liscie jako okrycie

08.10.02, 22:49
Czytałam ,że opadłe z drzew liscie można z powodzeniem wykorzystać jako
okrywę na klomby . Ale czy nadaja się do tego liście orzecha włoskiego?
I jeszcze jedno pytanie dotyczące bielunia. Choć wiem już jak go przechować
zimą , zastanawiam się czy można zmniejszyć jego bryłę korzeniową podobnie
jak robi się to z niektórymi roślinami domowymi ?
Pozdrawiam ciepło i dziękuję za wskazówki.
    • lk11 Re: liscie jako okrycie - odpowiedź 09.10.02, 07:34
      Nie wiem jak z liśćmi z innych drzew ale na pewno do okrywania klombu nie
      należy używać liści z "orzecha włoskiego".
      Powodem tego jest to, że te liście posiadają związki hamujące rozwój innych
      roślin rosnących w pobliżu. Jeśli położysz je na swoim klombie, to podczas
      opadów i gnicia liści, związki te dostaną się do gleby.
      Podobnie jest z samym drzewem orzecha, które nie lubi sąsiadów w swoim pobliżu.
      Oprócz wydzielania wspomnianych związków bardzo mocno wysusza glebę.
      Liście z orzecha nie należy wrzucać do kompostownika. Najlepiej je spalić.

      Pozdrawiam
      lk11

    • jerzy.wozniak Re: liscie jako okrycie 13.10.02, 21:52
      Witam na forum Gazety!
      Liście na okrycie to stara szkoła rozsiewaczy chorób grzybowych. Większość
      bowiem chorób zimuje w opadłych liściach ( szkodników też np. Szrotówek o
      którym ostatnio głośno bo niszczy kasztanowce też zimuje w postaci poczwarki
      zamelinowany w uschłym liściu). Najlepiej, rosliny okrywać słomą lub
      agrowłókniną. Jeśli już stosujemy liście ( nie mając wyjścia) to wybieramy
      wolno rozkładające się i suche. Liście orzecha nie nadają się do tego celu.
      Nie warto grzebać przy bieluniu, a oprócz tego na pewno nie będzie mu służyło
      uszkodzenie bryły korzeniowej. Pamiętajmy że podłoże u roślin takich jak
      datura nie powinno nigdy całkowicie przesychać (nie może też być mokre)
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
    • ignorrant Przeciw szkodliwym mitom... 24.10.02, 18:55
      ew.sa napisała:

      > Czytałam ,że opadłe z drzew liscie można z powodzeniem wykorzystać jako
      > okrywę na klomby . Ale czy nadaja się do tego liście orzecha włoskiego?
      > I jeszcze jedno pytanie dotyczące bielunia. Choć wiem już jak go przechować
      > zimą , zastanawiam się czy można zmniejszyć jego bryłę korzeniową podobnie
      > jak robi się to z niektórymi roślinami domowymi ?
      > Pozdrawiam ciepło i dziękuję za wskazówki.


      Witam!


      Z mojej wieloletniej praktyki wynika, że liście są najlepszym materiałem
      okrywowym zarówno latem jak i zimą...

      Przede wszystkim dlatego iż jest to materiaŁ naturalny i bio-degradowalny...
      Gnijące liście wytwarzają ciepło oraz zapobiegają wysuszeniu i przemarzaniu
      gleby..

      Również pod liśćmi i głównie pod liśćmi rozwija się życie gleby: cały
      skomlikowany świat grzybów, bakterii, drobych zwierząt...

      To właśnie liście są naturalną ściólką w lasach, tak że w parkach naturalistcyh
      stosuje się jako naturalny materiał okrywowy...

      Pozatem ziemie liściowe uważane są za najlepsze gatunki podłoży...

      Mitem jest dość rozpowszechniony przesąd o rzekomej konieczności palenia liści,
      aby zniszczyć zimujące patogeny...

      Dzieje się wręcz przeciwnie: w takim podłożu rozwiją się tzw nadpatogeny, które
      pożerając szkodniki przywracają naturalna rownowagę biologiczną, ktora w
      ogrodach prawie zawsze jest zaburzona...

      Dzięki ściólkom w glebie rozwijają się grzyby saprofityczne i mykoryzowe, które
      zwiększają odporność naszych roślin...

      Również mity dominują na temat drzew o twardym drewnie, jak olchy, dęby,
      orzechy.., ktorych liśćie, drewno, kora zawierają duzo garbników...

      Garbniki powodują uruchomienie żelaza, więc przeciwdziałają chlorozie...

      Scióka z liści stanowi rownież kryjówkę wielu pożytecznych zwierząt jak choćby
      biedronki, złotooki i wiele innych...

      Również znany producent rododenronów pan Jan Ciepłucha jest zwolennikiem
      ściółek naturalnych...

      Oto link:
      www.cieplucha.com.pl/?lang=pol&str=0
      Można tam znaleźć wiele światłych porad wynikających z ogromu doświadczeń tego
      zasłużonego ogrodnika, szczególnie polecam forum, gdzie dyskutowalem już na ten
      temat...

      Oczywiście w poradach gazetowcych i książeczkach pseudo-ogrodniczych sporo jest
      jeszcze takich przesądow...
      Dlatego zachęcam do korzystania z wiarodnych źródeł...

      I porad doświadczonych expertów praktyków, a nie niedzielncych dzialkowców
      i "teoretyków", co naczytali się najglupszych porad ze szmatławych gazetek...

      Pozdrawiam!

      Ignorant
      +++
      • jack_ Re: Przeciw szkodliwym mitom... 25.10.02, 09:42
        ignorrant napisał: min.

        >
        > Z mojej wieloletniej praktyki wynika, że liście są najlepszym materiałem
        > okrywowym zarówno latem jak i zimą...

        Maciek ...To Ty :)
        Masz nowy nick...;)
        • jerzy.wozniak Re: Przeciw szkodliwym mitom... 25.10.02, 21:52
          Dziękuję Jack jak zwykle za obiektywne słowa. Powiem szczerze, że z twoich
          krótkich i rzeczowych wypowiedzi jestem zadowolony nawet jeśli będziesz miał
          całkiem inne zdanie. No i oczywiście wielkie, dzięki że znów włączyłeś się do
          pomocy. Dzięki temu nie tylko ja tu pomagam i z tego bardzo się cieszę. Pomoc
          polega na tym, że się nie psioczy, ale podaje argumenty i one właśnie świetnie
          brzmią w twoich wypowiedziach. jeszcze raz dziękuję
          Jurek

          No a poza tym to dajcie sobie spokój niech pisze co chce.
      • lk11 Re: Ignorancja ignoranta ? 25.10.02, 20:36
        Witam.
        Pan ignorrant chyba uprawia las a wszystkie inne, oprócz drzew rośliny
        przykrywa uschniętymi liśćmi. W lecie zamiast uschniętych stosuje świeżo
        zerwane.
        cytat: "Z mojej wieloletniej praktyki wynika, że liście są najlepszym
        materiałem okrywowym zarówno latem jak i zimą..."
        Pan ignorrant nie słyszał nic o kompostowaniu ?

        Biorąc miarę polityczną nasz adwersarz w sytuaje się na prawo od LPR-u.

        Pozdrawiam
        lk11


        • jack_ Re: Jak to z liśćmi bywa??? 26.10.02, 10:27
          Coż ...sam jestem zwolennikiem stosowanie okrycia w miare jałowego -kora, torf
          może trociny ale...(zawsze jest jakieś ale...) bywa że z "braku laku" okrywam
          liśćmi bukowymi czy dębowymi ( twarde ) zawsze suchymi - nie okrywam nimi
          zimozielonych nigdy nie miałem problemów bo liście są suche i z nie porażonych
          drzew ( oczywiście zdaję sobie sprawę że stosowanie liści niesie ze soba ryzyko
          przenoszenie chorób grzybowych... ale czy zawsze???
          Na stronie Ciepłuchy czytam "Zaleca się ściółkowanie gleby torfem, igliwiem,
          liśćmi dębowymi, bukowymi bądź korą." - nie sadze by taki produceny z
          doświadczeniem wpuszczał ludzi w maliny...
          Mysle że to kwestja podejścia - istnieje ryzyko więc bezpieczniej okryć korą...
          ale podobnie jak np: przy nawożeniu trawnika gdy pyta mnie osoba bez
          doświadczenia proponuje nawóz "trawnikowy" sam stosuje cztery różne
          jednoskładnikowe ( bo tak taniej ) ale ...trzeba mieszać we właściwych
          proporcjach i dawać we właściwych dawkach, terminach...itd...
          Na pewno nie będę okrywał liśćmi orzecha bo ich działenie alleopatyczne jest
          udowodnione...
          Cóż ...zostałem niejako wywołany do odpowiedzi i stąd tekstu więcej niż
          standardowe 2 linijki...;)
          • ew.sa Re: Jak to z liśćmi bywa??? 04.11.02, 21:32
            Dziękuję za wszystkie wskazówki, ale byłoby wspaniale gdybyśmy odnosili się do
            siebie z większą życzliwością ,nawet jeżeli nie zgadzamy się we wszystkim. I
            proszę , nie przenosmy sympatii ( i antypatii) politycznych do ogrodu.
            Chciałabym tu trochę odpocząć , a jak Państwo?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja