Dodaj do ulubionych

PRL - wspomnienie

20.01.06, 07:44
Witajcie, chodząc do szkoły podstawowej, a były to lata 80 poprzedniego
wieku, jedynym źródłem informacji o kwiatach było czasopismo : "Kwiaty".
Tam był kącik hobbysty, gdzie poznawało się ludzi i wymieniało się
roślinkami. Nie było takich możliwości zakupu roślin jak dziś, więc handel
wymienny kwitł. A jakie macie Państwo wspomnienia związane z roślinami z
przeszłości ?
Pozdrawiam
Przemo Jakubowski
gg:7721862
Obserwuj wątek
    • mirzan Re: PRL - wspomnienie 20.01.06, 08:14
      Był jeszcze działkowiec, Hasło Ogrodnicze, Owoce Warzywa wiaty,i książki.
      Działkowcy wymieniali się roślinami,czego skutkiem były wysokie umiejętności
      w mnożeniu roślin i opiece nad nimi.Wtedy nikt nie pytał jak się robi trawnik.
      Spotkałem się z liliami dzięki Kwietnikowi,w drugim numerze na okładce było
      zdjęcie lilii bulwkowatej,zainteresowanie trwa do dziś.
      Powstało Polskie Towarzystwo Miłóśników Lilii,pod partronatem NOT.Zorganizowano
      pierwsze wystawy lilii, pierwsze giełdy wymiany i kupna cebulek w
      Skierniewicach.Na tej imprezie we wrześniu brały udział setki ludzi z całego
      kraju.Każdy mogł sobie pozwolić na powrót z torbą zakupów.A najtańsza cebulka
      lilii kosztowała tyle co 50 paczek papierosów,czyli 150 zł.Stargazer 1000zł.
      Każda roślina była cenna, bo wymagała trochę trudu, aby ją dzobyć.
      Mirzan
      • przemoaj5 Re: PRL - wspomnienie 20.01.06, 08:34
        Witaj,
        Tak umiejętności rozmnażanie były zdecydowanie wyższe niz dziś.
        A co do czasopism... Mieszkałem w malym miasteczku i miałem 8 lat jak
        zacząlem czytac, wiec pozostały mi tylko "Kwiaty" jako czasopismo dostepne w
        kiosku ruchu.
        Pozdrawiam
      • wami41 Re: PRL - dobre czasy 20.01.06, 19:13
        Ja pamietam z czasow PRL zle rzeczy ale tez pamietam dobre. W tych czasach byl
        chroniczny brak wszystkiego ale jak sie cos dostalo to mialo to swoja klase i
        wartosc. W ksiazce ogrodniczej byly omowione wszystkie warzywa, kwiaty, krzewy
        i drzewka. Teraz musisz kupic wiele ksiazek i stracic wiele pieniedzy aby
        uzyskac to samo co w czasach PRL z jednej ksiazki. Wiecej, na polkach ksiegarni
        leza zle przetlumaczone kicze ogrodnicze o ogrodach angielskich,uprawie bambusa
        czy angielskich roz.Brrrrrrrrrrr
    • horpyna4 Re: PRL - wspomnienie 20.01.06, 09:25
      Możliwości zakupu ciekawych odmian bywały w PRL-u na kiermaszach, ale odbywały
      się one bardzo rzadko (mam na myśli Warszawę). W rezultacie kolejki do
      niektórych stoisk były dłuższe, niż w sklepach mięsnych.
      • mirzan Re: PRL - wspomnienie 20.01.06, 10:33
        Kolekcjonowanie roślin wymagało wysiłku.Teraz można kupić prawie wszystko.
        Na początku lat osiemdziesiątych, składaliśmy się w kilku i kupowaliśmy cebulki
        z Holandii przez firmę Polkomex.Kupić można było całą skrzynkę, było co
        wymieniać, z tymi co kupowali inne.Przy okazji zakupu lilii można było kupić
        czy wymienić inne rośliny.Co rok planowałem urlop na wrzesień na giełdę
        skierniewicką.
        Mirzan
        • przemoaj5 Re: PRL - wspomnienie 20.01.06, 10:44
          A moja przygoda byla taka..... Miałem jakis adres w angli firmy ogrodniczej...
          i napisałem:

          Interesuję sie roślinami. Mam 9 lat. Prosze o kolorowe katalogi.


          Efekt był taki że przyslano mi całe opakowanie cebulek i nasion (próbki).
          Sasiadki z zazdrości umierały.


          A Anglicy zrobili pewnie to z litosci...


          Pozdrawiam
          Przemo Jakubowski
          • horpyna4 Re: PRL - wspomnienie 20.01.06, 11:09
            Chyba jednak nie z litości, tylko mieli taki zwyczaj wysyłania próbek. Nie
            podejrzewam ich o aż taką bystrość, żeby wiedzieli o powodach do litości.
    • ewsy1 Re: PRL - wspomnienie 20.01.06, 11:45
      Witam
      Przez ten wątek odkurzyłam stary album ze zdjeciami mojego ogródka, który
      miałam w latach 90-96. Z czasów wcześniejszych pamietam ogródek mojej mamy - co
      roku przekopywany w całości, co roku inny układ ścieżek (zawsze kółko albo romb
      w środku) i obsadzany roślinami jednorocznymi. Ja "na swoim" poszłam w stronę
      postępu - udało mi sie kupić nasiona skalniaków i w dwa lata miałam setki
      sadzonek ( niestety tylko czterech gatunków). Na początku lat 90-tych już
      prawie wszystko było, ale za drogie i za daleko. Potem zostałam mieszczuchem,
      teraz od roku znowu mam działkę i jest super - jest wszystko i niedrogo, trudno
      wybrać, chciałaby mieć wszystko. Myślę, że największa zmiana to - trawniki
      (kiedyś były tylko na osiedlach) i iglaki - niewiele osób prywatnych je miało.
      Chyba nieznane ogółowi były rododendrony - pamiętam jak zszokował mnie ich
      widok w maju Niemczech. Za to było mnóstwo narcyzów i piwonii - jedyne kwiaty
      wieloletnie jakie pamiętam z dzieciństwa.
      Pozdrawiam
    • foxtrot3 Re: PRL - wspomnienie 20.01.06, 14:08
      Ach gdzie te czasy kiedy na 8 marca pedzilo sie tulipany,frezje.Bylo minelo a zyc tsza nadal.Ale pomimo wszelakich utrudnien milo sie wspomina tamte czasy;)
      oczywiscie z perspektywy lat
      Pozdrawiam Jack
      • przemoaj5 Z perspektywy..... lat 20.01.06, 14:31
        Ale chyba nie chcemy powrotu......
        • horpyna4 Re: Z perspektywy..... lat 20.01.06, 15:13
          Jeszcze czego! A kysz, a kysz...
          • foxtrot3 Re: Z perspektywy..... lat 20.01.06, 15:55
            Swieta racja
        • mirzan Re: Z perspektywy..... lat 20.01.06, 16:51
          przemoaj5 napisał:

          > Ale chyba nie chcemy powrotu......

          Miałbyś kiedyś wielki kłopot.Nie nadążyłbyś z produkcją.Na co komu
          tak się narobić.
          • przemoaj5 :) 21.01.06, 12:43
            Cóż... moje dziecko często sie pyta jak kiedyś było.
            Ostatnio sie pytał czy w latach 80 była alektryczność....


            A to fakt... ze często ogódki to rabatki z jednorocznymi. Ogródek podzielony
            na kwadraciki trójkąciki.

            Pozdrawiam
            Przemo Jakubowski
            • 7777777s Re: :) 21.01.06, 20:29
              a ja w młodości zastanawiałam się jak się tak ludziom chce tak kopać i kopać w
              tej ziemi, a teraz sama to robię i to z wielkim zaangażowaniem, no cóż, świat
              się zmienia,ludzie też
              • przemoaj5 Re: :) 21.01.06, 21:55
                Witaj,
                A ja jak miałem 5 lat i grzebałem z ziemi ludzie zastanawili sie skade takie
                zainteresowanie ?..... Każdy przypadek jest inny.
                Przemo Jakubowski
                gg:7721862
                • wini3 Re: :)wini3 22.01.06, 10:46
                  Ja też byłam przypadkiem, tylko wcześniejszym. Wsród zagonów ziemniaków miałam
                  grządkę z klarkią . Widać ją było z daleka i wszystkich dziwiła i zachwycała.
                  Nikt tego nie znał. A strach przy przemycaniu cebulki tulipana z Warny? Jakbym
                  wiozła kilogram heroiny. Ale udało się i tulipan do dzisiaj rośnie a jest
                  wyjątkowo olbrzymi. Zdobywanie było fascynujące ! Ale mimo wszystko wolę
                  spokojnie kupować.
    • freo Dajcie spokój z tym PRL-em 22.01.06, 11:07
      Tylko zimę srogą wywołaliście. Ja proponuję o PRL zapomnieć, a wtedy szybciej
      wiosna przyjdzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka