kathtea
11.05.02, 09:50
o mojej Yucce pisałam już jakis czas temu i niestety pomimo zastosowania się do
Pana rad nic się nie poprawiło z jej satenm, wręcz jest coraz gorzej. Białawy
nalot, który występuje na wierzchołkach pióropuszy powoduje, że liście
zasychaja i pojawiaja się na nich brązowawe plamy. Dolne liście sa normalne,
grube i zielone natomiast wszytkie młode są pokryte nalotem i po jakimś czasie
usychaja. W książce o kwiatach przeczytałam, że może to być mączniak. Co Pan o
tym sądzi i czy może to być coś innego. Nie chce pozbywac się moich kwiatów,
gdyz są bardzo duże i mam je od zawsze.Czy jest dla nich jakiś ratunek????
smutna.
k.
PS. Zaatakowane tym świństwem sa dwie Yucci , które stały obok siebie, reszta
jest piekna i zdrowa.