piasia
30.12.05, 19:36
Nie oszalałam!
To białe padające nie rzuciło mi się na mózg!
Jestem zdrowa na ciele i umyśle, przepełniona życzliwością do świata i
dlatego zapraszam Was na grzybobranie. I tych, którzy (szczęśliwi ludzie)
mieszkają tuż przy lesie, i tych, co do lasu albo na podmiejskie łąki mają
jeno rzut beretem (czyt. 10 minut jazdy tramwajem) a także tych, którzy
mieszkają w samym środku osiedla.
Bo grzybów teraz wysyp ogromny!
Jeśli tylko rośnie w Waszej okolicy stara wierzba (albo jest ścięty pień po
starej wierzbie) to idźcie tam czym prędzej i obejrzyjcie ją dokładnie.
Być może w szczelinach kory umieściła się zimówka aksamitnotrzonkowa - pyszny
a mało znany grzyb.
Mieszkańcy lasu niech się nie zapuszczają głęboko w las - te grzyby rosną na
obrzeżach.
Więcej informacji tudzież zdjęcia - tutaj:
www.bio-forum.pl/messages/2/25037.html
Kto raz zobaczy prawdziwą zimówkę, z jej trzonkiem jak z mokrej, brązowo-
czarnej aksamitki, ten nie pomyli jej z żadnym innym grzybkiem. I lekki
zapach surowej ryby (wyczuwalny zwłaszcza w czasie mycia grzybów) wyklucza
pomyłkę.
Najlepsze są smażone panierowane.
A więc - jak tylko stopnieje śnieg - na grzyby! Zimówki rosną do kwietnia!
A jak do kwietnia śnieg nie stopnieje - to nic. Można zbierać te co rosną na
pniach ponad śniegiem.
A tych najbliżej mieszkających zapraszam na grzybobranie do Częstochowy. Mogę
być wspaniałomyślna, bo zimówek u mnie dostatek, a i tak nikt nie dojedzie,
bo drogi zawiało i zasypało na amen....