Dodaj do ulubionych

Jaka pompa do kaskady

13.09.05, 13:42
Witam,
jestem w trakcie projektowania oczka wodnego i chciałbym zainstalować również
kaskadę, zastanawiam się jaką pompę do tego celu użyć.
Jest to projekt o niewielkiej ilości wody ok 500l a kaskada ma mieć około 130
cm wys ponad grunt i długości około 6,5 m. W oczku przewiduję jedynielilię
wodną.
Jeśli ktoś jest tak życzliwy i umie doradzić wybór pompy to będę wdzięczny.
maćek
Obserwuj wątek
    • utalia Re: Jaka pompa do kaskady 13.09.05, 20:05
      Pompa powinna miec ok. 7 tys litrow na godzine (l/h) taka wydajnosc. Mozna
      nawet pokusic sie o taka do 10 tys. l/h. Moze to byc pompa Aqua Jet 10000 lub
      7500 firmy Aquael. Koszt takiej pompy to ok. 300-350 zl. Duzo ich jest na
      allegro, nowe z gwarancja. Drozsze pompy, ktore moge polecic to firmy oase ale
      o takiej mocy to juz koszt ok. 1500 zl.
      Wazna tu jest jakiej szerokosc bedzie ostatnia kaskada, ktora woda bedzie
      wplywala do do oczka wodnego. Jesli mocna struga i o szerokosc ok. 40 cm to
      wlasnie powinna byc pompa 10 tys mocy. Natomiast jesli to bedzie tylko 10 cm
      szerokosci ujscia i cienka struga o szer. 10 cm to wystarczy pompa o mniejszej
      mocy 2500-3500l/h. Jesli masz jeszcze jakies pytania to napisz na priva. Utalia
      • utalia Re: Jaka pompa do kaskady 13.09.05, 20:06
        acha ale zwazywszy, ze odleglosc od stawu )oczka wodnego gdzie bedzie pompa
        bedzie jak piszesz ok. 6,5 m (wtedy sa straty w mocy pompy) wiec bezpieczniej
        bedzie postawic na ta 10 tys.
    • antares777 Re: Jaka pompa do kaskady 13.09.05, 21:39
      utalia napisała:

      > A że ją Pan Bóg stworzył, a szatan opętał...

      I to jest jedyne, co napisała rozsądnego. Reszta to... No właśnie: jak to
      nazwać?

      mwilis napisał:
      > Jest to projekt o niewielkiej ilości wody ok 500l a kaskada ma mieć około 130
      > cm wys ponad grunt i długości około 6,5 m.

      A więc, średni spadek kaskady to 20%.

      A więc, przy proponowanej przez Utalię wydajności pompy 10000 l/h i zakładając
      astronomiczne tłumienie 50% (1,5m podniesienia i odległość 6,5m, przy wężu
      dwukrotnie cieńszym od nominalnego 1,5"), woda w zbiorniku będzie wymieniana 5
      razy w ciągu godziny, a prędkość przepływu strumienia będzie wynosić ...
      Niech Utalia sobie wyliczy.
      Niech jeszcze sobie wyliczy wysokość band, jakie trzeba zbudować po obu
      stronach kaskady, żeby przy średnim nachyleniu 20% woda nie rozlewała się na
      boki.

      W/g mojej oceny, należy założyć drobne ciurkanie na poziomie 6l/min. (garnek
      litrowy napełnia się w ciągu 10sek.), co daje 360l/h. To i tak za dużo w
      stosunku do pojemności zbiornika, ale przy mniejszej wydajności trudno mówić o
      kaskadzie.
      Taką wydajność gwarantuje najmniejsza pompa dostępna w handlu (1500l/h) za cenę
      <100PLN, po dodatkowym jej stłumieniu za pomocą zaworu przelotowego.

      Pomachiwajki
      Stary zgred

      • utalia Re: Jaka pompa do kaskady 13.09.05, 23:22
        Wiesz co jak nie masz pojecia co piszesz to lepiej wogole sie nie odzywaj. Przy
        takiej pompie to szkoda wogole robic kaskade na 6 metrow dluga, bo bedzie widac
        gore kamieni a splywajaca wode.
        • antares777 Re: Jaka pompa do kaskady - errata 13.09.05, 23:34
          antares777 napisał:

          > A więc, przy proponowanej przez Utalię wydajności pompy 10000 l/h i
          > zakładając astronomiczne tłumienie 50% (1,5m podniesienia i odległość 6,5m,
          > przy wężu dwukrotnie cieńszym od nominalnego 1,5"), woda w zbiorniku będzie
          > wymieniana 5 razy w ciągu godziny, a prędkość przepływu strumienia będzie
          > wynosić ...

          Mnie też chyba cos na mózg padło :(
          Powinno być:
          "A więc, przy proponowanej przez Utalię wydajności pompy 10000 l/h i zakładając
          astronomiczne tłumienie 50% (1,5m podniesienia i odległość 6,5m, przy wężu
          dwukrotnie cieńszym od nominalnego 1,5"), woda w zbiorniku będzie wymieniana 10
          razy w ciągu godziny, a prędkość przepływu strumienia będzie wynosić ..."

          Żeby to lepiej uzmysłowić:

          Przez łagodny stok (bo średnie pochylenie kaskady 20% to naprawdę łagodny
          stok), w ciągu godziny przelewać się będzie 5 metrów sześciennych wody, czyli
          prawie 100 litrów wody w ciągu minuty, czyli prawie 10 wiader wody w ciągu
          minuty, czyli jedno wiadro wody co 6 sekund!

          Proszę to sobie wyobrazić!

          I będzie się to wlewać do zbiornika o pojemności dwóch wanien narożnych.

          Proszę jeszcze raz ruszyć wyobraźnią!

          Proszę sobie wyobrazić te lilie wodne w kipieli niczym u stóp Wodogrzmotów
          Mickiewicza.

          Z pomachiwajkami
          Stary zgred
          • utalia Re: Jaka pompa do kaskady - errata 13.09.05, 23:47
            tak tak tylko zapomniales jeszcze, ze te wszelkie wyliczenia sa dla sytuacji
            kiedy pompa stoi pod miejscem wyplywu (jak w klasycznej fontannie). Wtedy
            faktycznie, wysokosc podnoszenia wody i te przeplywy wiader wody w sekunde sa
            adekwatne. Ale kazde oddalenie sie pompy od miejsca wyplywu wody ( a wtym
            wypadku jest dosc znaczne, w koncu ponad 6 metrow to nie malo)powoduje znaczne
            straty jej mocy. Wiec nie opowiadaj niewirygodnych historii o tej kipiacej
            wodzie. Bo to moje marzenie aby w sowim ogordeczku miec taki wodogrzmot ale
            nierealny przy wydajnosci takiej pompy. Natmist pompy o wiekszej mocy sa juz
            naprawde baaardzo drogie. Utalia
            • utalia Re: Jaka pompa do kaskady - errata 13.09.05, 23:51
              acha a dla zobrazowania, ze jedynie teoretyzujesz to ja mam podlaczona pompe
              2500l/h do zrodelka (miednica wody, na tym kamyczki i pod tym pompa z
              wydobywajaca sie woda) wiec straty minimalne a jednak jakos nie rozsadza mi
              tarasu, choc to az ok. 1 litra wody wydobywajacego sie w ciagu 1 sekundy!
              Obliczenia obliczeniami ale nie do konca tak sie dzieje. Woda delikatnie sie z
              tego wydobywa i daleko jej do kipieli, a szkoda! Utalia
              • antares777 Jeszcze jedno - będzie kwita :) 14.09.05, 01:00
                Dla zobrazowania:

                od 1999 mam bajoro, o pojemności 28 m3, z którego pompuję wodę do "wieży
                ciśnień", o pojemności ca 200 litrów, odległej o ok. 25 metrów, przy różnicy
                poziomów ok. 1m, poprzez węże elastyczne i rury z PE o średnicy 1", za pomocą
                pompy zanurzeniowej "do wody brudnej", o wydajności nominalnej 4800l/h i
                średnicy nominalnej wyjścia 1,25". Napełnianie trwa 5 minut, czyli wydajność
                praktyczna wynosi 1200 l/h, a wsp.strat wynosi ok. 0,25.

                Z pomachiwajkami
                Stary zgred

                P.S. Aby uprzedzić wątpliwości: 1m to różnica poziomów luster wody (wylot jest
                zanurzony w celu wytłumienia zbędnego hałasu), a sama pompa stoi na dnie na
                głębokości 1,5m.
                • basia961 Re: Jeszcze jedno - będzie kwita :) 14.09.05, 06:10
                  Jak właściwie mierzyć różnicę poziomów? Jedni sprzedawcy pomp mówią od lustra
                  wody, inni od miejsca zanurzenia pompy. W przypadku oczka ze strumykiem jest to,
                  bagatela, drugie tyle - 1,3m (wysokość górnego brzegu strumienia) + 1,5m
                  (głębokość oczka).
                  Masz zwykłą pompę zanurzeniową - a filtr? Teoretycznie, jeśli rośliny dobrze
                  dobrane filtr jest zbędny, ale jak to jest w praktyce?
                  • antares777 Re: Jeszcze jedno - będzie kwita :) 15.09.05, 10:27
                    hmmm ;)

                    Istotna jest różnica między poziomami luster wody, albo między lustrem wody i
                    wylotem rury tłocznej (jeśli nie jest on zatopiony) - tak mówi fizyka.
                    O sprzedawcach ... :(

                    Filtrów "fabrycznych" nigdy nie używałem i używał nie będę, gdyż w przypadku
                    występowania glonów "nitkowatych" (a z takimi walczę od samego początku), muszą
                    (to jest nieuniknione) się zaklejać błyskawicznie. Za to stosuję filtry
                    siatkowe własnej roboty, o oczkach ok. 5, 2 i 0,5 mm, zainstalowane w "wieży
                    ciśnień", poza wylotem rury tłocznej (więc nie mają wpływu na wydajność pompy).
                    Ten pierwszy jest wykonany z podwójnej siatki tynkarskiej, a dwa następne - to
                    plastikowe sitka domowego użytku (wszystko do nabycia w najbliższym sklepie GS).
                    Niestety, filtry wymagają ciągłego czyszczenia i w przypadku moich - wystarczy
                    strumień wody z węża (po wyjęciu filtru - co jest operacją prostą po
                    opróżnieniu zbiornika), natomiast nie wyobrażam sobie, jak mógłbym to robić z
                    filtrami fabrycznymi.
                    Po pokonaniu tych filtrów, woda przepływa przez syfon wypełniony mieszanką
                    piaskowo-żwirową i dalej, meandrując leniwie pomiedzy roślinami strumienia (ok
                    20m) wpada z powrotem do bajora.

                    Pomachiwajki
                    Stary zgred
                    • basia961 Re: Jeszcze jedno - będzie kwita :) 15.09.05, 12:43
                      Dzięki, też tak myślałam.
                      Filtr, jak go nazywasz fabryczny, stoi sobie poza oczkiem. Działa tak jak twój
                      syfon - te filtry są piaskowe.
                      Jeśli u ciebie wystarcza zwykła pompa zanurzeniowa, u mnie też będzie
                      wystarczająca. Odpadnie mi spory wydatek. Bąde mogła kupić więcej roślin :))))
                      Pozdrawiam, Basia
                      Ps. Z sitkami z GS będzie kłopot, nie ma w pobliżu takiego sklepu :)))
                      • antares777 Re: Jeszcze jedno - będzie kwita :) 18.09.05, 00:52
                        basia961 napisała:

                        > Filtr, jak go nazywasz fabryczny, stoi sobie poza oczkiem. Działa tak jak twój
                        > syfon - te filtry są piaskowe.

                        Bywają też filtry gąbkowe, piankowe, .... , ale żaden z nich nie jest odporny
                        na zalepienie masą glonowo-rozwielitkową. A jeśli jest umieszczony w szczelnie
                        zamkniętym obiegu wody, powoduje ogromne zmniejszenie wydajności pompy z
                        całkowitym zatkaniem przepływu włącznie.

                        > Jeśli u ciebie wystarcza zwykła pompa zanurzeniowa, u mnie też będzie
                        > wystarczająca.

                        Charakterystycznym parametrem technicznym dla pompy (oprócz jej wydajności)
                        jest wysokość podnoszenia. Jest ona podana na opakowaniu i nie znajduję w swej
                        pamięci, by była kiedykolwiek mniejsza niż 4 metry (ale - pamięć bywa czasem
                        złudna).

                        > Odpadnie mi spory wydatek. Bąde mogła kupić więcej roślin :))))

                        Nie daj się nabrać na pompy "markowe". Często kosztują kilkakrotnie więcej
                        od "no name", a ich trwałość i wydajność wcale nie jest wyższa. Przaktycznie
                        jest kupić pompę tanią (koniecznie do wody brudnej), a gdy zacznie przydychać -
                        skorzystać z gwarancji albo wyrzucić na śmietnik (po odcięciu przewodu i
                        odkręceniu złączek, bo na pewno je jeszcze można wykorzystać do innych celów) i
                        kupić następną - również tanią. Zaoszczędzisz i pieniędzy i zgryzoty, gdy droga
                        się zbuntuje ;)

                        > Ps. Z sitkami z GS będzie kłopot, nie ma w pobliżu takiego sklepu :)))

                        Znajdziesz je w najbliższym supermarkecie, a siatkę w składzie budowlanym :)
                        Uwaga: te sitka są wykonane z plastiku lżejszego od wody, więc trzeba je będzie
                        obciążyć, aby nie wypływały. Ja obciążam pierścieniami wykonanymi ze stali
                        zbrojeniowej fi 6mm, o średnicy dobranej do średnicy sitka.

                        Pomachiwajki
                        Stary zgred
                        • basia961 Re: Jeszcze jedno - będzie kwita :) 18.09.05, 07:59
                          Masz oczywiście rację, i co do filtrów, i co do pomp. Jest pewnie jakiś sposób
                          czyszczenia "fabrycznych" filtrów, inaczej byłyby jednorazowe, nikt by ich nie
                          kupił i nie stosował.
                          Moja pompa "no name" działa bez zarzutu od lat. Tu też muszę zgodzić się że
                          firmowa różniłaby się tylko ceną. Ma jeden minus - wąż 3/4 cala, robiliśmy
                          próbę, to za mało.
                          Sitka chciałam umieścić tak: wylot rury do beczki, w beczce tuż pod wylotem
                          sitko (wszystko jedno z jakiego materiału) zamocowane na haczykach do brzegu
                          beczki. Do czyszczenia sitko zdejmuję z haczyków.
                          Pozdrawiam, Basia
    • wiosna20051 Re: Jaka pompa do kaskady 14.09.05, 09:20
      na temat pomp wiele juz tu powiedziano. ale piszesz, ze chcesz miec grzybienia.
      z tego co mi wiadomo one nie lubia, gdy woda leje sie na nie za mocno,
      preferuja zaciszne miejsca.

      pzdr
      wiosna
      • mwilis Re: Jaka pompa do kaskady 14.09.05, 10:46
        tak, wiem i dlatego myślę nad zrobieniem przed głównym jeziorkiem mniejszego
        aby woda mogła "wychamować" i później spokojnie wpłynąć do zbiornika z
        roślinnością. Z tego powodu również zastanawiam się nad pompą słabszą ( o
        mniejszej przepustowości)
        maćek
        • wcyrku1 Re: Jaka pompa do kaskady 14.09.05, 22:25
          500 litrowy zbiornik przy dł 6,5 m kaskady może być zbyt malym zbiornikiem. W
          czasie pracy pompy duża procentowo będzie ilość wody " w kaskadzie". Inaczej
          mówiąc będzie mało wody w zbiorniku a rośliny chyba takiego bujania nie lubią?
          • przemoaj5 Element wodny 15.09.05, 11:57
            Woda ma duze znaczenie w ogrodzie. Ja ostatnio zrobiłem mały epizod wodny.
            Woda leje sie d oglinianego garnka a następnie sie przelewa. Oczywiśice obieg
            zamknięty. Wszystko po to by w wieczorami było słychać spiew ptaków. Woda nie
            ma tworzyć na dziłce rzeki czy rwącego strumienia. Wystraczy, że będzie słychać
            jej szym i pkusk o kamienie. Pamiętajmy o tym że wodę trzeba uzupełniać
            systematycznie.
            Serdecznie pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka