zaza 26.06.02, 21:38 mamy rodzinke ( albo przyjaciol) jezy w ogrodzie, w krzakach gdzie chce je wyciac.. czy to przegoni jeze? pozbyc sie ich czy nie?sa one pozyteczne? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
piasia Re: jez 27.06.02, 05:58 Jeż to jedno z najpożyteczniejszych zwierzątek. Zeżre i chrabąszcza, i mysz, i pędraka, i ślimaka, a w skrajnych przypadkach - zagryzie żmiję. Nie pozbywaj się jeży w żadnym wypadku!!!!!!! To wielki, chociaz mały sprzymierzeniec ogrodnika! I taki uroczo kolczasty! Odpowiedz Link Zgłoś
zaza Re: jez 27.06.02, 10:11 dzieki co mu podac do jedzenia? czy on sam znajdzie do jedzenia to co lubi? Odpowiedz Link Zgłoś
piasia Re: jez 27.06.02, 10:36 Znajdzie sam, ale smakołykiem nie pogardzi - kawałeczkiem sera, białego i żółtego, truskawką, skrawkiem surowego mięsa, zielonym groszkiem, tartą marchewką z jabłuszkiem, lodami ;)))) STOP, co ja piszę???? Toż to jadłospis mojego udomowionego Tupasia, którego znaleźliśmy w sadzie jako jeżowe niemowlę (zgubił się mamie?) i odchowaliśmy w domu, bo zbliżała się zima. Jeże przepadają też za mlekiem, ale dostają po nim biegunki. I - uwaga, uwaga - lubią alkohol! Oczywiście jakiś lekki, piwo, winko z soczkiem, żadne tam bimbry czy denaturaty ;))) Uroczy zwierzak, prawda? Jednego roku jeżyczka okociła się (chyba raczej "ojeżyła") pod podłogą drewnianej wygódki. Przez szpary w deskach był widać mamę i pięć jeżąt. Potem się wyprowadziły w teren. Nie ma roku, żebyśmy nie spotkali w sadzie chociaż jednego! Czasem w smutnych okolicznościach - patrz wątek "martwy jeż na śniegu" Pozdrawiam Pi Odpowiedz Link Zgłoś
tassman rozjechany jeż 27.06.02, 10:56 Ej wczoraj jadąc samochodem przez las, rozjechałem jeża. I co dziwne wcale nie złapałem gumy. A mówi sie, że jeż ma takie ostre kolce........ To nieprawda. Sprawdziłem. tassman:) Odpowiedz Link Zgłoś
antares777 Ignorujmy Tassmana 27.06.02, 12:33 Na każdym forum trafiają się prowokatorzy. Na nich jest jeden, ale za to bardzo skuteczny sposób: Ignorować ich! Nie zauważać ich postów - tak, jakby w ogóle nie istniały. Oni tego nie znoszą i szybko się wyprowadzają. Stary zgred. Odpowiedz Link Zgłoś
tassman błahahahahahahahahahahha 27.06.02, 14:35 antares777 Błahahahahahahahahahahhahahahahhahahahahahahahahahhahahahahhahaha...ty naprawdę jestes stary zgredzik..... tassman:) Odpowiedz Link Zgłoś
michal.ch Re: jez 27.06.02, 16:38 Rozpuszczone to to jak dziadowski bicz. :) W ZOO są takie tabliczki: karmienie zwierząt etc. Niektóre rzeczy raczej mogą zaszkodzić, a do niektórych łatwo zwierzaka przyzwyczaić do tego stopnia, że potem będzie wybrzydzał na wszystko inne. :) Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Re: jez 27.06.02, 19:12 Jeże... „...pozbyć się ich czy nie?” Wszak to moi imiennicy!!! Choć ta pisownia jakaś taka... Jakżesz w ogóle można dopuścić taką myśl do siebie?! „...są one pożyteczne?” Sądząc po sobie... baaaaaarrrrdzo!!! ...Choć urodziłem się w niedzielę. Ale samokrytyka zawsze była i jest w cenie! Reasumując. Nie pozbywać się! Chronić! Najniższe ukłony! Leciutko urażony M.J. Odpowiedz Link Zgłoś
isis! Re: jez. mjot... 28.06.02, 00:30 mjot1 napisał(a): > Jeże... > „...pozbyć się ich czy nie?” > Wszak to moi imiennicy!!! Choć ta pisownia jakaś taka... MJ - pozdrawiam z Wrocławia. Zadziwiasz mnie coraz bardziej. Imiennicy - to znaczy: a/ jesteś Jerzyk (ale wtedy byłoby JM a nie MJ), b/ od nazwiska Jeśli b/ to.... chyba jesteśmy spokrewnieni... To ja się identyfikuję z jeżami! A do ogrodu często mi przychodzą, mam świetne zdjęcie z jeżem na kolanach. Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
tassman jez i myśliwy 28.06.02, 07:39 Jeże wcale nie sa takie pozyteczne. Zjadają rankami glisty, których tak bardzo szukają na zanetę wedkarze. No inokropnie szeleszczą w lesie czym moga przyprawić o zawał serca ciut słabszych psychicznie ( a z mocno 'rozwiniętą' wyobraźnią) myśliwych. I taki biedny mysliwy wystrzeli całą amunicje słysząc szelest tego karła a myląc go z piękną łanią. I co wraca taki mysliwy do domu, zona łypie na niego złym okiem znad garów, dzieciaki głodne.... A czyja to wina?? jeża. tassman:) Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Do Isis 29.06.02, 08:27 Witam! Cóż... muszę Cię rozczarować. Jestem niestety „imiennikiem z imienia”. Otóż jako człek niezwykle „przebiegły” dokonałem karkołomnego przestawienia swych inicjałów uzyskując w ten sposób kamuflaż, pod którym dzielnie ukrywam się do dziś! Ale cicho sza... Jest to wiadomość jedynie dla Ciebie. Co do jeży. Są to naprawdę miłe zwierzaki. Ileż potrafią wydać z siebie czmychnięć, parsknięć i chrząknięć, co złożone w całość przypomina monolog wiecznie z wszystkiego niezadowolonego zrzędy... To ja!!!? A tak na stronie, to bardzo mnie wkurzają (przepraszam) te płaskorzeźby na naszych drogach! Najniższe ukłony dla Ciebie i Wrocławia! Niezwykle wprost tajemny. M.J. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.wozniak Re: jez 30.06.02, 20:37 Witam na forum Gazety! Jeśli na działce są inne miejsca gdzie mogą się ukryć to raczej nie. Zależy od wielkości działki, typu ogrodzenia itp. jeże podobnie jak inne owadożerne są bardzo pożytecznymi zwierzętami chociaż okazjonalnie potrafią oprócz ślimaczka zjeść ptasie jajka, ale również niezbyt głęboko ukryte noworodki nornicy. W ogrodzie więc są sprzymierzeńcami w tępieniu wielu szkodników. Pozdrowienia, Jerzy Woźniak P.S. A! jeże nie maja przyjaciół i młode po dorośnięciu opuszczają „dom” rodzinny. Odpowiedz Link Zgłoś