Dodaj do ulubionych

Zjawisko niecodzienne?

14.06.05, 09:55
Fakt nie co dzień się ono zdarza. Lecz jednocześnie jest tak oczywistym tak
zwykłym, że mało kto je dostrzega przechodząc mimo (wniosek ten wysnułem
oczywiście w oparciu o własną skromną osobę).
Wszak wczoraj nie widziałem.
A dziś? Dziś człapiąc rankiem tradycyjnie baaardzo niechętnie do pracy
dostrzegłem zwykłe kwitnienie traw.
Właśnie dziś w mej okolicy rozpoczęło się tego kwitnienia apogeum.
Prawie wszystkie te wiechcie, miotełki, kłosy, pędzelki rozwinęły się,
rozchyliły, porozcapirzały fantazyjnie (to sztuczne „słowo” najlepiej oddaje
faktyczny ich stan) i… zakwitły. Spomiędzy drobniutkich łuseczek powynurzały
się przeróżne czułki, wypustki, wisiorki, dzyndzelki w barwach od jasnozłotej
po bordo głębokie.
Wygląda to jakby Natura zielono srebrne dotychczas trawy maznęła kolorową
smugą, jakby mglistą pociągnęła je akwarelą. I jeszcze te diamenciki rosy…
Wszystko raniutko trwało w kompletnym bezruchu…
Trawy, choć obciążone rosy kropelką delikatną to jednak dzielnie prostowały
swe źdźbła,
By być jak najwyżej ponad resztą całą
By słoneczka promyczek to właśnie je pierwsze osuszył ciepłą delikatną
pieszczotą
By to właśnie je dotknął pierwszy powiew wiaterku
Dotychczas przekonany byłem, że to nie chwila, że zjawisko to w czasie
bardziej rozłożone.
A może to tylko rok taki? A może to tylko w mej okolicy…

Najniższe ukłony!
Powrotu już niecierpliwością wypatrujący M.J.
Obserwuj wątek
    • alfka Re: Zjawisko niecodzienne? 14.06.05, 10:16
      od niedawna zaglądam na forum ogrodu i nadziwić się nie mogę iluż tu
      romantyków... a jak pieknie opisujecie te roślinki, ptaszynki, kropelki rosy,
      och.. a ja myślałam, że jestem jakaś dziwna, bo mogę tak patrzeć , wąchać,
      dotykać, wsłuchiwać się w cuda naszej natury, tak bez końca....
      pozdrawiam wszystkich
    • citisus "Jam to se czuł" mawiał chiński uczony .... 14.06.05, 10:57
      Zanim ktokolwiek zauważył, ja już WIEDZIAŁEM.
      Regularnie jak co roku 25 maja przyszło.
      Nieubłagane jak miecz katowski, jak poborca podatkowy
      lub powołanie do wojska.
      Było, kwitło i zapyliło ...
      A psik !
      A psik !
      A psik !
      • anna_bis Re: "Jam to se czuł" mawiał chiński uczony .... 14.06.05, 12:27
        Pięknie Mjocie1! Od dziś uważniej będę wpatrywać się i Twoje opisy na trwałe
        kojarzyć mi się będą z przyrodą, a szczególnie ze żdżbłami :):):):)
    • morgana_le_fay Re: Zjawisko niecodzienne? 14.06.05, 13:40
      Zjawisko to puchate, zjawisko jedwabiste i połyskliwe, to szarością to znów
      czerwienią maźnięte i z dala do morskich fal o zachodzie słońca podobne.

      Nie co dzień się zdarza i nie każdemu. Otóż jadąc wczoraj drogą gminną pośród
      pól, łąk, wzdłuż zagajników płynęłam właściwie po spienionym morzu kwitnących
      marchwi, podagryczników i innych balbachów, kilometrami obficie rosnących i
      wysoko gdy przez nikogo nie niepokojone. Zachwyt swój wyraziwszy i uniesieniem
      podzieliwszy się z kierowcą mym szanownym ślubnym usłyszałam, iż co jak co, ale
      zielska to on nie lubi...

      Oto kosiarka rozsądku wkroczyła na niebiańskie połoniny.
    • nnike Re: Zjawisko niecodzienne? 14.06.05, 14:32
      Mjocie, jak już kiedyś wspomniałam, Twoje opowieści o najprostszych sprawach,
      to eseje-perełki :)
      Założę się, że potrafisz w podobny sposób wczuć się w duszę rozkichanego
      alergika, któremu Twe słowa potrafią przynieść ulgę ;)

      (Komuś, komuś ;))
      • mjot1 Do cierpiących :-) 14.06.05, 15:04
        Toż alergia dziś niczym migrena drzewiej.
        Toż czasem człek znalazłszy się w Towarzystwie czuje się wręcz głupio nie
        cierpiąc :-)
        Alergia obecnie jest wręcz w dobrym tonie.
        Dziś po prostu alergię mieć wypada :-)

        Najniższe ukłony!
        Wczuć się jakoś próbujący (chyba nieudolnie jednak) M.J.
        • nnike Wiedziałam!!! 14.06.05, 15:11
          No super :D
          Alergicy, nie dajcie się! :)
      • bacia40 Re: Zjawisko niecodzienne? 14.06.05, 19:12
        Oj, kosiarko rozsądku, nie wkraczaj jeszcze na niebiańskie połoniny...
        • wkrasnicki Re: Zjawisko niecodzienne? 14.06.05, 20:28
          Dołączaqm do cierpiących- tak, mam alergię na trawę.
          Pielęgnowanie czegoś co w niczym nie przypomina tego zjawiska z opisu Mjota, a trawą nazywane
          wyłącznie z tego powodu, że tak napisano na opakowaniu z nasionami, przyprawia mnie o wysypkę,
          nudności i wiele innych objawów chorobowych, polegających na opadaniu rąk, bądź zaplataniu ich w
          "chałkę" na części frontowej tułowia, u normalnie zbudowanych osobników zwanych brzuchem.
          Coś co ma z założenia nie zakwitnąć, wystrzelić w górę, zaszumieć na wietrze, dać schronienie
          owadom, a jedynie wyglądać jak szczotka ryżowa, którą trzeba doglądać, karmić poić z uporem Syzyfa i
          regularnością metronomu wywołuje u mnie szereg objawów chorobowych, których z powodu nieuctwa
          jedynie opisać nie potrafię.
          Mój trawnik kurczy się równie szybko jak mój zapał do jego królewskich wymagań.
          • paczka111 Re: Zjawisko niecodzienne? 15.06.05, 07:23
            Oj,kwitnie i pyli, nie muszę o tym czytać na forum, mój noos podpowiada mi
            bezbłędnie, że znów coś przepięknie wybuchło, umaiło, ukwieciło, zachwyciło.
            Ruszam do pracy z zapasem chusteczek i pozdrawiam wszystkich alergików
    • mjot1 Do cierpiących. bis :-) 15.06.05, 21:31
      A ja dalej z uporem maniaka w owym mrocznym obrazie jaśniejszych doszukiwał się
      będę detali.
      No, bo czyż to nie Wam właśnie dana jest swoista wrażliwość na naturę? I
      to „wrażliwość” dosłowna, fizyczna, namacalna?
      Czyż to nie Wy właśnie czujecie naturę całym swym jestestwem?
      Czyż więc nie jesteście wybrańcami? Czyż nie jest to więc swoiste szlachectwo?
      A czyż szlachectwo nie zobowiązuje? Choćby i do wyrzeczeń czy cierpień właśnie.

      Do Wkraśnickiego.
      Mniemam, iż Twa dolegliwość jako szczególna dłuższej wymaga zadumy a i umysłów
      duuużo tęższych niźli me szare komory obie.

      Najniższe ukłony!
      Z szacunkiem M.J.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka