Dodaj do ulubionych

Powojnik President

16.05.16, 12:57
Mam u siebie 5 różnych gatunków powojników. Wszystkie już ruszyły, puszczają nowe pędy oraz mają nowe pąki. Poza Presidentem. Same suche badyle i nic.
Wyczytałam, że President to jedna z najsilniejszych odmian, mocno mrozoodporna.
Więc co mu się stało? Dlaczego "stoi"? Mam go już kilka lat, w poprzednich latach o tej porze już był żywy. Czy jeszcze coś z niego będzie?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Powojnik President 16.05.16, 14:03
      Może coś go podgryzło od spodu? A nawet nie musiało gryźć, wystarczy zrobienie podziemnego korytarza i wtedy korzenie wiszą w powietrzu.

      • dagusia333 Re: Powojnik President 16.05.16, 16:14
        The President jest podatny na uwiąd powojnika.Choroba może gnębić go przez kilka lat, może też zabić.U mojego ojca dwa 'prezydenty' zginęły, u mnie jeden.
        • asiek25 Re: Powojnik President 16.05.16, 18:48
          Czyli radzicie podkopać mu korzenie i sprawdzić?
          President nigdy mi nie chorował. Chorował mi Błękitny Anioł, miał uwiąd w zeszłym roku, ale go spsikałam, podlałam jakimś preparatem i w tym roku rośnie z korzeni.
          President rósł pomiędzy dwoma różami pnącymi. Różom nic nie jest, a Presidenta szlag trafił. Myślicie, że już nie odbije?
        • reto Re: Powojnik President 16.05.16, 19:00
          Dagusia!
          Nie pisze sie Prezydent "zginal" poprawnie jest Prezyden POLEGL:-)
          • moo-n Re: Powojnik President 17.05.16, 09:30
            Może odbić od korzenia, ale między róże pnące radzę posadzić starą i silnie rosnącą odmianę Jackmanii.U mnie rośnie od lat i jest nie do zdarcia, ale kwitnie chyba nieco później niż większość róż pnących.Nie wiem jaka różę masz.
            • asiek25 Re: Powojnik President 23.05.16, 11:38
              Miałam go już wykopać i wyrzucić, ale skoro napisałaś, że może odbije z korzenia, to poczekałam tydzień i... faktycznie wybił :))) Więc niech rośnie od nowa.

              A swoją drogą - czy ktoś wie dlaczego czasem kilkuletnie powojniki w części nadziemnej umierają i wiosną rosną od nowa z korzeni? Bo w tym roku oprócz Presidenta, mam to samo z Countess of Lovelase, a także z Błękitnym Aniołem. I o ile o Anioła się nie martwię, bo on rośnie jak szalony i to co umarło jeszcze w tym sezonie odrośnie, o tyle te dwie inne odmiany rosną powoli, więc w tym roku nie mam już szans na pięknie ukwiecony płot. Mieszkam w północno-zachodniej części Polski, tu nie ma jakichś ostrych zim. Owszem, czasem jest trochę mrozu, trochę śniegu spadnie, ale w tym roku nie było jakoś bardzo zimowo. Więc o co chodzi???
              • enith Re: Powojnik President 23.05.16, 15:56
                Przyczyną może być uwiąd powojnika. Właśnie tak się manifestuje, że część nadziemna najpierw więdnie (stąd nazwa), a potem całkowicie zasycha. Niektóre grupy powojników (np. wczesnokwitnące wielkokwiatowe) są na tę chorobę szczególnie podatne i to właśnie te powojniki sadzi się super głęboko, by mocniej się rozkrzewiały od korzenia. Ja miałam odmianę powojnika (nazwy już nie pamiętam), która cierpiała na uwiąd praktycznie co roku i była z tego powodu bardzo osłabiona. Po paru latach takiej zabawy usunęłam go, bo co mi po roślinie, która co sezon choruje.
              • dagusia333 Re: Powojnik President 23.05.16, 22:35
                Może masz niezbyt sprzyjającą powojnikom glebę, nie lubią cięższych, mało przepuszczalnych.Ja musiałam z nich zrezygnować, bo wszystkie wielkokwiatowe cherlały, rośnie mi tylko Jackmanii, choć tez rewelacyjny nie jest i dwa bylinowe, ale te posadziłam na specjalnie zdrenowanej rabatce.
                • asiek25 Re: Powojnik President 24.05.16, 11:03
                  Możliwe. Mam ok. 10-15 cm czarnoziemu, a pod spodem glinę.
                  Z tym, że Anioł zaczął chorować na uwiąd jakieś 2 lata temu, a wcześniej nic mu nie było. Zresztą nim się nie przejmuję, bo szybko odbija i mimo wszystko co roku ładnie kwitnie.

                  A co polecacie na uwiąd? Pryskać czymś? Podlewać? Profilaktycznie czy jak już zacznie chorować?
                  • enith Re: Powojnik President 24.05.16, 14:19
                    Ja podlewałam fungicydem na uwiąd, ale z mizernym skutkiem. Jeśli nie znajdziesz przyczyny uwiądu, podlewać będziesz musiała praktycznie każdy rok w przepisowych odstępach czasu.
                    Mnie zmęczyło to lanie chemii do gleby i stwierdziłam, że chorujacego powojnika zastąpię jakąś odporną odmianą. Padło na jackmanii, który rośnie jak wściekły i nigdy nie choruje.
                    • asiek25 Re: Powojnik President 24.05.16, 16:04
                      Dziś pani w ogrodniczym dała mi Topsin i kazała pryskać. Pomoże?
                      Też mam takiego jednego powojnika, który rośnie jak wściekły i nigdy nic go nie ruszyło. Ma ciemnofioletowe kwiaty, ale nie wiem jak się nazywa, bo dawno go kupiłam i nie zapisałam sobie. Ale to raczej chyba nie Jackmanii.
                      • enith Re: Powojnik President 24.05.16, 17:17
                        To zależy. Jeśli porażona jest cała roślina, to oprysk jest już bezcelowy. Jeśli tylko część rośliny, tę obetnij i wyrzuć (nie kompostuj!), a resztę opryskaj ZGODNIE Z INSTRUKCJĄ.
                        Jeśli to odmiana bardzo wrażliwa na uwiąd, będziesz musiała pryskać profilaktycznie co roku, poczynając od początku sezonu.
                        Powojnik ciemnofioletowy i nie do zdarcia, który kwitnie później w sezonie to pewnie jackmanii :-) To jest powojnik z grupy pancernych!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka