Dodaj do ulubionych

Co robić w lutym?

03.02.06, 14:14
Czekam na wiosnę, ale może już teraz trzeba coś zrobić w ogrodzie, o czym nie
wiem? To znaczy, ja w ogóle o ogrodnictwie mało wiem, więc może moglibyscie
podsunąć mi kilka spraw, którymi należy zająć się w lutym?
Czy trzeba już ciąć drzewa owocowe? Co z innymi pracami?
Anka
Obserwuj wątek
      • joasia72 Re: Co robić w lutym? 03.02.06, 22:53
        Ja na szczęście pobieliłam wcześniej. W styczniu było takie słoneczko i jednocześnie mrozy - bałam się o drzewka. Z przycinaniem jeszcze poczekam, podobno mają jeszcze wrócić pożądne mrozy.
        A tak już by się chciało coś pogrzebać...

        pozdrawiam
        Joanna
    • ewa553 Re: Co robić w lutym? 04.02.06, 09:00
      wlasnie. mnie tez juz ponosi. pod pretekstem dokarmiania ptakow chodze do
      ogrodu i az mnie rece swierzbia, zeby sie zabrac do jakiejkolwiek pracy.
      wspomniano tu o bieleniu drzew. nie zrobilam tego jeszcze, a teraz sa
      trzaskajace mrozy. czytalam jedynie, ze musi byc sucho przy bieleniu. przy
      mrozie chyba JEST sucho??? to jak, moge w tym miesiacu przy mrozach bielic?
          • enlilu Re: Co robić w lutym? 04.02.06, 15:31
            ewa553 napisała:

            > Pytanie jest, czy przy mrozie mozna bielic?
            >
            Jak zelżeje, bo w srogie mrozy pędzel zamarza. ;-) Przecież nawet zalecają zimą
            poprawiać bielenie nawet dwukrotnie.
            Enlilu
            • nnike Re: Co robić w lutym? 04.02.06, 18:11
              enlilu napisał:

              > ewa553 napisała:
              >
              > > Pytanie jest, czy przy mrozie mozna bielic?
              > >
              > Jak zelżeje, bo w srogie mrozy pędzel zamarza. ;-)

              :))))))))))))))))))))))) Ale można spróbować spryskiwaczem ;)
    • ewa553 Re: Co robić w lutym? 07.02.06, 16:40
      bylam wlasnie w ogrodnictwie i nabylam ziemie do moich "szklarni" parapetowych.
      bede siac ogorki i jakies kwiaty. siejecie po jednym ziarenku ogorkow czy
      wiecej? przepraszam za naiwne moze pytanie, ale jestem nowicjuszka.
      Mam tez namowiony piekny mocno pachnacy bez, ale to musze poczekac az ziemia
      sie rozmrozi. potrzebuje jeszcze fiolki i konwalie do szczescia, ale nie chce
      kupowac tylko poszukam kto co ma.A! i zamowilam jeszcze u Pana Ogrodnika
      barwinek, zwany tu Vinca major/minor.
      • brynia2 Re: Co robić w lutym? 07.02.06, 16:46
        Zastanawiam się, czy na ogórki nie jest za wcześnie? One bardzo szybko rosną.
        Jeśli się mylę, niech ktoś mnie poprawi. Ogórki to chyba lepiej siać po jednym
        ziarenku.
      • amadyn Re: Do Ewy553 07.02.06, 17:58
        Ogórki do rozsady siejemy dopiero pod koniec kwietnia. Co innego pomidor,
        którego produkcja rozsady trwa prawie dwa miesiące. Ten możesz siać w połowie
        marca ( w domu ). Rozsadę ogórka i pomidora sadzimy do gruntu po 15 maja.
        amadyn
    • jacekp11 Re: Co robić w lutym? 07.02.06, 23:16
      Jesli końcowka lutego będzie bezmroźna z odwilżą na lekkim plusie możesz sadzić
      lub przesdzać większość iglaków, które w tej chwili są w stanie
      uspienia.Luty/marzec to dobry czas na to.
    • ewa553 czy ta pogoda sie ustatkuje????? 08.02.06, 18:50
      do licha, najpierw nie moglam malowac drzew, bo byl mroz. Od wczoraj mrozu nie
      ma, temperatury plusowe i co? Nic, DESZCZ moczy mi drzewka, a malowac trzeba
      suche. Energia mnie rozsadza, tak bardzo chcialabym cos zrobic a tu ogorkow nie
      sadzic, bo za wczesnie, drzew nie malowac, bo mokre. TO CO JA MAM ROBIC z ta
      nagromadzona ogrodowa energia??:))))))
      • senczek Re: Co robić w lutym? 14.02.06, 11:56
        Wykaraskałam się z choroby, więc korzystając z Waszych rad, pobiegłam do sklepu
        po ziemię, aby sobie poprzesadzać...
        I co? Wydałam już majątek na różne roślinki. Boże mój, głupieję i nie chcę tego
        białego za oknem....
        A - uzupełniłam też sikorkom słoninkę i przydybałam mojego psa, jak wdrapywał
        się po nią po siatce. A ja myśłałm, że sikorki mają taki apetyt... Człek głupi
        do śmierci...
        A co z Waszymi emocjami?
        Anka
          • senczek Re: Co robić w lutym? 14.02.06, 12:22
            Bryniu, kupiłam byliny i coś podobnego do liliowca, ale napiszę o tym jutro, bo
            w pracy nie mam nazw, a tępa jestem do nich. W skrócie kupiłam cos różowego,
            żółtego i czerwonego :-)
            Anka
              • senczek Re: Co robić w lutym? 15.02.06, 08:43
                No więc Bryniu, kupiłam Eremurusa (lub eremerusa) w dwóch kolorach - pani
                mówiła, że to nie jest to samo co liatra, którą mam i nie lubię jej. Ale
                poszukałam w internecie i okazało się, że jest to coś bardzo podobnego.

                Kupiłam Amarylisa belladonnę - z tego co czytam w internecie, to niestety do
                uprawiania tylko w domu.

                Oraz Arum italicum - no może z tego jedynie będę zadowolona?

                Tak więc zakupy do niczego, a na dodatek znowu spadło to białe... Trzeba będzie
                znowu kulig dzieciakom zrobić - błeeee.

                Pozdrawiam, Anka
                • mirzan Re: Co robić w lutym? 15.02.06, 08:54
                  senczek napisała:

                  > No więc Bryniu, kupiłam Eremurusa (lub eremerusa) w dwóch kolorach - pani
                  > mówiła, że to nie jest to samo co liatra, którą mam i nie lubię jej. Ale
                  > poszukałam w internecie i okazało się, że jest to coś bardzo podobnego.

                  Eremurus, pustynnik, to jedna z najładniejszych roślin ogrodowych
                  i nie ma nic wspólnego z liatrysem.Kwiatostan osiąga wysokość ponad 2m
                  i ma setki kwiatków.Najwyższe są różowe.Mnoży się z nasion, ale zakwita
                  dopiero po kilku latach od wysiewu.
                  Mirzan
                  >
                • agnie_cha Re: Co robić w lutym? 15.02.06, 08:55
                  O właśnie, też widziałam w sklepach i eremusa i arum, ja to sadziłąm na jesieni
                  bo według moich książek to są to cebulki jesienne. A teraz pojawiło się to w
                  sprzedaży i na opakowaniu jest napisane, żeby sadzić wiosną. Cebulki są
                  holenderskie, no chyba Holendrzy wiedzą co robią, ale ja zgłupiałam od tego.
                  Zmutowali to jakoś? To w końcu co?
                  pozdrawiam
                  • senczek dziękuję Wam: Mirzan i Nike! 15.02.06, 09:49
                    Uratowaliście mi dobry humor! Jestem pod wrażeniem Waszej wiedzy.
                    Czy dobrze zrozumiłam, że mogę posadzić eremusa na piszaczystej glebie i w
                    nasłonecznionym miejscu? Potrzebuję czogoś pod moją brzózkę...

                    A czy ten amarylis naprawdę nie będzie rósł w ogrodzie?
                    Anka
                        • nnike Re: Nike - proszę! 15.02.06, 11:03
                          senczek napisała:

                          > A co to znaczy gleba dobrze zdrenowana? Czy piaszczysta jest taką?
                          > Naucz mnie, proszę!
                          > Anka

                          Jest. Myślę że chodzi o przepuszczalność, a więc nie może być gliniasta.
                          Ale piaszczysta to za mało. Musi być żyzna.
                          Na pewno ktoś, kto się dobrze zna jeszcze napisze, bo ja to tak na chłopski
                          rozum ;)
                            • brynia2 Re: Nike - proszę! 15.02.06, 12:06
                              Witam wszystkich :-)
                              Aniu, widzę, że zakupy powiodły się. Ten pustynnik jest cudny, dobrze, że
                              kupiłaś. Nie mam takiego cuda w ogrodzie, ale teraz niewykluczone, że też kupię.
                              Piękne ma kolory, a do tego taaaaki duży. Trzeba będzie bardziej się nim
                              zainteresować.
                            • nnike Re: Nike - proszę! 15.02.06, 15:30
                              senczek napisała:

                              > na chłopski to myślę tak samo :-) To może nasypać na wierzch torfu? Jak
                              myślisz?

                              Nasypać! A nawet wymieszać z piaskowym podłożem :)
    • cereusfoto Re: Co robić w lutym? 15.02.06, 08:57
      Mam pytanie - czy nasiona można wysiewać w temperaturze 15-17 stopni - czy
      zaczną w takiej temperaturze kiełkować. Na opakowaniach jest npisane, że sieje
      się już w lutym, ale nie mam temperatury 20 stopni. Czy nie zmarnują się
      nasionka? Może poczekać do marca?
      • brynia2 Re: Co robić w lutym? 15.02.06, 12:52
        Ewo, a co będziesz wysiewać? Pytam, bo zżera mnie typowa babska ciekawość.
        Ja np. wczoraj wsadziłam do skrzynki cebule tulipanów, o których zapomniałam
        jesienią, taka ze mnie gapa.
          • brynia2 Re: Co robić w lutym? 15.02.06, 14:31
            senczek napisała:

            > Bryniu, dlaczego do skrzynki? Może głupio pytam, ale myślałam, że wsadza się od
            >
            > razu do ziemi?
            > Anka

            Masz rację, że wsadza się do gruntu, ale ziemia teraz jak kamień, wszystko
            przysypane śniegiem i nawet nie mogłabym trafić w odpowiednie miejsce. Babeczki
            doradziły mi, że do skrzynki też można, więc tak zrobiłam. Postawiłam ją za
            oknem na parapecie, przysypałam śniegiem i wkrótce mam nadzieję spoglądać na te
            wiosenne cuda z odległości kilku centymetrów, a odmiana pięęękna.
        • ewa553 Re: Co robić w lutym? 15.02.06, 14:05
          ja bede wysiewac dopiero po nastepnej pelni ksiezyca i to przede wszystkim
          ogorki. no i lewkonie i malwy. zobacze co jeszcze.
          bardziej mnie niepokoi to, ze na niektorych torebeczkach z nasionami - np.
          pietruszka czy groszek pachnacy, pisze zeby juz w marcu wsadzac bezposrednio do
          gleby. oby pogoda nie nawalila! w kazdym razie zaczyna sie cos dziac na niwie
          ogrodniczej!
        • cereusfoto Re: Co robić w lutym? 15.02.06, 14:59
          Chciałam zasiać coleusa wielobarwnego ( mieszankę )ale piszą, że w temperaturze
          20 stopni więc się trochę przeraziłam. Mogę posadzić do doniczki z ziemią i
          postawić w nieogrzewanym pokoju ale od strony południowej z duuużżżyyymmm
          oknem? Tylko ta temperatura - będzie pewnie w pochmurne dni ok. 15 st. Nie za
          mało? Nie chcę by się zmarnowały - w zeszłym roku zachorowałam na coleusy w
          różnych barwach - wyglądały cudnie na rabatkach i donicach w Lądku Zdroju.
          Chciałabym je potem wysadzić do dużych donic na tarasie - a może bezpośrednio
          do gruntu ( tylko nie wiem czy to dobry pomysł bo to raczej rośliny
          doniczkowe ).
          • brynia2 Re: Co robić w lutym? 15.02.06, 15:58
            Coś Ty, one nadają się też do gruntu. Ja, poźnym latem kupiłm nasiona koleusa
            Roko o powycinanych liściach, bo też zaplanowałam sobie kompozycje w skrzynkach,
            ale przeraża mnie to, że one są bardzo wrażliwe na brak wody. Sądzę tak po
            koleusku, który mam w domu. Obawiam się, że trzeba będzie przy nich non stop
            konewką wywijać. Jeśli się mylę, niech mnie ktoś poprawi. Na moim opakowaniu nie
            pisze, że trzeba 20 st. Pisze, że wysiewać w szklarni lub ciepłym inspekcie,
            wymaga pikowania.
            • cereusfoto Re: Co robić w lutym? 16.02.06, 07:47
              Mnie też nie wydaje się by szczególnie było wodolubne - przecież zaobserwowałam
              duże ilości na kwietnikach w centrum uzdrowiska i nikt tak się nie martwił, by
              je podlewać codziennie. A z deszczem przecież różnie bywa.
              Dokupiłam wczoraj jeszcze nasiona mieszanki kwiatów letnich oraz tzw. Dywan
              Japoński - też mieszanka tyle, że podobno róznych często rzadkich kwiatów -
              podobno kompletnie niewymagających ani odpowiedniej gleby ani stanowiska - to
              mi pasuje - sieję "gdzie popadnie" i mam piękne kwiaty.
              P.S. Uwiążcie mnie, bo znów dziś coś kupię !!!
          • hanka31 Re: Co robić w lutym? 15.02.06, 22:06
            KOleusy bardzo dobrze wyglądaja w kompozycji w skrzynce z innymi rocznymi i
            nie tylko kwiatami. Zawsze zostawiam na zime w domu matkę co ładniejszych
            koleusów i właśnie dzisiaj zrobiłam sadzonki pędowe na nowe nasadzenia. Nie
            zauwazyłam aby były szczegolnie potrzebowskie na wode. W jednej skrzynce rosły
            po 1 sztuce: Czerwony koleus, nemezja. lobelia / kępka /niecierpek, pelargonia
            i heliotrop rosło super przed sadzeniem do ziemi dałam nawoż wolnodziałający i
            po trzech miesiacach tak koło czerwca tez raz na tydzien zasilałam do
            kwitnacych.Trzeba tytlko pamietac aby obrywac niepozorny kwiatek koleusa.W tym
            roku tez wysieje ale jeszcze ciut za wczesnie wystarczy wysiac w marcu.W
            gruncie tez dobrze sie prezentują.
    • wm11 Re: Co robić w lutym? 16.02.06, 21:51
      Witam! A myslałem, że tylko ja tak mam, że co rano wyglądam za okno, czy juz
      jest zielono albo czy mogę chociaż wyjść pogrzebaćw ziemi :) Skutek tego taki,
      że coraz częściej nawiedzam sklepy ogrodnicze i oczywiście zostawiam kupę kaski
      .... A to niedobrze dla budżetu domowego... Podsumowałem wczoraj moje zakupy z
      tego tygodnia i załamałem się... Około 40 torebek nasion... Zaraz sobie
      tłumaczę, że mam nowy ogród i tyle trzeba napewno. :) Przeraża mnie tylko to, że
      w drodze do pracy codziennie mijam sklepy ogrodnicze a do wiosny jeszce trochę
      czasu... Niestety...
      • ewa553 Re: Co robić w lutym? 17.02.06, 08:42
        Ty tylko przechodzisz kolo sklepow ogrodniczych, ktore przynajmniej rano sa
        zamkniete:))) ja wykazuje sie absolutnym brakiem charakteru i jezdze do duzego
        ogrodnictwa! Na dodatek zamowilam przez internet katalog roz, wczoraj dostalam
        i caly niemalze wieczor wybieralam, podliczalam i ojej! co mnie czeka.
        Ile bym nie nabyla, jakos sie to zagubi w ogrodzie.....
        do tego mam problem z trawnikiem, ale o tym zaloze osobny watek z prosba o rady.
        • agnie_cha Re: Co robić w lutym? 17.02.06, 09:01
          Ja codziennie coś kupuję. A to nasionka a to bulwy czy inne cebulki. Złożyłam
          sobie w końcu obietnicę, że kupuję tylko w odcieniach niebieskiego, bo tego
          koloru jest najmniej i może to mnie uratuje.
          pozdrawiam
    • wiosna20051 Re: Co robić w lutym? 17.02.06, 11:44
      mozna tez poogladac ogrodowe wideo :)

      www.bhg.com/bhg/category.jhtml?categoryid=/templatedata/bhg/category/data/GardeningVideos.xml

      pozdrawiam
      wiosna

      www.in-tra.com.pl/galeria/galeria.htm
    • ewa553 Katalog roz 17.02.06, 14:35
      dla tych ktorzy roze lubia - katalog mozna zamowic, ale nie wiem czy do Polski
      wysla. W kazdym razie w internecie zobaczyc i sie pozachwycac mozna...
      www.rosen-tantau.com
          • ewa553 Re: Katalog roz 17.02.06, 16:55
            co Ty mowisz! Na zime sie je podcina, opatula i na drugi r0ok kwitna znowu. Jak
            to roze. Przy jednym gatunku nawet przeczytalam, ze kwitna do pierwszych mrozow!
                • halfoat Re: Katalog roz 17.02.06, 20:00
                  Właśnie problem w tym, że nigdy nie urosną porządnie, skoro każdej zimy mróz je
                  kosi. Z rabatowymi nie ma problemu, usypiesz kopczyk ziemi dla ochrony przed
                  mrozem i spokój. Zresztą i tak się je przycina. Ja chciałbym puścić pnącą na
                  drzewo, dlatego nijak nie da się jej okryć. Mam też wielką krzaczastą, tak coś
                  koło 2-2,5m wysokości. Parę lat temu przemarzła niemal do ziemi. Fajnie
                  odrosła, ale po tej zimie chyba znów będzie trzeba przyciąć przy samej ziemi.
    • brynia2 Re: Co robić w lutym? 17.02.06, 16:27
      Znowu byłam w ogrodniczym, ale poszłam tylko pozerkać. I co? I kupiłam takie cuda:
      1. Słonecznik ogórkolistny
      2. Rzodkiewka Candela di Fuoco (b. długa, czerwona odmiana)
      3. Ogórek melonowy (bardziej z ciekawości, bo owoce ma dziwne)
      4. Pomidor karłowy Yellow Pear Shaped (też z ciekawości, bo owoce żółte, kształt
      gruszki)
      5. Pomidor koktajlowy "czereśniowy" Pokusa

      Nie powinnam wchodzić do takich sklepów, tylko przykuć się do
      kaloryfera....(najbardziej pasowałyby mi kaloryfery w jakimś centrum ogrodniczym)
      • wm11 Re: Co robić w lutym? 17.02.06, 19:23
        Ha ha! :) No juz myśłałem, że ze mną niedobrze, ale widzę wszystko w normie. Nie
        jestem jedyny. :) Dziś znowu coś kupiłem... Tym razem jednoroczne...
        Nawet nie wchodziłem do ogrodniczego - byłem w markecie spozywczym :) Żona się
        na mnie obraziła i powiedziała,ze jeżeli jeszcze jedna torebkę nasion zobaczy w
        mojej kieszeni, to mi później zupę z nich ugotuje. Na swoje nieszczęście do
        pracy chodzę też na drugą zmianę i skeply, które mijam sa otwarte. Hmmm... ale w
        sumie o bulwach i kłaczach nie wspomniała.... :)
        • malinarak Re: Co robić w lutym? 17.02.06, 20:16
          Oo, jak miło czytać takie posty.
          Ja też juz nasion nakupowałm i nie mogę doczekać się wiosny.
          Kilka torebeczek pomodorków, sałaty( 5 odmian), no i oczywiście jednoroczne.
          A dzisiaj rano ,jak szłam do pracy to.....ptaszki świergoliły.
          Świergoliły tak radośnie!!Chyba niedługo wiosna, chyba niedługo wiosnaaaaaaaa.
          Pozdrawiam,bardzo radosna MAlina
        • cereusfoto Re: Co robić w lutym? 18.02.06, 17:37
          O rety, a ja myślałam, że na tę przypadłość "chorują" wyłącznie kobiety. Aleś
          mnie zaskoczył( miło ) - a z Twoją żoną to wszystko w porządku? Bo jakoś tak
          odstaje od reszty....
          • klemens28 Re: Co robić w lutym? 20.02.06, 09:43
            :D Tak, wszystko ok z żoną :) Ogrodem w naszym domu zajmuję się ja, stąd to
            zdenerwowanie. A fasolowej nie lubię. :)
            P.S. Zmieniłem adres na klemensa, tamta skrzynka mi sie popsuła :(
    • senczek Re: Co robić w lutym? 21.02.06, 08:50
      Płaczę, bo dzięki Nike dotarłam do sprzedawcy róż i wyśmiał mnie, że u nich
      jeszcze śnieg po kolonana a mnie przypiliło... Powiedział,żeby się wstrzymać, a
      ja już tak chcę wiosny.
    • brynia2 Znowu o koleusach.... 21.02.06, 21:10
      Wracam do tematu o koleusach. Kto wysiewał nasiona i ma w tej dziedzinie wiedzę?
      Czy można prosić o dokładną instrukcję jak, co i kiedy? Myślę, że inni też
      chętnie skorzystają z tej nauki.
      Pozdrawiam, Benia
      • cereusfoto Re: Znowu o koleusach.... 22.02.06, 07:58
        Odważyłam się wysiać - choć u mnie nadal temperatura w domu ok. 17-18 st. ( dla
        mnie OK ale czy dla nasion też? ). Wysiałam w sobotę na poprawienie sobie
        zimowego nastroju. Pomogło ale na jak długo? Może gdy coś wyjrzy z ziemi to
        będzie weselej. Do doniczki o średnicy ok. 35 cm. wsypałam uniwersalnej ziemi i
        wsypałam zawartość z 3 opakowań ( pewnie grubo przesadziłam w ilości ale te
        nasionka są tak niepozorne jak mak, że prawie niewidoczne ). Wszystko
        przysypałam delikatnie ziemią i podlałam. Mam nadzieję, że cokolwiek
        wykiełkuje. Marzą mi się te dwubarwne i te z żółtymi i pomarańczowymi listkami.
        Ehhhh.
        • brynia2 Re: Znowu o koleusach.... 22.02.06, 09:14
          Temperaturę w domu mam identyczną :-)
          Wczoraj zrobiłam 10 sadzonek z koleusa zielono-białego, wsadziłam do wody, one
          bardzo szybko wypuszczają korzonki. Mam jeszcze do wysiania właśnie koleusa
          Roko. Otworzyłam paczkę, a tam w środku taka drobnica, że eh. Z tym to nawet
          Kopciuszek miałby problemy.
          Widziałam w którymś Kwietniku z tamtego roku taką odmianę, o której piszesz,
          pomarańczową, śliczna jest po prostu, ale w sklepach nasion nie widziałam. Są
          tylko tych popularnych odmian. Dzisiaj też planuję wysiać.
          Będziemy w kontakcie, na razie, Benia
      • jorybka1 Re: Co robić w lutym? 03.03.06, 18:18
        A mnie bazylia!! Taki początek wiosny u mnie na parapecie. A tak na marginesie,
        przeczytałam wszystkie Wasze wypowiedzi i podbudowałam się !! Już myślałam ,ze
        tylko ze mną coś nie tak,ze ostatni grosz na badylki moge wydać. Na początku
        mojej ulicy w zeszłym roku otworzyli sklep ogrodniczy. Możecie sobie wyobrazić
        co się działo! Wracając do domu zawsze tam zaglądałam i rzadko kiedy
        wychodziłam z gołymi rękami. I taz juz marzę o tym aby w ziemi ryć.
        Bryniu, nie przymierzając jak moje kreciki.Pozdrawiam .
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka