Dodaj do ulubionych

Co z tą korą...

06.05.05, 00:18
Często słyszę,że wszędzie można sypać korę, aby zabezpieczyć ziemię przed
wysychaniem, a równocześnie zahamować wzrost chwastów.
Ale czy wszędzie można ją stosować? Jak reagują rośliny, które nie lubią
kwaśnej ziemi, czy im to nie zaszkodzi?
Podzielcie się proszę swoim doświadczeniem
Maria
Obserwuj wątek
    • basia961 Re: Co z tą korą... 06.05.05, 06:25
      Sypie się korę kompostowaną. Ziemia nie wysycha szybko ale żeby chwasty nie
      przerosły warstwa kory musi być gruba. Po zimie ziemia dłużej rozmarza, warstwa
      kory dobrze izoluje. Większość roślin dobrze znosi ściółkowanie.
      • zyga5 Re: Co z tą korą... 06.05.05, 09:20
        Popieram w całosci Basię 961.Ja na swojej działce korę mam prawie wszędzie,ale
        w związku z tym,że chwastów u mnie nie ma to warstwa kory jest cienka.Przy
        sadzeniu dodatkowych roślinek rozgarniam ją,sadzę i ponownie zasypuję.Po paru
        latach ona się rozkrusza,miesza z ziemią i trzeba będzie dosypać nowej.Mam ją w
        truskawkach,borówkach
        amerykańskich,ciemiernikach,rododendronach,wrzosach,malinach,liliach,hortensjach
        no prawie wszedzie.Syp tą korę tylko przed dobrze wypiel chwasty.Z
        pozdrowieniami Zygmunt
        • bea75 Re: Co z tą korą... 06.05.05, 09:28
          kora z drzew iglastych zakwasza ziemię ale jeśli nie potrzebujesz tego robić to
          warto wybrać korę z drzew owocowych - nieczęsto mozna ją spotkać w sklepach ale
          mnie się ostatnio nawet udało ;-) fakt, nie kupiłam jej bo akurat potrzebuję
          tej pierwszej ale przynajmniej wiem że istnieje ;-)
          a zalety ? cóż ... nieoceniona :-)wszędzie tam gdzie mam korę nie mam chwastów -
          a nawet jeśli już coś się przebije to od razu to widać i łatwo usunąć
          pozdrawiam :-)
    • aguska4 Re: Co z tą korą... 06.05.05, 10:38
      kora jest super, przywieżli mi własnie całą przyczepę, sypię wszędzie procz
      warzyw, na mojej suchej dzialce jest nieoceniona bo trzyma wilgoć, jak coś jej
      nie lubi to najwyżej wyprowadzi się z mojego ogrodka:) pozdrawiam Aga
      • morgana_le_fay Przyczepa... 06.05.05, 11:01
        A ile trzeba zapłacić za taką przyczepę kory jeśli możesz zdradzić?

        No i jeszcze skąd pewność, że to kora kompostowana, a nie taka żywa, ostra,
        zdolna podobno "strawić" rośliny zamiast je ochronić. Rozumiem, że kupiona w
        jakiejś firmie ogrodniczej, a nie w tartaku na przykład?

        m,
        • badziunia czy z ogrodniczego to zawsze kompostowana? 06.05.05, 11:28
          Przepraszam, że się głupio zapytam, ale czy kora kupowana w workach w
          ogrodniczym to jest kompostowana? Bo szczerze mówiąc, dopiero teraz
          przeczytałam, że powinna być. Do tej pory kupowałam worek i sypałam pod rośliny
          i tyle. A teraz dowiaduję się, że może wyżreć, jak nie kompostowana. To jak to
          jest?
        • aguska4 Re: Przyczepa... 06.05.05, 11:41
          To kora z tartaku, lezała tam sobie juz ze 2 lata conajmniej, widac , ze jest
          przekompostowana, mam partię pomieszaną ,częsc kory jest bardziej rozłozona i
          tą dałam pod truskawki ktore za 2 lata likwiduję to akurat mi użyżni ziemię,
          mniej rozłozoną dałam pod krzewy i świerki:)
          Czytałam, ze kora musi poleżeć 3 miesiące i mozna sypać. Ja płaciłam 35 zł za
          całą przyczepę, więc grosze, do tego trzeba doliczyć koszty transportu a to juz
          zalezy od tego jak daleko wieziesz i ile policzy sobie rolnik, ja miałam
          transport gratis:)
          • cenia5 Re: Przyczepa... 06.05.05, 14:06
            Ja mam korę z tartaku i nie narzekam.
      • ignorant11 Re: Co z tą korą... 06.05.05, 21:03
        aguska4 napisała:

        > kora jest super, przywieżli mi własnie całą przyczepę, sypię wszędzie procz
        > warzyw, na mojej suchej dzialce jest nieoceniona bo trzyma wilgoć, jak coś
        jej
        > nie lubi to najwyżej wyprowadzi się z mojego ogrodka:) pozdrawiam Aga

        Sława!

