wkrasnicki
13.06.05, 20:06
Plaga na którą nikt oprócz ptaszków patentu nie ma. Ptaszków natomiast jakby mniej, albo apetyt im
nie dopisuje. Właściwie przestały kąsać komary, zaczynają gzy, a tym nadal mało i nie chcą odejść od
bufetu. :-)
Nie skutkuje żaden wynalazek typu wanilia, spirale dymne, jeśli chce się wdychać powietrze, trzeba
co i rusz połknąć garść tych owadów.
Tak jest na Mazowszu, a u Was?
Czy macie jakieś skuteczne sposoby, poza kombinezonem kosmonauty, bo tych ponoć już zabrakło.
;-)