Dodaj do ulubionych

Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw?

18.09.05, 22:17
Zbliża się termin wyborów, może warto zastanowić się nad powyższym pytaniem?
Wiele bowim partii chce uprywatyzowania lasów (dzisiaj jeszce państwowych). Co
to oznacza? Oznacza to, że to co jest do tej pory dobrem wszystkich Polaków,
stanie się "dobrem" dla pojedyńczych ludzi, którzy kupią las za bezcen, wytną
go, a później sprzedadzą do tartaków (na licencji zagranicznej) i będziemy
kupowali meble z polskich drzew od zagranicznych firm - za duże pieniądze. A
piękno, "wytórcy tlenu", coś co stanowi nie odłączne towarzystwo człowieka w
naszym kraju - zniknie...Wyobraźcie sobie jak za 10 lat w wyniku
sprywatyzowania lasów zostanie zniszczone to co było tworzone od lat dla
wszystkich. Odpowiedzialność za utrzymanie lasów państwowych leży na nas.
Obserwuj wątek
    • basia961 Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 19.09.05, 06:14
      Wycinanie drzew jest regulowane takimi samymi przepisami w lasach państwowych
      jak w prywatnych. Już teraz większa część lasów jest prywatna i nikomu to nie
      szkodzi.
      • tram_ktos Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 19.09.05, 15:50
        >Już teraz większa część lasów jest prywatna i nikomu to nie
        > szkodzi.

        Czy mogłabyś podać jakiekolwiek źródło, z którego zaczerpnęłaś tę informację?
        Wedle mojej najlepszej wiedzy powierzchnia lasów państwowych jest znacznie
        większa niż powierzchnia lasów prywatnych w naszym kraju.

        Jestem przeciwnikiem prywatyzacji lasów, bo las to nie tylko gospodarstwo
        produkujące drewno, ale także (A MOŻE PRZEDE WSZYSTKIM!!!):
        - dostarczyciel tlenu,
        - filtr absorbujący zanieczyszczenia powietrza,
        - środowisko bytowania wielu roślin i zwierząt,
        - miejsce rekreacji dla ludzi,
        - dostarczyciel runa leśnego.

        Wydaje mi się, że prywatyzacja lasów doprowadzi do znacznego nasilenia
        degradacji tych obszarów (wzmożona wycinka, nawet wbrew prawu - dla chcącego
        nic trudnego), a także ograniczenia dostępności do nich ogołu społeczeństwa.
    • mifsc Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 19.09.05, 08:28
      Zdecydowany sprzeciw prywatyzacji. Popatrzcie, jakie łyse są wiejskie cmentarze
      po "sprywatyzowaniu" przez proboszczów :(
    • wiosna20051 Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 19.09.05, 08:35
      Juz przerabialismy te panstwowe "kwitnaca instytucje". Poza tym jest wiele
      lasow, ktore sa fatalnie utrzymywane, mimo ze panstwowe. Lesniczy czesto
      traktuja lasy jak swoj prywatny folwark. W naszym lesie, zeby kupic drewno do
      kominka trzeba lesniczemu dac lapowke. Lesniczy prowadzi wlasne interesy, nie
      przejmujac sie ekologia.

      Wiosna
      • przemoaj5 Tylko prywatne 19.09.05, 08:38
        W historii własność państwowa sie nie sprawdziła.
        Wiec zdecydowanie jestem za prywatymi lasami.
        Pozdrawiam.
        • antares777 Re: Żadne "tylko" albo "wyłącznie" 20.09.05, 09:33
          "Każdy Chińczyk tłucze muchy!" Kiedyś padło takie hasło. Co było później można
          się dowiedzieć z historii Chin.

          Hej!

          przemoaj5 napisał:

          > W historii własność państwowa sie nie sprawdziła.

          Tak, to prawda. :(

          Za to prywatyzacja PKP dała olśniewające wyniki!

          Prywartyzacja służby zdrowia spowodowała, że wszyscy Polacy (i Polki też) nagle
          ozdrowieli!

          O sukcesie prywatyzacji oświaty dobitnie świadczą wyniki wyniki tegorocznych
          matur!

          Denacjonalizacja PeGeeRów w sposób radykalny pozbawiła państwo problemu
          nadmiaru ziemi niefachowo traktowanej!

          Prywatyzacja prasy wybitnie wpłynęła na poziom intelektualny publikowanych
          treści i zagwarantowała, że treści w niej zawarte lepiej chronią interes
          państwa i narodu.

          Prywatyzacja wydawnictw miała znaczący wpływ na podwyższszenie dostępności
          książki i czytelnictwa.

          Czy dać więcej przykładów?

          Pomachiwajki
          Stary zgred
          • wiosna20051 Re: Żadne "tylko" albo "wyłącznie" 20.09.05, 10:04
            > Prywartyzacja służby zdrowia spowodowała, że wszyscy Polacy (i Polki też)
            > nagle ozdrowieli!
            > O sukcesie prywatyzacji oświaty dobitnie świadczą wyniki wyniki tegorocznych
            > matur!
            > Denacjonalizacja PeGeeRów w sposób radykalny pozbawiła państwo problemu
            > nadmiaru ziemi niefachowo traktowanej!
            > Prywatyzacja prasy wybitnie wpłynęła na poziom intelektualny publikowanych
            > treści i zagwarantowała, że treści w niej zawarte lepiej chronią interes
            > państwa i narodu.
            > Prywatyzacja wydawnictw miała znaczący wpływ na podwyższszenie dostępności
            > książki i czytelnictwa.
            mam nadzieje, ze to jakis zart z serii czarnego humoru.

            wiosna


            • antares777 Re: Żadne "tylko" albo "wyłącznie" 20.09.05, 10:09
              wiosna20051 napisała:

              > mam nadzieje, ze to jakis zart z serii czarnego humoru.

              To żaden żart - ani czarny, ani w innym kolorze.

              To uprzejmy gest w stronę Przemoaja, dowodzący słuszności postawionej przez
              niego tezy.

              Zapomniałaś o PKP :(

              Pomachiwajki
              Stary zgred
              • wiosna20051 Re: Żadne "tylko" albo "wyłącznie" 20.09.05, 10:23
                > Zapomniałaś o PKP :(

                nie korzystam :)
                a co do pozostalych - przyklady nie trafione - wiekszosc tych instytucji jest
                panstwowych.
                nie oddamy lasow barbarzyncom.


                • antares777 Re: Żadne "tylko" albo "wyłącznie" 20.09.05, 10:44
                  wiosna20051 napisała:

                  > a co do pozostalych - przyklady nie trafione - wiekszosc tych instytucji jest
                  > panstwowych.

                  Nie o liczby tu idzie - choć zapewne opierasz się o dane sprzed kilku lat - tu
                  idzie o sam proces i jego skutki. :(((

                  > nie oddamy lasow barbarzyncom.

                  To brzmi jak zręczne hasło :)
                  Czyżbyś kandydowała? ;)

                  WIOSNA NA PREZYDENTA!!!

                  Pomachiwajki
                  Stary zgred
                  • wiosna20051 Re: Żadne "tylko" albo "wyłącznie" 20.09.05, 10:57
                    > Nie o liczby tu idzie - choć zapewne opierasz się o dane sprzed kilku lat -tu
                    > idzie o sam proces i jego skutki. :(((
                    daj spokoj, pojezdzij po innych krajach i wyciagaj wnioski.

                    > WIOSNA NA PREZYDENTA!!!
                    dzieki Zgredzie, mianuje Cie moim przybocznym. naprawde :)




                    • antares777 Re: Żadne "tylko" albo "wyłącznie" 20.09.05, 12:07
                      wiosna20051 napisała:

                      > daj spokoj, pojezdzij po innych krajach i wyciagaj wnioski.

                      Mam to za sobą :)
                      Przyjrzyj się innym narodom, politykom, państwom, potem rozejrzyj się wokół,
                      porównaj, wyciągnij wnioski.

                      A najlepiej zaśpiewaj sobie za Jasiem Kaczmarkiem:
                      www.kabaretelita.pl/index2.php?d=t_naiwny :))

                      > > WIOSNA NA PREZYDENTA!!!
                      > dzieki Zgredzie, mianuje Cie moim przybocznym. naprawde :)

                      Ogromne dzięki :)
                      Wielki to dla mnie zaszczyt, ale muszę odmówić, gdyż kiedyś ślubowałem, że będę
                      apolityczny (i aspołeczny też) ;)

                      Pomachiwajki
                      Stary zgred
                      • wiosna20051 Re: Żadne "tylko" albo "wyłącznie" 20.09.05, 15:27
                        ee, nudno sie zrobilo, ide na spacer do lasu, poki jeszcze moge :)
    • kwiatwie Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 19.09.05, 15:11
      Sprzeciw.
    • fxx26 Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 19.09.05, 15:37
      Fakty:
      1. To forum chyba nie jest dobrym miejscem na taką debatę.
      2. W Polsce jest dużo więcej lasów państowych niż prywatnych.
      3. Pomimo całego bałaganu w Lasach Państwowych, lasy w Polsce są wyjątkowo
      dobrze zarządzane i utrzymane.
      4. Z punktu widzenie ekologii i innych funkcji społecznych lasów, chyba jednak
      lepiej sprawdza się własność państwowa lasów.
      • basia961 Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 20.09.05, 06:41
        Dane o strukturze własności lasów znalazłam kiedyś w którymś z czytanych
        czasopism (Polityka, Newsweek, kiedyś Wprost, oczywiście Gazeta Wyborcza). Był
        tam duży tekst o gospodarce leśnej. Chcę przypomnieć że "leśne" afery ostatnich
        lat były dziełem urzędników Lasów Państwowych - budowa domów dla wybrańców z
        Kaczmarkiem włącznie, wycinanie stuletnich, zdrowych dębów w Puszczy
        Białowieskiej. Obok mnie jest las prywatny, chodzę tam na grzyby. Leśniczy
        (państwowy) dba o ten las tak dobrze że wyłapał i "posadził" wszystkich
        złodzieji. Ubiegłej zimy "nocny sklep z opałem" musiał zawiesić działalność.
        Może więc mylicie własność z zarządem.
        Czy myślicie ze prywaciarz kupi i albo wytnie w pień albo ogrodzi? On też będzie
        musiał występować o pozwolenie na wycinkę. A grodzenia hektarów lasu trudno
        sobie wyobrazić, choćby ze względu na koszty.
        • wiosna20051 Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 20.09.05, 08:54
          mysle, ze nie ma sensu prywatyzowac wszystkich lasow. mozna np. wybrac te
          bardziej zdegradowane - moze nawet wyjdzie im to na lepsze. prywatyzacje lasow
          moza chyba porownac do prywatnych i panstwowych szkol - musza one dzialac
          zgodnie z ustawa edukacji. i tu nadrzedne prawo powinno funkcjonowac na
          wszystkich terenach lesnych. oczywiscie wazna jest kontrola przepisow i
          egzekwowanie kar. ale czy nad panstwowe lasy sa tak bardzo kontrolowane? Polska
          slynie z tego, ze mamy mase zakazow i nakazow, ale malo kto ich przestrzega,
          nie mowiac o mozliwosci wyegzekwowania.

          pzdr
          wiosna
        • antares777 Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 20.09.05, 10:04
          Hej!

          basia961 napisała:

          > Dane o strukturze własności lasów znalazłam kiedyś w którymś z czytanych
          > czasopism (Polityka, Newsweek, kiedyś Wprost, oczywiście Gazeta Wyborcza).

          A czy zastanawiałaś się kiedyś, do kogo należą te czasopisma?
          Jeśli tego nie zrobiłaś dawniej, to teraz możesz mieć problem, bo niektóre
          skrzętnie kryją się ze swą tożsamością. Czyżby miały coś wstydliwego do ukrycia?

          > Czy myślicie ze prywaciarz kupi i albo wytnie w pień albo ogrodzi?

          Myślę, że jest to realne.

          > On też będzie musiał występować o pozwolenie na wycinkę.

          I zrobi to i uzyska. Albo nie zrobi i włos mu z głowy nie spadnie.

          > A grodzenia hektarów lasu trudno sobie wyobrazić, choćby ze względu na koszty.

          Nie wszystkie kieszenie, jak i wyobraźnia, są jednakie.
          W tym kraju, a w państwie szczególnie, nie ma rzeczy niemożliwych.

          Pomachiwajki
          Stary zgred
          • wiosna20051 Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 20.09.05, 10:19
            > basia961 napisała:
            > > Dane o strukturze własności lasów znalazłam kiedyś w którymś z czytanych
            > > czasopism (Polityka, Newsweek, kiedyś Wprost, oczywiście Gazeta Wyborcza)
            antares777 napisał:
            > A czy zastanawiałaś się kiedyś, do kogo należą te czasopisma?

            zaraz dowiemy sie czegos na temat spiskowej teorii dziejow :))
            faktycznie watek traci tu swa moc.
            pozdrawiam bardzo serdecznie
            wiosna





            • antares777 Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 20.09.05, 10:27
              wiosna20051 napisała:

              > zaraz dowiemy sie czegos na temat spiskowej teorii dziejow :))
              > faktycznie watek traci tu swa moc.

              Nie będzie dalszego ciągu, bo:
              1/ wątek już moc swą utracił
              2/ przysłowie powiada coś o dwóch słowach (posługując się gramatyką archaiczną)
              ;))))

              Pomachiwajki
              Stary zgred
          • basia961 Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 20.09.05, 13:59
            Antaresie, dane o które pytasz są w stopce redakcyjnej.
            Tak na marginesie - nie jestem wyznawczynią spiskowej teorii dziejów,choć
            rozumiem że wyznawanie tej teorii niektórym bardzo pomaga bo daje łatwe
            odpowiedzi na wszystkie pytania.
            Pozdrawiam (pozdrowienia to nie spisek), Basia
            • antares777 Do Basi - zupełnie nie na temat 21.09.05, 11:53
              Hmm...
              Informacji, o które pytam, nie umieszcza się w stopkach redakcyjnych.
              Bo na przykład nie podają tam, kto jest członkiem Spódzielni Pracy "Polityka":
              Jankowski, Kowalski, Brown, Szlagbaum czy Hans Schmidt.
              Również nie wiadomo, jakie są nazwiska akcjonariuszy Agory S.A. i jakie są ich
              udziały.

              Pomachiwajki
              Stary zgred
      • antares777 Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 20.09.05, 09:44
        fxx26 napisał:

        > 1. To forum chyba nie jest dobrym miejscem na taką debatę.

        Hej!
        Jest bardzo odpowiednim miejscem.
        Ogród, to nie tylko miejsce, gdzie się wącha kwiatki, sieje rzodkiewkę i liczy
        glizdy.

        Pomachiwajki
        Stary zgred
    • anek2004 Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 20.09.05, 08:50
      Oznacza to, że to co jest do tej pory dobrem wszystkich Polaków,
      > stanie się "dobrem" dla pojedyńczych ludzi

      ktorzy jest nadzieja, nie wpuszcza calego stada bydla, ktore wysypuje smieci,
      'grabi' jagodowiska itp, bo przeciez to wspolne dobro wszystkich polakow..
    • freo Mam własny las 20.09.05, 10:51
      Uważam, ze dywagacje na temat sprywatyzować lasu państwowe czy nie są
      niepotrzebne.

      Posiadając las, gdzie ziemia ma wartość około 20 zł za m kw. (tereny
      rekreacyjne) wcale nie myślę o jego wycinaniu. Las głównie sosnowy ma już ponad
      50 lat, a więc i swoją wartość. Poczekam jeszcze drugie 50 i wtedy "zerżnę
      drzewa na deski".

      Lasem ponoć "opiekuje się" jakiś gajowy i nic nie płacę, tylko że z mojego lasu
      wykradli wszystkie brzozy (ponad 50 drzew) o średnicy takiej, że dorosły nie
      mógł rękami objąć go. Jak to wywieziono, to naprawdę wprowadza w zdumienie, bo
      przez las nie przejedzie żaden pojazd. Również chłopi kradną drzewo na opał,
      przy czym wycinają najdorodniejsze sosny. W sumie nie płaczę, bo jest tego
      sporo hektarów, ale chciałbym, aby wzorem np. USA był całoroczny zakaz wstępu
      do lasu prywatnego. Nie potrzebuję "deptaczy" runa leśnego.

      Mam dokumenty z roku 1835, gdzie jednoznacznie zapisano, ze chłop może do lasu
      wchodzić wyłącznie w soboty i być zaopatrzony wyłącznie w kulkę (kamień) do
      utrącania suchych gałęzi. Za posiadanie siekiery w lesie chłosta - 10 batów. I
      jestem za takim rozwiązaniem, gdzie wejście do lasu prywatnego oznacza
      naruszenie mojej własności i jest karane z mocy prawa. (Można jak w USA
      pooklejać liczne drzewa etykietą ostrzegającą)
      • anek2004 Re: Mam własny las 20.09.05, 11:24
        choc szkoda by mi bylo nie moc przejsc sie po lesie, ale kiedy widze sterty
        smieci i gruzu to szlag jasny mnie trafia i mocno sie radykalizuje :)
        • przemoaj5 Jeszcze raz ja 20.09.05, 14:20
          Wlasność państwowa sie nie sprawdza.
          Pozdrawiam
        • freo Re: Mam własny las 20.09.05, 15:17
          anek2004 napisała:
          > choc szkoda by mi bylo nie moc przejsc sie po lesie,

          Ale ten las jest mój. Niejednemu też chciałoby się łazić po Twojej działce, ale
          tu masz ochronę formalno-prawną.

          Nie ma lasów państwowych. Są tylko lasy zagrabione właścicielom przez "nową
          władzę". Czy ten zabór powinno się dalej honorować.

          Większość nie miała lasów i chętnie chce mieć w nich udział, ale faktycznie to
          w większości przypadków żyją poszkodowani spadkobiercy dawnych właścicieli.

          Zawsze "trofiejne" wprowadzało w zachwyt, ale nie wszystkich.

          Myślałem, że już tylko kwiaty kwitną na "czerwono".
          • mjot1 Jak ja Wam zazdroszczę! 20.09.05, 19:49
            I jednej i drugiej stronie. I tym, co za prywatyzacją i tym przeciw.
            A zazdroszczę Wam tej niezmiernej pewności że macie rację.

            A tak na marginesie...
            Freo napisał: „Nie ma lasów państwowych. Są tylko lasy zagrabione właścicielom
            przez "nową władzę". Czy ten zabór powinno się dalej honorować?”
            Bardzo, ale to bardzo nieśmiało chciałbym zauważyć, że to nieprawda.
            Pominę tu czasy porozbiorowe, bo rozumiem że Acan i te czasy masz za wielka
            niesprawiedliwość dziejową.
            Proszę jednak przez chwilkę zadumać się nad pojęciami: „król”, „państwo”.
            Panujący i owszem posiadał (i posiadać powinien) dobra prywatne, lecz istniało
            też pojęcie skarbu królewskiego jak i dóbr królewskich.
            Chciałbym też delikatnie przypomnieć (boć to jeno chwilowo umknęło Waści jak
            mniemam), że drzewiej oddawało się życie za króla nie zaś za ojczyznę.
            Tak onegdaj pojmowano patriotyzm Tak pojmowano ojczyznę.

            Najniższe ukłony!
            „Mjotający” się w rozterce M.J.
            • freo Re: Jak ja Wam zazdroszczę! 20.09.05, 21:25
              Wyrażając wdzięczność za szacunek dla przodków, chciałbym delikatnie
              przypomnieć, że tzw. dobra królewskie w tym lasy i puszcze zgrupowane w
              Małopolsce i na Litwie były dokumentnie zastawione. Jego Wysokość Król Polski
              (zatem i państwo) nie był nadmiernie zamożny. Taka była Rzeczypospolita
              (Szlachecka).

              A w związku z zastawianiem dóbr powiem, ze niespodziewałem się tak ciekawych
              zbiorów w Archiwum Akt Dawnych, szczególnie spisów z natury i praw uzyskanych i
              udzielonych sporządzanych na okoliczność zastawu dóbr, szczególnie tych
              właścicieli, którym pobyt w Monaco wyraźnie nie służył.

              Chyląc czoła, pozdrawiam z szacunkiem
          • anek2004 Re: Mam własny las 20.09.05, 20:37
            alez zupelnie mnie zle zrozumiales.. zal, zalem, ale wole czysty czyjs las niz
            zasyfiony panstwowy-wspolny! ot wole sie wyrzec lazenia po lesie prywatnym niz
            pomykac po wspolnym i patrzec na rosnace gory smieci czy widziec bezlistne
            jagodowiska..
            • litorija Re: Mam własny las 20.09.05, 21:00
              a więc łatwiej sprzedać kawał lasu zamiast go sprzątnąć?! może w takim razie
              wysuszmy wszystkie rzeki bo są zanieczyszczone! cóż to za logika??! Ja BARDZO
              lubię chodzić po Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Pazerność ludzka względem
              dóbr Ziemi nie zna granic. Należy koniecznie ją blokować bo niedługo może się
              okazać, że po obudzeniu się nad ranem za oknem ujezrzymy pustynię. Lasy, morza,
              oceany, rzeki - to przyroda, która jest niezbędna by utrzymać w rówonadze
              biosystem ziemski. Krótkie pytanie: jak wyglądają lasy na tzw. zachodzie? Tak
              gdzie właśnie zastosowano prywatyzację? Lasy tam nie istnieja!
    • jerzy.wozniak Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 21.09.05, 07:25
      O pierwsze brawa dla starego zgreda za tak zwany zdrowy rozsądek który zawsze
      jest niezależny od przekonań politycznych. Ponieważ mam w dupie politykę i
      polityków - krętaczy i oszustów pilnujących własnej dupy i wydających nasze
      płynące z podatków pieniądze na prawo i lewo o czym możecie sobie poczytać na
      stronach sejmu, a szczególnie stronach gdzie są zamieszczane sprawozdania z
      posiedzeń komisji sejmowych, nie będę zabierał tu głosu. Dodam tyle, że
      własność państwowa się obecnie nie sprawdza bo nikt nie kontroluje tych co za
      nią odpowiadają i nie wpie.. ich do więzień gdyż zwykle to kumple z tego
      samego ugrupowania politycznego. Stąd w lasach (i nie tylko) jest nie
      najlepiej. Słowo zaś prywatyzacja w Polsce oznacza ukradzenie dobra narodowego
      wypracowanego przez wszystkich Polaków i sprzedani go za bezcen kumplom
      partyjnym lub za łapówę (też za bezcen) zagranicznemu kapitałowi. Tak czy
      inaczej własność wypracowana przez co najmniej dwa pokolenia wpada w ręce
      prywatne. Tak sprywatyzowano np. Polskie huty wmawiając w telewizorku, że są
      nierentowne, za 2-3 lata czyli teraz zrobił się bum na stal i Indyjskie
      koncerny chapią miliony produkując stal w hucie postawionej za nasze pieniądze.
      Należy też przy operacji kradzieży majątku narodowego zwanej przez nieuków
      prywatyzacją wziąć pod uwagę korupcje panującą w naszym kraju gdzie urzędniczka
      za perfumy miernej jakości pozwala na zdefraudowanie majątku wartego dziesiątki
      tysięcy złotych lub omija przepisy.
      No to tyle – wolę odpowiadać na wasze pytania.
      Jurek
      • wiosna20051 Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 21.09.05, 09:36
        > że własność państwowa się obecnie nie sprawdza bo nikt nie kontroluje tych co
        > za nią odpowiadają
        > Słowo zaś prywatyzacja w Polsce oznacza ukradzenie dobra narodowego

        zgadza sie. niewiele jest przykladow w Polsce prywatyzacji, ktora daje
        pozytywne rezultaty. po pierwsze, czy cos jest prywatne czy nie, od tego sa
        ustawy, aby je kontrolowac. czy prywatna szkola podlega innym przepisom niz
        publiczna? problem w Polsce to kontrola i egzekwowanie prawa.
        co do molochow takich, jak orlen, kghm, pkp...firmy prywatne? przeciez sa to
        spolki skarbu panstwa.
        jestesmy na poczatku bardzo dalekiej drogi do czegos lepszego. ale utyskiwanie
        niczego nie zmienia. a moze by tak zaczac zmiany od siebie?

        milego dnia
        wiosna
      • antares777 Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 21.09.05, 12:09
        jerzy.wozniak napisał:

        > O pierwsze brawa dla starego zgreda za tak zwany zdrowy rozsądek który zawsze
        > jest niezależny od przekonań politycznych.

        O! Dzięki za uznanie :)
        Przeczytać coś takiego to wielka przyjemność :)

        Nasz problem (tzn. mój i Twój) polega na tym, że mówimy to samo i o tym samym,
        tylko Ty posiadasz dar mówienia wprost i bez jakichkolwiek ogródek - co do
        ludzi dociera, podczas gdy ja, zakodowany w dowodzeniu metodą "nie-wprost" (to
        z matematyki), zasze coś, kurna, zamotam i wychodzi efekt wręcz odwrotny. :( ;)

        Dobrze się stało, żeś to dzisiaj napisał, bo Wiosna, będąc pod wrażeniem
        wczorajszego, być może ostatniego, spaceru po lesie, zaczyna sprawiać wrażenie
        osoby niezupełnie straconej dla sprawy. ;))))

        Pomachiwajki
        Stary zgred
        • jaszczuria Re: Prywatyzowanie lasów --przeciw? 21.09.05, 13:32
          polskie lasy tylko państwowe - mam na myśli te, które obecnie są państwowe. te
          co prywatne - to bez zmian.

          Dlaczego ??

          Jednym z powodów jest fakt, że do niezłego stanu lasów polskich przyczynili się
          sami leśnicy. (Polskie lasy są dobrze oceniane przez UE, mimo, że my sami
          bardzo krytykujemy ich stan i gospodarkę)

          pomimo kiepskich pieniędzy na gospodarowanie lasami i kiepskimi pensjami -
          całym sercem o te lasy dbali.
          Dzisiaj (juz wcześniej też) są zakusy, aby te lasy oddać w zarząd w obce ręce.
          i to w ręce, kt. we własnym kraju lasy wycięły w pień. Mam na myśli Anglików i
          Niemców. A nasi leśnicy w podziękowaniu za poświęcenie dostaliby kopa w d.
          Murzyni polscy zrobili swoje więc mogą odejść. Ale ja mówię NIE.

          Polacy mimo biedy o lasy dbali, sprawdzili się, więc niech dalej to robią, a
          nie kto inny.

          gdy się lasy sprywatyzuje, wszystko będzie wycięte w pień, co to znaczy dla
          ekosystemu - to chyba nie trzeba tłumaczyć
          • wcyrku1 Re: Prywatyzowanie lasów --przeciw? 21.09.05, 19:36
            jaszczuria napisała:

            > polskie lasy tylko państwowe - mam na myśli te, które obecnie są państwowe. te
            > co prywatne - to bez zmian.
            >
            >
            ________________________^______________________
            .
            dodam więcej - kto chce mieć prywatny las to niech sobie go
            posadzi, jest obecnie taka opcja : zalesianie gruntów rolnych.
            Wiosna napisała wczoraj o 8:54 ... można np wybrać te
            bardziej zdegradowane /sprzedać/. Chory pomysł.
            Przez taką furtkę w przepisach wycieknie nam cała
            puszcza Białowieska, bory dolnosląskie itd. !!!
            Ja po prostu prywatnemu właścicielowi
            lasu nie wierzę, bo niby po co kupuje las - by go wyciąć za 50 lat? ha ha ha.
            Nie wierzę też Freo bo jak
            będzie potrzebował gotówki to najpierw sprzeda las. Własność gruntów leśnych
            nie powinna podlegać wpływom losowym ani koniukturalnym!!! a wlaśnie wł.prywatna
            na tym się opiera.
            _________________________^___________________________
            .

            >
            > Jednym z powodów jest fakt, że do niezłego stanu lasów polskich przyczynili się
            >
            > sami leśnicy. (Polskie lasy są dobrze oceniane przez UE, mimo, że my sami
            > bardzo krytykujemy ich stan i gospodarkę) ...
            >
            > ...
            > Dzisiaj (juz wcześniej też) są zakusy, aby te lasy oddać w zarząd w obce ręce.
            > i to w ręce, kt. we własnym kraju lasy wycięły w pień. Mam na myśli Anglików i
            > Niemców. A nasi leśnicy w podziękowaniu za poświęcenie dostaliby kopa w d.
            > Murzyni polscy zrobili swoje więc mogą odejść. Ale ja mówię NIE.
            >
            > Polacy mimo biedy o lasy dbali, sprawdzili się, więc niech dalej to robią, a
            > nie kto inny.
            >
            > gdy się lasy sprywatyzuje, wszystko będzie wycięte w pień, co to znaczy dla
            > ekosystemu - to chyba nie trzeba tłumaczyć
            >
            >
            _______________________________^______________________________
            .
            Podpisuję się pod każdm słowem Jaszczurii. Powiem
            więcej - Polska ma najmniejszy średnioroczny opad w Europie!!! wycięcie /
            uszczuplenie/ lasów spowoduje błyskawiczne stepowienie /Mongolia/, Wiosno to
            nie jest spiskowa teoria dziejów ( 10:19 ), bo my musimy bronić się przed takimi
            inwestorami z obcym kapitałem jak IKEA. Rozumiem też że należy budować drogi
            nawet przez puszcze ale nie na poziomie gruntu. takie jest moje zdanie. Dla
            ekosystemu puszczy przepusty dla płazów i kładki dla zwierzyny to jest pic!!!.
            Przed dużą zwierzyną /wypadki/ trzeba by budować kilometry płotów -solidnych.
            Przez puszcze jezdnie dróg A i S powinny być budowane na wys. 5-8 m nad gruntem,
            że drogo - kwestia motywacji. Francuzi wybudowali w tym roku kilka km drogi
            na wysokości 100m nad doliną. Właśnie dla ochrony środowiska.

            ________________________^___________________________
            • freo wierzę też Freo bo 22.09.05, 11:44
              > jaszczuria napisała:

              > Ja po prostu prywatnemu właścicielowi lasu nie wierzę, bo niby po co kupuje
              las - by go wyciąć za 50 lat? ha ha ha.
              Nie wierzę też Freo bo jak będzie potrzebował gotówki to najpierw sprzeda las.

              Przecież to jest oczywiste. Umrę z głodu we własnym lesie, a jaszcuria w ramach
              rekreacji będzie w nim grzybki zbierała, fajne !

              Przyjęte definicje:
              państwo - Polska
              Państwo - obywatele w większości bez własnych lasów

              Zasadnicza uwaga:
              sprawy prywatyzacji, jej sensu, wyceny wartości, potrzeb i korzyści należy
              raczej oddać w ręce specjalistów i nieco im ufać. Nie każdy z nich zaraz
              dostaje łapówki. A raczej żaden. A wszystko odbywa się w realiach
              ogólnoświatowej gospodarki wolnorynkowej. Trzeba pracować, żeby żyć, albo
              posiłkować się wyprzedażą (po cenach wolnorynkowych - nikt nie zapłaci więcej
              za hutę niz ona jest warta, ale dla niego !). I państwo jest na tym etapie. Za
              mało Państwo płacicie podatków, zaś za dużo potrzeba wypłacać zbyt wysokich
              emerytur i rent. Zatem Ci co wytworzyli "tyle dóbr", no niestety ale mają prawo
              je przejeść.

              Dalej Państwo robicie poważne uszczuplenie w dochodach państwa, kupując towary
              w sieciach handlowych (chyba już 50 % krajowego obrotu detalicznego), które nie
              płacą podatku dochodowego (żadna sieć !), ba nawet miały ulgi w podatku VAT i
              od nieruchomości, a więc występuje poważny drenaż dochodów państwa i nie ma od
              tego ucieczki. Poziom podatków musi byc wysoki, aby starczyło na utrzymanie
              emerytów i reszty. Nie można też zmusić sieci i innych korporacji (np.
              telefonie komórkowe) do płacenia podatków w Polsce, bo mają mozliwość
              wyboru "przyjaźniejszego" kraju. Pompowanie pieniązków (miliardy) jest bardzo
              proste i całkowicie legalne z punktu widzenia formalnego - proszę uwierzyć.

              Konkluzja: sprzedaliśmy huty, sprzedamy i lasy i nie ma odwrotu. Bo nie widzę
              szans na sprzedaż np. rzek, chociaż jeziora jeszcze można. No trzeba coś
              sprzedawać, gdyż nie wystarcza, takie są realia tego państwa.

              Sprzedaz lasów jest o tyle atrakcyjna, że państwo "rozpędzi" (przepraszam za
              użyte słowo) armię leśników, którym trzeba płacić dziś, sprzedając drewno a
              potem także i lasy, bo teoretycznie nowi będą opłacani z wpływów za drewno. Tak
              więc między tym co by się chciało, a co jest koniecznością, jest coraz większy
              odstęp. Wina za ten stan rzeczy leży zawsze gdzieś po środku. Jesteśmy za mało
              efektywni (niekoniecznie źle zarządzani!) no i mamy ogon niebywale długi, to są
              te emerytury (proszę zerknąc do roczników statystycznych czy budżetu państwa).

              Lasy zostaną sprzedane, to nie ulega żadnej kwestii, bo takie są realia. Wycina
              się, a nawet wypala Amazonię, bo też takie są potrzeby. Możemy krzyczeć do tych
              tam w Brazylii, nie róbcie tyle dzieci, nie jedzcie tyle. Świat daje im pomoc,
              ale czy pomocy zawsze jest wystarczająco dużo.

              Ważne jest, aby najpierw zadośćuczynić tym, którym lasy zabrano. A jest ich
              wielu. Nie można sprzedawać rzeczy zagrabionej, nawet jeśli "rany" są już tak
              mało widoczne. Zatem państwo najpierw winno zlustrować, co faktycznie nabyło, a
              co jest "trofiejne". Więc nie cieszmy się za bardzo z tego ile mamy i nie
              podziwiajmy trudu leśnika polskiego.

              "Ja" lasu (drzewa) nie będę sprzedawał szybciej niz za 50 lat, spokojnie. Ale
              jako ciekawostkę podam, że w okolicy niemal nie ma już lasów państwowych !
              Nadleśnictwo po 23 zł za metr kw. sprzedało wszystko (potrezbowali na bieżące
              utrzymanie) i nadal są leśnicy doglądający (nieodpłatnie z mocy prawa)lasów
              prywatnych. Nie zauważyłem, aby ktokolwiek te lasy wycinał (poza drogami
              dojazdowymi), chociaż historia ma juz 10 lat i więcej. I chyba to powinno nieco
              uspokoić tych z Państwa, którzy obawiają się o przyszłość. Dodam, ze jednak
              wielu grodzi płotem swe lasy i tam już wstępu Państwo nie mają.

              pozdrawiam (z miasta)
        • wiosna20051 Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 21.09.05, 16:02
          polecam cwiczenia z serii czytanie ze zrozumieniem.
          no ale zeby, zakonczyc te akademicka dyskusje tu na forum ogrody, jesli masz
          jakis problem ze mna, nie krepuj sie, pisz na priva.



          • antares777 Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 23.09.05, 10:26
            wiosna20051 napisała:

            > polecam cwiczenia z serii czytanie ze zrozumieniem.

            Medice cura teipsum

            Pomachiwajki
            Stary zgred
    • litorija Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 21.09.05, 19:28
      Dzięki Wszystkim za zaangażowanie w dyskusję :)
      Mimo, że ja nie mam ambicji politycznych :) o co mnie posądzono..uważam, że
      warto mówić o tym problemie, gdyż jest on bardzo ważny - nie tylko dla nas -
      żyjących na polskiej ziemi TERAZ, ale głównie, a może przede wszystkim dla
      przyszłych pokoleń. Któż kogo jeśli nie miłośników przyrody miałaby interesować
      przyszłość lasu (stąd ów wątek..)??. Pozdrowienia dla wszystkich.
      • lamia68 Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 25.09.05, 18:44
        Przeciw. Właściciele prywatnych lasów to prymitywy, barbarzyńcy, dbający tylko
        o swój zysk, nie odnawiają ściętych lasów, nie robią nic oprócz wycinania,
        smiecenie. Nawet jodły idą u nas pod topór. Ktos bierze pieniądzy.
        Niszczą wszystko wokół.
        Nie daj Boże prywatyzacji lasów.
        Z tymi lesniczymi to prawda, mówią , że nic nie da się zrobić, bo takie mają
        prawo. A gdzie nadzó Lasów Państwowych ?
        • antares777 Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 21.11.05, 11:50
          Nie wiem, czy to dobrze czy źle, ale chyba coś jest na rzeczy:
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3024118.html
          A poza tym dobrze wiedzieć, co piszą w gazecie, która to forum "przygarnęła":
          .
          Pomachiwajki
          Stary zgred
          • freo Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 21.11.05, 12:09
            Ciekaw jestem, ile zapłacimy (odszkodowań od "skarbu państwa"), jak człowieka
            sądy uniewinią.

            Dziennikarze szukają sensacji. Natomiast nie sądzę, aby powierzenie temu panu
            podanej funkcji odbyło się bez sprawdzenia stanu rzeczy. Inna sprawa, ze będąc
            nieźle rozjuszony sam wynajdzie dziesiątki afer związanych z postępowaniem
            swoich poprzedników z tzw. innej opcji.

            Ale takie jest życie.
    • mjot1 Czy to aby ten sam kraj...? 22.09.05, 20:23
      Basia961:
      „Już teraz większa część lasów jest prywatna i nikomu to nie szkodzi”
      Wiosna20051:
      „Poza tym jest wiele lasow, ktore sa fatalnie utrzymywane, mimo ze panstwowe.
      Lesniczy czesto traktuja lasy jak swoj prywatny folwark. W naszym lesie, zeby
      kupic drewno do kominka trzeba lesniczemu dac lapowke. Lesniczy prowadzi wlasne
      interesy, nie przejmujac sie ekologia”.
      Anek2004:
      „choc szkoda by mi bylo nie moc przejsc sie po lesie, ale kiedy widze sterty
      smieci i gruzu to szlag jasny mnie trafia i mocno sie radykalizuje :)
      ...zal, zalem, ale wole czysty czyjs las niż zasyfiony panstwowy-wspolny!”
      Freo:
      „Sprzedaz lasów jest o tyle atrakcyjna, że państwo "rozpędzi" (przepraszam za
      użyte słowo) armię leśników, którym trzeba płacić dziś, sprzedając drewno a
      potem także i lasy, bo teoretycznie nowi będą opłacani z wpływów za drewno.
      Ale jako ciekawostkę podam, że w okolicy niemal nie ma już lasów państwowych!
      Nadleśnictwo po 23 zł za metr kw. sprzedało wszystko (potrezbowali na bieżące
      utrzymanie) i nadal są leśnicy doglądający (nieodpłatnie z mocy prawa)lasów
      prywatnych”.
      Itd. itd...

      Hm... Czy my aby żyjemy w tym samym kraju?
      Basiu. Skąd u licha zaczerpnęłaś te informacje?

      Wiosno. Czy mam przez to rozumieć, że „dajesz w łapę” temu złodziejowi a jedyną
      obywatelską Twą postawą jest owo bezimienne wyżalanie się tu na forum?

      Anek2004. Hm... A jak myślisz któż te śmieci tam taszczy? Czy poważnie sądzisz,
      iż to właśnie leśnicy w swej złośliwości czy też bezmiernej głupocie a może z
      braku jakiegokolwiek zajęcia taszczą do lasu w znoju co tylko się da by tam to
      porozwalać?

      Freo. To z czegóż u licha w końcu jest opłacana ta zgraja leśników?
      Wg mej wiedzy PGL LP zarządza własnością Skarbu Państwa. Na swą działalność
      musi zarobić jak każde normalne przedsiębiorstwo. Nie jest utrzymywane z
      budżetu państwa a przeciwnie płaci podatki od nieruchomości i gruntów też (mimo
      że jest to własność Skarbu Państwa). Do działalności LP należy nie tylko wyrąb,
      lecz także zalesienia. Na sprzedaż lasu potrzebna jest zgoda ministra
      (przypominam własność Skarbu Państwa).
      Jeszcze jedno. Ci wspominani przez Was leśnicy od tzw. „Lasów Niepaństwowych”
      opłacani są z kiesy LP właśnie (na nich też trzeba zarobić).
      A zresztą, po co niby ja to wszystko piszę? I tak psu na budę się to zda.

      Wyżej napisałem, że zazdroszczę Wam jasnych wniosków, sądów i braku wątpliwości.
      Piszecie o prywatyzacji.
      Komu i w jakich kawałkach chcecie to posprzedawać? Może marzy się Wam
      powszechne uwłaszczenie ot np. po siedemnaście i pół sosny na osobę i jeszcze
      trzydzieści siedem krzewinek borówki na dokładkę?
      By las był lasem muszą być brane pod uwagę kompleksy całe. A takiego obszaru
      nie jest w stanie nabyć pojedyncza osoba, lecz spółka z godnym (i licho wie
      czyim) kapitałem. Taka inwestycja musi dawać zysk. Wątpię by udziałowcy
      zadowolili się jeno produkowanym przez tę „fabrykę tlenu” czystym powietrzem.
      Piszecie o prywatyzacji, ale ni w jednym wątku, powtarzam ani w jednym! nie
      znalazłem przed pojęciem „prywatyzacja” króciutkiego „RE".
      Niby żadna różnica nieprawdaż? Więc jak wg Was o Światli ma to niby wyglądać?
      Państwo nie dość że okazało się być złodziejem to jeszcze ma być paserem?
      To na takim fundamencie chcecie budować?
      Więc powodzenia! Ale wybaczcie beze mnie.

      Najniższe ukłony!
      Od lat kilkunastu w „krzakach” mieszkający, lecz chyba w innym kraju M.J.
      • wiosna20051 Re: Czy to aby ten sam kraj...? 23.09.05, 10:11
        > Wiosno. Czy mam przez to rozumieć, że „dajesz w łapę” temu złodziejowi
        > a jedyną obywatelską Twą postawą jest owo bezimienne wyżalanie się tu na
        > forum?
        Po pierwsze, jesli ja sie wyzalam na forum, to Ty chyba rowniez.
        Po drugie, mimo ze nie mialam juz wiecej ochoty wypowiadac sie na ten temat,
        zmusiles mnie do tego (gratuluje), gdyz mnie po prostu obrazasz. Dla Twojej
        wiadomosci - nie kupuje w pobliskim lesie drewna, poniewaz nie bede dawac
        lapowek i nigdy nikomu ich nie dawalam.
        Ponadto Przyjacielu, wydaje mi sie, ze wystawianie opinii o kims, kogo
        kompletnie sie nie zna, na podstawie Swoich doswiadczen zyciowych swiadczy o
        wielce powierzchownym mysleniu.
        I jeszcze jedno, dla Twojej wiadomosci, skoro uwazasz mnie za bezimienna - od
        wielu lat jestem ciezko pracujacym przedsiebiorca, nie korzystam z ukladow
        panujacych w tym kraju, uczciwosc jest dla mnie priorytetem, dzialam spolecznie
        i charytatywnie, poniewaz uwazam, ze nie zyjemy wylacznie dla siebie.

        wiosna

        • mjot1 Re: ...??? 23.09.05, 18:56
          „... Przyjacielu, wydaje mi sie, ze wystawianie opinii o kims, kogo kompletnie
          sie nie zna, na podstawie Swoich doswiadczen zyciowych swiadczy o wielce
          powierzchownym mysleniu. ...mnie po prostu obrazasz.”

          Hm... ???

          Oto rozpoczął się najpiękniejszy dzień tygodnia „piątkiempopołudniu” zwany.
          Człek wyrwał się już z tłumu i powróciwszy zaszył się w przytulnej ciszy
          chałupinki...
          Siedzę sobie i gapię się przez okno na naszą polankę powoli pogrążającą się w
          mroku, na jej króla buka i na las, za którym gdzieś tam do snu układa się
          słoneczko...
          I cóż las? Las zdaje się być ponad to ludzkie gadanie.
          Las w ostatnich tchnieniach wiaterku cichutko szemrze listkami... Zdaje się
          jakby szeptał, że dla niego byłoby najlepiej gdyby ludzie przestali tak
          zamartwiać się losem jego. Najlepiej gdyby przestali uszczęśliwiać go na swój
          ludzki sposób...
          A wówczas on odwdzięczy się tym czym obdarzał nas od zawsze. Dary te tak wydają
          się nam pospolitymi, że nie potrafimy ich już docenić... Przecie poczucie
          bezpieczeństwa, cisza, spokój i piękno są normalne jak życie i są nam należne...
          Lecz las to potęga. Las potrafi być groźny niczym zwierz ranny, niczym grom
          zaryczeć.
          A przecie utuli, ukołysze niczym najczulsza piastunka...

          Najniższe ukłony! M.J.
      • wcyrku1 Re prywatyzacja? 23.09.05, 22:11
        mjot1 napisał:

        > Basia961:
        > „Już teraz większa część lasów jest prywatna i nikomu to nie szkodzi
        >
        ____________________^____________________
        Gdyby to była prawda to
        byłoby fatalnie m.in. z powodu o którym na końcu pisze MJot.
        _______________________^__________________
        >

        >
        >
        > Freo:
        > „Sprzedaz lasów jest o tyle atrakcyjna, ...
        >
        > Ale jako ciekawostkę podam, że w okolicy niemal nie ma już lasów państwowych!
        > Nadleśnictwo po 23 zł za metr kw. sprzedało wszystko (potrezbowali na bieżące
        > utrzymanie) i nadal są leśnicy doglądający (nieodpłatnie z mocy prawa)lasów
        > prywatnych”.
        >
        ___________________^_________________________
        Czyli Freo zrobiłeś interes jak Kulczyk. kupiłeś po 23 od skarbu
        państwa które nie zapłaciło dotychczas poprzednim właścicielom - jak przyjdzie
        IKEA /w Polsce ma główną produkcję mebli drewnianych i usilnie stara sie o
        powiększenie / odkupi po 50 całą okolicę - powiat? Leśnicy sprzątają Twój
        las za darmo, byleby szumu nie robili że Centrala już lasy opendzlowała.

        ___________________^_________________________
        >
        >
        >
        >
        > ...
        > Freo. To z czegóż u licha w końcu jest opłacana ta zgraja leśników?
        > Wg mej wiedzy PGL LP zarządza własnością Skarbu Państwa. Na swą działalność
        > musi zarobić jak każde normalne przedsiębiorstwo. Nie jest utrzymywane z
        > budżetu państwa a przeciwnie płaci podatki od nieruchomości i gruntów też (mimo
        >
        > że jest to własność Skarbu Państwa). Do działalności LP należy nie tylko wyrąb,
        >
        > lecz także zalesienia. Na sprzedaż lasu potrzebna jest zgoda ministra
        > (przypominam własność Skarbu Państwa).
        > Jeszcze jedno. Ci wspominani przez Was leśnicy od tzw. „Lasów Niepaństwow
        > ych”
        > opłacani są z kiesy LP właśnie (na nich też trzeba zarobić).
        > ...
        >
        >
        > .
        > Piszecie o prywatyzacji.
        > Komu i w jakich kawałkach chcecie to posprzedawać? Może marzy się Wam
        > powszechne uwłaszczenie ot np. po siedemnaście i pół sosny na osobę i jeszcze
        > trzydzieści siedem krzewinek borówki na dokładkę?
        > By las był lasem muszą być brane pod uwagę kompleksy całe. A takiego obszaru
        > nie jest w stanie nabyć pojedyncza osoba, lecz spółka z godnym (i licho wie ...
        > Piszecie o prywatyzacji, ale ni w jednym wątku, powtarzam ani w jednym! nie
        > znalazłem przed pojęciem „prywatyzacja” króciutkiego „RE".
        > Niby żadna różnica nieprawdaż? Więc jak wg Was o Światli ma to niby wyglądać?
        >
        > Państwo nie dość że okazało się być złodziejem to jeszcze ma być paserem?
        > To na takim fundamencie chcecie budować?
        >
        >
        _________________________^__________________________

        . Ja przdstawilem swoje stanowisko w odniesieniu do tematu dyskusji
        zapoczątkowanej przez Litoraja, Ty Mjocie temat pogłebiłes poza ten wątek. A
        więc uważam że lasy powinny zostać państwowe !!! ale za te lasy powinni
        poprzedni właściciele otrzymać zapłatę/rekompensatę/!!! a jeżeli już
        prywatyzowaqnie to na pewno Reprywatyzowanie. Oczywiście złodziejstwem jest tez
        proponowanie rekompensaty 10% wartości gdy Freo może zapłacić 23zł. Tak w
        wielkim skrócie przedstawiam moje stanowisko.
        ______________________^_________________________
      • freo Re: Czy to aby ten sam kraj...? 29.09.05, 11:05
        No własnie MJocie !
        Zasadniczo twój post jest nieskończony, gdyż oprócz formy pewnego lamentu, nie
        ma tu żadnych konkluzji.

        Zatem z uwagi na charakter wypowiedzi, chciałbym ustosunkować się do pewnego,
        podanego przez ciebie faktu.
        cytat:
        >>By las był lasem muszą być brane pod uwagę kompleksy całe. A takiego obszaru
        nie jest w stanie nabyć pojedyncza osoba, lecz spółka z godnym (i licho wie
        czyim) kapitałem. Taka inwestycja musi dawać zysk. Wątpię by udziałowcy
        zadowolili się jeno produkowanym przez tę „fabrykę tlenu” czystym powietrzem.

        Otóż w mojej okolicy sprzedano (wielu) prywatnym inwestorom duży kompleks
        leśny. Każdy kupił jakiś kawałek i nikt nic nie wycina, chociaz grodzi "swoje".
        Zatem jest to dobre rozwiązanie.

        Las jest "fabryką tlenu" przy okazji, a głównie fabryką drewna (niezależnie od
        faktu czy jest państwowy czy nie). Zatem ścięcie drzew następuje w "obu" lasach
        w tym samym terminie, co należy podkreślić.

        Natomiast od ocen i decyzji na szczęście są bardziej kompetentne gremia niż MY.
        A oceny te są jednoznaczne: coś z lasami trzeba zrobić, bo kosztują za drogo
        budżet państwa i gospodarka w nich jest małoefektywna (czytaj: armia leśników).

        pozdrawiam z Polski
        • mjot1 Lamentu cd 29.09.05, 20:13
          Cóż... Nachodzi czas na człeka taki, że jeno lament z siebie wydobyć jest w
          stanie.

          Piszesz Waść: „coś z lasami trzeba zrobić, bo kosztują za drogo budżet państwa
          i gospodarka w nich jest małoefektywna (czytaj: armia leśników)”
          Hm... Czy mógłbym prosić o jakąś podstawę tego stwierdzenia?
          No, bo ja chyba czerpię wiedzę z jakichś fałszywych źródeł, które ośmielają się
          mi wmawiać, że LP nie są dotowane a wręcz przeciwnie (jak pisałem powyżej)
          uiszczają daninę do tegoż budżetu w postaci obowiązujących podatków. No chyba,
          że moje rozumienie pojęcia „podatek” jest błędne?

          Zaś, jeśli chodzi o jak to raczyłeś Waść ująć powyżej „sprzedawanie lasów na
          bieżące utrzymanie” to uprzejmie donoszę, że kwoty uzyskane ze sprzedaży
          gruntów (po odjęciu kosztów sprzedaży) przekazywane są do Skarbu Państwa.

          Raczył też Waść oznajmić: „Otóż w mojej okolicy sprzedano (wielu) prywatnym
          inwestorom duży kompleks leśny. Każdy kupił jakiś kawałek i nikt nic nie
          wycina, chociaz grodzi "swoje". Zatem jest to dobre rozwiązanie”
          A gdzież to (przy tym jakżesz dobrym rozwiązaniu) upatrujesz miejsce dla
          zwierzyny leśnej nieśmiało zapytam? W rezerwatach czy klatkach jeno?
          Bo w (jak to raczyłeś ująć) „fabryce drewna” jakoś nie widzę przyszłości
          dla „szkodnika”, jakim niechybnie jest zwierzyna płowa.

          Najniższe ukłony!
          Czytający chyba jakieś niesłuszne ustawy, dlatego lamentujący M.J.
    • ela.tu-i-tam Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 23.09.05, 00:09
      Stanowczo przeciw.

      Mieszkam we Francji od wielu lat, tu lasy sa w ogromnej wiekszosci prywatne,
      albo conajmniej nalezace do gmin.

      Prawie nigdzie nie wolno pojsc do lasu na jagody i maliny.

      Malo gdzie wolno pojsc na grzyby.

      Wogole lepiej do lasu nie wchodzic, zadnego, gdy zacznie sie sezon mysliwski -
      bo lobby mysliwych jest takie, ze rok rocznie moga "niechcacy" zabic kogos, kto
      by wszedl na spacer, maja pierwszenstwo.

      Nawet na wycieczki piesze w weekendy nie daje sie chodzic, ile razy wpadlismy
      na straznikow terenow, ktorzy nas pedzili z lesnej sciezki, oznaczonej jako
      szlak (czasem chodze na wycieczki 12-20 kilometrowe w niedziele, z miejskim
      klubem turystycznym).

      Prywatne lasy sa nie utrzymywane - rokroczne pozary na poludniu Francji, to
      prawie zawsze prywatni podpalajacy swoje terenu: tanio ! a podobno nic lepszego
      niz ogien.
    • igaaaaa kupiłam las 26.09.05, 20:01
      Kupiłam 15 h.
      jeszcze nic specjalnie nie robię. Jest tak jak było zanim kupiłam.
      Moje obserwacje:
      1.jestem okradana-ludzie z wioch wchodza i wycinaja jak leci
      2.zasyfjaja to czego nie ukradna: skaładowisko smieci butelek dętek resztek z
      różnych budów okolicznych
      3.wjeżdżaja samochodami(mimo strasznej suszy i komunikatów aby tego nie robić)
      aby je tam myć i pucować, co sobie będą koło chałupy zasmradzać
      4.ogniska,wóda,muzyka na full, ogniska,wóda,muzyka na full,wóda,muzyka na
      full,ogniska...w efekcie kupy śmieci
      5.zryte runo leśne, dosłownie
      nie wiem czy dobrze zrobiłam wywalajac forsę żeby mies kawałek swojego nieba.
    • giwia Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 01.10.05, 10:55
      PRZECIW - choc zabrano nam kawał własnego lasu po wojnie
    • mifsc Re: Prywatyzowanie lasów - za czy przeciw? 12.10.05, 22:32
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=29785607&a=30309975
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka