monika.libra36 23.04.16, 09:48 Czy prawdą jest ,że uważa się je za najbardziej wytrzymałe wśród wszystkich uprawianych roślin o wiecznie zielonych liściach ??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
horpyna4 Re: Kalmia !!! 23.04.16, 10:19 Nie sądzę, chyba że przez ostatnie pół wieku zmieniły się poglądy na ten temat. Zawsze uważano, że wyższą mrozoodporność od kalmii ma pieris, ale za to ma mniej efektowne kwiaty. A skoro jesteśmy już przy wrzosowatych, to na pewno najbardziej odporne na mróz są te rosnące dziko w Polsce: bagno, modrzewnica, mącznica. Przy czym ta ostania rośnie na suchym piachu, a bagno i modrzewnica na torfowiskach. Aha, na torfowiskach rośnie jeszcze zimozielona bażyna; czasem widywałam ją nawet w centrach ogrodniczych. Nie należy do rodziny wrzosowatych, ale wymagania ma podobne. A z innych roślin - bluszcz pospolity i bukszpan. Wprawdzie ten ostatni nie jest u nas gatunkiem rodzimym, ale bardzo rzadko przemarza i w zasadzie powierzchownie; szybko wypuszcza nowe listki. Mój rośnie już ponad 30 lat, a zimy bywały różne. Bluszcz hoduję jeszcze dłużej, to draństwo jest nie do zdarcia. Odpowiedz Link Zgłoś
enith Re: Kalmia !!! 23.04.16, 14:37 Kalmie są cudowne, jedne z moich najulubieńszych kwasolubów. Kwitnieniem idealnie wpasowują się pomiędzy kwitnące wiosną różaneczniki i azalie, a kwitnące latem hortensje. Uwielbiam ich nieotwarte pąki kwiatowe, które mają ciekawy kształt i kolor najczęściej inny, niż kwiaty otwarte. Nie wiem, jak to jest z mrozoodpornością w Polsce. Na pewno lubią one wodę, zwłaszcza latem, gdy wykształcają pąki na przyszły rok. Kilka lat temu nie dopilnowałam późnoletniego podlewania i w następnym roku nie było ani jednego kwiatu na krzewie. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Kalmia !!! 23.04.16, 15:56 W Polsce niestety suche lata nie są rzadkością. Jeżeli więc ma się w ogrodzie kalmie i lubi się wyjeżdżać daleko na urlop w lecie, to trzeba angażować kogoś do podlewania. Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: Kalmia !!! 27.04.16, 14:57 nie wiem co SIĘ uważa, wiem że moje kalmie przymierają, jeśli robi się sucho - jedna wąskolistna i jedna wielolistna wręcz uschły na patyki; no i relatywnie łatwo mogą złapać jakiegoś grzyba, czego na pierisach np. jeszcze nie uświadczyłam gdybym miała ustalać jakąś hierarchię wytrzymałości na podstawie wyłącznie własnego doświadczenia, to najwyżej stoją mchy, bluszcz pospolity, bukszpany, różaneczniki, ostrokrzewy, kiścienie i pierisy, potem trzmielina, kalmie, modrzewnica, bluszcze kolorowe, hebe na końcu, no ale w wypadku hebe to także zależy od gatunku - są mniej i bardziej wytrzymałe; a jeszcze poza końcem dabecja, ta potrafi wyschnąć nawet bez suszy, więc chociaż taka piękna, już jej nie posadzę no i jest jeszcze masa roślin niskich, jak owa dabecja, czy różne rojniki, wrzośce, ubiorki, wśród których także istnieje wielkie zróżnicowanie wymagań, tyle że one w zimie zwykle kryją się pod śniegiem, więc jakoś tak się je przeocza mówiąc o zimozielonych Odpowiedz Link Zgłoś