Dodaj do ulubionych

Robale w malinach

17.07.02, 12:50
Od czterech lat mam na działce dwie odmiany malin : pierwsza jest dwuletnia
(niestety nazwy nie pamiętam) a druga to polana.Polana owocuje bardzo ładnie
i "bez mięska", natomiast odmiana dwuletnia byla dobra tylko w pierwszym roku
owocowania, później owoce miała bardzo ładne ,tylko że z wkładką!!!W ubiegłym
roku wyciąłem wszystkie zarażone maliny, które owocowały. W tym roku niestety
problem się powtórzył!Znów jest pełno robali!Czy można coś z tym fantem
zrobić, bo mam zamiar na jesieni zaorać te maliny i posadzić w ich miejsce
polanę.I jeszcze jedno pytanie: obok tych dwuletnich malin posadziłem rok
temu polanę i nie wiem czy te robaczki nie zechcą też wcinać jej owoców (a
widzę że będzie ich w sierpniu baaaaardzo dużo). nadmieniam, że polana i ta
druga malina rosną blisko siebie, przy lesie.
pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.

Obserwuj wątek
    • piasia Re: Robale w malinach 17.07.02, 13:21
      Te robale to kistnik malinowiec. Zaoranie malin nic nie da, bo zimują w
      opadłych liściach i w ziemi. Wyłażą na wiosnę, gdy tylko malina wysunie pąki
      kwiatowe na światło dzienne. Wtedy składają jaja do wnętrza pąka. Jajo czeka,
      aż kwiat zostanie zapylony i zacznie się formowac owoc. Wtedy wykluwa się robal
      i zaczyna ucztę, fuj.

      Jedyny ratunek to opryski - na wiosnę. Środków zwalczających kistnika jest
      dużo, w tej chwili pamiętam tylko Karate. Najtrudniej utrafić na moment, kiedy
      trzeba opryskać - gdy żuczki już wlezą na maliny, a jeszcze nie złożą jaj. W
      fachowych podręcznikach określają to w ten sposób "w fazie rozluźniania się
      pąków w kwiatostanach". Można to niestety dwojako zrozumieć.
      A trzeba pryskać wtedy, gdy te kwiatostany się pokażą i pierwszy pąk odchyla
      się z grona (nie wtedy gdy się rozwija, wtedy to już po zawodach)
      Jednym słowem - oglądać maliny codziennie. I czekać na sposobną chwilę.

      Innym sposobem jest chodzenie po maliniaku z wiaderkiem i... strząsanie robaków
      do wody w tymże wiaderku. Ale to sposób dla desperatów i ludzi pozbawionych
      nerwów ;)
      • ewa111 Re: Robale w malinach 17.07.02, 20:21
        Ale polana zawiązuje pąki i owocuje później, niż tamta. Z definicji w odmianie
        polana nie ma robali, bo owocuje późno, gdy robaczki już wykluły sie we
        wcześniejszych odmianach malin. Zaorać i posadzić polanę. To moja rada.
        Pozdrawiam. Ewa
        • piasia Re: Robale w malinach 18.07.02, 07:10
          oj, to ja chyba też posadzę sobie polanę...
    • jerzy.wozniak Re: Robale w malinach 19.07.02, 08:19
      Witam na forum Gazety!
      Zmora wszystkich lubiących owoce maliny jest kistnik malinowiec (co za piękna
      nazwa!) Chrząszcz ten uszkadza wiosna młode liście, a następnie paki i owoce
      malin. Jego larwy zerujące w owocach można zwalczyć tylko przed kwitnieniem
      opryskując rośliny Fastac 10 EC, decis, lub w ostateczności Basudin. Po
      kwitnieniu i czasie jego trwania zabieg ten nic nie daje. Dobra metoda jest
      strząsanie chrząszczy do naczyń z wodą lub ich ręczne wybieranie.
      Powodzenia następnym razem!
      Jurek
      • piasia Re: Robale w malinach 19.07.02, 08:50
        jerzy.wozniak napisał:
        Dobra metoda jest
        > strząsanie chrząszczy do naczyń z wodą lub ich ręczne wybieranie.

        żuczek do żuczka, chrząszczyk do chrząszczyka, aż wyzbieramy wszystkie do
        koszyka ;)
        Zima by mnie zastała, mam spory maliniak ;)
    • remislanc Re: Robale w malinach 22.07.02, 12:40
      Serdecznie dziękuję za wszystkie wypowiedzi.Z wiaderkiem chyba latał nie będę
      (co za lenistwo!!!), chemii raczej wolałbym uniknąć.Jeżeli polany to nie
      rusza , a przy tym jest dobra i owocuje długo, może zdecyduję się tylko na nią.
      Pomyślę.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka