Dodaj do ulubionych

CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM

02.06.05, 20:50
Witam
dwa lata temu zasadzilem przed domem bialego kasztanowca[nie wiem niestety
jak ten gatunek nazywa sie fachowo]przyjal sie bez problemu ale natychmiast
jego liscie zwiotczaly na koncach potem pozolkly i zbrazowialy >wygladaja
fatalnie chodz rowniez w tym sezonie [juz drugim]drzewo wypuscilo liscie
ktore zazielemily sie urosly i znowu wiotczeja.Znajomi mowia azeby go wykopac
i posadzic rozowego bo te nie choruja.Nie wiem czy to mozliwe.ze rozowe
kasztanowce nie choruja a biale tak ,Wyglada mi to na absurd ale kompletnie
sie na tym nie znam.Bardzo p[rosze o porade i komentarz
Pozdrawiam wszystkich.
Ps
Drzewo rosnie na cichej Warszawskiej uliczce praktycznie bez ruchu
samochodowego.
Obserwuj wątek
    • anek.anek Re: CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM 02.06.05, 22:24
      A może to szrotówek? (nie pamiętam dokładnej nazwy). To taki owad, który
      kasztanowce uwielbia:((( Jest kilka sposobów: jedno to "szczepionka" (w
      ubiegłym roku Gazeta przeprowadzała akcję szczepienia wybranego kasztanowca w W-
      wie, koszt na jedno drzewko to było ok 100 zł), a drugi, doraźny: widziałam
      drzewa których pnie były owinięte folią z klejem, tak, że spadające owady
      przyklejały się do niej. Być może używają jakiś specjalnych preparatów
      zwabiających te robale. Ważne też, żeby na bieżąco wszystkie liscie zgrabiać i
      palić.
      Ale może to nie ten owad:((
      ---
      bardzo przepraszam za wszelkie błędy i literówki:)
    • anek.anek Re: CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM 02.06.05, 22:39
      Tu znajdziesz zdjecia zarówno jaj, larw, dorosłych motyli jak i liści i drzew
      zaatakowanych przez tego motyla:(((
      www.ior.poznan.pl/Szkodrzew/FRAMESzrot.htm
      ale szkody powodują larwy, których gołym okiem pewnie nie dostrzeżesz. I na
      każdej stronie w internecie (wstukaj "szrotówek - sporo ich wyskoczy)jest
      napisane, że najbardziej lubią właśnie kasztanowce białe, rzadziej czerwone,
      różowe i inne gatunki.
      ---
      bardzo przepraszam za wszelkie błędy i literówki:)
      • kukus1 Re: CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM 03.06.05, 00:22
        A jak te liscie brazowieja? Opisz dokladnie, czy od brzegow, czy od nerwow czy
        zaczynaja pojawiac sie na nim plamki, ktore powiekaszaja sie stopniowo.
        Szrotowkiem zajmuje sie od kilku lat "doglebnie", wiec jesli opiszesz objawy,
        to Ci powiem czy to szrotowek :) Pozdr.....
        • gebo13 Re: CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM 03.06.05, 01:12
          Mamy również kasztanowca za stodołą.Słyszałam,że to problem jest
          ogólnokrajowy,bo co roku u nas choruje a szkoda!Czy to moze choroba grzybowa?W
          nadleśnictwie coś powinni wiedzieć.
    • kocio22 Re: CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM 03.06.05, 09:56
      To niewątpliwie szrotówek kasztanowiaczek. na to jest jedyny sposób, a
      mianowicie szczepionka. Niestety, drzewo szczepi sie wczesną wiosną, przed
      wypuszczeniem pąków (marzec). Ja tak szczepiłam mojego kasztanowca i od dwóch
      lat mam spokój. Podobno szczepionke trzeba powtarzać co 3 lata. Od tego są
      specjalne firmy. Ja moją znalazłam przez internet. Jak sobie przypomnę, to
      prześlę Ci adres strony. Póki co możesz jedynie jesienią zebrać wszystkie
      liście i kasztany i spalić.
      • antares777 Re: CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM 03.06.05, 10:33
        kocio22 napisała:

        > To niewątpliwie szrotówek kasztanowiaczek.

        Hmmm. Na podstawie opisu, przedstawionego przez autora wątku:

        svolo napisał:
        > (...) przyjal sie bez problemu ale natychmiast
        > jego liscie zwiotczaly na koncach potem pozolkly i zbrazowialy
        > (...) rowniez w tym sezonie [juz drugim]drzewo wypuscilo liscie
        ktore zazielemily sie urosly i znowu wiotczeja

        oraz na podstawie kilkuletnich obserwacji objawów choroby wywoływanej przez
        szrotówka (miny, plamy wewnątrz obrysu liścia: najpierw jasnożółte, później
        przechodzące przez czerwień aż do głąbokiego brązu, powolne powiększanie się
        min od ledwie zauważalnych aż do obejmujących całą powierzchnię liścia, a także
        fakt, że zmiany te postępują powoli przez całe lato)
        kategorycznie ;) stwierdzam, że niewątpliwie mamy tu do czynienia z jakąś inną
        chorobą. :) A jeśli pojawią się poźniej objawy szrotówka, to będzie to "przy
        okazji", jako choroba dodatkowa.

        gebo napisała:
        > Słyszałam,że to problem jest ogólnokrajowy

        Niemal wszystkie drzewa na to chorują, chociaż we wrześniu ubiegłego roku
        zaobserwowałem w Zakopanem (koło kościoła na Krupówkach) dorodne kasztany bez
        oznak choroby.

        W internecie jest mnóstwo stron zez zdjęciami zaatakowanych liści i całych
        drzew, jednak zdjęcia na polskojęzycznych nie są najwyższej jakości.
        Sugerowałbym wyszukiwanie według nazwy łacińskiej tego bydlęcia.

        Niech svolo się trochę przyłoży i staranniej opisze zmiany na liściach. Mógłby
        również zamieścić zdjęcia na forum Ogrody.

        Pomachiwajki

        Stary zgred
        • jack9 Re: CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM 03.06.05, 10:45
          Inna sprawa że kasztanowiec posadzony 2 lata temu może być za mały na
          szczepienie - tam trzeba zrobic przecież wiercenie a trudno mi to sobie
          wyobrazić w pniu o srednicy np: 5 cm
          Jeżli to faktycznie szrotówek ( równiez mam wątpliwości) to może wystarczy
          powiesić pułapki lepowe nasycone feromonami
    • kwoj1 Re: CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM 03.06.05, 12:06
      Obserwuję swoje kasztanowce od kilku lat i widzę, że larwy szrotówka zaczynaja
      żreć liście trochę później. W twoim przypadku podlewałabym młode drzewko i
      obserwowała, co po nim łazi. Napewno po roku, dwóch kiedy się dobrze ukorzeni
      będzie to piękne drzewo.
      P.S.To prawda, że odmiana kwitnąca na różowo jest odporna na szrotówka.
      • kukus1 Re: CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM 03.06.05, 14:32
        Objawy zerowania szrotowka faktycznie widoczne sa dopiero pod koniec czerwca, w
        tym roku pozniej, bo ok. 2-3 tyg. pozniej samice zlozyly jaja na lisciach.
        Jesli u Ciebie juz teraz liscie zaczynaja wiednac to rowniez nie jest to
        choroba grzybowa:czekoladowa plamistosc lisci kasztanowcow, ktora bardzo czesto
        mylona jest z objawami szrotowka. Kaztanowiec moze gubic liscie z powodu suszy,
        drzewa sa na nia wrazliwe. Napisz cos wiecej o objawach.
        Szczepienia? Na pniu co 15 cm o srednicy 70 mm, na glebokosc 8 cm wykonuje sie
        nawierty. W tym roku jest juz za pozno na zabieg chemiczny. Zreszta radze
        uwazac, bo nie wiadomo jak drzewo zreaguje za kilka lat na "zbawienne" obecnie
        szczepnienia. Dodam, ze prepart dziala w drzewie 2 lata.
        Pozdr...
        • antares777 Re: CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM 03.06.05, 15:02
          kukus1 napisała:
          > Szczepienia? Na pniu co 15 cm o srednicy 70 mm, na glebokosc 8 cm wykonuje
          > sie nawierty.

          Hmmm. Dość egzotyczna terapia. Obawiam się, że lepiej od razu drzewo ściąć niż
          tak się męczyć, zwłaszcza że jest niewykonalna.
          Aby to sprawdzić, wystarczy wziąć krawiecki "centometer" i pomierzyć obwód pnia
          o średnicy 70 mm. Można sobie darować, jeśli wie się co to jest "pi" i jak je
          użyć. ;)

          > W tym roku jest juz za pozno na zabieg chemiczny. Zreszta radze
          > uwazac, bo nie wiadomo jak drzewo zreaguje za kilka lat na "zbawienne"
          > obecnie szczepnienia. Dodam, ze prepart dziala w drzewie 2 lata.

          Teoretycznie. Praktycznie, opisywany w wątku kasztanowiec, po
          takim "sczepieniu" nie pociągnie więcej niż miesiąc.

          Pomachiwajki

          Stary zgred
          • kukus1 Re: CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM 03.06.05, 16:32
            Napisalam, ze na pniu co 15 cm, wykonuje sie nawierty o srednicy 70mm, na
            głebokosc 8 cm......
            ....a nie na pniu, który ma 70 mm srednice :))
            W tym roku jest juz za pozno na zabieg chemiczny. Zreszta radze
            > > uwazac, bo nie wiadomo jak drzewo zreaguje za kilka lat na "zbawienne"
            > > obecnie szczepnienia. Dodam, ze prepart dziala w drzewie 2 lata.
            >
            > Teoretycznie. Praktycznie, opisywany w wątku kasztanowiec, po
            > takim "sczepieniu" nie pociągnie więcej niż miesiąc.

            Oczywiscie, ze toeretycznie, bo nikt na razie nie sprawdzil, jak zareaguja
            drzewa za kilka lat, bo tez metoda jest dozwolona i stoswana od 3 lat....w
            Polsce, rowniez na mlode kasdztanowce. Nie padaja w ciagu miesiaca, ale czy nie
            padna za 2 lata - nie wiadomo. I takie sa fakty co do metody!!!
            • jack9 Re: CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM 03.06.05, 16:51
              Rozumiem że otwory na szczepionkę mają średnicę 7mm a nie 70 mm

              kukus1 napisała:

              > Napisalam, ze na pniu co 15 cm, wykonuje sie nawierty o srednicy 70mm, na
              > głebokosc 8 cm......
              > ....a nie na pniu, który ma 70 mm srednice :))
              > W tym roku jest juz za pozno na zabieg chemiczny. Zreszta radze
              > > > uwazac, bo nie wiadomo jak drzewo zreaguje za kilka lat na "zbawien
              > ne"
              > > > obecnie szczepnienia. Dodam, ze prepart dziala w drzewie 2 lata.
              > >
              > > Teoretycznie. Praktycznie, opisywany w wątku kasztanowiec, po
              > > takim "sczepieniu" nie pociągnie więcej niż miesiąc.
              >
              > Oczywiscie, ze toeretycznie, bo nikt na razie nie sprawdzil, jak zareaguja
              > drzewa za kilka lat, bo tez metoda jest dozwolona i stoswana od 3 lat....w
              > Polsce, rowniez na mlode kasdztanowce. Nie padaja w ciagu miesiaca, ale czy
              nie
              >
              > padna za 2 lata - nie wiadomo. I takie sa fakty co do metody!!!
              • kukus1 Re: CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM 03.06.05, 18:30
                Oczywiscie, ze 7 mm, przepraszam - przejezyczenie :)
                Pozdr.....
                • antares777 Re: CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM 03.06.05, 20:03
                  Jeżeli drzewko było posadzone 2 lata temu, to teraz jego średnica pnia nie
                  przekracza 5 cm, bo nie może, a jego obwód ca 15 cm.

                  W tej sytuacji, napisanie:
                  > Na pniu co 15 cm o srednicy 70 mm, na glebokosc 8 cm wykonuje sie
                  nawierty.
                  jest bzdurą, nawet jeśli przyjąć że te 70 mm to "przejęzyczenie".

                  Ja bym proponował, by osoba, która "dogłębnie" zajmuje się szrotówkiem,
                  okazywała się większą wyobraźnią.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=24692997&a=24703337
                  Ostrzeżenie: "szczepienie" kasztanowców metodą dziurawienia ich pni jest
                  najlepszym sposobem na pozbycie się drzewa.

                  Pomachiwajki

                  Stary zgred
    • svolo Re: CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM 06.06.05, 11:12
      bardzo dziekuje
    • svolo Re: CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM 06.06.05, 11:21
      Bardzo dziekuje
      za tak duza ilosc komentarzy.
      Co do szczegolow.Kasztanowca posadzilem jak napisalem 2 lata temu,ale nie bylo
      to male drzewko .Kupilem w szkolce drzewiszcze o wysokosci ok 4 m szer pnia w
      tej chwili to jakies 5 cm .W tej chwili liscie nie sa jeszcze brazowe ale
      wygladaja jesli mozna tak powiedziec jak pognieciony papier.Drzewo jest bardzo
      zazielenione [ma bardzo duzo lisci].Ich brzegi sa troche jasniejsze i jak juz
      napisalem wygladaja jak zgnieciona po czym rozprostowana kartka cienkiego
      papieru.Te wlasnie obrzeza szer ok 1 cm sa jasniejsze i wiotkie .Nie wiem jak
      to precyzyjniej opisac.Na pniu nie ma zadnych oznak chorobowych.Drzewo przez te
      dwa lata od posadzenia znacznie sie rozroslo.
      Jeszcze raz serdecznie dziekuje za dotychczasowe komentarze
      Svolo
      • anek.anek Re: CO ZROBIC Z CHORYM KASZTANOWCEM 07.06.05, 14:05
        a może pstryknij zdjęcie i wyślij mailem do pana Jerzego (forumowy ekspert) z
        prośbą o identyfikację problemu? Albo wklej na forum "zdjęcia ogrodów".
        życzę Ci żebyś uratował drzeqwko, bo ja w kasztanowcach jestem zakochana po
        uszy:) A w W-wie widzę jak marnieją w oczach przez te paskudne szrotówki:((
        Jeden zdrowy więcj to dziesięć razy więcej radości życia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka