bartek82-1982 12.05.05, 20:41 Dzień Dobry. Jestem początkującym i mam pytanie na temat winogrona. Chciałbym się dowiedzieć jak się rozsadza winogrono? Jak zasadzić nowe winogrono? Co zrobić aby mieć odnuszke winogrona? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sortex Re: Zapytanie o winorośle. 13.05.05, 09:04 Rozumie ze ze chcialbys zostac posiadaczem winnicy w zwiazku z tym to pytanie jak rozmnozyc winogrona:-) Mozna to robic w rozny sposob: Pierwszy najprostszy: kupic gotowe sadzonki ukorzenione. Drugi: Pojsc na stpisko z winogronami w duzym supermarkecie, sprawdzic czy tam nie znajdzie sie jakis kisc winogron z kawalkiem galazki. Jesli tak kupic kilogram winogron razem z ta galazka. Winogrona zjesc a patyk wstawic do wody i czekac az pusci korzenie. Metoda pierwsza jest prawie niezawodna i tansza od drugiej. Mozna jeszcze uszknoc kilka pedow u znajomych lub sasiadow oczywiscie za ich zgoda a nastepnie te patyki wsadzic do ziemi i czekac az sie ukorzenia. powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
tram_ktos Re: Zapytanie o winorośle. 13.05.05, 17:48 No nie wiem, czy druga metoda jest dobra, zwłaszcza gdy gałązka jest importowana. Może być odmiana niedostosowana do naszych mrozów. Odpowiedz Link Zgłoś
ha14 Jaka odmiana odporna na mrozy 13.05.05, 21:29 ...bo mieszkam prawie na biegunie zimna Odpowiedz Link Zgłoś
lukaszkozub Re: Jaka odmiana odporna na mrozy 18.05.05, 18:37 Chyba jesli prawie biegun zimna to pozostaje Swenson Red Odpowiedz Link Zgłoś
nnike Re: Jaka odmiana odporna na mrozy 19.05.05, 08:04 Mieliśmy na balkonie ciemną odmianę - Izabela. Owocowała obficie przez kilkanaście lat i nigdy nie zmarzła. Piszę "mieliśmy", bo już tam nie mieszkamy, a nowi właściciele wycięli ją w pień... Odpowiedz Link Zgłoś
hannaa Re: Zapytanie o winorośle. 16.05.05, 10:07 www.winogrona.org/modules.php?name=Odmiany o odmianach i dużo więcej pozdrowienia hannaa Odpowiedz Link Zgłoś
kruszynka-91 Re: Zapytanie o winorośle. 16.05.05, 15:33 Ja zrobiłam tak:wiosną(najlepiej już)obok winogrona "matki" wykopałam rowek głębokości ok.10-15 cm.i w nim umieściłam łozę zasypując ją ziemią.Trzeba delikatnie podlewać zakopaną łozę aż do jesieni.Jesienią delikatnie odkopać łozę.W kącie każdego liścia powinna pojawić sie młoda, ukorzeniona sadzonka.Teraz już tylko pociąć łozę między sadzonkami i posadzić na stałe miejsce.Na zimę przykryć np. liśćmi a wiosną cieszyć się z młodych roślin.POWODZENIA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
basia961 Re: Zapytanie o winorośle. 17.05.05, 06:57 Gość który "żyje" z uprawy winorośli twierdzi że tak mnożone rośliny wydają gorszej jakości owoce, winorośl musi być szczepiona i nie warto bawić się w "okłady". Odpowiedz Link Zgłoś
wihenek Re: Zapytanie o winorośle. 17.05.05, 20:03 basia961 napisała: > Gość który "żyje" z uprawy winorośli twierdzi że tak mnożone rośliny wydają > gorszej jakości owoce Przepraszam basiu961 ale jest to BZDURA! > winorośl musi być szczepiona i nie warto bawić się w > "okłady". Winorośl (szlachetną tj Vitis Vinifera i jej hybrydy) szczepi się przede wszystkim ze względu na zagrożenie filokserą, jest to taki owad, szkodnik żerujący na korzeniach winorośli doprowdzając ją do zamarcia. We wszystkich krajach "winnicznych" o trochę łagodniejszym klimacie od Polski filoksera na początku XX wieku doprowadziła do olbrzymich strat w winnicach. Dlatego na zachód od Odry i Nysy i na południe w Czechach i Słowacji żadna szkółk nie oferuje sadzonek na własnych korzeniach. No chyba że są to odmiany odporne na filokserę np gatunku Vitis labruska (winorośl lisia albo truskwkowa notabene najbardziej rozpowszechniona na działkach w Polsce) ale tej smaku już nic nie poprawi. Przez szczepienie i odpowiedni dobór podkładki można regulować nieco wzrost winorośli, przyhamować gatunki silnie rosnące, pobudzić słabo rosnące, i ją dopasować do podłoża na którym się sadzi np są podkładki, które doskonale sobie radzą z glebami zasadowymi albo gliniastymi ciężkimi. Ale nie ma to nic do rzeczy z jakością owoców. Te zależą przede wszystkim od słońca, prowadzenia krzaczka i zwykłej agrotechniki. Heniek Odpowiedz Link Zgłoś
basia961 Re: Zapytanie o winorośle. 18.05.05, 15:05 Napisałam to czego dowiedziałam się od "uprawiacza". Może to bzdura, nie wiem. Możliwe jest też że mnie, amatorce, wytłumaczył wszystko w wielkim uproszczeniu. Z twojego wyjaśnienia wynika ze jednak lepiej szczepione mieć... Pozdrawiam, Basia Odpowiedz Link Zgłoś
basia961 Re: Wihenku, może wiesz 19.05.05, 06:01 Posadziłam dwa krzaczki winorośli, jeden o owocach dużych czerwonych, drugi - dużych białych. "Czerwony" rośnie świetnie, ma duże i słodkie owoce. "Biały" musiałam wyciąć - owoce fermentowały (taki miały smak i zapach) już na roślinie. Czy wiesz co mogło być przyczyną? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wihenek Re: Wihenku, może wiesz 19.05.05, 09:21 Trudno mi z Twojego opisu coś powiedzieć. Może ta odmiana co miałaś, taki smak miała, ale prawdopodobnie wdała Ci się jakaś choroba grzybowa jak mączniak rzekomy lub prawdziwy albo po prostu zwykła szara pleśń (Botrytis cinarea). Odmiany winorośli szlachetnej (inaczej europejskiej, Vitis vinifera) są niestety bardzo podatne na choroby grzybowe. Najprostszym wyjściem jest posadzić sobie jakś odmianę - hybrydę międzygatunkową. Są już u nas dostępne krzyżówki winorośli wychodowane w rosyjskich instytutach tzw "ustojcziuwyje" czyli o podwyższonej odporności na choroby grzybowe, a smakiem i wielkością owoców konkurujące z viniferami. Akurat z białych odmian jest duży wybór. Polecam np Arkadię (Nastię - dostępna w wielu szkółkach), Wostorg, albo Talizman (Kesza-1 trudniej zdobyć). Możesz też spróbować kupić krzyżówki niemieckie np Phoenix z tym, że są to odmiany selekcjonowane do produkcji wina i osiągają duże ilości cukru co nie każdemu odpowiada (w fazie zupełnie dojrzałej są "obrzydliwie" słodkie") i nie mają takich ładnych dużych owoców cieszących oko. Pozdrawiam Heniek Odpowiedz Link Zgłoś
basia961 Re: Wihenku, może wiesz 19.05.05, 09:40 Oba krzaczki rosły obok siebie, choroba zaatakowała tylko jeden? Zła odmiana? Pewnie masz rację, na tym zupełnie się nie znam. Na szczęście drugi owocuje tak pięknie i obficie że "przejeść" nie sposób. Dzięki za odpowiedź, pozdrawiam, Basia Odpowiedz Link Zgłoś
nnike Re: Wihenku, może wiesz 19.05.05, 09:46 A próbowałaś robić na zimę syrop z winogron? Można sokowarem, ale można i tak jak np. z malin, tzn. obrać z szypułek, zalać w garnku minimalną ilością wody, dodać trochę cukru i tylko lekko rozgotować. Potem przez gęste sito z gazą. Do takiego soku dodaję ok. 1 kg cukru na litr, podgrzewam garnek do rozpuszczenia cukru (zbierając szumy) i wlewam sok do butelek albo słoików i pasteryzuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
basia961 Re: Wihenku, może wiesz 19.05.05, 09:59 Syropu nie robiłam. Robiłam wino. Z wina wychodzi winiaczek palce lizać. Odpowiedz Link Zgłoś
grazyna451 Re: Zapytanie o winorośle. 19.05.05, 20:59 Mocno przycięłam swoją winorośl i niestety nic nie wypuszcza.Pocieszam się,że to z powodu zimnej aury.Myślę,że jak już zacznie wypuszczać nowe pędy to będzie ich winoroślowym zwyczajem bardzo dużo.Które mam zostawić na następne lata i kiedy usuwać zbędne? Odpowiedz Link Zgłoś
jpilch1 Re: Zapytanie o winorośle. 25.05.05, 13:38 wiele informacji znajdziesz się na stronie www.winnica.golesz.pl izka Odpowiedz Link Zgłoś
morgana_le_fay Moi kochani! 25.05.05, 17:47 Nie żebym się chwaliła, ale mam niedużą winniczkę otrzymaną w 80% własnym sumptem. Przy każdym wiosennym przycinaniu wrodzone skąpstwo nie pozwala mi wyrzucić badylków, a tylko je ukorzenić i dalej zagospodarować. Mam zarówno ciemne, jak i jasne. Najlepiej się przyjmują "aurory". Jednym słowem: Od znajomych, wiosną "pobrać" badylki dobrej, odpornej odmiany, sadzić "z piętką" w lekkiej ziemi, przykryć folią i już za 2-3 miesiące można wsadzać do gruntu. Pierwsza i druga zima - koniecznie zabezpieczyć. Moje już owocują, nie biorą ich choroby, ani mrozy. Przepraszam za refleksję, ale jak widzę w sklepie mikry badylek w doniczuszce za prawie 20zł sztuka, to nie wiem, czy się śmiać czy płakać... Odpowiedz Link Zgłoś