Dodaj do ulubionych

Bugenvilla

19.09.02, 12:20
Dzien dobry wszystkim !
Udalo mi sie wyhodowac wspaniala bugenville. Od maja rosla sobie w ogrodzie,
zachwycala kwiatami cale lato, a teraz mam problem co z nia zrobic. Wiem, ze
musze wykopac ja z ziemi, ale nie wiem co dalej. Ma ponad 2m wysokosci +
geste chaszcze boczne wiec nie bardzo nadaje sie do domu. Ogrodu zimowego nie
posiadam. Moglaby zimowac w pomieszczeniu technicznym, ale tam jest malo
swiatla. Prosze o wskazowki czy mam ja przyciac i dac jej czas na spoczynek
(co z podlewaniem), czy moze hodowac w donicy jak kwiat pokojowy, a na wiosne
znowu wysadzic do ogrodu ? A moze postapic tak jak z wczesniej opisywana
fuksja?
Dziekuje i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: Bugenvilla 20.09.02, 07:27
      Witam na forum Gazety!
      Ponieważ ostatnio coraz częściej spotykamy bugenvillę również jako wdzięczna
      roślinę doniczkową, może napisze wyczerpujący materiał o pielęgnacji tej
      rośliny. Uwaga może nie zmieścić się cały i będzie w częściach! Wbrew temu co
      się pisze bugenvilla wcale nie jest kłopotliwa w pielęgnacji i kwitną już nawet
      bardzo małe egzemplarze. Ponieważ bugenwilla tak naprawdę nie jest pnączem w
      całym tego słowa znaczeniu, można ją ciąć i uprawiać jak krzew o zwartym
      pokroju.
      Tę wdzięczną roślinę odkryto stosunkowo niedawno, a jej nazwa została nadana na
      cześć niezwykłej osobowości - Louisa Antoine’a de Bougainville’a. Był on nie
      tylko znanym osiemnastowiecznym odkrywcą, podróżnikiem, marynarzem i badaczem,
      członkiem wielu towarzystw naukowych, na przykład Królewskiego Towarzystwa Nauk
      w Londynie, ale także znanym prawnikiem i matematykiem. Nic więc dziwnego, że
      gdy francuska ekspedycja naukowa trafiła na tę niezwykłą roślinę, bez wahania
      nazwała ją imieniem wielkiego naukowca. Pnącze to ma również polska nazwę –
      kącicierń, jak wszystkie sztuczne wymyślone trudną do wymówienia i nie
      stosowaną.
      Do rodzaju bugenvillea należy około 14 gatunków krzewów, pnączy, a nawet drzew,
      ale uprawia się zaledwie sześć. Wszystkie mają bardzo podobne niewielkie
      kwiaty, otoczone trzema kolorowymi liśćmi, zwanymi przez botaników
      podkwiatkami. Są one niezwykle cienkie, w dotyku przypominają pergamin, stąd w
      wielu językach roślinę tę nazywa się papierowym kwiatem. Kwiaty zebrane są w
      duże kwiatostany, wyrastające na szczycie pędu.
      Wszystkie uprawne gatunki w naturze występują na pograniczu lasów w
      subtropikalnej części Ameryki Południowej i rosną sezonowo; czasami podczas
      długotrwałej suszy zrzucają nawet część liści. Często pokrywają gęstym dywanem
      skały, skarpy i urwiska, rzadko pną się po drzewach. Zwykle porastają krzewy,
      tworząc ogromne kępy, jak ta na zdjęciu.
      Bugenwilla, ale która?
      Hodowców oczarowały nie tylko walory dekoracyjne tej niezwykłej rośliny, ale
      przede wszystkim jej odporność na suszę i tropikalne słońce. Do tej pory
      otrzymali oni kilkadziesiąt krzyżówek i odmian, coraz obficiej kwitnących. Są
      one trudne do rozróżnienia nawet dla botaników. Kiedyś było to o wiele
      łatwiejsze zadanie, gdyż poszczególne gatunki różniły się między sobą między
      innymi barwą podkwiatków. Dzisiaj natomiast uprawiane odmiany mają kwiaty od
      czysto białych do ciemnopurpurowych, więc trudno po kolorze kwiatów określić,
      do jakiego gatunku dana roślina należy. Jakby tego było mało, odmiany
      bugenwilli wspaniałej są tak podobne do odmian gładkiej, że tylko specjalista
      ogrodnik może je od siebie odróżnić.
      Obecnie w krajach o ciepłym klimacie nie ma chyba, w którego otoczeniu nie
      rosłaby chociaż jedna bugenwilla. Najczęściej spotykana jest największa z nich –
      wspomniana bugenwilla wspaniała (B.spectabilis). Jej cechą charakterystyczną
      są duże ostre ciernie, ukryte pod liśćmi. Zdarza się, że pędy osiągają nawet 10
      metrów długości, a cała roślina może zasłonić średniej wielkości dom. Ze
      względu na rozmiary nie nadaje się ona oczywiście do uprawy doniczkowej; w
      mieszkaniu nie ma dobrych warunków do rozwoju, a jej pędy rosną bardzo szybko.
      Większość opisywanych niepowodzeń w uprawie bugenwilli dotyczy uprawy tego
      właśnie gatunku. Doskonale nadaje się on za to do ogrodów zimowych, gdzie może
      kwitnąć prawie cały rok.
      Najodpowiedniejszym gatunkiem do uprawy doniczkowej jest bugenwilla gładka (B.
      glabra). Osiąga ona niewielkie rozmiary i charakteryzuje się krzewiastym
      pokrojem. Łatwo ją poznać po podkwiatkach, które mają wyraźne żyłki, oraz po
      liściach jaśniejszych od spodu. Nazwa wzięła się stąd, że liście u tego gatunku
      nie są omszone (pokryte drobnymi włoskami) jak u bugenwilli wspaniałej. Jej
      odmiany: Sanderiana i Diana, o pełnych kwiatach i niewielkich rozmiarach, to
      doskonałe rośliny doniczkowe, polecane dla tych, którzy mają słoneczny parapet.
      Inna odmiana - Variegata, o ciemnozielonych liściach z białymi przebarwieniami,
      jest dekoracyjna nawet wtedy, gdy nie kwitnie. Z kolei Snow White jako jedyna
      wśród bugenwilli ma czysto białe podkwiatki. (B.x buttiana) to mieszaniec
      otrzymany przez skrzyżowanie bugenwilli gładkiej i okazałej. Ponieważ również
      jest dużą rośliną, nie nadaje się do uprawy doniczkowej, choć na przykład w
      Niemczech sadzi się ją często w dużych donicach i latem wystawia do ogrodu.
      Tylko z tej krzyżówki wyhodowano ponad 50 odmian!
      Bugenwilla peruwiańska (B. peruviana), opisywana często jako oddzielny gatunek,
      jest jedynie tzw. formą stanowiskową bugenwilli wspaniałej. Od pozostałych
      gatunków różni się tym, że ma liście gładkie (nie omszone). Wyhodowano 12 jej
      odmian uprawnych, różniących się wielkością i kolorem kwiatów. Istnieje jeszcze
      kilka odmian bugenwilli wspaniałej tzw. stanowiskowych. Należy do nich
      laterita, niewielka roślina, rzadko spotykana nawet w ciepłych krajach. Ma
      niewielkie podkwiatki i zwykle prowadzona jest przy ścianach, tak jak dzikie
      wino. Częściej spotykaną odmianą jest thomasi - podobnie jak bugenwilla
      wspaniała - duża, szybko rosnąca roślina o różowych podkwiatkach.
      Obecnie wszystkie te rośliny coraz częściej możemy spotkać również w naszych
      kwiaciarniach. Ponieważ ich pędy dość łatwo się ukorzeniają, warto przywieźć
      kilka gałązek z zagranicznych wojaży.
      W doniczce
      Do uprawy w mieszkaniu nadają się przede wszystkim odmiany bugenwilli gładkiej.
      Można próbować też uprawiać inne gatunki, ale – jak mówiłem - są one bardzo
      okazałe i nawet mocno przycinane szybko przestają mieścić się na parapecie.
      Poza tym rośliny silnie cięte odchorowują takie zabiegi i nie rozwijają się
      prawidłowo.
      Miejsce. Musi być słoneczne, najlepiej do tego celu nadają się parapety okien
      od strony południowej i południowo-zachodniej. W innych miejscach bugenwilla
      kwitnie słabo, gubi liście i jest podatna na choroby.
      Temperatura. Ponieważ pnącza te są ciepłolubne, w okresie wegetacji temperatura
      nie powinna nigdy spadać poniżej 18°C. Nawet nocne spadki temperatury mogą
      spowodować zahamowanie wzrostu i gubienie liści, dlatego do ogrodu możemy
      wystawiać bugenwillę dopiero pod koniec maja. Tam także powinna mieć miejsce
      zaciszne i bardzo ciepłe. Jeśli nastaną dłuższe okresy deszczowej pogody,
      bezpieczniej jest ją przenieść z powrotem do mieszkania. Zimą, w okresie
      spoczynkowym, znosi niewielkie przymrozki, ale mogą one spowodować opadnięcie
      nawet wszystkich liści.
      Pojemniki i podłoże. Młode rośliny uprawiamy w doniczkach trochę jak ze
      starszego brata, aby zbyt często ich nie przesadzać. Dla większych egzemplarzy
      powinny być one duże. Jako podłoża najlepiej użyć gliniastej ziemi zmieszanej
      ze zwyczajną ziemią do kwiatów. Podłoże nie powinno zawierać torfu ani innych
      dodatków zwiększających jego kwasowość (bugenwille najlepiej rosną w podłożu o
      pH 7-7,5). Aby ziemia nie była zbyt ciężka, można dosypać trochę perlitu.
      Dobrze jest też dodać do ziemi granulatów (żeli) chłonących wodę. Zapobiega to
      zasuszeniu rośliny, szczególnie w zimie, i gniciu korzeni, nawet jeśli
      podlejemy ją w tym okresie zbyt obficie.
      Przesadzanie. Bugenwille nie lubią przesadzania! Mają kruche i delikatne
      korzenie, więc jeśli już musimy przeprowadzić taki zabieg, powinniśmy bryłę
      korzeniowa przenieść wraz z ziemią do nowej doniczki i obsypać świeżym
      podłożem. U dorodnych okazów wymieniamy tylko górną warstwę ziemi w doniczce.
      Przesadzać rośliny możemy tylko pod koniec okresu spoczynkowego - w lutym lub
      marcu, najlepiej przed pojawieniem się pierwszych pąków.
      Podlewanie. Od marca do końca października powinno być ono dość obfite, na
      tyle, aby ziemia nie przesychała, ale nie była też wyraźnie mokra.
      Dostosowujemy je do warunków otoczenia: w upalne i słoneczne dni podlewamy
      rośliny częściej i bardziej obficie, natomiast w chłodne i deszczowe rzadko,
      tak aby nie dopuścić
      • jerzy.wozniak Re: Bugenvilla 20.09.02, 07:30
        do nadmiernego przesuszenia ziemi.
        Zima. Pnącza te w naszych warunkach klimatycznych muszą przejść przerwę
        spoczynkową. Od połowy października stopniowo ograniczamy podlewanie i
        przestawiamy rośliny w chłodniejsze (12-15°C) miejsce, najlepiej z dala od
        kaloryferów. Ponieważ w tym czasie bugenwille nie rosną, mogą stać w
        ciemniejszych miejscach. Bugenwilla gładka i wspaniała znoszą temperaturę nawet
        do 0°C, ale długotrwałe spadki temperatury poniżej 10° mogą im zaszkodzić.
        Podłoże przez cały czas powinno być lekko wilgotne, w tym czasie bugenwille
        mogą zrzucić część liści, ale nie przejmujmy się tym - na wiosnę wypuszczą nowe
        pędy i wyraźnie odmłodnieją. Jak powiedziałem wcześniej, ważne jest, aby nie
        przesuszyć podłoża, gdyż wówczas rośliny zaschną całkowicie. Pod koniec zimy
        przycinamy zbyt długie pędy (możemy też formować koronę np. w kształcie kuli) i
        przenosimy rośliny w cieple, słoneczne miejsce.
        Nawożenie. Od wiosny do jesieni co miesiąc zasilamy rośliny nawozami do kwiatów
        kwitnących. Pod koniec lata zaczynamy stosować nawozy wieloskładnikowe.
        Przycinanie. U bugenwilli x buttiana i gładkiej cięcie należy przeprowadzać
        wczesną wiosną, zaś u wspaniałej - najlepiej jesienią, po kwitnieniu.
        Bugenwillę gładką możemy ciąć i formować jak drzewko w stylu bonsai, pamiętajmy
        jednak, że do tego celu nadają się tylko niektóre jej odmiany. Ciecie powinno
        być przeprowadzane wiosną, przed wypuszczeniem młodych paków, i jesienią - po
        kwitnieniu. Jesienne cięcie nie powinno być intensywne, wystarczy tylko skrócić
        wierzchołki z przekwitłymi kwiatostanami.
        Jak je rozmnożyć?
        W warunkach domowych bugenwille najlepiej rozmnażać z sadzonek wierzchołkowych;
        wiosną ze świeżych przyrostów, latem - z półzdrewniałych. Niestety, wypuszczają
        one korzenie tylko wtedy, gdy jest wilgotno i ciepło (30°C). Dlatego pędy
        najlepiej ukorzeniać w specjalnych mnożarkach z podgrzewanym dnem. Podłoże
        powinno składać się z piasku, perlitu i ziemi do kwiatów. Wszystkie składniki
        należy wymieszać w równych proporcjach. Bugenwille można również rozmnażać z
        odkładów. W tym celu pozostawiamy jesienią 2-3 najdłuższe pędy. Przed okresem
        spoczynkowym przyginamy je i zagłębiamy ich środkową część w ziemi na głębokość
        5-8 cm. Wiosną, gdy na pędzie pojawią się nowe liście, delikatnie usuwamy
        ziemię i sprawdzamy, czy wypuścił korzenie. Jeśli tak, odcinamy pęd mateczny
        nad ziemią.
        Świeżą sadzonkę najlepiej pozostawić w ziemi do następnej wiosny i dopiero
        wtedy przesadzić starą i nową roślinę do oddzielnych doniczek. Przesadzanie
        świeżo ukorzenionych sadzonek zwykle powoduje uszkodzenie korzeni, które
        odrastają tylko podłożu o wysokiej temperaturze. Pamiętajmy, że przy zbyt
        wczesnym przesadzaniu młodych roślinek możemy je stracić.
        Szybko rosnące odmiany można też rozmnażać przez odkłady ze świeżych pędów
        robione wiosną. Do nowych doniczek przesadzamy je dopiero wczesną wiosną
        następnego roku.
        Z wizytą u lekarza
        Prawidłowo pielęgnowane bugenwille bardzo rzadko chorują (jeszcze jeden powód,
        dla którego kochają je ogrodnicy w ciepłych krajach). Niestety, często
        natomiast atakowane są przez owady wysysające z nich soki. Należą do nich
        przędziorki - miniaturowe pajęczaki, które żyją na spodniej stronie liści; ich
        obecność poznajemy po delikatnej pajęczynce. Inne szkodniki mogące zaszkodzić
        naszym roślinom to wełnowce pędowe, które wyglądają jak małe kłaczki waty, oraz
        mączliki – białe, podobne do moli owady ale znacznie od nich mniejsze (2mm
        długości); w miejscu ich występowania powstają przebarwienia liści. Wszystkie
        te owady żerują na spodniej stronie lub w kątach liści, więc co pewien czas
        dobrze jest obejrzeć te opadłe. W lecie na młodych przyrostach mogą pojawić się
        również mszyce. Wszystkie wymienione szkodniki zwalczamy, stosując doglebowe
        tabletki owadobójcze: Zielony Dom, Bayer, Tarcznik.
        Jerzy Woźniak
    • byzia Re: Bugenvilla 20.09.02, 11:44
      Bardzo dziekuje za wyczerpujace informacje. Sprobuje je zastosowac w praktyce.
      Moze sie uda.... Pozdrawiam i zycze milego weekendu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka