Dodaj do ulubionych

Malinowa dżungla - ratunku!

24.05.15, 15:56
Dwa lata temu posadziłam maliny "Polka".
W zeszłym roku maliny cudnie owocowały, byłam strasznie z siebie zadowolona, że takie fajne krzewy wybrałam. Pojawiło się kilka pojedynczych odrostów, ale bez problemu je wyrwałam.
W tym roku obserwuję z przerażeniem, jak wokół krzaków wyrasta w zawrotnym tempie niezliczona ilość pędów. Gorzej niż chwasty.
Co z tym zrobić???
Wkopać jakąs zaporę - 20 cm wystarczy?
Cierpliwie wyrywać (założywszy grube rękawice) i liczyć, że to powstrzyma ich ekspansję?
Bezpośrednio pod malinami wysypałam trociny, ale dalej na rabacie mam posadzone różne byliny. Jak te odrosty zaczną między nimi wyrastać z taką dziką chęcią życia, to kwiaty nie mają szans...
Obserwuj wątek
    • kocia_noga Re: Malinowa dżungla - ratunku! 24.05.15, 16:03
      Cierpliwie wyrywać. Poza tym teraz jest czas żeby poprzerzedzać rządek, zostawiając ok. 10 pędów na metr bieżący. Za jakiś czas znowu i znowu, bo pędy będą wybijać niemal do końca sezonu. Malina potrafi przejść pod chodnikiem z płyt 50X50cm i wyjść z drugiej strony, bordery też jej nie straszne. Rękawiczki i do dzieła :)
      • surmia Re: Malinowa dżungla - ratunku! 24.05.15, 17:46
        W związku z uprawą malin jest takie powiedzenie: Ogrodnik cieszy się z malin dwa razy - pierwszy raz jak je sadzi, a drugi jak się ich pozbywa.
        Ale to pewnie chodzi o ogrodników z ograniczoną ilością ziemi ;)
        • amityr Re: Malinowa dżungla - ratunku! 24.05.15, 20:45
          Ja mam maliny Polka od czterech lat. Żadnych problemów z rozłogami. Zaraz po zasadzeniu w około działki na głębokość 25 cm wkopałem taśmę PCV i spoko
    • dar61 Malin w karb branie 26.05.15, 13:12
      Maliny mają tendencję do płytkiego korzenienia się. Wykorzystać to warto, ściółkując je dodatkowo - spłycamy im korzenie/ zwiększamy odporność na suszę. Wtedy nawet niegłęboka pionowa przegroda, wkopana wokół ich zakątka, zapobiega ich przerastaniu pod ziemią. U nas w funkcji grodzenia sprawdza się kolekcja chodnikowych płytek betonowych, szerokich na 30-36 cm. Oraz ich ułomków. Inne, zasypane wyściółką, ale nie grodzone, po kilku latach pokazały się ... u sąsiada w ogródku. Post mortem - bo u nas już zostały, głównie z przyczyny ekspansywności - z tej lokalizacji usunięte.
      Są też różne odmiany malin, mniej lub bardziej skłonnych do krzewienia się. u nas mniej się krzewią odmiany jesienią owocujące.
      Silne cięcia mogą też regulowac chęć do krzewienia się - energie pochłania odtwarzanie pędów.
    • solejrolia Re: Malinowa dżungla - ratunku! 26.05.15, 13:25
      jak sadzę maliny, to zawsze wzdłuż ogrodzenia- przynajmniej z jednej strony mam zaporę.
      z drugiej strony- staram się żeby było obrzeże z kostki, albo z jakiś płytek- maliny raczej nie mają szans by przejść za taką przegrodę.
      a jak jest za gęsto malin, za dużo pędów, to wyrywam odrosty, byle z korzeniami, i....wsadzam w doniczki z ziemią. bo szkoda mi wywalic na pryzmę. i jak dotąd, ile by nie było tych doniczek, to jestem w stanie rozdać każdą ilość- zawsze znajdzie się znajomy, czy inny chętny :-)
    • deszczu_kropelka Re: Malinowa dżungla - ratunku! 30.05.15, 10:50
      Dziękuję serdecznie za wszystkie odpowiedzi i rady.
      Uśmiałam się z tego, że ogrodnik dwa razy cieszy się z malin - dobre!
      No cóż, zakopię border albo jakąś inną przeszkodę i porządnie wyściółkuję; jak nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi :-). A póki co wyrywam i wyrywam i wyrywam - gdybym miała rozdawać, starczyłoby chyba dla całej wsi :-).
      • kocia_noga Re: Malinowa dżungla - ratunku! 30.05.15, 21:09
        Hmm, jak kto bardzo chętny zobaczyć na własne oczy, to zrobię zdjęcie malin co przeszły sobie pod płytami chodnikowymi 50X50X7cm i wyszły po drugiej stronie. Pod wkopaną belką drewnianą 20X20 śmigają jak sarenki. Może faktycznie border 35cm pomoże, kto wie? Nie chcę ci psuć humoru krakaniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka