Dodaj do ulubionych

SASIAD SADZI BRZOZY

06.07.05, 08:16
i zaslania nam cale swiatlo od poludnia. Sa to sasiadujace 100 metrowe
dzialeczki przylegle do szeregowych segementow. Czy nie ma zadnych ograniczen?
Prosze o porade.
Jerzy
Obserwuj wątek
    • dominikams Re: SASIAD SADZI BRZOZY 06.07.05, 11:14
      Cholera mnie bierze jak czytam takie posty!!! Czy ludzie nie maja wyobraźni??

      Jeśli sasiad ignoruje twoje argumenty, ja zgłosiłabym to do wspólnoty,
      administracji - tym, którzy zarządzają tym osiedlem (bo chyba coś takiego
      macie?). Jeśli to nie podziała, w nocy podlałabym brzózki jakimś preparatem.
      Wiem, to ostateczność i niezbyt miłe wyjście z sytuacji, ale jeśli ktoś cię
      ignoruje, to trudno.

      Zresztą czy wolno sadzić wysokie drzewa na tak małych działkach? Może istnieje
      jakieś prawo, które to reguluje...
    • grabowscy Re: SASIAD SADZI BRZOZY 07.07.05, 08:19
      Wyjasniam -
      1. nie ma wspolnoty, kazdy segment ma swoj grunt, KW i jest samodzielny / dwa
      wydzielone lokale w kazdym segmencie /.
      2. brzozy sadza 1 do 2 m od plotka ktory rozdziela nasze posesje.
      3. rozmawialem z sasiadem /to nasz byly inwestor/ i czekam na jego reakcje, a w
      tym czasie szukam argumentow :-)
      4. szukam informacji do jakich wysokosci i jak blisko mozna sadzic drzewa.
      5. nasze sa dzialki maja 9m x 13m i stykaja sie dluzszymi bokami, dzieli je 50cm
      polotek /ktory chce zmienic na wyzszy/.

      btw: Nie sadzilem, ze bedzie az tyle komentarzy. Za wszystkie DZIEKUJE i licze
      na jeszcze.
    • jerzy.wozniak Re: SASIAD SADZI BRZOZY 07.07.05, 08:50
      Niestety znów smutna wiadomość dla moich forumowiczów. Polskie prawo ma w DUPIE
      własność prywatną i nie stworzyło od 60 lat żadnych szczegółowych przepisów
      regulujących te sprawy. W razie czego sądy powołują się na tak zwane prawo
      sąsiedzkie, o którym już pisałem i które można streścić słowami „Szedł któś
      drogą i szedł i szedł i szedł i nic z tego nie wychodziło i nie miało
      znaczenia”.....W razie czego jak sędzina nie ma nic, to powołuje się na
      przepisy samorządów ogródków działkowych, które nie są przepisami w całym tego
      słowa znaczeniu a jedynie zaleceniami ustalonymi przez zarząd POD jakiś 50 lat
      temu. Obecnie i prawo sąsiedzkie jak i przepisy POD można sobie głęboko..
      ponieważ czasy się zmieniły (Ustawodawcy nie zauważyli tego faktu walcząc o jak
      najwygodniejsze usadzenia swych dup na stołeczkach) i to zarówno pod względem
      własnościowym jak i typów zabudowy. Przypuszczam wiec, że takich spraw jest
      kilka tysięcy rocznie, ale oczywiście można założyć sprawę w miejscowości
      Beredyczów czy jakoś tam, bo sądy niechętnie je biorą patrz wyżej. Sędzia
      bowiem musi wydając wyrok powołując się na konkretne przepisy, a nie mydliny
      jak to jest obecnie. Co gorsze nowe liberalizowane prawo budowlane również nie
      reguluje spraw zabudowy działek, nie ma wiec prawnych odnośników. Zarządy
      danego terenu bardzo niechętnie reagują na skargi swych lokatorów –
      spółdzielców. Tu jeszcze wchodzi tak zwany czynnik X czyli kultura naszego
      narodu a to już całkiem inna historia. Dla pocieszenia dodam ze latami
      mieszkając w Niemczech tez byłem świadkiem wielu tak zwanych spraw sąsiedzkich,
      nie jest to więc tylko zmartwienie naszych właścicieli posesji.
      Jurek
          • basia961 Re: SASIAD SADZI BRZOZY 09.07.05, 19:33
            Oj, chyba stoi. Prawo do korzystania z nieruchomości nie może ograniczać praw
            innych osób (sąsiadów) do korzystania z ich nieruchomości. Jeśli drzewa
            zacieniaja działkę sąsiednią "ponad miarę", czy jakoś tak, prawniczy żargon;
            można wnosić o ich usunięcie. Tak po ludzku - jeśli nie można z nieruchomości
            korzystać w zwykły sposób - bo sąsiad zacienia, hałasuje, smrodzi... Są na to
            przepisy tylko nie wiem gdzie ich szukać. Każdy prawnik-cywilista powinien
            wiedzieć. Oczywiście najpierw te brzozy muszą urosnąć i zacząc zacieniać.
    • monikaa13 Re: SASIAD SADZI BRZOZY 26.08.05, 23:11
      ja mam ten sam problem sąsiad ma świerki posadzone tuż przy płocie, załaniaja
      pół mojego ogrodu, co robic, są ogromnie wysokie, mówiłąm żeby ściąl, ale on to
      ma gdzeiś i co teraz?
      • heart_of_ice Re: SASIAD SADZI BRZOZY 27.08.05, 01:55
        z jednej strony ja was rozumiem...:)
        a z drugiej... no jak ktos by do mnie przyszedl i kazal wyciac moje okazowe
        swierki to watpie, zebym to zrobila:)) [pomijam, ze musialabym miec na to zgode
        i uiscic oplate...]
        ale wszystko trzeba robic z glowa, a tej niestety wielu osobom brakuje...
        posadzic sobie wielkie drzewo na malej dzialeczce? za pare lat sami wlasciciele
        przestana sie miescic w swoim ogrodku, to oprzytomnieja:)

        a nawet jesli lokalne przepisy precyzuja, ze duze drzewo powinno byc 3 czy 4m od
        plotu, to nic nie da przeciez:) jesli to rzeczywiscie cos duzego, to za pare lat
        i tak zacznie rzucac cien:)

        Pauli
        --
        Na ogół wszystkiemu sie umiem oprzeć - z wyjątkiem pokusy.

        EKGW
        • wami41 Re: SASIAD SADZI BRZOZY 28.08.05, 06:27
          Trudno o bardziej sensowna odpowiedz. Ja osobiscie wole drzewa(nawet jezeli
          powoduja cien) na granicy niz betonowe ploty. Drzewa, maja to do siebie iz
          rosna na kilka czy kilkadziesiat m. wysokosci i nie wazne czy one sa posadzone
          2-4 czy 5 m od granicy i tak beda powodowaly cien jezeli naleza do wysokich
          drzew. A swoja droga, dla czego sie martwic o to co stanie sie z tymi drzewami
          za kilka czy kilkanascie lat? Moze po drodze padna,uschna, zachoruja i wygina.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka