svolo
02.06.05, 20:50
Witam
dwa lata temu zasadzilem przed domem bialego kasztanowca[nie wiem niestety
jak ten gatunek nazywa sie fachowo]przyjal sie bez problemu ale natychmiast
jego liscie zwiotczaly na koncach potem pozolkly i zbrazowialy >wygladaja
fatalnie chodz rowniez w tym sezonie [juz drugim]drzewo wypuscilo liscie
ktore zazielemily sie urosly i znowu wiotczeja.Znajomi mowia azeby go wykopac
i posadzic rozowego bo te nie choruja.Nie wiem czy to mozliwe.ze rozowe
kasztanowce nie choruja a biale tak ,Wyglada mi to na absurd ale kompletnie
sie na tym nie znam.Bardzo p[rosze o porade i komentarz
Pozdrawiam wszystkich.
Ps
Drzewo rosnie na cichej Warszawskiej uliczce praktycznie bez ruchu
samochodowego.