        A kupiłas jakąś rozdrobioną czy gruba?

        Gruba tez dobra ale pod duże drzewa, zaś pod drobne rosliny trzeba ja
        rozdrabniac równiez dla celow estetycznych.

        Ja brałem gruba i potem łamałem nogami i glebogryzarką...


        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
    • sepulca Re: Co z tą korą... 06.05.05, 14:23
      Korę można sypać wszędzie, bo zakwasza w niewieelkim stopniu. Ma jednak poważną
      wadę: szybko się rozkłada i trzeba ciągle dosypywać. Ja w tym roku
      zrezygnowałam z kory i wybrałam rozwiazanie alternatywne, jeszcze mało znane -
      ekolignit. Jest to odpowiednio preparowany węgiel brunatny, pozbawiony zapachu,
      ciemno brązowy (pięknie z nim kontrastuje zielona trawa), rozkładający się
      wolno {ok. 7 lat), cena 200zł. za tonę. Wychodzi nawet taniej od kory.
      Pozdrawiam, Małgorzata.
      • dyngus11 Re: Co z tą korą... 06.05.05, 15:16
        ekolignit?? gdzie sie to kupuje?? w sklepach ogrodniczych nie spotkalam...napisz
        cos wiecje prosze?/ o wygladzie ??
      • nnike Re: Co z tą korą... 06.05.05, 19:50
        Gdzie to zdobyłaś, bo nawet google jeszcze tego nie znają:
        www.google.com/search?sourceid=navclient&ie=UTF-8&rls=GGLD,GGLD:2005-
        03,GGLD:en&q=ekolignit
      • ignorant11 Re: Co z tą korą... 06.05.05, 21:00
        Sława!
        Ten ekolignit to jakis bajer:)))

        Bo przeciez węgiel brunatny jako taki też jest pozbawiony zapachu.

        Jedynym problemem to chyba tylko granulacja, ale do celow ogrodniczych uzywamy
        najgorsze gatunki - mial i odpady iwec powinno byc jak mi się wydaje ok 100 zł
        za miał lub jeszcze taniej gdy kupimy odpady czyli jakieś zmiotki z placu...

        Samo zaś rozkładanie sie kory jest raczej zaletą, bo mamy wtedy nawożenie.



        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • gorgamel Re: Co z tą korą... 09.05.05, 09:52
          Witam,
          Wspomogę Sepulcę, bo zdaje się, że bywa tylko w piątki.
          Ekolignit to nie jest żaden bajer. A jak ktoś ma chwilkę cierpliwości to w
          internecie znajdzie. Np.:
          www.marix.com.pl/ekolignite.html
          www.kwb-belchatow.pl/oferty/nawozy3.htm
          www.kwb-belchatow.pl/oferty/nawozy4.htm
          Faktem jest, że jest to nowość. Ja spotkałem się z tym dopiero w ubiegłym sezonie.
          Pozdrawiam (także niedowiarków).
          • ignorant11 Re: Co z tą korą... OK! 09.05.05, 22:00
            gorgamel napisał:

            > Witam,
            > Wspomogę Sepulcę, bo zdaje się, że bywa tylko w piątki.
            > Ekolignit to nie jest żaden bajer. A jak ktoś ma chwilkę cierpliwości to w
            > internecie znajdzie. Np.:
            > www.marix.com.pl/ekolignite.html
            > www.kwb-belchatow.pl/oferty/nawozy3.htm
            > www.kwb-belchatow.pl/oferty/nawozy4.htm
            > Faktem jest, że jest to nowość. Ja spotkałem się z tym dopiero w ubiegłym
            sezon
            > ie.
            > Pozdrawiam (także niedowiarków).


            Sława!

            W cenie najgorswzego wegla brunatnego mozna zaakceptowac...

            Ale do celów nawozowych nawet pod rododenrony nadaja sie najbardziej zasolone
            wegle nieprzydatne do celow energetycznych

            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
    • 1szylider Re: Co z tą korą... 06.05.05, 17:54
      Witam!

      Kora nie jest kwaśna, bo pH dla sosnowej to ok 6 zas bukowa jest nawet
      alkaliczna.

      Trzeba pamiętąc, ze kora jest całkwoicie jałowa i zwiekszać awke nawozów
      azotowych.

      Problem swieza/stara kora jest problemem tylko garbników, które jak byla mowa
      utleniaja sie po ok 3 mcach naswietlania...

      Ale korowanie na mokro pozbawia kore garbników i taka może być uzyta od razu.


      W ogóle korae nalezy polecac pod wszelkie uprawy również w powodu jej ogromnej
      pojemności wodnej, która dla rozlozonej kore może dorównywać nawet torfom, nad
      którymi ma istne zalety:

      1. nie jest rowiewana
      2. nie wysycha na wiór
      3.jest obojetna

      No i oczywiście jest tania, bo z tartaku kosztuje nas tylko tarnsport.

      Wspomniany wegiel brunatny tez jest dobry, ale 200zł to drogo.

      Zamiast wegla mozna dawać mial i odpady, które napewno kupi sie taniej.

      Do celów ogrodniczych przydatne sa najgorsze odmiany wegla

      Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
      Pozdrawiam i zapraszam!
      gg 172 85 85
      • dominikams Re: Co z tą korą... 06.05.05, 21:23
        Jest też dostępna kora odkwaszona, właśnie dla roślin nietolerujących kwaśnej
        gleby, np drzew owocowych.
        • aguska4 Re: Co z tą korą... 06.05.05, 23:01
          Moja kora byla drobna, cześciowo nawet pomieszana z trocinami. Na pewno nie ma
          czego kruszyc ani łamać. Tylko sypać i oko cieszyć:)
          • ignorant11 Re: Co z tą korą... 08.05.05, 03:32
            aguska4 napisała:

            > Moja kora byla drobna, cześciowo nawet pomieszana z trocinami. Na pewno nie
            ma
            > czego kruszyc ani łamać. Tylko sypać i oko cieszyć:)


            Sława!

            A może wiesz z jakich drzew?



            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
        • ignorant11 Re: Co z tą korą... 08.05.05, 03:31
          dominikams napisała:

          > Jest też dostępna kora odkwaszona, właśnie dla roślin nietolerujących kwaśnej
          > gleby, np drzew owocowych.

          Sława!

          Odkwaszona?

          Pisalem poprzednio, że nie ma powodu odkwaszać kory, gdyz jest zblizona do
          obojetności, a np bukowa alkaliczna nawet.

          Korę nalezy raczej zakwaszać:)))


          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
          • aguska4 Re: Co z tą korą... 08.05.05, 11:43
            Na pewno jest to kora sosnowa a moze i świerkowa też, bo znalazłam w niej parę
            szyszek świerka i sosny:), a także kawałki gałązek świerkowych i sosnowych, a
            tak w ogole to jest to totalny mieszaniec bo i trocin w tym troszkę jest. W
            każdym razie mi się podoba, bo szybko wzbogaci glebę gdyż częsc jej jest niezle
            skompostowana, obawiam się jedynie,że szybko trzeba będzie ją uzupełniać. Na
            razie sypię jej tak ok 5cm, a miejscami i grubiej. Już są rezultaty bo jak bylo
            sucho to pod korą wilgoć się zachowała. Po obecnych deszczach myślę ze dlugo,
            długo bedzie wilgotno co dla mnie bardzo ważne,bo nie mam wody bieżącej na
            działce. Tylko zastanawiam się czy sypać w warzywa, bo do tej pory tego nie
            robiłam,a nie powiem, kusi mnie.
            • ignorant11 Re: Co z tą korą... 09.05.05, 22:05
              aguska4 napisała:

              > Na pewno jest to kora sosnowa a moze i świerkowa też, bo znalazłam w niej
              parę
              > szyszek świerka i sosny:), a także kawałki gałązek świerkowych i sosnowych, a
              > tak w ogole to jest to totalny mieszaniec bo i trocin w tym troszkę jest. W
              > każdym razie mi się podoba, bo szybko wzbogaci glebę gdyż częsc jej jest
              niezle
              >
              > skompostowana, obawiam się jedynie,że szybko trzeba będzie ją uzupełniać. Na
              > razie sypię jej tak ok 5cm, a miejscami i grubiej. Już są rezultaty bo jak
              bylo
              >
              > sucho to pod korą wilgoć się zachowała. Po obecnych deszczach myślę ze dlugo,
              > długo bedzie wilgotno co dla mnie bardzo ważne,bo nie mam wody bieżącej na
              > działce. Tylko zastanawiam się czy sypać w warzywa, bo do tej pory tego nie
              > robiłam,a nie powiem, kusi mnie.

              Sława!

              No to jest ok i cena tez chrześcijańska.

              A ubywanie jest korzystne gdyz to oznaczłoby jej mineralizacje czyli uzyźnianie
              ziemii, ale wszyscy opisuja kore jako trwały material...

              Trociny moga ja lekko zakwaszać, sprawdź pH wystarczy ten zwykły kwasomierz
              heliga...
              Najwyżej posypiesz nieco kredy lub jeszcze lepiej dolomitu...

              Ale kora raczej wymaga dodatkowego azotu...


              Pozdrawiam i zapraszam na:
              Forum Słowiańskie
              • aguska4 Re: Co z tą korą... 09.05.05, 22:43
                będę podsypywać azofoską , moze być? dolomitem też sypałam, przed korą:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka