zostały całkowicie wycięte, a zeszłym roku
spryskane herbicydem, który okazał się niestety całkowicie nieskuteczny.
Druga to mech. Pokrywa południową częśc działki, między innymi jest tam gdzie
rosną maliny. W pobliżu nie ma żadnych iglaków ani większych drzew, które mogły
by go zacieniać.
Jak skutecznie pozbyć się zarówno malin jak i mchu?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • maciekwiercinski Re: maliny i mech 09.04.02, 21:42
      Witam!

      Ja maliny wyniszczyłem Roudupem ( chyba 50ml na 10l), a w mchu...

      Się zakochałem!

      Pozdrawiam!

      Maciek
    • jerzy.wozniak Re: maliny i mech 13.04.02, 08:48
      Witam na forum Gazety!
      Aby herbicydy zadziałały należy je prawidłowo stosować. Czyli poczekać aż
      maliny wypuszczą i rozwiną liście i dopiero wtedy opryskać je prawidłowo
      rozcieńczonym preparatem Roundup. Dla roślin rozłogowych powinien on być
      mocniejszy. Po opryskaniu czekamy około trzech tygodni, aż rośliny zaczną
      schnąć i opryskujemy ponownie. Kosimy i rekultywujemy podłoże dopiero po
      dalszych 2-3 tygodniach. Nie zastosowanie się do tych reguł powoduje, że
      większa część układu korzeniowego nie ulega zablokowaniu i rośliny rozwijają
      się dalej.
      Mech zwalczamy przez wapnowanie gleby, opryskanie płynami anty-mech, oraz
      aeracji i wertykulacji gruntu. Bardzo dobre rezultaty daje również posypanie
      mchu cienka warstwą piasku. Mech po nią ginie natomiast trawa szybko przerasta
      przez piasek. Pojawienie się mchu świadczy zawsze o kwaśnej, słabo
      napowietrzonej i zbitej glebie. Powyższe czynności niewiele dadzą, jeśli nie
      zmienimy pH podłoża i nie napowietrzymy go przez aerację lub wertykulację.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka