23.08.05, 21:20
posadziłam jesienią brzózki samosiejki wykopane z pola (mojej koleżanki).
niestety na 6 - 2 uschły całkowicie, reszta wypuściła listki tylko u
podstawy.wygląda to tak jakby cała góra uschła. to już moje drugie podejście
do brzózek. nie wiem dlaczego nie chcą się przyjąć, może za słabe są
samosiejki, może kupić je u ogrodnika?
Obserwuj wątek
    • malaga1234 Re: brzózki 23.08.05, 21:32
      Może za duże posadziłaś i dlatego trudniej się przyjmują? Ja posadziłam malutką
      samosiejkę z balkonu i dobrze rośnie.Ale sosenka uschła.Nie z balkonu ochywiście
      lecz z pola właśnie.
      • elpo Re: brzózki 23.08.05, 21:34
        za duże nie były, około 1m.
        • tram_ktos 1 m to nie mało 23.08.05, 22:06
          1 m to wcale nie tak mało.
          Podając za "Dendrologią" Senety, brzozę należy przesadzać wczesną wiosną, kiedy
          pąki zaczynają nabrzmiewać. Do przesadzania nadają się młode drzewka z ciemną
          korą. Najlepiej przesadzać z bryłą korzeniową.
          Ja przesadzałem kiedyś z sukcesem 1-roczne siewki nawet latem, ale z dużą bryłą.
          Jak masz dostęp do siewek, to nie polecam kupowania sadzonek.
          Przesadź wczesną wiosną malutkie (roczne, 2-letnie) drzewa z bryłą. Podlej.
          • heart_of_ice Re: 1 m to nie mało 23.08.05, 23:39
            brzozki niby rosna wszedzie jak glupie, ale za przesadzaniem nie
            przepadaja:)dlatego zrob tak, jak radzi tram_ktos - z duza bryla wykop
            mlodziutkie siewki, najlepiej wczesna wiosna

            Pauli
            --
            Na ogół wszystkiemu sie umiem oprzeć - z wyjątkiem pokusy.

            EKGW
          • nnike Re: 1 m to nie mało 24.08.05, 00:09
            tram_ktos napisał:

            > Podlej.

            I koniecznie przytnij po posadzeniu :)
            • gebo13 Re: 1 m to nie mało 24.08.05, 00:18
              Może jednak spróbuj teraz,pod koniec sierpnia,albo pod koniec września?
              Najlepszy termin to koniec września ,początek pażdziernika.No chyba,że nas zima
              zaskoczy...
              • nnike Re: 1 m to nie mało 24.08.05, 00:27
                Niedawno "przekładałam" brzózkę z jednego miejsca w drugie i to dość dużą, bo
                ok. 150 cm. Okopałam ją solidnie, załadowałam z ziemią na taczki i pojechałam
                na drugi koniec sadu.
                To tam wypróbowałam nowy nabytek w postaci "zaczarowanego" szpadla Fiskars,
                który wkopał się w ziemię jak w masło, a ja głupia wyglebiłam na 4 litery,
                przyzwyczajona, że ziemia stawia zwykle większy opór :D

                Wracając do brzózki: dół napełniłam wiadrem wody, poczekałam aż wsiąknie i
                dopiero wtedy umieściłam tam drzewko. Zresztą każde powinno przesadzać się w
                ten sposób (świeżo kupione, przed posadzeniem, należy włożyć na kilka godzin
                razem z donicą do wody).
                Gdy już brzózce dosypałam ziemi, podlałam ją jeszcze raz.
                Lekko przycięłam końce gałęzi i rośnie jak ta lala :) Ani jednego listka nie
                zgubiła :)
                • palo_ma1 Re: 1 m to nie mało 24.08.05, 08:49
                  Dołączę do Nnike z podobnym doniesieniem
                  - przesadzałem 2 brzózki w środku lata przy upalnej pogodzie
                  (sąsiad likwidował, nie było wyboru)
                  Do ich obkopania oprócz łopaty użyłem nawet kilofa -
                  bardzo wygodnie można nim wykopać wąski i głęboki rowek
                  oddzielający bryłę korzeni, a także ją podważyć.
                  Bryła była około 0.5m - więc do tego doszły jeszcze taczki.
                  Każde drzewko dostało 2 wiaderka wody.
                  Obie brzózki poza lekkim przywiędnięciem tu i ówdzie liści
                  - zniosły zabieg znakomicie.

                  Pozdrawiam pm
                  p.s. z tym kilofem to wiadomo kto...
    • cereusfoto Re: brzózki 24.08.05, 14:01
      Hmm dziwne - ja posadziłam taką mającą ok. 2m w zeszłym roku i przyjęła się bez
      żadnego problemu. Ledwo jechałam z nią w autobusie. Kierowca się uśmiechnął i
      kazał skasować bilet ulgowy. Stanowisko strona północno - zachodnia, teren dość
      podmokły - czasem dorzucę jakiegoś nawozu, żeby się nie pogniewała, że ją
      pomijam.
    • beta12 Re: brzózki 24.08.05, 21:57
      sadzenie wczesną wiosną,przycinanie jak potrzeba póżnym latem,a te które puściły
      listki mogą odbić na przyszły rok Pzdr..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka